| nie cytuje sie prywatnych postow;
W przypadku takich kuriozow - nie widze przeszkod. Co wiecej, osoby ktore
beda chcialy z takim osobnikiem podyskutowac, dwa razy sie zastanowia, czy
warto.
Choć "zgrabniej" byłoby nie identyfikować autora tych kuriozalnych wypowiedzi.
Niechby pozostał anonimowy, bo chodzi tu nie o adres czy nazwisko, tylko o
postawę.
| ludzie (np. ja) pisza szybko, czesto bez
| zastanowienia a juz na pewno bez czasu i ochoty na sprawdzanie
| ortografii...
To swiadczy - wedlug mnie, oczywiscie - o brakach w wychowaniu, w kulturze,
czy jak to jeszcze zwac. Ja np. swoje posty staram sie redagowac starannie,
i czytam je przed wyslaniem - pospiech nie jest moim zdaniem
usprawiedliwieniem dla niechlujstwa.
Tak jest, świadczy albo o braku erudycji i marnych kwalifikacjach językowych,
albo o niskiej kulturze języka i nonszalancji. Można, oczywiście, zrobić błąd -
nikt nie jest doskonały, jednak jest to zawsze błąd. Pisze i mówi się tak, jak
się myśli. A to, jak się myśli, określa (do pewnego stopnia) "jakość" człowieka.
Lekceważące oświadczenie: "nie mam czasu bawić się w ortografię" nie jest żadnym
usprawiedliwieniem. Równie dobrze można by powiedzieć: "nie mam czasu myć się".
Pozdrawiam offtopicznie,
Teo
Jak wyżej.
CeliKa
P.S. Jeśli zdarzy mi sie popełnić błąd w pisowni czy w gramatyce, to proszę
bardzo zwrócić mi na to uwagę. Może być nawet złośliwie, byle dowcipnie. -:))
C.
"...nie spełnia przesłanek nieodpłatnego świadczenia..."
dzięki, o to mi chodziło :-)
Wg mnie w czasie kontroli dobrze jest:
1) miec wydrukowaną, gotową do okazania licencję o wolnym
oprogramowaniu (najlepiej po polsku, bo niewielu urzedników zna
języki zachodnie);
2.) umieć wskazać serwery, z których ściągnięta została dana
wersja (dla potrzeb udowodnienia, że oprogramowanie nie jest
kradzione- to jest osobna kwestia do dyskusji :) );
3.) posłużyc się argumentem, że nieodpłatne świadczenie powstaje
tylko wtedy, gdy produkt powszechnie odpłatny jest udostępniany za
darmo (taka sytuacja nie występuję przy publicznie dostepnym, wolnym
oprogramowaniu)
4.) nie traktować darmowego oprogramowania jako składnika
majątkowego o wartości 0.
5.) jeżeli mamy dokument np. fakturę na zakup czasopisma z programem
to lepiej okazać od razu, kiedy spytają o oprogramowanie.
jesli wogule on wie co to netykieta
Nie przesadzajcie ! W netykiecie nie piszą nic o tym,
że nie można pokazywać piękna języka polskiego poprawiając
nieco poziom "ortograficznej" wiedzy interlokutorów....
Nieznajomość zasad ortografii nie dyskredytuje człowieka
całkowicie a tylko świadczy o jego mizerii umysłowej
(niemożność przyswojenia sobie zasad pisowni jest jakimś
rodzajem upośledzenia... w tym wypadku funkcji pt. "pisanie").
Co innego tzw "literówki", robione w pośpiechu - a co innego
błędy, które normalnych ludzi "zwalają z nóg" ! Te ostatnie
można (a nawet TRZEBA !) poprawiać u ludzi. Niech się czegoś od nas nauczą !
Pozdrowienia
:)
Czuryl
Nie rób ze mnie Januszek leniucha
Nie robie. Zwracam Ci tylko uwaga na praktyczna strone zagadnienia - z
ktorej sam sobie zdajesz sprawe o czym swiadczy teza postawiona przez
Ciebie w tytule tego watku.
owszem czasem bawię się w napisy ale tylko
w poprawki bo języków nie znam(niestety).
Zeby zrobic napisy wystarczy znac jezyk w ktorym sie te napisy robi.
Zweryfikowalem to praktycznie. Mozna uzyc translatora, mozna przepisac
napisy z jakiegos polskiego wydania (np kaseta VHS z wypozyczalni)
etc.
Ale coś tam w tej dziedzinie
robię...nie szukaj mojej wstawki że poprawki uczynił i tak dalej bo ze mnie
skromny chłopak a i nie jestem pewny czy w tej dziedzinie to tak można się
przyznawać (i to do jakiegoś piractwa nie przykleją)...więc dlaczego mam nie
zapytać czy ktoś tam w domowym zaciszu czegoś nie wyprodukował.Pewnym to
można być tylko śmierci a pyzatym wszystko jest możliwe....Więc
zapytałem...
Nikt juz nie bierze takich pytan na powaznie. Takie sa realia - co za
tym idzie kazdy kto je lekcewarzy stawia siebie w szarym swietle... Po
za tym jezeli ktos przetrzymuje napisy w domowym zaciszu i z
premedytacja ich nie udostepnia (a sa tacy) to myslisz, ze odpowie na
Twoje pytanie?
Zauwaz ze odpowiedzi dostaja tu tylko Ci, ktorzy autentycznie z
obsluga wyszukiwarek maja klopoty i podstawowych informacji w Sieci
znalezc nie potrafia, badz tez z domu wyniesli zwyczaj taki, ze
wszystko dostaja na tacy. Ja zaliczam ich do zbioru glupcow.
januszek
:: Jednak wydajac co najmniej 400 funtow miesiecznie
:: na zycie i mieszkanie, bez mozliwosci pracy i tak sie one skoncza.
:: A nie chce ich wydawac niepotrzebnie.
:: Jesli z ta niechecia do wydawania wiz studenckich jest to
:: prawda to wole poczekac troszke i pojechac w kwietniu.
A co sie zmieni dla Ciebie w maju? Praca bedzie ta sama, za grosze, w
niedogodnych godzinach i miejscach, w dodatku powstanie drugi, czarny
rynek pracy dla Polakow, pracujacych sezonowo i w tym czasie
pobierajacych swiadczenia w Polsce (przez co stawki godzinowe spadna
jeszcze bardziej).
Nawet bez wizy studenckiej znajdziesz prace na czarno na pare
tygodni, pouczysz sie jezyka i - to najwazniejsze - bedziesz mial
czas na poszukanie lepszej roboty: zdajesz sobie sprawe, co tu sie
bedzie dzialo w maju? Nikogo nie obrazajac, po kilka tysiecy jeleni
na raz bedzie szturmowac Job Centres albo snuc sie wokol POSK, gdzie
"sciane placzu" zastapia polskie a szemrane biura posrednictwa pracy.
Skad przekonanie, ze w maju nie bedziesz musial szukac zajecia przez
kilka dobrych tygodni?
Tak czy inaczej - zycze jak najlepiej
M.
podczas tortur:
Nie musi byc jasnowidzem, wystarczy ze np poprosi o wycofanie postu, lub
zasugeruje ze nie ten czas nie to miejsce w dosc asertywny sposob.
Moze tez zapytac w jakim celu test był wysłany.
Jasnowidzem musi być, żeby wiedzieć, że to nie typowy przypadek trollowania
testowego tylko post osoby mającej wyjątkowy problem *wyłącznie* z tą grupą.
OSobiste wycieczki, niech kieruje pod prywatny adres, prawda?
Osobiste są wtedy jeśli mu taki test poślesz na priv. Tutaj są to wypowiedzi
publiczne.
To nie jest czat dla małolatów.
Zgadza się, toteż obowiązuje netykieta.
Ze swojej strony odpisalem koledze (tamtemu) mailem, niestety adres
ktory sobie wybral nie istnieje (otrzymałem zwrot od admina z info ze
wysłałem na nieistniejący adres) wiec, chyba jakos publiczny to ten
kolega nie jest....
A odrotowałeś ten jego adres? - bo tak sobie myślę, że znowu wypisujesz co
ci ślina na język przyniesie.
Pozostałych przepraszam za zamieszanie, bo wiem ze czasem glupoty sie
pojawiają,
I tyle starczyło wysłać w odpowiedzi na pierwszy post zamiast tej części o
kołku a temat byłby zamknięty.
Zdrowe podejście - zrobiłem coś źle, przepraszam i kończę temat. Próby
zwalenia odpowiedzialności za własny błąd na kogoś innego, "bo mógł to czy
tamto" świadczą raczej kiepsko o osobie piszącej.
Usługi internetowe:
-założę maila
-zrobię strone internetową, razem z umieszczeniem ją na serwerze http://
A tak na marginesie, to te Twoje uslugi mozna o kant dupy rozbic.. ale..
moze swiadczysz uslugi w zakresie nauki nowej odmainy jezyka polskiego,
ktora to nieustannie krzewisz... jesli tak, to ja jestem chetny, wkoncu
trzeba sie uczyc jezykow... ;))
Witam,
Ostatnio wysłałem TB około 20 załączników (pliki długie nazwy) .DOC. Nie
bardzo wiem co się stało. Do klienta dotarły pliki z pozmienianymi nazwami
AT000xxx.doc !!!!
Ma ktoś jakiś pomysł o co chodzi ?????
Po pierwsze: masz nieskonfigurowany OE. Nie masz deklaracji charsetu i
produkujesz krzaki: http://www.evil.pl/pip/OE.html lub
http://konfiguracja.pochta.ru/oe/
Po drugie: w języku polskim stosuje się prawie wyłącznie pojedyncze
znaki przestankowe. Pisanie pięciu wykrzykników, czy piętnastu,
świadczy jak najgorzej o piszącym.
Po trzecie: jedynie przed otwierającymi nawiasami, przed dywizem i
przed otwierającym cudzysłowem zostawia się odstęp. Wszystkie inne
znaki przestankowe pisze się bez odstępu.
Po czwarte: co do problemu z nazwami załączników to wydaje mi się, że
jest to związane ze sposobem, w jaki TBird je zapisuje, gdy... Ale o
tym potem, gdy naprawisz pierwsze trzy rzeczy.
Sztygar wyskrobał(a):
chcialem tylko powiedziec: ja pierdole!
nie pozdrawiam,
Sztygar
...jak bedziesz miał coś madrego do powiedzenia to daj znac, bo jak na razie
to posługujesz sie tylko jezykiem którego uzywa margines społeczny...to
tylko swiadczy o Twoim wychowaniu...i poziomie...
Stojący od 1884 r. na Ostrowie Tumskim w Poznaniu obelisk upamiętniający
Jana Kochanowskiego musi ustąpić miejsca pomnikowi Jana Pawła II. Taką
decyzję podjął arcybiskup poznański Juliusz Paetz.
Jan Kochanowski był tytularnym proboszczem - mówiąc dzisiejszym
językiem - poznańskiej katedry. Ponad 100 lat temu postawiono mu tu
pomnik,
ku pokrzepieniu serc i w obronie polskiej mowy, prześladowanej przez
zaborców. Teraz obelisk został zdemontowany, a po renowacji znajdzie
miejsce
po drugiej stronie placu katedralnego, mniej eksponowanej i rzadziej
odwiedzanej przez turystów.Zebrano z dziennika "Trybuna"
Myślę że nie należy rozpatrywać tego tak ogólnie. Pańska nietolerancja w
stosunku do religi jest nazbyt widoczna. Nie twięrdzę że J. Kochanowskiemu
nie należy się szacunek, nie twierdzę również że jego pomnik powinien byc
przesuwany w inne miejsce. Zmierzam tylko do poszanowania przez Pana naszego
rodaka Papieża, który przecież tak wiele dobrego zrobiół dla Polski, a w tym
również dla Pana. Jak wielkim jest człowiekiem świadczą olbrzymie rzesze
ludzi (również ateistów) przybywających na spotkania zarówno w Polsce jak i
za granicą.
Samo istnienie pomnika kogokolwiek świadczy o wielkim szacunku dla tej
osoby. A czy ten pomnik stoi w samym środku placu czy 20 m od niego, czy to
jest takie istotne. Proszę o chwilę refleksji.
Pozdrawiam
"a wiec jestes komunista, mowiac szczerze jestem zaskoczony, i to bardzo
bardzo, a moze sie jednak przejezyczyles? albo ja zle odczytuje
wykrzyknik w twoim stwierdzeniu?"No i się wyjaśniło. Wysyłasz mnie żebym się douczył a sam nie zrozumiałeś
negacji logicznej.
skoro popelniasz tak oczwiste bledy jezykowe do glowy by mi nie przyszlo
zeby to tak interpretowac szczegolnie, ze stosuje sie cos takiego: =/=
wtracenia nie pasujace do tresci wprowadzaja jedynie zamet i swiadcza o
przeroscie formy nad trescia u piszacego
JP II powiedział "Zanim zaczniesz oceniać innych, oceń siebie", a ja powiem
ci tak: zanim zaczniesz wysyłać ludzi, żeby się douczyli, docz się sam.
zacznij od podstaw czyli od netykiety, do jezyka polskiego wrocimy
pozniej
: Tak sie sklada, ze AS jest jezykiem coraz bardziej zorientowanym
obiektowo.
: I warto to wykorzystywac.
ale AS to inna sprawa. Wiadomo, że jego użycie opiera się za każdym razem na
podobnych zasadach. Mi chodziło tu jednak o sam projekt.
: takie zmienianie poprzedniej strony swiadczy o podejsciu "projektanta"
do
: swojej pracy. rozumiem przez to robienie stron TYLKO dla pieniedzy, a to
: jest IMHO beee
:
: Tylko co to ma wspolnego z pytaniem Bozeny??
a czy koniecznie musi mieć coś wspólnego? Nie każę tego nikomu czytać
(zresztą to lekka przesada z twojej strony) Jeśli Cię to tak bardzo drażni,
to zajmij się likwidowaniem wszelkiego spamu i offtopicowych pytań, które
czasem pojawiają sie na tej grupie - życzę powodzenia :)
ale dzisiaj spotkałem się z klientem, który zażyczył sobie możliwość
samodzielnego updatu strony - newsy i upload jakiś pdf'ów. Myślałem, że może
oddam mu stronę wraz z fla, ale on przecież nic by z tego nie zrozumiał
(tak jak ja rok temu) wiec bede kombinował żeby to wszystko jakoś
zautomatyzować. Zapewne powstanie mix: flash + html + php + mysql. Wg mnie
oddawanie plików źródłowych nie ma najmniejszego sensu, chyba, że firma
zamierza oddać stronę w opiekę innemu webmasterowi. W innym wypadku kazałbym
ponieść firmie dodatkowe koszty.
...hmm - zresztą o czym ja do was "rozmawiam"?!
| This is a multi-part message in MIME format.
| ------=_NextPart_000_000B_01C308A7.5F94BE10
| Content-Type: text/plain;
| charset="iso-8859-2"
| Content-Transfer-Encoding: 8bit
Wybacz, ale nie wiem co to i po co to podajesz?.
| , oczywiście mówisz to "pod publikę"
| gdyż sam dobrze wiesz, że nie dasz rady
| mnie zablokować. (Twoja wiedza jest za
| mała)
A jesteś tego taki pewien przygłupi nauczycielu, to kiedy najdziesz
mój dom.ROTFL nie ma to jak śmiech z rana od razu człowiek się lepiej
czuje.
I widzisz!? w ogóle mnie nie blokujesz skoro
cytujesz moje posty.
| [............................]
Już ci pisałem śmieciu nie jest to grupa poświęcona językowi
polskiemu, a jak już się tak czepiasz to popraw jedną ze swych
sygnatrek bo jest w nich błąd.
2. To, że widziałeś gdzieś błąd świadczy iż mimo zapewnień
o ignorowaniu moich postów czytasz je z uwagą.
3. Jest w dobrym tonie podpowiedzenie komuś o błędzie.
Pozdrawiam - Andy_K.
naprawde sorry !!!!!!! ale po co takie ostre slowa. To byla pomylka. Jestem
nowym userem i mi sie troche pomylilo. Wiecej nie bede. A poza tym twoj
jezyk za dobrze o tobie nie swiadczy
Ty kretynie gdzie z tym załącznikem !!!!!!!!!!!!
Chyba Cię pojebało !!!!!!!!!!!!
naprawde sorry !!!!!!! ale po co takie ostre slowa. To byla pomylka.
Jestem
nowym userem i mi sie troche pomylilo. Wiecej nie bede. A poza tym twoj
jezyk za dobrze o tobie nie swiadczy
| Ty kretynie gdzie z tym załącznikem !!!!!!!!!!!!
| Chyba Cię pojebało !!!!!!!!!!!!
Mój jezyk moja sprawa ...
A jak tak każdy chcałby wysyłać załączniki to przez ile byś ściągał
całą grupę... Widze że jeszcze nie zdajesz sobie z tego sprawy...
Pozd.
Piter
Jeszcze raz przepraszam (lajam sie unizenie)
Ale pierwsze ploty za koty...
| naprawde sorry !!!!!!! ale po co takie ostre slowa. To byla pomylka.
Jestem
| nowym userem i mi sie troche pomylilo. Wiecej nie bede. A poza tym twoj
| jezyk za dobrze o tobie nie swiadczy
| | | Ty kretynie gdzie z tym załącznikem !!!!!!!!!!!!
| Chyba Cię pojebało !!!!!!!!!!!!Mój jezyk moja sprawa ...
A jak tak każdy chcałby wysyłać załączniki to przez ile byś ściągał
całą grupę... Widze że jeszcze nie zdajesz sobie z tego sprawy...Pozd.
Piter
o bosh...co za nietolerancja...
oka, niech pani wielkie serce przytuli do piersi nasze grupowe biedactwo i
rozwiaze wszystkie jego problemy: podaruje mu plytke tedeusza, ktorej pewnie
do tej pory nie znalazl i znajdzie mu autorow piosenki, o ktorej walorach
artystycznych swiadczy chociazby cytowany refrenik. ja pozostane w swojej
nietolerancji, ale zeby nie wypasc tak calkiem strasznie, to wypije dzisiaj
piekne rosyjskie wino musujace za powodzenie twojej misji, a od jutra bede
staral sie byc troche lepszym czlowiekiem i zanim skomentuje glupote (bez
zadnych aluzji do twojej zacnej osoby) ugryze sie 3 razy w moj wredny jezyk,
gra?
:D
| Dziadek
| Bo nigdy (zazwyczaj) nie pozostawia się setki przy życzeniach tylko
| podkłada
| ładną, uzgodnioną z młodymi muzykę. Bywa jednak że jeden ktoś, bardzo
| ważny - Babcia co już niedługo ...
| Otóż to albo poprosic Babcie by powtórzyła przed kamerą życzenia później.Tylko koniecznie niech podkłada głos pod obraz, żeby był dokładny
postsynchron :-P
=============
chyba ten wystawiony język świadczy o ironii :-)
Oczywiście nie może tu być mowy o jakimkolwiek
postsynchronie (to tak dla ścisłości)
Można natomiast usiąść przy babci gdy muzykanci dadzą odpocząć
i nagrać to co Babcia ma to powiedzenia.
AdamCCS
Co zatem, gdy mam w ustawieniach zarowno quality, jak i bitrate?
quality...oczywiscie ustawiaj na high...swiadczy hmm...jakby to powiedziec
najprosciej-o poswieceniu czasu na daną klatke renderu, czyli dokladniej
renderuje, ale dluzej i odwrotnie...no wlasnie i tu dixowate
divx pro 5.02,..0.3, jakies tam alpha 3.11,xVid itd itp, sam musisz wybrac
sobie codecs ktory Ci najbardziej podpasuje
DVD odtwrzajacym vcd, to moge miec problemy z divX'em?
...koledzy przslali w poscie powyzej linki.... naprawde poczytaj! ..warto
VCD - to nie jest divx! ...videocd uzywa formatu mpeg1-to zupelnie co
innego
slyszalem o dtwarzaczach mpeg4, ale nie spotkalem w polsce w sprzedazy
(zwroc sie w archiwum...bylo pisane cos o odtw.divx4, ale to wciaz malo
dostepne..i nowosc)
I jeszcze jedno. Czy Microsoft upublicznil sowj kodek mpeg-4?
tak
z postu ponizej
oczywiście słowo "czyli" nie należy tu rozumieć dosłownie bo bajt to nie
bit.
Adam CSS
:)))) oczywiscie Adam, ale z postu widac , ze kolega nie ma pojecia w ktorym
kosciele dzwony bija.... a latwiej bedzie koledze zrozumiec choc z czym co
sie je, gdy nie bedziemy mu gmatwac sprawy i powiemy to jak najprostszym
jezykiem
krotko mowiac Robert
rozroznij...divx (mp4) "raczej" odtwarzanie na kompa :)
mpeg1 (vcd) i na kompa (przez jakis player windvd, powerdvd itp symulujący
dvd) albo na odtwarzacz DVD... i to tez nie kazdy... np starsze modele sony
nie czytaja wypalonych plytek vcd
posluchaj...deinterlace sciagnij w VD..dobra rada
pozdrawiam
Jarek
To wiedz Tomaszu, że w takim przypadku częsći elektronicznych w języku
polskim musi być dokładna nazwa producenta lub importera. A na podzespoły
komputerowe tj. HDD, Drukarki, Skanery, Monitory itp. Musi BYĆ INSTRUKCJA PO
POLSKIEMU !!!!Bliższe info znajdziesz w PIH-u.
Na "częsći"? Na części to może i musi być oznaczenie producenta, ale to
nie jest przedmiot dyskusji. Sprawa dotyczyła polskiej instrukcji a nie
oznaczenia, bo do tego zdaje się odwoływałeś w poradach jak zwracać
sprzęt. Przypominam - dotyczyło ram'u.
Poza tym wymienione przez Ciebie HDD i np monitor to dwa różne towary z
punktu widzenia prawa handlowego i obrotu gospodarczego. HDD to część
zamienna a monitor to wyrób gotowy będący artykułem powszechnego użytku.
To że do monitora MUSI być instrukcja tego nikt nie podważa. Wrzucanie
jednakże wszystkiego co się tyczy komputerów do wspólnego wora:
"podzespoły komputerowe" świadczy o tym że pomimo że zarzucasz mi
ignorancję sam, bez obrazy, piszesz bzdury.
Tak czy inaczej, nie ma o co toczyć bojów. Zainteresowani sami sobie
znajdą na jakiej podstawie mogą zwracać sprzęt, jeśli będą chcieli.
Nie regulaminy grup dyskusyjnych ucza mnie interpunkcji,
a przyjete przez RJP zasady ortografii i interpuncji jezyka polskiego.A szczegolowo moglbys wyjasnic, co Ci sie nie podoba?
Nic nie jest źle z twoją interpunkcją [1]. Moja wypowiedź miała zasygnalizować
panu T. J. że zrobił literówkę konfigurując swój czytnik. I świadczył o tym
średnik, myślnik i nawias na końcu.
[1] chociaż polskie teksty powinno pisać się alfabetem polskim, a nie
angielskim, tak, wiem, że to nie interpunkcja
jesli mnie cytujecie to chociaz ze zrozumienie nikogo nie nazwalem glupkiem
!! i nie mowie tu o gustach moim zdaniem przebijanie czego kolwiek jest bez
sensu a jeli tobie sie to podoba to mozesz chodzic nawet z gwozdziami w
nosie mnie to poprostu szczypie. A z 2 strony to wyobrazasz sobie swoja
matke ze ma przekluta warge i kolczyk w nosie ?? oraz jezyku ??
Chcesz nos spoko mysle ze z tego sie wyrasta
| | A kto madry przebija pepek :| wogle przebijanie nosa wargi i innych
tego
| | typu organow czy to jest madre ?? piekniejsci jestescie z tym??| Liga Polskich Rodzin?
"A kto madry przebija pepek..."
nie wolno twierdzić że każdy kto przebija pępek bądz inne organy jest
głupi. Jest to kwestia gustu. To tak jakbyśmy mówili że człowiek jest
głupi bo chodzi w dresach. A najpierw zastanówmy się czy ten człowiek
jest głupi od tego że nosi dresy?| Gdzie w wypowiedzi Huberta jest retoryka LPR? Do poglądów tego
ugrupowania
| bardzo mi daleko, lecz też uważam, że przekuwanie pępków, języków i warg
| jest trochę bezsensowne.no retoryka LPR - co jest nowe to odrazu jest złe i nie dobre...
świadczy o tym ironia w wypowiedzi Huberta. Większość tego nie robi to
nie może robić tego nikt bo nie zostanie to stolerowane przez większość| A gdzie tu ograniczenie wolności osób chcących przekuć różne części
ciała?no przez nie tolerancji do tego typu rzeczy. Gdyby Hubert zaznaczył że
to inny przebieg sytuacji niż wtedy gdy głosi że kto jest okolczykowany
ten jest głupi
Staś to chłopiec, który jest godny miana bohatera. Wyróżnia się wśród swych
rówieśników wzrostem i siłą. Uwagę zwraca jego wysportowana sylwetka. Nieb
ieskie oczy i jasnoblond włosy kontrastują z opaloną cerą.
Staś posiadał wiele umiejętności, a natura obdarzyła go wybitnymi zdolnośc
iami. Doskonale radzi sobie z klawiaturą - zawsze trafia do celu. Cieszy się
sławą jednego z najlepszych pływaków w letnim bajorze postów z grupy dysku
syjnej alt.bb. Świetnie pono jeździ Konno. Ponadto łatwo przyswaja sobie w
Biegle włada językiem . Bohater budzi nasz podziw swym postępowaniem i cec
hami charakteru. Przyjaźnie odnosi się do ludzi bez względu na rasę i poch
odzenie. Jego posty świadczą o jego życzliwości i szczerości. Cechuje równ
ież troskliwość i opiekuńczość. Jest dobry, serdeczny i umia pocieszyc. Zc
hwyca nas niezwykłą szlachetnością. Słusznie o nim powiedział kapitan Klos
s:"Takiego chłopca nie widziałem, chłopiec-bohater".
Pozdr
Draeszcz
Prawda to, że odszedł w zapomnienie?
Mam w domu (ukrainskie) wydanie przedwojennej ksiazki o Lwowie znanego
historyka ukrainskiego Krypiakiewicza.
Wydanie zostalo opatrzone wspolczesna przedmowa, przypisami, spisem nazw
ulic, itp. oraz OBJASNIENIAMI slow, ktore dla wspolczesnego czytelnika moga
byc niezrozumiale. Oto niektore z nich (w nawiasie tlumaczenie wspolczesne):
plantaciji (zeleni nasadzennia);
restawracija (restoran);
smok (zmij)
kopec' (pahorb);
mohyla (kurhan);
szkilka derew (rozsadnyk)
spizewa (bronzowa);
pidijmalo (czastuwalo);
gzymsy (karnizy);
derzawa cla (orenda mytnyc);
sklepowyj (kramnycznyj);
oficyna (flihel);
wpysowe (wstupnyj wnesok);
kondyhnacija (jarus);
pleban (paroch);
kotara (portjera);
didyczna derzawa (spadkowa orenda);
psoty (pakosti);
itd.
Nie wiem, na ile Krypiakiewicz pisal miejscowa gwara, ale powyzszy spis
rzeczywiscie swiadczy o kierunku zmian w jezyku.
Katia
Witam
Owszem to niedopatrzenie wyszło w bardzo niedobrym momencie.
Ale z drugiej strony według mnie to się ma nijak do bycia lub nie
informatykiem. Możesz znać wszystkie kodowania na pamięć,znać formaty
wszystkich nagłówków, testujesz nowy program, a tu ups (bo nie piszesz
nagłóków sam, tylko robi to program). No i fakt moją winą było, że nie
sprawdziłem najpierw programu (mój pierwszy post).A może to, że nie
uczestnicze w żadnych grupach dyskusyjnych też jest przegięciem? Wydaje
mi się, że takie błędy powstające w czasie użytkowania programów są
dziełem i informatyków i nie. Bo tak naprawdę doskonała znajomość wielu
języków programowania, technologii, API nie zapewni, że nie pojawią się
takie byki. No cóż mam nauczkę na przyszłość, kiedy będę wysyłał
ważniejsze informacje:)
Dziękuję za wszelkie konstruktywne komentarze, za destruktywne
równierz, ale to świadczy już o ich autorach;)Teraz lepsze kodowanie?
Pozdrawiam
Łukasz
Pytanie moje: Gdzie zacząć [..]?
...
| Chce rozpoczac wspolprace z firmami z UE.
| Firmy te beda wystawiac fv na usluge wirtualna (domeny, hosting) - jak
| odliczyc vat od ceny?
| Jak to rozliczac w vat7 w Polsce?Witaj,
abyś mógł to wpuścić w koszty, to faktura ta musi mieć podstawowe
informcje w języku polskim, także wyliczenia VAT w języku polskim.Tu masz pare informaji: http://www.vat.pl/pages/i/1025.php
cytat:
"Faktura wystawiona w walucie obcej powinna zostać przeliczona na złote
stosownie do zasad obowiązujących w podatku dochodowym i w rachunkowości,
a wynik tego przeliczenia powinien zostać umieszczony na fakturze.
Obowiązek ten dotyczy podatników prowadzących:
- księgę przychodów i rozchodów;
- księgi handlowe."
Tylko czy bedzie mogl odliczyc VAT naliczony przez zagranicznego kontahenta,
bo wydaje mi sie ze nie.
Usługa de facto bedzie swiadczona na jego rzecz poza granicami RP.
Gdyby zostalo to zakwalifikowane jako import usług, wtedy otrzymalby fakture
w wartosci netto i sam by sie ovatował Vat nalezny o jednoczesnie odliczyl w
Vat naliczonym. Durnowata operacja ale konieczna.
Troszke tutaj jestt o tym
http://www.gofin.pl/podp.php/211/840/43450/
Myslalem ze tutaj sie czegos dowiem ale widze ze jestescie po prostu
zalosni... To nawet grupa dyskusyjna nie mozna nazwac. Frajerzy!!!!!!
Czlowieku, daj sobie na wstrzymanie!
Nikt tutaj za frajer nie siedzi... a jak juz siedzi to odpisuje tak jak nie
chciales...
Poprostu Twoj wylewny post sam o Tobie swiadczy:-)
A pozatym pisz bardziej zrozumialym jezykiem dla Frajerow (jak to okreslasz)
i sam siebie zrozum w tym co piszesz:-)
PLONK!
na javie się nie nie znam ale konieczność wykonania czegoś takiego
świadczy o złym projekcie.
Pytanie bylo raczej z ciekawosci i czysto teoretyczne.
Można zrobić zawieranie i udostępnić tylko te metody które chcemy.
"Zawieranie"? Mozna prosic szerzej?
a czym sie różni VM w NetBeansie od innych.
Niektore kompilatory (roznych jezykow) wykraczaja
czasem poza specyfikacje.
------------------------------------------
Po przemysleniu doszedlem jednak do wniosku,
ze takie zachowanie (mam tu na mysli, przypisywanie
mniejszych zakresow dostepnosci podczas przeslaniania)
jest zabronione z definicji, ze wzgledu na bezpieczenstwo
polimorfizmu.
Pozdrawiam.
Pytanie adresuję do osób jak w temacie. Jeżeli ktoś nie czuje się na siłach
by mi odpowiedzieć to niech lepiej w ogóle nie pisze.
Pytanie jest następujące: mam VB 6 LE. Chciałbym przesiąść się na coś
lepszego, najlepiej z platformy .NET Czytałem książki o VB, niedługo
przeczytam "Visual C++ dla programujących w Visual Basicu", a każdy autor
pisze co innego - że VB ma małe możliwości i lepiej przesiąść się na C#, w
"Ekspercie" z serii Komputer ŚWIATA dają kurs C++ z Borlanda i to w dosowym
środowisku, innym razem dali środowisko C++ Personal, też w/w firmy. Jeszcze
inni "wałkują" Pascala, a mój kolega - nawet asemblera. W zwiążku z tym -
niech ktoś doświadczony mi powie (tylko bez głupich tekstów typu "shit",
"g****" itp.) na jakim języku się skupić? Mam na myśli jakiś
wysokopoziomowy, bo na ASM raczej nie mam ochoty... Jeżeli ktoś mógłby coś
sensownego i obiektywnego na ten temat powiedzieć to bardzo proszę.
Najlepiej, gdyby był to ktoś, kto ma własne doświadczenia z różnymi
językami, a nie kieruje się tylko opinią innych. I, bardzo proszę,
uwzględnijcie różne zastosowania tych narzędzi.
Pozdrowienia
MZet
Chodzi mi o to aby ta szukana funkcja zwracala w tym przypadku 2 miejsca po
przecinku.
W kontekście programowania zadanie nie jest nawet dobrze zdefiniowane -
standardowa reprezentacja zmiennoprzecinkowych liczb w procesorze nie
może dokładnie wyrazić liczby 3.14 w ogóle. W wielu języków
programowania liczba wpisana w program w formie 3.14 jest wyświetlana
jako "3.14" tylko dlatego, że jest obcinana do iluś cyfr, a następnie
*po tym zaokrągleniu* pomijane są końcowe zera. Wyświetlanie 3.14
w formie "3.14" na takiej podstawie, że żadna inna reprezentowalna
liczba nie jest bliższa prawdziwemu 3.14, jest rzadkie i trudne do
efektywnej realizacji i też nie jest "prawdziwe".
Minimalne zaburzenie liczby powoduje znaczną różnicę w liczbie
niezerowych cyfr. To nie jest fundamentalna matematyczna własność
liczby, tylko własność danego sposobu zaokrąglania. Nie ma na to żadnego
zwartego wzoru. Sytuacja *nie* jest analogiczna do liczby cyfr przed
przecinkiem, która świadczy po prostu o rzędzie wielkości.
Możesz zamienić liczbę na tekst i zmierzyć. Ale jeśli liczba jest
wynikiem obliczeń, a nie jest wpisana w program jako stała, to nie
zdziw się, jeśli z powodu zaokrągleń wyjdzie np. 3.140000000000002.
Depesz narzeźbił(a):
Ostatnio znalazlem takie cos:
http://avocado.risp.pl/files/texts/od0dogk/
Nie wiem, nie wiem... przeszukując te strony pod hasłem "std::" dostaję
tylko cout, cin, endl i string. Coś o tym to świadczy. Polecam "C++. Potęga
języka".
Czasem nie wystarczy do pary, bo program zwykle zaczyna się
w jednym miejscu a zakończyć się może w wielu wiec zwykle
"deletów" musi być więcej niż alokacji...
Niestety tak byc nie moze. Jedno new - jedno delete.
Nie mozna wszak deletowac juz raz zdeletowanej pamieci ( Boze, co za jezyk
! ).
Natomiast co do umieszczania wielu deletow ( z ktorych wykona sie tylko
jeden )
w roznych miejscach programu: swiadczy to o braku ducha obiektowego.
Destruktor jest wszak tylko jeden.
cul
pluton
Jakby co odpowiadam prywatnie 8-)
():-)
Dobry przykład - deszygracja załatwia niemal każdy polimorfizm.
i zaszyfrowalem nim plik z wirusem, oczywiscie zaden program AV
nic nie wykryl, chociaz mialem dowody na to, ze probowal to rozbroic
to troche dziwne, i raczej swiadczy, o tym ze produkty AV maja engine'y
specyfikowane na grupy wirusow [a raczej engine'ow], i nie podchodza
do zalozenia ogolnie [nie twierdze, ze to latwe zadanie :)]
Z jakimi są problemy, to już nie bedę pisał 8-)
nietrudno sie domyslic :)
Automatyczna zabawa z dużą liczbą próbek ma sens tylko dla prostych
wirusów. Jeśli pojawiają się problemy - siada człowiek i po godzinie
sprawa załatwiona.
a jak sie nastawia srodowisko AV na metamorfizm?
to moze byc nie lada przeszkoda do obalenia?
chociaz wydaje mi sie, ze wirusa bedzie mozna
bez trudu wykryc po czyms w rodzaju sygnatury "behawioralnej"
[nie wiem jak to inaczej nazwac, mam na mysli sekwencje wykonywanych
operacji]
no i sprawa pakowarek/szyfratorow, ktore sa wykorzystywane przez niektore
wirusy,
a takze dopakowywania siebie do archiwow - to wymusza wbudowywanie
do programow kolejnych engine'ow do poszczegolnyc formatow
plikow/dekompresorow, prawda?
ciekawy jestem czy sygnaturki pakowarek [np. upx itp.] powoduja dyskretne
pominiecie pliku
podczas skanowania?
p.Adam
p.s. ciagne za jezyk z oczywistego wzgledu :)
Ciągnę temat, bo właśnie mam za sobą rozmowę z programistami z kilkuletnim
stażem, którzy udowadniali mi, coś zupełnie innego.
no coz... ja na moj gust, to bez znajomosci algorytmow niewiele mozna
zrobic - w sensie szybkich i tanich rozwiazan
ale niektore jezyki projektowane sa jako *wsparcie* dla roznych
technik programowania - c++ ma doskonale wsparcie dla programowania
OO i da sie w nim latwo, prosto i przyjemnie zrobic to, czego do czego
np. w Pascalu trzeba dochodzic na okolo
tak wiec: i alogyrtmy, ale tez implementacja z wykorzystaniem wsparcia
jezyka
a w c++ to nie sa po prostu bajery - to sa rzeczywiste ulatwienia
owszem, mozna pisac w c++ w stylu c... to bedzie dzialalo itd., "ale po co?"
(jak pisywal pan Grebosz) - c++ jest po to, zeby ulatwiac takie rzeczy
na pierwszym wykladzie z programowania obiektowego mielismy porownanie
statycznych, sprytnie ulozonych warunkow itd.) - jakies 4-5 ekranow;
w c++ wystarczyl niecaly ekran kodu ( map<i strumienie ) - to chyba o czyms
swiadczy?
Jak w jezyku C utworzyc podkatalog o nazwie np. KAT w katalogu w ktorym
znajduje sie plik o nazwie KAT ?
Funkcja mkdir nie chce takiego katalogu utworzyc.
Hehe!
Wyjaśnię sytuację, bo widzę "wysokopoziomowcy" nie mogą se dać rady ;-)
Otóż sprawa broń boże nie zależy od systemu operacyjnego (pośrednio) tylko
od systemu plików.
Jeśli korzystasz z popularnych systemów plików (czytaj: wszelkie FATy, ext2
itp. pierdu pierdu) to jak wejdziesz w standard kodowania katalogów
znajdziesz odpowiedź na swoje pytanie:
NIE DA SIĘ!
Otóż katalog "KAT" jest plik "KAT", lecz z ustawionymi odpowiednio flagami.
Dla systemu flaga "directory", świadcząca, że TO jest katalog jest
identyczna z "read only", czy "archive".
Mam nadzieję, że to jest jasne. Po prostu to tak jak byś spróbował stworzyć
pliki o tej samej nazwie - katalog jest zwykłym plikiem, lecz jego zawartość
do spis plików - fajny bajer dla lamera - zmienić bit "directory" w katalogu
"windows" ;-D "Katalog" windows zostaje plikiem, a jak go podglądniesz to
pisze "emm386 exelkjfuvyn94675387984987suhlog datuni8ryt45". Jasne?
Ni grzyba, chyba że znajdziesz interesujący system plików, gdzie katalogi są
pamiętane inaczej. Ja ponieważ obracam się w kręgu
"BardzoPopularnychSystemów" takowego nie znam...
Pozdrawiam
www.kki.net.pl/~eloy
Witam.
Jaki kompilator języka C lub/oraz C++ polecacie na Amigę?
Dodatkowo jaki edytor do tego wybrać?
Interesuje mnie szczególnie coś co nie wymaga całego dnia konfigurowania,
przypisywania tysiąca assignów i co będzie w stanie skompilować
najprostszego Hello World :)
potem z przeportowaniem na piecyka nie bylo problemow (co nie swiadczy o
klasie kompilatora tylko programisty, a poza tym chcialem sie pochwalic :))
A tak serio, StormC odpalalem raz, nie spodobal sie i zostalem przy SasC.
Dygresja: to ktos na ami jeszcze programuje? Moze pytanie glupie, to nie
kij w mrowisko, tylko wypadlem z obiegu i ciekaw jestem...
Przy okazji pytanie: szukam demka "First Coming" grupy Blasphemy z
Mountain Congress 93 (zajelo 13 miejsce) - ma ktos takie cudo moze
gdzies w archiwach?
Pozdrawiam,
Swieta prawda. Nie jestem purysta, ale j. polski akurat w tej materii
jest w pelni uzyteczny. Polecam p. Kauchowi wszelkie podreczniki i
uczone ksiazki o zecerstwie. Takze i te traktujace o fotoskladzie, gdzie
juz nie ma mowy o pierwszej cytowanej przezen definicji
Pozdrawiam
Ciekawe od kiedy leksykon pism drukarskich decyduje o standardach
jezyka polskiego. Musialem chyba cos przeoczyc... O ile wiem jezyk
polski nie zna slowa "font", a to ze pan Kauch go uzywa, to jeszcze
o niczym nie swiadczy.Oczywiscie nie w tym rzecz. Grupa pl.comp.sys.macintosh nie jest
forum poswieconym dtp, ale komputerom macintosh i jej uczestnicy
nie musza znac fachowego slownictwa w zakresie dtp, w szczegolnosci
leksykonu pism drukarskich. Poprawianie ich w stylu pana Kaucha
to oglednie mowiac oznaka bardzo zlego wychowania.Pan Kauch dobrze wychowany byc nie musi, grunt ze jest ekspertem
od czcionek i fontow. Klopot w tym, ze nie ma racji i sie przy tym
swoim braku racji upiera w sposob... zreszta, kazdy moze miec na
ten temat wlasne zdanie.Zdaniem pana Kaucha font to jest komplet czcionek, a wiec w zadnym
wypadku nie mozna go nazwac czcionka, bo jest to bzdura takiego
(rozumiem, ze wielkiego kalibru), ze natychmiast oburza sie na to
pan Kauch i caly zespol redakcyjny przeswietnego Leksykonu.Happy Halloween
c.
To dobrze ,ze wywolalem te dyskusje w tym Forum nt.przyjaznosci
odpowiedzi na zadawane pytania.Dziekuje za zainteresowanie i zaznaczam ,ze nie chcialem nikogo urazic
jedynie podzielilem sie moimi obserwacjami.Mam nadzieje ,ze dzieki temu "nasi mlodsi koledzy " w przyszlosci
zyskaja wiecej przyjaznych i rzeczowych odpowiedzi.Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie.
Nie, nie wywołałeś dyskusji. Najwyżej drobny szumek.
Chciałeś urazić, skoro atakujesz personalnie wymyślając jakieś
skomplikowane epitety, które świadczą jedynie o tym, że nie bardzo wiesz
czym się choroba K-J objawia.
"Nasi młodsi koledzy" w akurat Twojej wypowiedzi brzmi dziwnie, bo
sądząc po Twoich błędach w interpunkcji (FYI: w języku polskim
obowiązuje notacja "znak przestankowy-spacja" a nie odwrotnie) i
notorycznym nieradzeniu sobie z newsreaderem, które skutkuje
powtarzającymi się postami, jesteś chyba osobą, która właśnie dorwała
się do klawiatury pierwszy raz w życiu.
I na koniec jeszcze informacja: PLONK nie jest wyrazem poparcia ani
zainteresowania. Wręcz przeciwnie. Zresztą wygooglaj sobie.
PLONK
wiesz co kolego bez kitu nie jestem tak idealny jak ty skoro Ci to
przeszkadza to nie czytaj!! poza tym jak juz sie czepiasz to moze zacznij
uzywac takich liter jak z ó l, bo to tez swiadczy o polskim jezyku!
widziales kiedys w slowniku polanalfabete? co to jest? chyba ze sam masz
problem i wytykasz to innym!!! zatem moj dobry chlopie polanalfabeta moze
byc kazdy nawet taki wyedukowany jak TY
| jeszcze popisze na googlach ale watpie bym cos po polsku przeczytal na
| ten temat.
| pozdrawiam mogat ;)Chlopie! A po co Ci po polsku jak ty nie znasz tego jezyka?
Ty chodziles do jakiejs szkoly kiedykolwiek?
Szlag czlowieka trafia jak czyta takich polanalfabetow. Potem sie to
koduje i zostaje smietnik w glowie, cholera jasna..
Wez ksiazke do reki, a nie za komputer sie zabierac..
chyba niepotrzebnie się czepiasz, choć pomogłeś przez przypadek.
Następnym razem czytaj ze zrozumieniem.
Po angielsku stacje bezdyskowe to właśnie: diskless station, client lub
workstation.
P.
bezwzglednie moim zamierzeniem bylo pomoc czlowiekowi :) o czym swiadczy
nawet ten ps: na koncu - podzielilem sie tylko swoja watpliwoscia ze trudno
szukac majac problemy z szukaniem :) czy to takie niezrozumiale ? :)
jezeli ktos poczul sie urazony z gory mowie sorry - czytajac moje skromne
archiwm newsow sam dojdziesz do wniosku ze wogole nie jestem zlosliwy
poprostu przypomniala mi sie sytuacja :) kiedy znajomy Anglik nieznajacy
naszego jezyka chcial skorzystac z polskiego slownika ortograficznego tylko
nie wiedzial jak sie o niego po polsku doprosic :)
Max
[...]
| --
ZIPozdrawiam, Konrad
ZINo to mamy wojne na cytaty, prosze bardzo:
ZI"Nie wymieniaj imienia Pana swego nadaremnie"
ZICos jeszcze?
ZI ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
| PGP Key ID: 0x68260AB7
[...]
- nie potrafisz się zachować na forum publicznym
- nie potrafisz cytować postów a wyrywasz się do pisania na grupę
- język jakim się posługujesz świadczy o tym, że masz tragicznie
ograniczone słownictwo (postudiuj słownik Word'a - może to coś pomoże)
- nie podpisujesz swoich listów a to elementarny brak kultury
Czytając Twoje 'wypociny' dochodzę do wiosku, że masz intelekt
pantofelka... (poszukaj w książkach do biologii co to takiego).
Od dzisiaj jesteś już tylko kolejnym wpisem w KF
EOT.
Witam!
| Co to jest nowel i dlaczego ?
| Odpowiedz w krotkim wojskowym jezyku: "novell jest to sieciowy system
| operacyjny w sposob inny niz Windows NT" :-))Oops! Novell NIE JEST SYSTEMEM OPERACYJNYM!
Hm..., nie chcialbym zeby z tego watku wyszlo po raz kolejny cos o
wyzszosci jednych swiat nad drugimi, ale wg mnie (i znanych mi
definicji systemu operacyjnego) to NW jest systemem operacyjnym -
zarzadza zasobami komputera i oferuje podstawy do dzialania innych
aplikacji (w tym przypadku uslug sieciowych). To ze jest
wyspecjalizowany i nie do wszystkich zadan sie nadaje nie swiadczy
jeszcze, ze nie jest SO.
Huba
1) chyba mozna mnie zrozumiec
Rozumiem
2) mozemy sobie po anglielsku, francusku, niemiecku albo
po lacinie poklachac. napewno robisz wiecej bledow niz ja ;-)
Bez wątpienia
3) dlaczego zawsze ktos musi sie robic wazny w NG ?
Ależ ja się nie czuję ważny. Po prostu w każdym języku obowiązują pewne
zasady, których powinno się przestrzegać. W końcu, po coś są. Spójrz jak
wyglądają grupy dyskusyjne, fora i inne miejsca w Internecie: jeden wielki
bałagan ortograficzny i stylistyczny. Odnoszę wrażenie, że większość
użytkowników Internetu skończyła tylko jedną klasę podstawówki.
4) ja przewaznie emails i NG pisze z malej litery.
To błąd. Ale to Twoja sprawa, świadczy to o tym, że lekceważysz innych.
5) dzieki ale za opd ;-)
Proszę.
Jacek
| Może się nie wymądrzaj, poprosił o radę to ją dałem. Zajmij się swoimi
| sprawami, zamiast pouczać ludzi. Jeśli stać cię na wykładanie
horrendalnych
| sum za każdy program to czyń to, ale nie osądzaj ludzi w ten sposób.
Myślę,
| że Twoje postępowanie również niezbyt pozytywnie o tobie świadczy. Aha -
| kradzież pisze się przez "ż", widać z kulturą języka polskiego również nie
| jest u ciebie najlepiej.
bzdury... nikt Cie nie prosil o "krakanie" - prosil o freeware ;)
jak chcesz "krakac" to sobie mozesz ale nie tu! na pewno NieTaGrupa
ot tyle...
VK
sie przyszlo sie zastanawilo
Może się nie wymądrzaj, poprosił o radę to ją dałem. Zajmij się swoimi
sprawami, zamiast pouczać ludzi. Jeśli stać cię na wykładanie
horrendalnych
sum za każdy program to czyń to, ale nie osądzaj ludzi w ten sposób.
Myślę,
że Twoje postępowanie również niezbyt pozytywnie o tobie świadczy.
panie kierowniku, a mi sie wydaje ze b. pozytywnie to o gandalfie swiedczy,
natomiast o tobie - blaaah, tutaj bylbym juz mniej optymistycznie
nastawiony.
Aha -
kradzież pisze się przez "ż", widać z kulturą języka polskiego również nie
jest u ciebie najlepiej.
hmmm:
"Co do przycisków polecam 3D Web Button..."
nie brakuje tutaj czegos?
zycze dlugich i sympatycznych wieczorow spedzonych nad interpunkcja.
jak juz skonczysz, zajmij sie np. http://www.usenet.pl
OK. Tzn. skazany bedzie u mnie, dopoki czegos nie wymysle,
bo u Ciebie cala negocjacja zachodzi wlasnie JEDEN RAZ,
przy wejsciu na homepage. Pozniej uzytkownik porusza sie
Wlasnie po to, zeby nie musial co chwila wybierac.
Ja pisalem od poczatku, ze TO NIE JEST ELEGANCKIE rozwiazanie, ale ma
ta zalete, ze dziala dobrze.
po linkach odsylajacych bezposrednio do wersji jezykowej
wynegocjowanej/wybranej na hemapage'u, tzn. w linkach masz
costam.html.en, costam.html.pn, costam.html.po. Ja chce,
jak od poczatku pisalem, miec w A HREF za kazdym razem to
samo, tzn. "costam.html" i to wlasnie powoduje klopot,
ktorego rozwiazania szukam.| Zagwarantujesz mi, ze nie ma przegladarek bez obslugi
| negocjacji jezyka? Ile jest jeszcze w uzyciu np. starych
| wersji Netscape'a, IE, lynxa itp?| Lynx obsluguje Accept-language... I to od dawna...
Lynx. Jeszcze NN i IE. A przegladarek jest w uzyciu ile?
A skad wiesz, ze one nie obsluguja Accept-Language?
Na oczy ich nie widziales, to nie wiesz... (co zreszta dobrze swiadczy
o ich popularnosci).
--
Grzegorz Staniak - a freelance at large
Pawel
Witam,
prosze o ocene: www.agromichalscy.pl
strona w 2 jezykach, z rozbudowanym przewodnikiem w j. polskim (materialy
zleceniodawcy)
tabelki
sprawdzalem pod ie i ff i dzialalo raczej ok...uwagi mile widziane, zwlaszcza te konstruktywne...
Co byś nie wymyślił dla atrakcyjności strony, to zdjęcia deprecjonują Ci
wartość pracy. Powszechne prawie stało się teraz, czy to w Internecie, czy w
taniej poligrafii publikowanie zdjęć na poziomie wykonania początkującego
amatora. Wysila się na pomysły grafik, wysila się kodujący, wymyśla różne
fiku-miku techniczne, a jak dojdzie do oglądania tak zwanej szumnie
"galerii" - jesteśmy w domu. Takie same knoty na większości obecnie
produkowanych stron www. A fotografia wymaga takich samych umiejetności jak
grafika, czy prawidłowe zakodowanie strony. Drugim, równoległym problemem są
tłumaczenia na języki obce. W jakim lenguidżu jest ta strona, bo chyba nie w
oznacze jeszcze jego przetłumaczenia.
I taka strona dostaje jeszcze nagrodę! To także świadczy o poziomie
estetycznym i wiedzy oceniających. Zacznijcie to widzieć wreszcie! Jesteśmy
już w Europie! Dosyć polskiego partactwa!
WSm
Co byś nie wymyślił dla atrakcyjności strony, to zdjęcia deprecjonują Ci
wartość pracy. Powszechne prawie stało się teraz, czy to w Internecie, czy
w
taniej poligrafii publikowanie zdjęć na poziomie wykonania początkującego
amatora. Wysila się na pomysły grafik, wysila się kodujący, wymyśla różne
fiku-miku techniczne, a jak dojdzie do oglądania tak zwanej szumnie
"galerii" - jesteśmy w domu. Takie same knoty na większości obecnie
produkowanych stron www. A fotografia wymaga takich samych umiejetności
jak
grafika, czy prawidłowe zakodowanie strony. Drugim, równoległym problemem
są
tłumaczenia na języki obce. W jakim lenguidżu jest ta strona, bo chyba nie
w
oznacze jeszcze jego przetłumaczenia.
I taka strona dostaje jeszcze nagrodę! To także świadczy o poziomie
estetycznym i wiedzy oceniających. Zacznijcie to widzieć wreszcie!
Jesteśmy
już w Europie! Dosyć polskiego partactwa!
WSm
Zdjecia dostarczyl zleceniodawca
Wszystkie teksty dostarczyl zleceniodawca (te w j. angielskim takze).
Zaznaczylem to juz w 1 poscie.
Co mam zrobic, jak mi zleceniodawca KAZE je tam zamiescic? :/
Pozdrawiam,
Robert
Chciałbym tu jeszcze raz poruszyć temat FAQ
Niezależnie od tego jakiej grupy by ono nie dotyczyło wg. mnie jest ono
kawałkiem bezużytecznego tekstu.
szukał jakie są zasady pisania i zachowywania się na danej grupie żeby
przypadkiem nie naruszyć jakiejś zasady.
2.. Nawet jeśli przeczyta pewnie nie będzie pamiętał albo i tak go zleje
3.. I tak nikt nie jest w stanie nikogo zmusić aby na otwartym forum
stosował się do jakichkolwiek zasad. Chyba że forum ktoś zacznie moderować.
4.. Tak naprawdę FAQ prawie nie ma znaczenia bo najważniejsza jest po
prostu kultura osobista piszącego
A Pana Nowackiego prosiłbym o przytępienie języka i skupienie się nad stroną
techniczną i merytoryczną. Poniżanie ludzi piszących na forum i udowadnianie
jacy są tępi i niedouczeni jest po prostu chamskie i świadczy o
niewychowaniu a takie jest właśnie Pana zachowanie na forum - co jak było
widać poskutkowało równie ostrymi wypowiedziami pod Pańskim adresem. Bo jak
się okazuje nikt w tym również Pan nie jest doskonały i błędy popełnia. A
forum służy do dyskusji i wymiany doświadczeń.
Aha - i poszę pisać na temat - bo często zamiast odpowiedzieć na posta pisze
Pan o zupełnie innych sprawach.
BS
witam!
Z całym szacunkiem ale jakość html jakiego użyłeś pozostawia wiele do
życzenia.
prosze o przyklad...
SVG jest dobrym pomysłem i drzemie w niej spory potencjał, można było
go użyć nie tylko do wyboru języka(przy zachowaniu użyteczności
strony dla osób bez wtyczki). U mnie na operze wtyczka dla mozilli
działa dobrze.
moze i drzemie, ale po co uzywac cos do czego trzeba uzywac wtyczek? wole
standardowe rozwiazania, a tu niestety musialem zrobic svg.
Jasne. A Opera, gecko nie istnieją?
istnieja ale zauwaz ze spod opery bez wtyczki nie wejdziesz na strone, a tym
bardziej nie odpalisz wideoklipu...
Sugeruję, że tekst wyśrodkowany o pewnej długości jest ok. Ale po jej
przekroczeniu staje się męczący.
"Co to za pomysł by wyrównać tekst do środka? Kod wygląda troszkę jak z
'ubiegłego wieku'."
- te slowa o tym nie swiadcza...
Ogólnie to się nie zgadzam. Technologie są ok. Z dużym potencjałem.
Ale imo źle użyte.
dzieki za opinię.
pozdrawiam!
damian
No to ja sie jeszcze raz wypowiem, bo to w koncu o moja pisownie rozchodzi
sie ta burza. Tym razem postaram sie nie zrobic bledów, a jesli jednak mi
sie to zdarzy, z góry przepraszam.
Po pierwsze, bardzo przepraszam tych, którym tak przeszkodzily moje bledy.
Niestety mam dysortografie, od jakichs 20 lat rózni ludzie próbuja to
zmienic, jak dotad bezskutecznie. Jak dotad nikomu to raczej nie
przeszkadzalo, a jezyk polski wydawalo mi sie, ze znam w stopnu
zadawalajacym, chociazby na tyle by zdac mature z tego na 5. Jednak jeszce
raz bardzo przepraszam.
Po drugie nie wiem czemu rozpetala sie ta burza dotyczaca ortografi,
poniewaz ja nigdy nie zwracam na nia uwagi. A blad który przez przypadek
zauwazylem byl bledem gramatycznym a nie ortograficznym (a to ludzie tak
wrazliwi na punkcie poprawnosci jezyka polskiego powinni od razu zauwazyc).
tym bledzie w celu, jak to ktos wczesniej okreslil 'wytkniecia', lecz
zwrocenia uwagi na blad, który czasem ludziom, nie tak wprawnym
ortograficznie, sie zdaza. Mozliwe, ze autor popelnil go celowo, wtedy nie
mam zadnych zastrzezen, jednak jesli nie moze nie chciec zeby na stronie,
która przecierz w jakis swiadczy o nim, byly tego typu bledy.
Jeszcze raz przepraszam za moje 'ortografy'
To jest moja trzecia strona w życiu. Proszę o ocenę, opinie i
komentarze co
jest w niej źle zrobione pod względem graficznym i technicznym.
Wskazówki
oraz rady dotyczące poprawek - mile widziane :))
Prosze cie bardzo:
- top jest malo ladny - zwykle sklejenie 3 naglowkow przegladarek i
myszki nie wystarczy
- menu wycentrowane troche dziwnie wyglada zwlaszcza ze nie jest tak
naprawde wizualnie wycentrowane (IE 6.0)
- w galerii 3d pozbadz sie obramowki na obrazkach (hint: border="0")
- obrazki z galerii moglyby sie otwierac w nowym okienku, ale bez
paskow, przycisko, itp
- te same uwagi do galerii www
- w "o mnie" pobaw sie troche narzedziami ktorych uzywasz i podretuszuj
swoje zdjecie, bo jest dosyc ciemne i niezbyt dobrej jakosci a to zle
swiadczy o towich umiejetnosciach
- zamiast "dalej" chyba wygodniej byloby aby tekst ten przewijal sie -
czy to w ramce czy na jakims DIVie, bo tak jest to srednio wygodne
- zamiast znakow "" polecam uzywac & raquo ; - sa ladniejsze
- przydalby sie w kontakcie formularz kontaktowy
Ogolnie calkiem przyjemna stronka, ale ani nie zachwyca, ani za bardzo
jej nie zapamietam. Popracuj nad szczegolami i jesli rzeczywiscie chcesz
brnac w tworzenie www to zainteresuj sie tez jakims jezykiem do
tworzenia dynamicznych stron (mam tu na mysli PHP, ASP, JSP).
Fajne texty mozna tam znalezc (rozmowy miedzy adminami i moderatorami)
(dział kurs photoshopa):
1:
Czy to zadanie powinno być tutaj ? Co to ma z PS wspólnego, 15 kwietnia ?
To powinno być raczej offtopic. Robicie burdel.
Tak pozatym błędy językowe !
2:
Kórwa Bożek tobie to nic nie pasuje. Nie wiem czy opłąca sie wogole robić
dalej to forum. Jak ci przeszkadzaja błedy jezykowe to je poprawiaj!! A co
ma kórwa wspólnego z PSem?? To że możn połowe grafiki zrobić w PSie!!
Jeśli Ci nie pasuje to się wal i nie rób tego!! A co ma wspólnego z 15
3:
Burdel burdelem ale po co ma być pożądek skoro i tak nie ma nic nowego ?
Mówie wam żębyśmy zrobili jakieś nowe zadanie to nikomu sie nie chce !
Wiec uwaga moja taka: jak ja mam dzialac na forum na ktorym otwarcie sie
kloca admini i moderzy bo nie maja spojnej koncepcji na dzialanie forum, to
ja dziekuje i wysiadam. Inaczej mowiac - w ten sposob nie zaskarbicie sobie
nowych userow. No bo sami nie wiecie w sumie co tam ma byc (cytat nr 2
swiadczy o tym najdobitniej). Juz pomijam jezyk..
Co do samej strony - schemat. Od strony uzytkowej - moze z tego cos wyjsc
jesli beda fajne materialy.
Pozdrawiam
Gabi
| angel's stories at http://www.angelos.prv.pl <<<
| divx codecs at http://www.codecs.prv.pl <<<
| Eiffel's 65 fan at http://www.eiffel65.prv.pl <<<
[...]
Wiec uwaga moja taka: jak ja mam dzialac na forum na ktorym otwarcie sie
kloca admini i moderzy bo nie maja spojnej koncepcji na dzialanie forum,
to
ja dziekuje i wysiadam. Inaczej mowiac - w ten sposob nie zaskarbicie
sobie
nowych userow. No bo sami nie wiecie w sumie co tam ma byc (cytat nr 2
swiadczy o tym najdobitniej). Juz pomijam jezyk..
Co do samej strony - schemat. Od strony uzytkowej - moze z tego cos wyjsc
jesli beda fajne materialy.
Daj spokoj - bo zaraz sie podniesie pyskowka Bozka znam z takich akcji -
skonczy sie na pluciu na buty.
Ide o zaklad ze owo "forum" podziala jeszcze z kilka tygodni...
Przede wszystkim warto zainwestować w jakiś tani serwerek i domenkę i
pozbyć się tych fatalnych reklam (to nie świadczy dobrze o szkole).
Strona jest ładna ;) ale niestety jej kod pozwala wiele do życzenia.
Takie menu można z łatwością zrobić w css, nie potrzeba do tego używać
technologii takich jak javascript
P.S. Java to zupełnie coś innego niż JavaScript. Na swojej stronie nie
korzystasz chyba z języka java (a jeśli tak to jest to zupełnie
niepotrzebne).
Dziekuje za wszystkie rady.
Chcialabym Was rowniez prosic o rade
Mam problem z menu dzialajacym na stronie niektorych konfiguracjach (bardzo rzadko) pod ie 6 niebieskie menu na gorze
strony nie
dziala tzn nie rozwija sie submenu, ale widoczne sa napisy z menu glownego-
strona glowna aktualnosci. nie mam pojecia jak rozwiazac ten problem dodam
ze chodzi o xp professional ie6 java napewno jest zainstalowana i w opcjach
internetowych okienko java script jest zaznaczone, program antywirusowy
avast. Menu bylo tworzone w programie sothink.jolka
Ot to taki język skryptowy "dla ubogich", nie nadający się
do bardziej zaawansownych i skomplikowanych zadań. A Ty zdaje
Poważne rzeczy robi się w środowisku java, ostatnio stosując
w dużym zakresie xml. Pakując się w php wchodzisz w technologię
drobnicową i to bez horyzontów na świetlaną przyszłość.
Znasz tyle języków i trzeba Ci to tłumaczyc?--
Tomek
nie zgadzam sie z toba. fakt, ze tak twierdzisz swiadczy o tym, ze po prostu bardzo pobieznie (jesli w ogole) poznales php, a w zwiazku z tym nie powinienes wydawac takich osadow.
zapewniam cie, ze da sie w php wykonac wiele bardzo zaawansowanych i skomplikowanych zadan, trzeba je po prostu potrafic wykonac.
Daniel
mam pytanie
jak widza swiat twoje buty.
michalina
Zgodnie z ostatnimi badaniami amerykańskich naukowców buty nie widzą świata.
Buty postrzegają otoczenie za pomocą skóry i sznurówek. Podeszwa, zazwyczaj
zdrewniała jest pozbawiona funkcji czuciowych. Sznurówki natomiast są
nadzwyczaj
unerwione i jeżeli zbyt często się rozwiązują może to świadczyć o niebywałej
ciekawości świata danej pary butów. Z kolei sznurówki zaciskające się w
supły
i nie dające się rozwiązać świadczą niechybnie o ogromnym przywiązaniu do
właściciela. Niektóre teorie przypisywały też funkcje poznawcze językowi
ale zostały one już dość dawno skompromitowane (przeprowadzono następujący
eksperyment: wpuszczono do labiryntu parę butów pozbawioną języków. Okazało
się, że nie jest ona w stanie wyjść z labiryntu. Ponieważ buty z językami
również
nie były w stanie wyjść z labiryntu obaliło to tezę o jakimś szczególnym
znaczeniu
bucich języków).
Pozdrowionka
Heniu (zadeklarowany zwolennik pantofli)
http://www.heniu.z.pl
ale cieszę się, że wierszyk się podoba
Jan Kalina
A jakze Johnny podoba sie , podoba ,
(uszczypne sie nawet w jezyk i nie powiem ze
jednak nie tak bardzo jak Eliza).
Nie bez przegiec , powaznie : wiersz jest o czyms ,
ladnie sie rymuje , tworzy atmosferke , ma klasyczna
budowe - muskulatura sonetu , moze wzruszac
i z pewnoscia dobrze o Tobie swiadczy. Jestem za - sjerjozno.
oj! gdybym posiadał zdolności telepatyczne, które Wojtku
mi insynuujesz, zająłbym się hazardem /;-)
Janie , mam jednak przeslanki by infinityzymalne snuc przypuszczenia
"I czary znów rzucę - jak mag - sonetami"
Mag to mag , idu na obiad,
czesc
i oczywiscie pozdrawiam , tak tak tak
trzymaj sie
w.
Ku..a to są naprawdę niezłe książki, ale czy nie wydaje się wam, że
jest
trochę wku....jące, że wszyscy czytają książki-HICIORKI!??
[...]
później pier.... głupoty
o nich i o wspaniałych przemianach [...] wpływ ogółu (takiego zjebanego
do cna konformistę), ale
także [...] ZMUSIĆ GO DO ZASTANOWIENIA, MYŚLENIA i do własnej
refleksji!
Czyż nie?
Grochu
Oj, tak. Marne te książki, które trafiły do Twoich rąk;
marne zastanowienie wywołały, a refleksję widać jakąś taką,
że elegancko jest stosować w rozmowach ordynarne słowa,
jeśli się z nich na początku wykropkuje środkowe części,
a następnie w trakcie wypowiedzi można już walić po całości.
Czasy czasami - ale słownictwo, którego używasz
nie jest bardziej czytelne od tego,
którego używają ludzie kulturalni,
nie dodaje też ani prestiżu, ani uroku
ani tym bardziej nie świadczy o szerokich horyzontach.
Słucham urozmaiconego w ten sposób języka z takim samym pobłażliwym
politowaniem, jak to, kiedy patrzę na kruchego 12-latka zaciągającego
się do zzielenienia prawie większym od niego papierosem :-)
KasiaKam
Elmo,
może faktycznie trzeba to przebudować,
przecież nikt z nas nie jest nieomylny.
nie odbieraj tego Wojtku jako zarzut dotyczący Twojej inteligencji, nawet
świadczy. z palącym wzrokiem jest tak, że poeta powinien ożywiać język,
pobudzać wyobraźnie przez nowe, wyszukane zestawienia wyrazów, które malują
obraz w głowie, to trudne, wiem.
przede wszystkim pisanie ma sprawić przyjemność Tobie, ale jeżeli przy
okazji uszczęśliwisz czytelnika, to już sukcesik:)
pozdrawiam
elmo
Elmo
Absolutnie się nie gniewam, rozumiem Cię doskonale - postaram się to nieco
zmienić...
Mam nadzieję, że będę miał przyjemność wymienić z Tobą jeszcze parę uwag na
ten temat..
Pozdrawiam serdecznie...
Wojtek
| Elmo,może faktycznie trzeba to przebudować,
| przecież nikt z nas nie jest nieomylny.nie odbieraj tego Wojtku jako zarzut dotyczący Twojej inteligencji, nawet
nie
świadczy. z palącym wzrokiem jest tak, że poeta powinien ożywiać język,
pobudzać wyobraźnie przez nowe, wyszukane zestawienia wyrazów, które
malują
obraz w głowie, to trudne, wiem.
przede wszystkim pisanie ma sprawić przyjemność Tobie, ale jeżeli przy
okazji uszczęśliwisz czytelnika, to już sukcesik:)pozdrawiam
elmo
Powyzsze chyba dosc jasno swiadczy o tym, ze php traci na popularnosci.
Odchodza stad starzy, a mlodzi znajduja inne miejsca, w porownaniu z
ktorymni php jest malo atrakcyjna.
Witam grupę, nie miałem jeszcze okazji :)
Niewielka ilość postów to może być zaleta, nie wada,
jeśli poziom nadsyłanych wierszy pozostaje przy tym przyzwoity.
Dotąd na otwarte fora poetyckie nie wracałem po pierwszym
przyjrzeniu się, bo nawet jeśli pojawiały się ciekawe wiersze,
to nie sposób było ich wyłowić. Php pod tym względem oceniam jako
miejsce dosyć atrakcyjne. Dobre wiersze wyłowić dają się a nawet
słabsze też często mówią coś o aktualnych poszukiwaniach
w języku poetyckim. Przede wszystkim jednak czysto od strony
technicznej Usenet bardziej mi odpowiada, więc będę tą grupę
pewnie śledził.
Nie wiem jak było kiedyś, posty parę lat wstecz przeglądałem
mocno wyrywkowo, hmm, głównie wiersze miesiąca z www.grupaphp.pl.
Pozdrawiam,
MariuszT
| Ależ atma, na miły buk, przecież odbiór wierszy jest rzeczą tak
subiektywną, że
nie możesz zakładać, że jak ty nie masz dreszczy, to nikt inny też nie ma
(i
odwrotnie).
:-) ja nic nie zakładam jak mi miły bóg. owszem wyraziłem wątpliwość
wierszy lub powiedzmy przeciętnych , i jakie ma to znaczenie?
żadne, tak samo jak fakt braku komentarza pod moim wierszem
hakuna matata nie uczyni z niego zły wiersz skoro jest dobry.
co oczywiście nie potrzeba wcale podzielać skoro niema narzędzia
i przekład na inny języki niż bantu nie jest możliwy. to ja sobie daje luz
:))
Na dowód słuszności tegoż chcę Ci powiedzieć (o, znowu metafora), że
mam niezbite dowody na słuszność tegoż (na innym portalu poetyckim).
Dlatego
mimo braku u Ciebie dreszczy (co zresztą świadczy o dobrym zdrowiu) idę
spać w
dobrym nastroju - za co z góry przepraszam.Dobranoc Arku
Hypnos
słuszność jak obiektywność jedno i drugie to dyskusyjna rzecz.
dobry nastrój jak najbardziej tobie życzę :) a przepraszać
no cóż niema po co. to chyba dobrze coś posłuchać
na temat wiersza niż wsłuchiwać się w ciszę ;-) pozdro. atma
Wziąłem udział w aukcji:
http://www.allegro.pl/item193084922_sony_vaio_core_solo_1_2ghz_1gb_80...
Miało być pięknie sprawnie i miło. 18 maja dostałem przesyłkę ale wbrew
opisowi komputer
- był używany (system zainstalowany 21 marca, do tego OpenOffice, Irfan
View itp, ślady palców na matrycy)
- Polski WinXP, prawdopodobnie nielegalny, Sony nigdy nie sprzedawało
tych komputerów z wersją PL, według mnie - lewizna.
- 10 miesięcy gwarancji na rzekomo nowy komputer, bo dla SCK liczy się
data sprzedaży z FV którą oni dostali od sprzedawcy (sic!)
- klawiatura i partycja instalacyjna w jakimś hiszpański lub podobnym
języku, na pewno nie UK.
Oczywiście sprzęt odesłałem (ale mam foto). Po burzliwej wymianie maili,
w końcu przyznali się, że komputer miał być dla ich pracownika.
Zaproponowali obniżkę lub wymianę na inny. Nie podali mimo wielokrotnego
zapytania jaka miałaby być obniżka ani jak miałaby wyglądać wymiana.
Dodam, że sprzęt był mi pilnie potrzebny, zmieniałem pracę, obecnie
pracuję na pożyczonym laptopie. Zażądałem zwrotu pieniędzy.
I tu się zaczyna cyrk. Dostaję sprzeczne informacje, sck.com.pl wymyśla
co może by tych pieniędzy nie oddać, w końcu stwierdzają, że skoro
chciałem FV i prowadzę działalność to odstąpienie od umowy mi nie
przysługuje i oni w końcu ściągną taki komputer i dostanę go.
W tym czasie mogłem mieć to co potrzebowałem od innego dostawcy i to
nawet 400 zł taniej. Niestety mimo wielokrotnych maili i telefonów, nie
chcą oddać pieniędzy. A dziś jeszcze informują mnie, że właśnie dociera
do Polski ten komputer i że go do mnie wyślą (pisałem im, że jedynie
zwrot pieniędzy wchodzi w grę). I w dodatku dziwią się, że nie
wyciągnąłem "maksimum korzyści z zaistniałej, i być może na pierwszy
rzut oka niezbyt dogodnej, sytuacji." (K...a, jakich?!)
Ponieważ straciłem do sck zaufanie, jest to dal mnie banda oszustów i
nie chcę mieć z nimi nic wspólnego, w dodatku obawiam się rzetelności
ewentualnego świadczenia reklamacyjnego - jakie jeszcze zostają mi
możliwości? Oni tego laptopa w trakcie sprzedaży nie mieli (tylko model
odmienny i używany lub powystawowy). Chcieli mi go wcisnąć w nadziei, ze
się nie zorientuję.
Jeśli ktoś zna jakieś rozwiązania prawne - proszę o pomoc.
Wziąłem udział w aukcji:
http://www.allegro.pl/item193084922_sony_vaio_core_solo_1_2ghz_1gb_80...Miało być pięknie sprawnie i miło. 18 maja dostałem przesyłkę ale wbrew
opisowi komputer
- był używany (system zainstalowany 21 marca, do tego OpenOffice, Irfan
View itp, ślady palców na matrycy)
- Polski WinXP, prawdopodobnie nielegalny, Sony nigdy nie sprzedawało
tych komputerów z wersją PL, według mnie - lewizna.
- 10 miesięcy gwarancji na rzekomo nowy komputer, bo dla SCK liczy się
data sprzedaży z FV którą oni dostali od sprzedawcy (sic!)
- klawiatura i partycja instalacyjna w jakimś hiszpański lub podobnym
języku, na pewno nie UK.Oczywiście sprzęt odesłałem (ale mam foto). Po burzliwej wymianie maili,
w końcu przyznali się, że komputer miał być dla ich pracownika.
Zaproponowali obniżkę lub wymianę na inny. Nie podali mimo wielokrotnego
zapytania jaka miałaby być obniżka ani jak miałaby wyglądać wymiana.Dodam, że sprzęt był mi pilnie potrzebny, zmieniałem pracę, obecnie
pracuję na pożyczonym laptopie. Zażądałem zwrotu pieniędzy.I tu się zaczyna cyrk. Dostaję sprzeczne informacje, sck.com.pl wymyśla
co może by tych pieniędzy nie oddać, w końcu stwierdzają, że skoro
chciałem FV i prowadzę działalność to odstąpienie od umowy mi nie
przysługuje i oni w końcu ściągną taki komputer i dostanę go.W tym czasie mogłem mieć to co potrzebowałem od innego dostawcy i to
nawet 400 zł taniej. Niestety mimo wielokrotnych maili i telefonów, nie
chcą oddać pieniędzy. A dziś jeszcze informują mnie, że właśnie dociera
do Polski ten komputer i że go do mnie wyślą (pisałem im, że jedynie
zwrot pieniędzy wchodzi w grę). I w dodatku dziwią się, że nie
wyciągnąłem "maksimum korzyści z zaistniałej, i być może na pierwszy
rzut oka niezbyt dogodnej, sytuacji." (K...a, jakich?!)Ponieważ straciłem do sck zaufanie, jest to dal mnie banda oszustów i
nie chcę mieć z nimi nic wspólnego, w dodatku obawiam się rzetelności
ewentualnego świadczenia reklamacyjnego - jakie jeszcze zostają mi
możliwości? Oni tego laptopa w trakcie sprzedaży nie mieli (tylko model
odmienny i używany lub powystawowy). Chcieli mi go wcisnąć w nadziei, ze
się nie zorientuję.Jeśli ktoś zna jakieś rozwiązania prawne - proszę o pomoc.
W Szczecinie juz kazdy wie ze robia walek na laptopach sony nawet
konkurencja w radio to oglasza...
Oooops sorry winnetou, mała wpadka, po lekturze chip.hardware to wchodzi w
nałóg... :)
Spoko nic sie nie stalo. Zwrocilem uwage bo mnie to po prostu razi :)
Swoją drogą ciekawe że fanatyczni użykownicy Windows mówią "Winshit"
"Winzwis" "M$ Doors" itp itede, a jakoś nie widać żeby użytkownicy Linuksa,
nawet ci co mają z nim problemy używali czegoś bardziej obraźliwego niż
"Linuch" (co w sumie ma też jakąś część pozytywnego wydźwięku, nie tak jak
nieszczęsne "Winshit")
No coz to tylko swiadczy o frustracji uzytkonwikow systemu operacyjnego
wytworzonego przez wiodaca firme informatyczna. Prawde powiedziawszy nie
slyszalem z ust liuksowcow podobnych wyrazow odnosnie linuksa. Wyrazenia w
stylu "linuch" padaja tylko z ust nowo upieczonych userow, natomiast nie
slyszalem czegos podobnego z ust kogos z wiekszym stazem. Moze to prosty
dowod na to ze linux jest jednak lepszy od windowsa.
A po drugie jest to w koncu grupa o literaturze, wiec powinnismy sie tu
poslugiwac pieknym jezykiem polskim, do ktorego wyrazy w stylu winshit
czy linuch w ogole nie pasuja.
Szczena mu opadnie jak system z CD zabootuje się kilka razy szybciej niż sam
instalator Windows i kilkoma komendami zrobię to co on by musiał żmudnie
wyklepywać spod DOSa. No i jeszcze mały bajerek czyli dokańczanie polecenia
przez naciśnięcie [TAB] ;)
A jak zobaczy linuksowego cfdiska to już chyba nabierze ostatecznego wstrętu
do DOSowego odpowiednika.
Moze i racja, zycze powodzenia.
Bawiac sie zasobnikiem z wyrazami użytkownik Mistrzu wylosował
słowa:
Mógłbyś przybliżyć nam o czym są te filmy?
Cytuje za ulotka:
KOYAANISQATSI:
"jeden z najglosniejszych filmow lat 80-tych. Mozna gop okreslic
percyzyjnie skonstruowana wizualna impresja o budowie zblizonej do
medytacyjnej kompozycji muzycznej. Obraz w sposob doskonaly został tu
zespolony z warstwą dzwiekowa, pozbawiona całkowicie komentarza
słownego. Dzieki temu powstal wyjatkowy ekranowy balet, oparty na
znakomitych efektach wizualnych i akustycznych.
Film jest poetycka proba sportretowania swiata, ze wszystkimi jego
wynaturzeniami. W pojawiajacych sie w przyspieszonym tempie pieknych i
fascynujacych ujeciach cywilizacja ukazana zostala jako konkurentka
natury. Nieludzkie oko kamery pokazuje obrazy niszczenia i destrukcji,
zmuszajace do refleksji na temat zagrozen wspolczesnego swiata.
Koyaanisqatsi to takze filmowa medytacja nad zaleznoscia natury od
nowoczesnej cywilizacji przemyslowej.
Tytul filmu to slowa piesni (...) pochodza z jezyka Indian Hopi.
Oznacza :zycie szalone, zycie w podnieceniu i zgielku lub zycie
pozbawione rownowagi (...)"
POWAQQATSI
"Powaqqatsi to rodzaj wizualnej impresji, opowiadajacej o wzajemnym
przenikaniu sie kultur i cywilizacji, a takze o rozmaitych formach
ludzkiej aktywnosci i wyobrazni. Tradycyjne zachowania plemion
Trzeciego Swiata, swiadczace o glebokiej wiezi duchowej z kosmosem
przeciwstawione zostaja obrazom XX wiecznej cywilizacji. Reggio
pokazuje swiat jako nieustanny tygiel ludzi obyczajow tradycji.Film
jest takze pochwala ludzkiej dzialalnosci. (...) W filmie brak jest
fabuly w tradycyjnym tego slowa znaczeniu, nie ma tez dialogow, ani
komentarza. Pojawiaja sie zapierajace dech w piersi i urzekajace
przez Philipa Glassa(...)."
Mozna jeszcze zajrzec pod:
http://www.koyaanisqatsi.com/
Pozdrawiam
by nocny pershing
Widzę, ze wywołałem dosyć długą dyskusje na temat "Zdrada jakie to uczucie".
Teraz proponuje trochę inna, a wiec zacznę od początku.
Są takie osoby które lubią psuć związki. Mam takiego znajomego, moja
dziewczyna tez go zna.
Jest "specjalista" w podrywaniu SMSami. Kiedyś przyszedł do niego kolega
który miał problem z komputerem. Romansował z pewną dziewczyną. Gdy wyszedł
do toalety, to ten mój znajomy, nazwijmy go D. od imienia, wziął jego
telefon i zaczął czytać jego SMSy(pomińmy brak kultury, w końcu to prywatna
korespondencja). gdy znalazł jeden świadczący, ze to jest od dziewczyny i to
dość osobisty, szybko spisał numer. Po krótkim czasie sam zaczął pisać do
tej dziewczyny. Z początku nie otrzymywał odpowiedzi, po kilku dniach
ciekawość zwyciężyła i dostał odpowiedz "kim jesteś?". Nie wiem co dokładnie
D. pisał, ale w końcu udało mu umówić się z tą dziewczyną, mimo,że chodziła
z innym. Tak zaczął nią manipulować, ze zostawiła swojego chłopaka dla
niego. Gdy była już "wolna" to po krótkim czasie. odsunął się od niej
radośnie stwierdzając coś w stylu "Ja cię do niczego nie namawiałem, nic ci
nie obiecywałem, o jakich uczuciach mówimy?" Innym razem potrafił rozp***
półroczny związek swojej przyjaciółki i kolegi. Gdy ktoś znajomy próbuje
poderwać dziewczynę w jego "pobliżu" to D. stara się za wszelka cenę ją
odbić. D. ma bajer w jezyku i dar podlizywania się:) Moja dziewczyna miała
swego czasu "do wyboru" dać swój telefon mi lub jemu. Jego widziała kilka
miesięcy wcześniej i godzina przebywania w jego towarzystwie wystarczyła,
aby stwierdzić że coś jest sztucznego w jego zachowaniu. Gdy później miała
możliwość wyboru, komu dać swoj numer telefonu wiedziona kobiecą intuicją
dała go mi. Jak dotąd nie żałuje tego kroku, ale to już temat na inny wątek.
Czy często zdarzają się tacy ludzie jak D.? Co skłania ich do takiego
działania. Lubią widok cierpiącej osoby? może, korzystając z anonimowości
internetu, odezwie się na grupie ktoś kto tak postępuje i opisze swoje
uczucia? Może znacie grupowicze węcej takich przypadków??
Zapraszam do dyskusji.
| ...Cholerny korek...stoje juz tu dobre 10 miniut. JECHAC KURWA JECHAC
!!!!!Nie wiem komu i czemu mial sluzyc ten opis. Jestes chyba bardzo samotny i
niesmialy i pisanie na ta grupe pomaga ci zyc, ale to co piszesz i jak
piszesz jest nie tylko zenujace i zalosne ale swiadczy rowniez o jakims
powaznym urazie psychicznym. Kilka dni temmu pisales, ze nie uzywasz
wulgaryzmow. Ida najpiekniejsze swieta w roku, ale czytajac takiego balwana
na prawde plakac sie chce, wiec ja osobiscie juz czytac ciebie nie bede....
A moim zdaniem calkiem niezly styl reporterski.
Co prawda koleda pisane z permanentnym bledem ortograficznym,
ale dynamika akcji plus stosunek emocjonalny autora/narratora do
otaczajacego swiata - bardzo mi sie podobaja.
A przy okazji - kto jeszcze potrafi podobnie opisac fragment
swojego dnia codziennego? Moze zrobimy zawody?
Prosze, niech kazdy z malkontentow najpierw napisze cokolwiek,
a potem zacznie krytykowac innych. Ostatecznie czlowiek
ma swoja granice wytrzylamosci nerwowej,
a slowa takie, jak "kurwa" - wystepuja w jezyku polskim.
Jezeli nie sa uzywane w roli przecinkow, a dla podkreslenia
indywidualnosci stylu bohatera/narratora czy tez jego stanu
emocjonalnego - sa jak najbardziej usprawiedliwione.
Takie jest moje zdanie. Milosnicy tworczosci np. Jeremiego Przybory
moga miec mi to za zle, ale mimo iz szanuje mistrza, dopuszczam
odrobine wulgaryzmow w wyzej wspomnianych funkcjach stylistycznych.
To coz zatem? Kto staje w szranki?
Piszemy?
Konkurs pod tytulem:
Kartka z kalendarza.
Potem glosowanie na poszczegolne prace,
najlepsi zasiadaja w jury - i moga wypowadac sie o tekscie Farciarza.
Zgoda?
Ortografia oryginalna
Zeksualny spam:
Wszystko idzie naprzód, rozwija się, rosną wymagania. Każdy dziś liczy na
szybkie, ale satysfakcjonujące zrealizowanie swych oczekiwań. W "pogoni
za pieniądzem" nie każdy ma czas na życie prywatne. Niekiedy w najmniej
oczekiwanym momencie uświadamiamy sobie własną samotność. Zorganizowanie
takiego biura jak "DYSKRECJA" wyniknęło przede wszystkim z potrzeb ludzi.
Podeszliśmy do sprawy jak najbardziej poważnie. Postawiliśmy na nowoczesne
profesjonalne działanie. W sensie pozytywnym różnimy się od innych tego
typu biur. Po prostu odrzuciliśmy standard byle jakosci i nieprzyjemnej
atmosfery funkcjonujacych na rynku. Naszym atutem jest kompleksowa,
wiarygodna obsługa i szeroki zakres świadczonych usług. Swym
zasięgiem obejmujemy całą Polskę, jak również zagranicę. Działamy w oparciu
o regulamin biura,
który zaakceptować muszą również sami zainteresowani. To gwarantuje komfort
i satysfakcję z prowadzonej współpracy. Stawiamy wysokie wymagania wobec Pan
wspolpracujacych z Biurem. Podstawa jest wysoki poziom kultury osobistej
i obycia. Wykluczamy ze wspolpracy tzw. profesjonalistki . W trakcie
spotkania partnerka jest przyjacielem dla osoby towarzyszacej. Nasz klient
musi czuc w trakcie spotkania zarówno satysfakcje duszy i ciala, a nie jak
ma to miejsce w agencjach towarzyskich być kolejna roboczogodzina. Kobiety
znaja jezyki obce angielski,niemiecki,wloski,francuzki,szwedzki,rosyjski}.
Specjalizujemy się w obsludze delegacji krajowych i zagranicznych. Nasz
klient precyzuje swe wymagania i oczekiwania. My ze swej strony staramy
się udostępnić optymalnie duży wybór propozycji. Niczego jednak nie
obiecujemy. Liczymy się bowiem z tym, że nie zawsze uda nam się skojarzyć
dobraną parę. W takiej sytuacji nie pozostajemy bierni.. Oferty
towarzyskie to oczywiście nie wszystko. Prowadzimy także tzw. sponsoring,
który cieszy się dużym zainteresowaniem. Wobec naszych klientów jesteśmy
uczciwi i obiektywni. Służymy radą i pomocą. Gwarantujemy anonimowość oraz
dyskrecję.
Uważamy, iż jesteśmy dobrzy w tym co robimy. Świadczy o tym zarówno liczba
klientów, jak i ich opinia na temat naszej działalności.
Użytkownik "Draeszcz"
Staś to chłopiec, który jest godny miana bohatera. Wyróżnia się wśród
swych
rówieśników wzrostem i siłą. Uwagę zwraca jego wysportowana sylwetka. Nieb
ieskie oczy i jasnoblond włosy kontrastują z opaloną cerą.
Staś posiadał wiele umiejętności, a natura obdarzyła go wybitnymi zdolnośc
iami. Doskonale radzi sobie z klawiaturą - zawsze trafia do celu. Cieszy
się
sławą jednego z najlepszych pływaków w letnim bajorze postów z grupy dysku
syjnej alt.bb. Świetnie pono jeździ Konno. Ponadto łatwo przyswaja sobie w
Biegle włada językiem . Bohater budzi nasz podziw swym postępowaniem i cec
hami charakteru. Przyjaźnie odnosi się do ludzi bez względu na rasę i poch
odzenie. Jego posty świadczą o jego życzliwości i szczerości. Cechuje równ
ież troskliwość i opiekuńczość. Jest dobry, serdeczny i umia pocieszyc. Zc
hwyca nas niezwykłą szlachetnością. Słusznie o nim powiedział kapitan Klos
s:"Takiego chłopca nie widziałem, chłopiec-bohater".Pozdr
Draeszcz
---------------
No dziękuję serdecznie. :-)))))))))))))))))
tatę, siostrę, brata, psa, i psa, i te trzy pająki na ścianie, i i i i i i
... i znajomych, i przyjaciół, i może jeszcze papieża, który swoim
zachowaniem powoduje moją lawę nienawiści, i może jeszcze księdza Peatz`a, i
uczycielki ze szkoły specjalnej w mieście Łodzi, i wszystkich moich
sympatyków i fanów i oponentów (chuj wam w dupę - to tak wzorem tej, no... -
nieważne), i jeszcze dwa psy brata (w tym jedna suka), i moich klientów
(chwała bogu, że nie wiedzą, kto ja jestem, bo bym z głodu zdechł), i
lekarzy z oddziału zamkniętego szpitala im. Babińskiego na ul.
Aleksandrowskiej, i ... - zaraz, ZARAZ ja jeszcze nie skończyłem, oddajcie
mi mikrofon.
No dobrze, już jestem spokojny, możecie te węzły rozluźnić, przecież po
tych zastrzykach zawsze się uspokajam. Nie, nie będę już Napoleona nazywał
idiotą - dobrze.
Co, mam jeszcze raz przeczytać - już na spokojnie początek? No dobrze.
"Staś to chłopiec, który jest godny miana bohatera. Wyróżnia się wśród
swych
rówieśników wzrostem i siłą. Uwagę zwraca jego wysportowana sylwetka. Nieb
ieskie oczy i jasnoblond włosy kontrastują z opaloną cerą."
Racja panie ordynatorze, to nie o mnie. Przepraszam.
Pozdrawiam
Staś
Mam w domu (ukrainskie) wydanie przedwojennej ksiazki o Lwowie znanego
historyka ukrainskiego Krypiakiewicza.
Nie wiem, na ile Krypiakiewicz pisal miejscowa gwara, ale powyzszy spis
rzeczywiscie swiadczy o kierunku zmian w jezyku.
To swiadczy jak roznily sie poszczegolne gwary od siebie. Wspomnialem
wyzej, ze wspolczesny oficjalny ukrainski to gwara poltawska. Jesli
ichnia komisja czystosci ukrainskiego, czy jakos tak, chce sprawdzic,
czy cos w jezyku jest organicznie ukrainskie, to zaglada wlasnie w tamte
rejony.
A ja wyzej tez podalem link do ksiazki, gdzie Neczuj-Lewyckyj zzyma sie
nad propagowanymi przez Hruszewskiego zmianami typu derzaty -trymaty,
pojizd -potiah i wprowadzaniem "ji". Udowadnia on, ze ta cala
polonizacja ukrainskiego wcale mu nie sluzy i pokazuje bliskosc ukr. i
ros. Dodam, ze spor wiedli oni na poczatku XX w.
Jak czytam XIX-w. klasykow ukrainskich, to nie odczuwam, zeby byli
bardziej polskawi w jezyku, wrecz przeciwnie, chyba, ze sa ze Lwowa, ale
tez nie wszyscy: ci wybitni, np. Franko, po prostu mieli dobre pioro (i
trudno ich odroznic od takiego Szewczenka, ktory wiekszosc zycia przezyl
w Rosji i tam tez szlifowal ukrainski), a inni po prostu nie byli zdolni
i ulegali polonizacji. To tak jak dzis - od razu poznam, i ty Katia na
pewno tez, skad jest moj ukrainskojezyczny rozmowca - ze wschodu czy
zachodu, czy w ogole z emigracji.
To trywialne jest, ze przez 50 lat rusyfikacji ukrainski mogl nabrac
cech wspolnych z rosyjskim (duzo nie nabral). Jednak to nie
usprawiedliwia ludzi, ktorzy po prostu zachwaszczaja ten piekny jezyk
rusycyzmami. I nie jest to jakas lokalna osobliwosc, jak we Lwowie,
gdzie sie mowi "rower", ktorego to slowa nikt na wschodzie nie zna,
chyba ze milosnicy motoryzacji. Jest to ogolna tendencja ludzi
posowieckich, ktorzy wtracaja rosyjskie wyrazenia, wiedzac, ze i tak
wszyscy zrozumieja.
Ukrainski ma bardzo bogata leksyke, bo czerpal z roznych zrodel. I
slysze coraz wiecej ludzi, ktorzy bardzo ladnie umieja go uzywac,
czerpiac umiejetnie z ukrainskiego dorobku kulturowego - przyjemnie jest
posluchac jak ten melodyjny jezyk brzmi w dobrych, ze tak powiem,
ustach. Ostatnio na pewnej konferencji tlumaczylem na polski
konsekutywnie (czyli tak po akapicie) referat o sprawie rurociagu
Odessa-Brody.
Reasumujac, nie zgadzam sie z teza otwierajaca watek - to jest
zdecydowanie bardziej skomplikowane i ogolnie rozwoj jezykow to
skomplikowany proces...
No i punkt widzenia od punktu siedzenia, ten tego, rzecz wiadoma... ;)
natomiast chamstwa tobie nie brakuje..
Przyganial kociol garnkowi. Kwasniewskiego mozna lubic lub nie, ale pisanie
takich rzeczy na grupie swiadczy o oszolomstwie. Zwlaszcza ze poprawnie w
swoim jezyku pisac nie potrafisz...
Witam wszystkich bardzo serdecznie,
Aż trudno w to uwierzyć ale od dłuższego czasu szukam pracy na Śląsku w swoim
zawodzie i... nic! Jestem bliska załamania. Oprócz psychologii skończyłam
studia podyplomowe, dzięki którym posiadam wiedzę z zakresu polityki kadrowej.
Niestety, w obecnej sytuacji na rynku pracy (recesja a więc redukcja kosztów)
jeśli już jest zapotrzebowanie na specjalistę HR, to tylko z doświadczeniem.
Chciałam pracować jako trener ale mam zbyt małe doświadczenie, nie mam też
specjalnych uprawnień aby działać samodzielnie, praca w firmie szkoleniowej
jako praktykant (wolontariusz) nie jest możliwa a to dlatego, że nikt nie chce
uczyć przyszłej konkurencji. Poza tym znam osoby, które pracowały jako
wolontariusze (tam, gdzie jest taka możliwość, np. w ośrodkach pomocy
społecznej) i nawet po roku pracy dziękowano im i "zatrudniono" nowych. Nawet
praca jako psycholog w szkole (a to już ostateczność) odpada, ponieważ nie
posiadam uprawnień pedagogicznych (w tym roku absolwenci mogą je otrzymać tylko
po studiach podyplomowych, swoją drogą oferowanych przez ten sam uniwersytet,
który ukończyłam, z tą samą kadrą i zajęciami jak na mojej specjalizacji,
która, jak się okazuje - nic nie daje. Ręce opadają). Znam języki, na studiach
i zaraz po wierzyłam w swoje możliwości i umiejętności ale dziś jestem bliska
stanu, który w szpitalach i poradniach (które w tym roku nie przewidują
zatrudniania nowych psychologów)diagnozuje się jednoznacznie...
Możliwe powody mojej sytuacji:
1. Źle szukam?
2. Nie wykorzystuję znajomości?
3. Nie oszukuję pisząc CV?
4. Albo też kiepski ze mnie psycholog, rzeczywiście do niczego się nie nadaję...
To, że piszę w taki sposób i na taki temat świadczy już tylko o jednym...
jestem załamana!
(ale to, że piszę do jakiejś listy dyskusyjnej świadczy o tym, że się
przełamałam i zaczęłam szukać pomocy :)))
Dorota
Zwracam sie z ogromną prośbą o pomoc.Czy mozecie podpowiedziec mi ,dac pomysł
na własną firmę/działalność gospodarcza aby zarobic jakes godne pieniadze w
tym Kraju. Studiuje informatyke i znam dobrze jezyk angielski.Wiele razy
probowałem znalezc jakies zlecenia w projektwaniu stron lub tłumaczeniach ale
bez odezwu.Nie wiem moze nie potrafie trafic do potencjalnego
klienta.Doradzcie mi cos jak tu zarobic moze macie jakies ciekawe pomysły.Z
gory dziekuje
web69
Przede wszystkim: skasuj dwa ze swoich trzech postow, bo sa troche denerwujacym
powtorzeniem.
A co do tego, ze jak ktos ma idee, to jej nie zdradzi, to raczej nie jest prawda.
Po pierwsze dlatego, ze nie kazdy ma chec i mozliwosci realizowac swoje idee, a
czasem nawet badzo by mu odpowiadalo, gdyby je ktos zrealizowal, po drugie
dlatego, ze "zdradzacze" idei moga na tym zarobic, o czym swiadczy istnienie
roznych firm, zajmujacych sie wlasnie tym, czyli dostarczaniem idei na biznes.
Nie wiem, czy takie firmy mozna znalezc w Polsce, ale w innych krajach sa na
pewno, tak, jak sa czasopisma, ktore publikuja takie idee. Wiem, ze kilka
czasopism tego typu istnieje w USA, znam tez dosc dobrze czasopismo niemieckie
(http://www.geschaeftsidee.de), ktore sie tym zajmuje.
Moze wlasnie zalozenie takiego czasopisma w Polsce byloby pomyslem na biznes.
Mozna zaczac w Internecie i od kopiowania tego, co juz opublikowali inni, a Potem
isc dalej. Podejrzewam, ze daloby sie znalezc chetnych na takie cos.
Moze sie myle, ale w Polsce chyba nie dziala nic w tym stylu.
Wieslaw Bicz
---------------========== OPTEL sp. z o.o. ===========---------------
------===== R&D: Ultrasonic Technology/Fingerprint Recognition ====------
ul. Otwarta 10a PL 50-212 Wroclaw Tel.:+48 71 3296854 Fax.:+48 71 3296852
- w UE
- w którym mógłbym otworzyć konto z Polski, korespondencyjnie
- który nie wymaga utrzymywania minimalnego salda
- z niskimi opłatami za prowadzenie rachunku i przelewy
- z serwisem w języku angielskim lub polskim.Istnieje w ogóle taki bank?
1. Spróbuj Citibank UK -Current Account for Polish Nationals. Musisz podać
adres UK, na który przyjdzie umowa i karta (mogą też żądać jakiegoś
potwierdzenia adresu, np. rachunku za telefon itd.).
2. Jeśli masz konto w Citibanku w PL, możesz przez nich próbować założyć
konto w dowolnym Citibanku za granicą (mówiąc że tam właśnie wyjeżdżasz na
dłużej), kiedyś świadczyli taką usługę (bezpłatnie). To samo ma HSBC, ale w
Polsce mało kto może być ich klientem.
3. Ivobank (www.ivobank.com) - bez opłat, bez minimalnego salda, konto jest
w systemie SWIFT (przelewy przychodzące i wychodzące), karta - tylko
wirtualna MasterCard (software). Zakładanie w UK (konto tylko w GBP) nie
wiązało się z żadną korespondencją; oferują też w paru innych krajach UE i
świata - Francja, Niemcy itd. - jeśli zdecydujesz się sprawdzić, daj znać na
grupie proszę.
4. swissquote.ch - konto teoretycznie brokerskie, ale z pełną
funkcjonalnością konta bankowego; trzy waluty (CHF, EUR, USD); założenie i
prowadzenie bez opłat, korespondencyjnie nawet z zagranicy (przysyłają
kurierem); przelewy względnie drogie (10 jednostek danej waluty). Lata temu
ktoś na grupie kiedyś założył to konto, ZTCP wszystko poszło gładko
(przejrzyj archiwum grupy).
5. BEKB - normalny bank szwajcarski, założenie konta korespondencyjne, z
tego co pamiętam bezpłatnie; prowadzenie również za darmo; przelewy itd. -
zob. ToIP. Formularz wnioskowy:
https://www.bekb.ch/en/index/angebot/formular_kontoeroeffnung.htm
Jeśli skorzystasz z którejś z opcji, DAJ ZNAĆ NA GRUPIE, JAK POSZŁO. Dzięki
:)
k.
----- Original Message -----
Newsgroups: pl.comp.programming
Sent: Monday, July 10, 2000 8:18 PM
Subject: Re: Studia we WroclawiuI to jest to! Bardziej intersuje mnie algorytm, projekt etc. niż
poznawanie zawiłości języka programowania. Zresztą z dziedziny
wklepywania tak wiele nowego się już nie dowiem, natomiast z
algorytmiki czy teorii baz danych jestem na razie całkiem zielony.
Zamierzam się nieco na ten temat dowiedzieć (choć przyznam, że jak
próbowałem zmęczyć książkę z algorytmiki autorstwa profesora z UWr, to
zasypiałem na trzeciej stronie :-))Hmm, to wal na uniwerek. Tam nikt w zasadzie nie bedzie męczył
językiem dla języka (oprócz być może jakiegoś wstępniaka, żeby
umieć jakikolwiek język na różne laborki), za to dostaniesz solidną
porcję algorytmiki, różnych podejść do programowania i wyrobienie
na temat tego co się dzisiaj da zaprogramować, a czego nie.
Trochę gorzej jest natomiast z tzw. software engineering, czyli
różnymi tzw. metodykami w projektach informatycznych ( np. OO, CASE
itp; choć ja sam pisałem z takich rzeczy magisterkę ;), dużo więcej
pracowników zajmuje się tym na polibudzie, choć nie wiem
jak to się przekłada na zajęcia. No i żadnego sprzętu, elektroniki,
obwodów itp. (tylko bodajże jeden semestralny i być może teraz opcjonalny
przedmiot traktujący o programowaniu niskopoziomowym, assembler, we-wy
itp).Dzięki wszystkim za opinie, wybiorę chyba jednak te IZ. Zresztą
spójrzmy prawdzie w oczy - prawie wszyscy tu obecni (no, może z jednym
plutonowym wyjątkiem :-)) są po polibudzie,To już jest nas dwóch, wyjątków.
i to o czymś świadczy.
No, większość pytań o nieistotne szczegóły w programowaniu pod
Windows, typu jak w BCB 4 odpalić AVIka. No może trochę spłycam,
ale niewiele ... ;-))).I ogólnie - o studiach na uniwerku mówi się "teoretyczne", ale tak
na prawdę mogą być teoretyczne sensu stricto (złożoność obliczeniowa,
algorytmy teoretyczne (np. pisane na maszynę Turinga ;),
różne modele obliczeń itd.) i "praktyczna" w sensie algorytmicznym
i softwareowym (poznajesz algorytmy bezpośrednio dające się stosować,
typu sortowanie, przechowywanie danych itp, budowa systemów operacyjnych,
kompilatorów, na magisterkę możesz wykonać jakiś program itd).J.K.
taaa... i pewnie masz jeszcze kly, wieczorem na sniadanie pijasz krwista
marry :)
Nie powiem - krwista marry lubie - a kly mam jak kazdy ssak - to
moze z toba jest cos nie tak...
czyli uczymy sie w technikum ;) milo mi.
Mnie tez mimo wszystko...
| Jezyki: C++, PAS, Delphi, PHP i co tam tylko
Poliglota!
Normalny programista :)
chyba mam dejavu (zerknij na pl.comp.lang.pascal)
Zerknalem - nie masz dejavu - taka sama odpowiedz
jak dostalo kilka osob - to normalne
| Mozecie sobie wyobrazic jak jestem w wq***wiony.
masz na mysli zdenerwowany?
Nie - wkurwiony - pomijajac cenzure - i co ja teraz w szkole powiem?
A o starych nie mowie...
| jak chcecie rozwalic jakis serwer to polecam:
| http://www.oi.pjwstk.waw.pl/ - wielu ludzi bedzie wam wdziecznych (ja na...a jeszcze wiecej bedzie zgrzytac zebami
Tego juz nie rozumiem - wyjasnij...
| A jutro wysylam im ciekawy list do ktorego
hmm...
| napisze specjalny algorytm zamieniajacy przecinki
...ROTFL!
Jak chcesz to ci go przesle :)
| Jak ktos ma takie same doswiadczenia to zapraszam
| do wspolpracy :)))ile miales punktow po ponownym sprawdzeniu? jak to sobie wyobrazasz, Ty
bys
przeszedl mimo, ze limit jest wyzszy niz uzskany przez Ciebie wynik?
Koncze
gdyz nie bede sie powtarzac (zerknij na p.l.c.p) a po drugie moglbys sie
troche opanowac. Ja rozumiem Ciebie - bylem w podobnej sytuacji zupelnie
niedawno (nie oi) - i wiem ze jestes rozgoryczony, ale to jak sie
zachowujesz swiadczy tylko o Tobie i nikt nie bedzie patrzyl przez palce
na
twoje zachowanie tylko dlatego, ze czujesz sie pokrzywdzony.
Skoro organiozatorzy roszcza sobie prawo do popelnienia takiego bledu
to chyba ja tez moge? Poprawilem to jedno zadanie ktore dostalem za
drugim razem mniej punktow - poprawka to doslownie dwa znaki:
-1
Jezeli o tym czy sie dostane czy nie ma decydowac glupota organizatorow
i dwa durne znaczki to ja wysiadam...
| --
| Nosferathoo
[...]O malo nie spadlem z krzesla! 14 linijek! Przeszedles moje najbardziej
smiale oczekiwania. Jednym slowem glupota ludzka nie zna granic.
M.
Chodzi ci o podpis? A kaze ci to ktos czytac?
Nosferathoo
a) przereklamowany
Nie doceniasz go. W gruncie rzeczy to on wymyslil gramatyki na ktorych bazuja
dzisiaj chyba wszystkie rozsadne kompilatory. Ludzie nie docenili jego
wymyslu i przez kilkanascie lat nikt sie takimi gramatykami nie interesowal.
Az w koncu ktos sobie przypomnial ze cos takiego istnieje i po latach
pomysl Knutha wyszedl na swiatlo dzienne, wielu ludzi zaczelo go rozwijac
no i oto mamy cala galaz informatyki zajmujaca sie budowa kompilatorow :)
To ksiazka dla informatykow a nie dla dzieci. Informatyk nie powinien
narzekac ze ksiazki sa trudne, to z reguly swiadczy zle o nim a nie o
ksiazkach :)
c) autor ma irytujacy odchyl jesli chodzi o sposob prezentacji
programow -- wlasny jezyk!
Dla jednych irytujacy dla innych genialny. Wg. mnie dosc ciekawy i
interesujacy. Nie widze nic zlego w nauce nowego jezyka, nawet dosc
abstrakcyjnego. Poza tym juz dawno nie pisalem w asmie i fajnie jest
sobie przypomniec conieco :)
d) WNT wie jak wydac ksiazke w tonacji "czas umierac" :-(
Uwazam, ze Cormen jest duzo bardziej elegancki, bez wciskania wlasnej
ideologii jezykowej, poreczniejszy i swobodniejszy.
Wydanie WNT bardzo mi sie podoba, lacznie z kolorystyka :)
Pisales, ze liczysz kase, wiec summa summarum sugeruje Ci Cormena, a
Knutha odstaw na bok.
Niestety mimo wszystkich zalet Knuth jest drogi :(
PS. Knuth w zasadzie imponuje mi jako autor chyba tylko pod jednym
wzgledem -- olimpijskiego spokoju. Wyznacza sobie cele na pare lat
naprzod i spokojnie robi swoje. Podziwiam! Ale to jeszcze slaby powod,
aby od razu kupowac ksiazke :-))
Ano.. jeszcze 4 tomy swietych ksiag beda :) Nie moge sie doczekac tej o
kompilatorach :P
Owszem, moja odpowiedź jest skrajnie jednostronna i ograniczona - dlatego,
że mówi o _bardzo konkretnym_ przypadku, o przypadku przesiadania się na
_nowy i nieznany_ system z systemu, który się bardzo dobrze zna. To, że Ty
próbujesz ją uogólnić na doświadczenie w pracy z różnymi systemami w ogóle
i do tego systemami, które zna się mniej więcej w równym stopniu, to już
Twój prywatny problem i świadczy o tym, z jakim fanatyzmem usiłujesz
doszukać się fanatyzmu u innych. Ja nie pisałem o tym, że znajomość wielu
systemów przeszkadza - pisałem o
nie piej. degradując zdobytą wiedzę do ułomności skompromitowałeś się po raz
kolejny w moich oczach jeśli chodzi o obiektywną ocenę. jesteś
skompromitowany i tego nie zmienisz w żaden sposób. wiedza zdobywana nigdy i
w żaden sposób nie jest ułomnością i nie może być tak rozpatrywana, każdy
kto tak uważa jest w moim przekonaniu ciołkiem. to tyle.
tym, że nawyki z jednego systemu przeszkadzają w _poznawaniu nowego
doświadczenie a nie nawyki. pisałeś o doświadczeniu i o ile cię poznałem w
tym krótkim czasie siedzenia w jednym pokoju z tobą, to piszesz takie treści
z przekonaniem. później czasami potrafisz odwrócić kota ogonem, czepiając
się słówek i pisanych w afekcie różnych głupotek.
systemu_. Analogicznie do nauki języków - nawyki z rodzimego języka
przeszkadzają w nauce języków obcych, bo obowiązują w nich różne zasady,
ale to nie znaczy, że nie warto uczyć się języków. Jeżeli nie rozumiesz
różnicy między "poznawaniem" a "znajomością", to najpierw się upewnij, o
czym piszesz, a dopiero potem wdawaj w dyskusje.
bang.. metodyki to ty na studiach chyba nie miałeś. może przeszkadzać jeśli
uczeniem nazwiesz chamskie wpajanie (wkuwanie), przyjmując pewne zasady w
nauczaniu możesz zostać w bardzo prosty sposób poliglotą na medal.
jeśli chodzi o języki to ograniczeniem jest przede wszystkim wiek. później
predyspozycje. jedni potrafią operować kilkoma jednocześnie, dla innych
jeden może sprawiać trudności.
weezly
connected application - podłączona aplikacja????
disconnected application - rozłączona aplikacja????
to chyba zalezy od kontekstu.
I prawdopodobnie powinienes przemyslec kwestie szyku wyrazow
(sklep żelazny to nie jest to samo, co żelazny sklep).
Czy może jakoś inaczej np. aplikacja offline / online????
zdecydowanie nie. Predzej: aplikacja działająca w trybie online/offline.
Co prawda informacje już są biznes (w Polsacie), jednak
jezeli aplikacje będą offline, to my bedziemy język angielski tłumacze.
message - wiadomość/komunikat??? (w kontekście COM+)
raczej komunikat
qualifier - ????
kwalifikator (?)
n-tier application - ???
wiedzialem, zapomnialem
unicast event / multicast event / unbound event - ???
zdarzenie typu unicast/multicast/_nie_wiem_co_
SDK - Software Development Kit - ???
SDK. Zestaw SDK.
zero terminated string - ciąg ograniczony przez zero??
"zero-terminated"?
napis zakonczony bajtem zerowym.
null terminated string - ciąg pusty??
"null-terminated"?
napis zakonczony znakiem {em null} (w praktyce znak null to bajt zerowy...)
queued component - ????
Komponent oczekujący w kolejce
developer - programista/developer???
deVeloper to jest przy budowie.
Global commit coordinator
Service Control Manager
TIA, Enright
Nie wiem. To moga byc nazwy wlasne...
Zbyszek
PS. Wybacz te uwage, ale Twoje proby przetlumaczenia hasel
zero terminated string - ciąg ograniczony przez zero??
null terminated string - ciąg pusty??
swiadcza o nieznajomosci podstaw programowania - w tej sytuacji
nie pomoze zaden slownik, lecz tylko porzadny podrecznik jezyka C
lub jezyka pokrewnego. Bo w swoim tlumaczeniu niemal napewno zrobisz wiele
bledow, ktorych istnienia nawet nie bedziesz swiadom....
Z belferskim pozdrowieniem,
Zbyszek
Hi WebFabrika!
On 11-Kwi-99 you generated such output:
| Kino Relax w internecie: http://www.relax.com.pl
A tam:
| Teksty w tym dziale są czćsto inkrustowane fotografiami. <<
(http://www.relax.com.pl/o_kinie/index.html)
Siegam zatem po "Slownik wyrazow obcych" i co czytam?
inkrustacja - technika zdobnicza polegajaca na wykladaniu powierzchni
przedmiotu innymi, szlachetniejszymi materialami: koscia sloniowa, masa
perlowa...
Czyli kolego - belkoczecie.
Jako autor wymienionego serwisu jak i przytoczonego tekstu poczuwam się do
odpowiedzi na te zarzuty. Po pierwsze nie zgadzam się z twierdzeniem, że
wyraz "inkrustacja" jest niepoprawnie użyty. Zgodnie z przytoczoną
definicją jest to technika zdobnicza, a w kontekście spornego zdania
fotografie pełnią rolę ozdobną. Opis techniki też pasuje do kontekstu.
Dlatego uważam, że "inkrustacja" jest jak najbardziej na miejscu, podobnie
uważają osoby (wykształcenie humanistyczne) z którymi konsultowałem treść
serwisu. Jednak nie roszczę sobie prawa do nieomylności, więc chętnie
zapoznam się wszelkimi _konstruktywnymi_ opiniami.
W ramach przygotowań do kontrataku przejrzałem stworzone przez Ciebie
serwisy. Świadczą one o tym, że znasz się na HTMLu oraz potrafisz władać
językiem polskim. Dlatego dyskutuję z Tobą, zamiast po prostu wyśmiać Twój
post, który zawierał dużo drwiny i mało argumentów. Myślę, że z moją
"inkrustacją" jest podobnie jak z Twoją "kreacją": oba wyrazy nie są
powszechnie używane, a przez to ich znaczenie nie zawsze jest dobrze
rozumiane. Mam nadzieję, że Cię (i wszystkich grupowiczów) przekonałem,
lecz jeżeli nie, to Ty spróbuj przekonać mnie, że nie mam racji :).
A tak swoją drogą, to nie masz się co martwić. Na miłośników
polszczyzny czeka jeszcze wiele "witryn", które "wspierają" (lub co
gorsze "supportują") javę, mają "optymalizację" dla szczególnych
"browserów", itp. Powodów do śmiechu starczy na długie lata;).
PS Bez komentarza, bo to zalosna grafomania:
W kinematografii minćły już te pićkne czasy partyzantki, kiedy to można
było powiesić kawałek przecieradła byle gdzie i nazwać to ekranem. Postćp
nie oszczćdził również tego elementu wyposażenia kina.
Ja jednak poproszę o komentarz, bo nie dopatrzyłem się tu ani szczypty
grafomanii, a w szczególności żałosnej grafomanii.
Bye!