Patrzysz na wypowiedzi znalezione dla słów: Język staro cerkiewno słowiański

nie ma tematu


wlos spadl dzis na ziemie
odwiedzajac ciebie
po gwiazdzistym niebem
gdzie slychac szum wiatru i deszczu
i ludzi jest pelno w okolo
w rysunkach olowkiem kreslonych
mozna wymazac fragment
i zastapic nowym

coniektorym, ze lezalo troche. Zdaje sobie sprawe z niekonsekwencji mojego
rozumowania, nie wiem czy jest w tym jakis sens... mial byc "aniola wlos"-
ale to chyba zbyt naciagane i po prostu zbyt... w kazdym badz
razie co o tym sadzicie?


Z jakiego jezyka pochodza natepujace wyrazenia i zwroty:

1. po gwiazdzistym niebem
2. w okolo
3. w rysunkach [...] mozna wymazac fragment
4. wysjasniam
5. coniektorym
6. ze lezalo troche

Kojarzy mi sie z jakims slowianskim. Bede strzelal:
staro-cerkiewno-dolno-macedonski?

T.K.

 » 

nie ma tematu



| wlos spadl dzis na ziemie
| odwiedzajac ciebie
| pod gwiazdzistym niebem
| gdzie slychac szum wiatru i deszczu
| i ludzi jest pelno w okolo
| w rysunkach olowkiem kreslonych
| mozna wymazac fragment
| i zastapic nowym

| coniektorym, ze lezalo troche. Zdaje sobie sprawe z niekonsekwencji mojego
| rozumowania, nie wiem czy jest w tym jakis sens... mial byc "aniola wlos"-
| ale to chyba zbyt naciagane i po prostu zbyt... w kazdym badz
| razie co o tym sadzicie?

Z jakiego jezyka pochodza natepujace wyrazenia i zwroty:

1. po gwiazdzistym niebem
2. w okolo
3. w rysunkach [...] mozna wymazac fragment
4. wysjasniam
5. coniektorym
6. ze lezalo troche

Kojarzy mi sie z jakims slowianskim. Bede strzelal:
staro-cerkiewno-dolno-macedonski?

T.K.


Ale sie uśmialam czytajac Twoja wiadomość:-)) Masz naprawde niesamowity
dar rozśmieszania innych. Jeżeli chciałes mnie rozłościć to Ci się nie
udało...
a nawet wręcz przewciwnie. I jeszcze jedno straszny hipokryta z Ciebie...
sam nie

razem.

LAwoman

zmiana nicka


Poniewaz wielu z Was uznalo(pewnie niekotrzy nadal tak mysla),
ze jestem mezczyzna a nie kobieta,
ktora w rzeczywistosci jestem co mnie troche wkurzylo. Nie chcialabym
wiecej nieporozumien, wiec zmieniam nick  na Ophelia(Ofelia)
Przynajmniej tym razem wszystko bedzie jasne... w koncu nie kazdy
musi znac jezyk angielski,
ale wydawalo mi sie to normalne, przynajmniej tutaj wsrod ludzi
korzystajacych z internetu(bo w koncu to jest jezyk niezbedny do tego),ze
nikt nie bedzie mial watpliwoscie... jednak sie pomylilam... lawomana
zescie ze mnie zrobili(od lawy ...lol......


Z jakiego jezyka pochodza nastepujace wyrazenia i zwroty:

1. niekotrzy
2. watpliwoscie
3. lol

Kojarzy mi sie z jakims slowianskim. Bede strzelal:
staro-cerkiewno-dolno-macedonski?
T.K.

Miloszewicz czy Miłoszewicz


[...]

| (na bazie dialektów czakawskich, sztokawskich i innych podobnych)
Tylko i wyłącznie dialektów sztokawskich.


Zgoda. Czakawszczyznę i kajkawszczyznę potraktowano po macoszemu.

| alternatywną pisownię: łacinką lub grażdanką.
cyrylicą (ćirilica). Serbski wariant różni się od rosyjskiego. [...]


Grażdanka to też cyrylica, w formie wprowadzonej przez Piotra Wielkiego
a wzorowanej na łacince. Przecież nie przyjęli cyrylicy oryginalnej, takiej
jaką pisano po staro-cerkiewno-słowiańsku i po starorusku.

Podział języka serbsko-chorwackiego na chorwacki i serbski jest podziałem z
lat 70tych XX w.


No, nie wiem. Konstytucyjnie w byłej Jugosławii (co najmniej do śmierci Tity)
uznawano trzy języki urzędowe: serbskochorwacki, słoweński i macedoński.

PO -- sprawdziłem w "Encyklopedii językoznawstwa ogólnego" Ossolineum
(wydanie II, Wrocław 1999). Jest tam wymieniony język serbskochorwacki,
ale również z osobna serbski, chorwacki oraz... bośniacki (sic!). Ten trzeci --
to język tzw. Muzułmanów, obecnie ponoć intensywnie kodyfikowany, używa
obu alfabetów i ma konstytucyjny status jednego z trzech języków urzędowych
Bośni i Hercegowiny (pozostałe dwa to rzecz jasna serbski i chorwacki).

Norma ISO 639-1 określa obecnie kody języków: serbskochorwackiego (sh),
serbskiego (sr) tudzież chorwackiego (hr). Bośniackiego jeszcze nie uznali.

Pzdr.
(--) Tomasz Jan

 » 

Miloszewicz czy Miłoszewicz

Grażdanka to też cyrylica, w formie wprowadzonej przez Piotra Wielkiego
a wzorowanej na łacince. Przecież nie przyjęli cyrylicy oryginalnej,
takiej
jaką pisano po staro-cerkiewno-słowiańsku i po starorusku.


Owszem grażdanka jest cyrylicą ale serbska cyrylica nie jest grażdanką.
Serbska cyrylica jest przekształconą przez Savę Mrkalja i Vuka Stefanovicia
Karadżicia cyrylicą używaną w tradycji cerkiewnej. Pomimo, iż jest podobna
do grażdanki to reformy alfabetu w Rosji i Serbii były 2 niezależnymi
procesami. W żaden sposób nie można mówić o przejęciu rosyjskiej grażdanki.

| Podział języka serbsko-chorwackiego na chorwacki i serbski jest
podziałem z
| lat 70tych XX w.

No, nie wiem. Konstytucyjnie w byłej Jugosławii (co najmniej do śmierci
Tity)
uznawano trzy języki urzędowe: serbskochorwacki, słoweński i macedoński.


Por. "Deklaracija o hrvatskome jeziku" 1974

PO -- sprawdziłem w "Encyklopedii językoznawstwa ogólnego" Ossolineum
(wydanie II, Wrocław 1999).


Jeżeli jesteś zainteresowany polecam: Okuka Milos, Eine Sprache viele Erben,
Klagenfurt 1998.

bośniacki (sic!). Ten trzeci --

to język tzw. Muzułmanów, obecnie ponoć intensywnie kodyfikowany, używa
obu alfabetów i ma konstytucyjny status jednego z trzech języków
urzędowych
Bośni i Hercegowiny


Tak jest - właśnie piszę o tym pracę
Pozdrawiam
Baki

Gwara poznańska.


To jest zamawiamie rzeczywistości:
jak wiadomo jerów nikt nie widział, są one jedynie próbą językowej
rekonstrukcji archeologicznej,
niestety tylko hipotezą, której nie da się sprawdzić, bo nie cofniemy
się z rozwojem języków słowiańskich o 1000 lat!.


Widziałeś staro-cerkiewno-słowiańskie? To nie jest "tylko hipoteza".
Jedyne co nie jest pewne to dokładne brzmienie obu jerów. Wiadomo jak
brzmiały ich indoeuropejskie poprzedniki - krótkie "u" i krótkie "i".
Wiadomo jak brzmią zwokalizowane mocne jery (polskie twarde i miękkie e,
rosyskie o i 'e, serbskochorwackie a, bułgarskie krótkie "y" [oznaczane
też "ǎ"]).
Zresztą, przy superkrótkich głoskach brzmienie jest różne (uzależnione
od sąsiadujących głosek).

Jakie języki były dawniej używane przez polskie elity?


- na dworze Wielkich Książąt Litewskich mówiono często po rusku, w tym
języku sporządzano sporo dokumentów. Ciekawe w jakim języku dwór
królewski wystawiał dokumenty związane ze sprawami litewskimi np. za
Jagiełły?


Oficjalnym językiem kancelaryjnym w Wielkim Księstwie Litewskich był
staro-cerkiewno-słowiański w redakcji ruskiej.

Gdybyście mogli coś zmienić w życiu...

Część jezyków, jakich się uczyłam są mi nie przydatne (bądź mało przydatne) w życiu codziennym, jak na przykład staro-cerkiewno-słowiański czy łacina. Trochę też żałuję- tak jak pisaliście wyżej- że mniej się przykładałam do nauki języka francuskiego z którą się borykałam całe osiem lat- tzn. gramatyka opanowana niemalże idealnie, ale zasób słówek ubogi Uczyłam się jeszcze rosyjskiego i angielskiego i ten ostatni w miarę znam.

Studia.

Uniwerek Gdanski...niedlugo dojdzie do tego, ze zeby wyleciec bedzie nalezalo napisac podanie. Ehh
Ogolnie bezsprzecznie przyznaje, ze jestem kolejna durna pala, ktora poszla na filologie tylko i wylacznie z milosci do jezyka i minimalnym do tego, co powinnam soba reprezentowac, zainteresowaniem kultura danego panstwa ( w tym przypadku Rosja).
Pierwszy rok- banal , czulam, ze sie ucze, widzialam swoje postepy w poslugiwaniu sie jezykiem, wiec reszta interesowala mnie tylko na tyle, aby zaliczyc. A teraz? Zmienili sie wykladowcy jezyka, nie mam zadnego native speaker'a, a jedynie babke, ktora wymysla nowe slowka tylko dlatego, ze nie potrafi przyznac sie do niewiedzy, a o akcencie (w j.ros. bardzo waznym)juz nie wspomne... Po prostu 6cwiczen x 1,5h o historii rzepy, kapusty, burakow i ziemniaka to jak dla mnie lekka przesada. Zamiast uczyc sie gramatyki albo pograzac w nowej leksyce kaza mi wkuwac date,gdy to ziemniak trafil do Rosji...Chyba nie musze mowic nic wiecej Tragedia, jedyna rzecz , ktora kochalam w tych studiach zmienila sie w koszmar. Podanie o zmiane wykladowcy zlozone, jest jeszcze nadzieja na uratowanie chociaz drugiego polrocza.
Ogolnie nie mam sie czym chwalic, ale niewiele robie. A sesja? Przetrwam staro-cerkiewno-slowianski i juz sie mnie stamtad nie pozbeda. <boks>
Zaczelam-skoncze, chocbym miala flaki wypruc;]
S.

JĘZYKI OBCE..

A ja..
Z racji tego ze studiuję taki a nie inny kierunek- filologię polską, za najpiękniejszy uważam język polski!!!! Poznaję go do podstaw, przeszłam już przez całą współczesną gramatykę opisową naszego języka, przez gramatykę historyczną, w tym roku czeka mnie historia języka, dialektologia i inne takie śmieszne..
A teraz na poważnie.
Uczyłam się angielskiego i niemieckiego, niezbyt mnie one porwały, może dlatego, że była to nauka czysto szkolna, a potem akademicka. Brzmienie angielskiego jest fajne i muszę zacząć uczyć się tego języka na poważnie, choć na razie brak mi motywacji.
Bardzo podoba mi się język hiszpański i chciałabym go kiedyś bliżej poznać. Tak zwaną smykałkę do języków posiadam, tylko lenistwo coś przeszkadza..
Z języków "egzotycznych" abo raczej niespotykanych, niecodziennych, miałam okazję poznać łacinę. Uczyłam się jej 4 lata w liceum. Piękny, melodyjny język. Natomiast na 2 roku studiów mieliśmy przez jeden semestr język staro- cerkiewno- słowiański, literacki i liturgiczny język dawnych Słowian. Dosyć trudny, posiada własny alfabet, podobny nieco do alfabetu rosyjskiego. Ale ciekawy, szczególnie ciekawie przekłada się z niego fragmenty Biblii.

Tridentinum czy Vaticanum??

Oczywiście po polsku, bo mało kto zrozumie po staro-cerkiewno-słowiańsku


No więc to jest ciekawy przyczynek do rozmowy o używaniu łaciny. Otóż w większości wcale nie odprawia się liturgii wschodniej po staro-cerkiewno-słowiańsku, tylko w językach narodowych, w Polsce najczęściej po ukraińsku. Obrządki, które są przeciwne wszelkim zmianom w liturgii, nie widzą żadnego problemu w przejściu na język narodowy.

[ Dodano: 05-07-2007, 14:26 ]

Rasta a patriotyzm


Co do naszych korzeni, to naprawdę warto je poznawać. Chociażby kwestię tego, kiedy i w jakiej formie przyszła na ziemie dzisiejszej Polski wiara w Jednego Boga. Otóż wiele wskazuje na to, że nie był to rok 966, tylko 875 i nie chrześcijaństwo z liturgią w języku łacińskim, ale staro-cerkiewno-słowiańskim (misja świętych Cyryla i Metodego), który wówczas stanowił mowę zrozumiałą dla wszystkich Słowian. Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny uważa tą pierwotną formę polskiego chrześcijaństwa za swoje dziedzictwo. Więcej na temat Kościoła cyrylo-metodiańskiego w pierwszych wiekach polskiej państwowości można przeczytać m.in. w książkach "Obrządek słowiański w dawnej Polsce" Z. Dobrzyńskiego ( http://sklep.cerkiew.pl/p...roducts_id=1708 ) czy "Kiedy Kraków był >>Trzecim Rzymem<<" F. Kmietowicza (ze względu na brak dostatecznej ilości źródeł, które zostały celowo zniszczone, badacze ci rekonstruują zdarzenia częściowo w oparciu o własne hipotezy, więc ich wizje historii różnią się nieco w szczegółach, ale są zgodne co do tego, że cyrylo-metodianizm faktycznie istniał w Polsce, czemu niektórzy historycy uparcie przeczą).



heh uczyłam się o tym ostatnio (no w czerwcu xD) na historii:

staro-cerkiewno-słowiańskim


głagolica dokładniej mówiąc-->i to zrobił Cyryl

a zmów Metody został biskupem Moraw
No i całą ta misja Cyryla i Metodego bay/odbywała się na terenieł państwa wielkomorawskiego ;D

Myśmy mądrzejsi od Miodka, czyli o ortografii słów parę

Mnie się nie podoba, że zmiany są wprowadzane pod wpływem ludzi mających w dupie nasz piękny język i nie przejmującymi się tym, by wyrażać się poprawnie. Na zasadzie: "coraz więcej osób tak mówi, więc tak musi być dobrze, dodajemy to do standardu!"


jezyk istnieje dla ludzi? czy ludzie istnieja dla jezyka?
Jezeli uwazamy, ze to jak sie wyslawiamy, jakich slow uzywamy czy w ogole jezyk jest jakas skostniala struktora to chyba jest tutaj cos nie tak... czemu nie mowily po staro-cerkiewno-slowiansku? albo po jakims jeszcze bardziej dzisiaj abstrakcyjnym jezyku... A rozszerzajac moje pytanie, to czemu niektore jezyki umieraja?

Licencjat o black metalu

Jeśli macie coś do poczytania ciekawego, obojętnie po jakiemu, to ja sie zgłaszam, jeśli to nie robi problemu. Jako kulturoznawczyni z zamiłowania

Ciekawego do poczytania, w obojętnie w jakim języku - Księga Velesa po Staro-Cerkiewno -Słowiańsku... Ale pewnie już czytałaś bo wiedze że słowiańska białogłowa z ciebie...
Z pozycji o słowiańszczyźnie poluj na książkę która niebawem się ukaże(cholera nie wiem kiedy w sumie bo aktualnie jest w fazie korekty) autorstwa mojego kolegi i znawcy słowiańszczyzny Krzysztofa M. (ochrona danych osobowych ) tytuł roboczy Miasto Kruków. Będzie to opasłe tomisko bo na dzień dzisiejszy liczy 1500 stron a4.

Kulturoznawstwo... ciekawe kiedyś miałem studiować... ale wybrałem coś innego

Mów jaka tematyka cię interesuje a coś ci może podeśle. Na mój księgozbiór składają się głównie książki religioznawcze i filozoficzne około 1000 pozycji ale nie mam ich spisanych wiec nie proś o spis:) Religioznawcze nie znaczy teologiczne... Interesuje się religią od wierzeń paleolitu poprzez współczesne religie politeistyczne i monoteistyczne po New Age (również okultyzm, ezoteryzm, neopogaństwo etc.) czyli ogólne wszytko związane z religioznawstwem (również socjologia, psychologia, fenomenologia etc.) i z taką tematykę obejmuje mój zbiór.

Licencjat o black metalu

Cytat: Księga Velesa po Staro-Cerkiewno -Słowiańsku

obawiam się że takowa została uznana za równie autentyczną co Osjan MacPferrsona

do poduszki godną lekturką jest mitologia słowian Gieysztora teraz raczerj trudno dostepna jak i książeczka pana Brucknera "mitologia słowiańska" choć język nie z epoki jak i rozwlekłe wywody etymologiczne mogą zniechęcać...

no temple of fullmoon to byli srodzy panowie ciekawe jak to się teraz toczy bo nie wierzę by prawdziwi black metalowi mizantropi byli rozpedzeni po Karpaczu bodaj w 1991 roku

Opisy gramatyki s-c-s.

Po polsku na necie (mam nadzieję, sam staram się tę lukę wypełnić) jeszcze opisu gramatyki staro-cerkiewno-słowiańskiego nie ma. Natomiast w innych językach:

czeski
http://cs.wikipedia.org/w...C3%A1_gramatika - kilka dosyć rozbudowanych artykułów nt. gramatyki s-c-s na czeskiej Wikipedii

angielski
http://www.utexas.edu/col...ocsol-TC-X.html - kurs(?) języka s-c-s, jest tam trochę do czytania .
http://indoeuro.bizland.c.../grammar31.html - gramatyka języka prasłowiańskiego, może nie pasuje tutaj idealnie... ale nie znalazłem działu o prasłowiańskim, a przy studiowaniu scs-a może się przydać, tudzież zainteresować

?fiński?
http://www.halla-aho.com/ocs/luku3.pdf - język, w jakim napisany jest ten dokument "wygląda mi" na fiński, jakkolwiek nie znam tego języka i jedynie domyślam się, że to jest właśnie to jak i domyślam się, że treścią jest gramatyka (albo jakiś opis rozwoju) s-c-s...

ściąganie

a u mnie? powinnam zaczac od tego, ze mistrzem w sciaganiu nie jestem, u kumpelki maja ze mnie niezly ubaw widzac moje nieudolne proby wyjecia karteczek ; ) dlatego wtedy, kiedy nie musze i mam komfort psychiczny ze: 1 - zdaze sie nauczyc, 2 - chce mi sie uczyc, 3 - wiem, ze mozna sciagac bez narazania zycia; po prostu nie laduje sie w tracenie czasu na przepisywanie notatek, bo po co? ale kolokwia w stylu ''gramatyka historyczna jezyka polskiego z elementami jezyka staro-cerkiewno-slowianskiego'' zdalam z pomoca sciag - bo juz sama nazwa cwiczen mowi sama za siebie. co jest ciekawsze? egzamin zdalam na 4, bo byl ustny : PP
i tak, jak gdzies wczesniej napisal Kamil - ok, to grzech, ale kazdy orze jak moze. a jak ktos naprawde nie jest stworzony do matematyki? chemii? nie wierze, ze wszystkiego da sie nauczyc. ja do tej pory - chociaz to nie jest powod do dumy - nie potrafie z chemii zrobic tak, zeby w rownaniach reakcji jedna strona rownala sie drugiej (no wiecie, jak to sie nazywa: PP) jakos zyje, jestem prawie na 3 roku na fp, i nie jest mi to do szczescia potrzebne, a zdawalam chemie tylko dzieki moim madrym kolezankom... ; ]

Języki obce

To ja jestem jakas niedoksztalcona, bo do kilku jezykow to mi brakuje
Gadam po angielsku i niemiecku, oczywiscie robie bledy, ale jest to poziom komunikatywny w obie strony (nie tylko ja rozumiem, co chce powiedziec, ale i inni rozumieja ), do certyfikatow nie podchodzilam, bo nie widzialam wiekszego sensu.
Kiedys uczylam sie tez rosyjskiego, ale to byla gleboka podstawowka - ostatnio byla fajna akcja, bo mialam spytac Rosjanina, czy chce pralke i nie mialam pojecia, jak jest pralka po rosyjsku, wiec powiedzialam po angielsku, okazalo sie, ze on zna angielski i dalej juz po angielsku gadalismy;
Na studiach uczylam sie laciny i staro-cerkiewno-slowianskiego. mysle, ze nie ma innego jezyka, ktory ma tak logiczna gramatyke, jak lacina i wlasciwie kostrukcje czasow angielskich wg mnie maja spory zwiazek z lacina.
Z scs-em bylo smiesznie, bo zaliczylam go na piatke, nie bylo to jakos strasznie dawno temu, a nie pamietam juz nic, oprocz tego, ze byly tam palatalizacje ))))

A tak w ogole to czytanie po angielsku i niemiecku sprawia mi niesamowita frajde, nawet jesli musze czytac ze slownikiem - bo nie znam az tak dobrze jezyka literackiego.

A teraz, zeby nie treacic czasu, biore sie za angielski Bo organ nieuzywany zanika ))))
marchefka

Jaki znasz język?

To tak wracając do języka (bo mi tu jeszcze zielono troszkę), ale staram się zadomowić :} więc powoli zarzucam kocyk - potem usiądę... ale do rzeczy.

Z wariacji językowych - no to oczywiście ojczysta mowa rządzi - teraz nawet króluje z racji studiów na wydziale filologii polskiej - spokojnie, bynajmniej nie mam zamiaru zostać pedagogiem ( w tak rozsławionych gimnazjach ..i nie tylko), ogólnie od szkoły wara, studiuję edytorstwo...więc jednym słowem znęcam się nad tymi co robią byki.. szczególnie w naszym ojczystym języku..nie pozostawiając suchej nitki nawet na znanych i kochanych (lub nie), ale tak poważnie każdy z nas sadzi błędy - i żyć z tym się da... jak pokazuje praktyka

Z obczyzny - angielski, zdecydowanie ulubiony, nauka od 8 roku życia..czyli już kawałek czasu.
Od LO niemiecki - bardzo krótka przygoda, okazało się, że twardych języków nie zniosę...
Od roku francuski - niestety z braku czasu, tylko jako hobby (czyli jak wyjadę na wakacje do pracy - ha..ha..ha..)
Niestety, albo stety przeszłam kurs łaciny, polecam...wytrwałym, obecnie - translacja na poziomie podstawowym z powodu braku większej sympatii do wykładowcy
Obecnie umieram pod presją nauki starobułgarskiego, znanego też pod nazwą staro-cerkiewno-słowiański..tak..brzmi tak samo źle jak wygląda..
i to tyle póki co... ale jestem dobrej myśli..zawsze chciałam się dogadać bez pomocy rąk z Rosjaninem...wszystko przede mną

Skąd pomysł na nick?

Alex_NFS, ja myślałem że jesteś oryginalna i od Alexa C, który nagrał piosenkę o najpiękniejszej dupie na świecie wzięłaś nick, a ty tutaj o odlotowych agentkach mówisz.
I te "koffana" jaki to język staro-cerkiewno-słowiański ? bo pierwsze słyszę, żeby coś było koffane... nawet firefox mi podkreśla to jako błąd.

Czternasty dzień lutego...

Nie "nasze języki"


Ależ przepraszam, śmiem twierdzić że mylisz się. Co innego język a co innego alfabet. Wszystkie języki słowiańskie pochodzą z jednego pra źródła które określa się mianem języka staro-cerkiewno-słowiańskiego, obojętnie jakie alfabety potem im przypadkowo zostały przyporządkowane, aby można było je zapisać.

Wyżywatornia... narzekatornia...

Opowiem wam jak jest z językami na moich studiach...

Cały zeszły rok "uczyliśmy się" łaciny. W cudzysłowie, bo mamy najgorszego nauczyciela pod słońcem i niczego się nie nauczyłam. W tym roku z racji wybujałych ambicji kierownika katedry musimy mieć zajęcia z literatury antycznej (kij, że mieliśmy już jej elementy, ale nie, musi być jeszcze cały osobny przedmiot przez dwa semestry ). Mamy na tym przedmiocie nie tylko poznać tęże literaturę jak ludzie po polsku, ale także czytać łacińską po łacinie ze zrozumieniem i jeszcze... nauczyć sie czytać po grecku. W związku z tym wykładowca z antycznej przycisnął łacinnika i ten nagle dostał kręćka. W efekcie właśnie siedzę i uczę się ośmiu skomplikowanych czasów, które zrobiliśmy na jednych zajęciach.

A co do greki, żeby było całkiem wesoło, na zajęcia ze staro-cerkiewno-słowiańskiego, muszę się nauczyć czytać cyrylicą (nie, nie grażdanką, ona jest prostsza ), która jest oparta na piśmie greckim (muszę się nauczyć SAMA w domu bo wykładowca od trzech tygodni z rzędu pier**** głupoty, a potem zadaje do domu ). Wszystko mi się ślicznusio piep***.

I najgorsze, że to wszystko psu na budę.

Wyżywatornia... narzekatornia...

Opowiem wam jak jest z językami na moich studiach...

Cały zeszły rok "uczyliśmy się" łaciny. W cudzysłowie, bo mamy najgorszego nauczyciela pod słońcem i niczego się nie nauczyłam . W tym roku z racji wybujałych ambicji kierownika katedry musimy mieć zajęcia z literatury antycznej (kij, że mieliśmy już jej elementy, ale nie, musi być jeszcze cały osobny przedmiot przez dwa semestry ). Mamy na tym przedmiocie nie tylko poznać tęże literaturę jak ludzie po polsku, ale także czytać łacińską po łacinie ze zrozumieniem i jeszcze... nauczyć sie czytać po grecku W związku z tym wykładowca z antycznej przycisnął łacinnika i ten nagle dostał kręćka. W efekcie właśnie siedzę i uczę się ośmiu skomplikowanych czasów, które zrobiliśmy na jednych zajęciach

A co do greki, żeby było całkiem wesoło, na zajęcia ze staro-cerkiewno-słowiańskiego, muszę się nauczyć czytać cyrylicą (nie, nie grażdanką, ona jest prostsza ), która jest oparta na piśmie greckim (muszę się nauczyć SAMA w domu bo wykładowca od trzech tygodni z rzędu pier**** głupoty a potem zadaje do domu ). Wszystko mi się ślicznusio piep***.

I najgorsze, że to wszystko psu na budę



starocerkiewnosłowiański

no i jak na studiach ....

filologia polska na UŁ drugi rok. byloby baaaardzo fajnie i podobaloby mi sie w 100% gdyby nie łacina. dobija mnie ona totalnie. do tego dochodzi jeszcze np gramatyka jezyka staro-cerkiewno-slowianskiego ale to juz jest zupelnie do przezycia. ogolnie jestem zadowolona, wykladowcy w wiekszosci tez w porzadku.nom, ale oczywiscie zdarzaja sie wyjatki...

Cerkiew Prawosławna

Rozmawiając dzisiaj z popem dowiedziałem się kilku ciekawych rzeczy. Oto one:

- Chrzest udzielony w Cerkwi jest uznawany przez Kościół Chrześcijan Baptystów
- Prawosławni nie dzielą ludzi na nawróconych oraz na nienawróconych
- Przyjęcia komunii w Kościele Katolickim przez prawosławnego oznacza stanie się katolikiem (z tego co wiem nazywa się to ekskomunika)
- Słowo Boże jest czasami odczytywane na mszach w języku staro-cerkiewno-słowiańskim
- Część liturgii jest zawsze odczytywana w tymże języku ponieważ niemożliwością jest przetłumaczenie tekstu na język polski
- Kościoły nie będące w ekumenizmie z Cerkwią nie są kościołami chrześcijańskimi

Prosiłbym o weryfikację informacji.

Cerkiew Prawosławna

- Słowo Boże jest czasami odczytywane na mszach w języku staro-cerkiewno-słowiańskim


Czasami? Raczej zawsze. I nie tylko w scs, także w języku polskim.

- Część liturgii jest zawsze odczytywana w tymże języku ponieważ niemożliwością jest przetłumaczenie tekstu na język polski


W Rzeszowie część(większa część?) jest podobno w języku polskim.

Gniot Pomiotu Gromowłada

1 co cie najbardziej w zyciu denerwuje?
2 ulubiony jezyk?(poza polskim)
3 ulubiona aria operowa?
4 spadlo ci na glowe takie wielkie pudlo?
5 wymysl jakies pytanie dla mnie



1. To, że proces starzenia postępuje dalej i pnie się w kolejne odmęty czasu, brnąc jak ognisty byk w "Ostatnim Jednorożcu" -fajna książka tak nawiasem, ekranizacja też niczego sobie.
2. Język staro-cerkiewno-słowiański - zaczynam się go uczyć.
3. Taka: http://video.interia.pl/o...4DN%C4%84%C4%86
4. Nie, cegła i okno w podstawówce.
5. Czy Wiesz co się będzie działo jeśli wrzucisz do coli mentosa i wstrząśniesz?

Kryptopacjentyzm w sztuce

(niewiem,moze po angielsku/niemiecku/rumunsku powinienem napisac)


Faku, pisz najlepiej w języku staro-cerkiewno-słowiańskim... z myślą o mnie... ;*****

Dobra, będę pisać po polsku. Chyba, że będę wypowiadać się na temat jakiegoś NIESŁYCHANEGO SYFU.

Co nas wkurza?

nie pójdę na historię! właśnie mnie wkurza wiele osob które puka się w głowe jak słyszy że idę na filologie polską (to nie konkretnie do Ciebie Jogu, bo tak tylko wtrąciłeś -ale ogólnie). Wiem, ja doskonale wiem że z tego dużej kasy nie będzie, że wcale może nie wyjść mi moja wymarzona praca w mediach albo wydawnictwie tylko trafię do szkoły i będę uczyć - ale dla mnie to nie jest tragedia! Ja bardzo chcę studiować filologię polską - dla samego studiowania i zgłębiania wiedzy, dlatego że uwielbiam jezyk polski, nawet głupią gramatykę (chociaż się jej boję nieco bo wiem że będzie zapierdol ale dam radę), dla poznawania procesów kształtowania się naszego języka, dla poznawania literatury polskiej i powszechnej, dla nauki języka staro-cerkiewno-słowiańskiego.. po prostu nie wyobrażam sobie siebie na historii czy na jakimś dennym dziennikarstwie.. nie mam obmyślonego awaryjnego kierunku nawet - jak się nie dostanę na filologię polską w tym roku to robię sobie rok przerwy, poprawiam maturę i składam papiery jeszcze raz

Powiedzonka prowadzących zajęcia

dr A. Tramer (literatura XX wieku):
Sami się państwo podzielą. A jak dwie grupy będą chciały ten sam temat, to trzeba to będzie jakoś rozstrzygnąć. Pojedynkiem na przykład!

mgr Wabik (łacina) zastanawia się nad tłumaczeniem tekstu, wszyscy się rozgadali... na co pani magister z groźną miną:
Ale wszyscy rozważamy!

także mgr Wabik, pierwsze zajęcia w nowym semestrze (cytat niedokładny, ale jak najbardziej zbliżony):
Co mam jeszcze powiedzieć... Macie państwo jakieś pytania? Co ja mam mówić? Można raz w semestrze być nieprzygotowanym i ja dzisiaj jestem nieprzygotowana! Dziękuję, do widzenia państwu!

...a na koniec...
dr A. Rejter (język staro-cerkiewno-słowiański):
Te jery mają po 1/2 mory (jednostka długości trwania samogłoski - przyp. red., w razie czego), to takie bidulinki są... (...) Bidulinek sobie siedzi na końcu wyrazu i mówi: "ja zaniknę, ale to moje pół mory dam tu, koledzę!" A kolega mówi: "Ja sobie wezmę i będę miał morę!"

Osobiście, po takim zobrazowaniu problemu, zagadnienie jerów zrozumiałam bezbłędnie!

[ Dodano: 2007-03-01, 17:41 ]

Stare kościółki i cerkwie

Na 88 jest jest płyta nagrobna z roku 1644 z inskrypcjamie w języku staro-cerkiewno-słowiańskim oraz herbem identyfikowanym najczęściej jako Sas.

Wiem, że fotki nie są "najwyższych lotów", ale chciałbym żeby zachęciły kogoś do odwiedzenia tamtych rejonów.

Cerkiew w Hoszowie.
89.


90.

Flash Menu - wrzucajcie nowe flash menu

Faktycznie.. działa... bardzo ładne... tylko zamiast Walkmana cos możnaby dać.. i zmienić język flasha... bo niestety jest jakiś staro-cerkiewno-słowiański

ps
i tapeta strasznie kusi żeby na nią nacisnąc szkoda tylko ze nic sie nie dzieje xD - kto ma to menu to wie o co mi chodzi xD.... jakiś żyroskop pod nią chociaż dobrze by bylo podpisac
menu prześliczne

Autobus kontra tramwaj

Nie no, i ja tu zaglądam regularnie, ale niestety, z całym szacunkiem, wywody dwóch oponentów trochę przypominają mi moje wykłady z gramatyki języka staro-cerkiewno-słowiańskiego; skomplikowane to, że ło matko i odbiegające od rzeczywistości, ale jak pięknie i uczenie to wszystko brzmi.
Ale czekam na jakieś nowe, przełomowe dane odnośnie rywalizacji tramwajowo-autobusowej (choć takowa jest według mnie bezzasadna, no ale...), które również pozwolą pojąć mi opłacalność inwestowania w infrastrukturę tramwajową

Pytania

A jednak były, nawet w Toruniu, czy chociażby w średniowiecznej Hiszpanii. Nazwa ta jest dziś używana w języku esperanto oraz w staro-cerkiewno-słowiańskim, pozostała do dziś. Także czekam dalej, są na to dowody, jak coś to oczywiście podam uzasadnienie. Ps. Nazwę tą oraz opis średniowiecznych ulic wraz z chodnikem opisał jeden z najwybitniejszych mediewistów oraz polskich historyków Tadeusz Manteuffel, także jak coś to proszę mieć ,,pretensje" do niego, a nie do mnie.

Matura / Studia

Teraz moje pytania: Czy ktoś z Was ma jakieś pojęcia o stopniu trudności podanych przeze mnie kierunków, bądź sam je studiuje czy ma tam znajomych, jaką macie opinię na ten temat... W ogóle wszystko, wszystko, wszystko...



Stopień trudności, to rzecz względna, wiele zależy od indywidualnych predyspozycji od tego, "jaki jest" wykładowca z danego przedmiotu. Jeżeli chodzi o filologię polską, to prawdziwymi wyzwaniami mogą być gramatyka opisowa i gramatyka historyczna. Jeżeli jednak ktoś ma smykałkę do językoznawstwa i trochę konsekwencji, to powinien sobie dać radę. Irytujący za to jest SCS (czyt. kurs języka staro-cerkiewno-słowiańskiego). Przedmioty czysto literaturoznawcze są do przeskoczenia, o ile wykładowcy nie przyjdzie być upierdliwym.

Jeżeli idzie o dziennikarstwo, to może być podobnie.

Języki

A ja się uczę języków: angielskiego, niemieckiego, łacińskiego i staro-cerkiewno-słowiańskiego z przymusu, oraz jeszcze hiszpańskiego z zamiłowania i na własną rękę, i poza nim języków uczyć się nie lubię... No ale poddaję się jakby ogólnie panującemu poglądowi, że mi się to przyda, a czy się przyda, zobaczymy!? ;)

Walentynki

Opiekun ma rację. Nie potrzebny nam ten 14 luty by miłość wyznać. A po za tym, przez te walentynki zapominamy o jeszcze jednym ważnym wydarzeniu, które ma miejsce w tym dniu. Otóż jest to dzień świętych Cyryla i Metodego, którzy przetłumaczyli Pismo Święte na język staro - cerkiewno - słowiański oraz stworzyli głagolicę. [wybaczcie - zboczenie zawodowe, nie ma to jak studiować filologię]

Śpiew w cerkwii

Bo mamy dwa języki: staro-cerkiewno-słowiański (scs) oraz cerkiewno-słowiański (cs).
Żeby się nie powtarzać, można sobie poczytać:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Staro-cerkiewno-s%C5%82owia%C5%84ski (gdzie występowały m.in. ą i ę)
http://pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%99zyk_cerkiewnos%C5%82owia%C5%84ski

W skrócie: Jako że każdy naród miał inną wymowę języka (coraz bardziej różniące się od pierwotnego "kanonu"), scs został zarezerwowany dla najstarszych tekstów.
W praktyce dziś w cerkwiach prawosławnych używa się cs - wymowa zależna od narodu.

Co studiujecie ?

Filologia polska... [ta, niespodzianka, wiem:>]

Jest strasznie. Codziennie przynoszę do domu po 30 stron kserówek z różnymi maksymalnie nudnymi tekstami typu Bogurodzice, czy Teorie literatury rzymskiej.

Muszę się uczyć łaciny, która jest zmorą każdego, kto się z nią zetknie.

Codziennie muszę wypisywać po kilka rewersów na idiotyczne książki, których i tak nie dostaję, bo z reguły jest jeden egemplarz na całą bibliotekę łódzką.

Ostatnio musiałam się nauczyć dokładniej budowy krtani ludzkiej, z wyliczeniem wszystkich cholernych chrząstek i opisem sposóbu ich umiejscowienia, mimo że nie jestem na medycynie. i po co to było? Żeby się dowiedzieć, jak powstają głoski....

Jeśli uda mi się zaliczyć pierwszy rok, na drugim będę miała przedmiot, który się nazywa "język staro-cerkiewno-słowiański" [WTF??]

W podsumowaniu chciałabym powiedzieć tylko tyle, że nie wyobrażam sobie, żebym miała studiować gdzie indziej Jest koszmarnie, ale przynajmniej jest to koszmar, który wybrałam na własne życzenie. i jeśli nie czytam akurat jakiegoś arcynudnego artykułu, albo nie muszę zabierać głosu na konwersatoriach, jestem jak najbardziej zadowolona

Ogólnie, studia odradzam, bo są koszmarnie nudne i męczące No chyba, że ktoś fucktycznie fascynuje się językiem polskim [no już, nie pchajcie się tak! ].

Co studiujecie ?

Jeśli uda mi się zaliczyć pierwszy rok, na drugim będę miała przedmiot, który się nazywa "język staro-cerkiewno-słowiański" [WTF??]


chujnia :] i jeszcze większe nudziarstwo od łaciny , a te wszystkie kserówki i tak do niczego ci się nie przydadzą , ale jak już ci mówiłam, przeżyjesz 3 rok to wtedy będziesz pani

Co lubicie czytać ?

Nianiu, bardzo chetnie poczytam sobie o wierzeniach staroslowianskich. Pewnie mi nie uwierzycie, ale uwielbialam jezyk staro-cerkiewno -slowianski, a gramatyka historyczna to moj ukochany przedmiot.

Jesli chodzi o Alchemika, to oczywiscie tez mi sie ta ksiazka kojarzyla z buddyzmem. I chyba wlasnie o to chodzi - dla kazdego cos milego. O ile dobrze pamietam motto tej ksiazki to cytat z Ewangelii Lukasza. Ale i tak mysle, ze to najmniej kontrowersyjna z jego ksiazek. Zaczelam od Na brzegu rzeki Piedry... Potem byl Alchemik. Nastepnie Weronika postanawia umrzec i po przeczytaniu tej ksiazki obiecalam sobie, ze juz nigdy wiecej nie bede czytac Coelho. Wtedy tez zainteresola mnie sama osoba pisarza - czytalam wiele jego wypowiedzi i coraz bardziej utwierdzalam sie w przekonaniu, ze ten czlowiek nie ma nic waznego ani madrego do powiedzenia.

Co bylo mottem Weroniki? "O Maryjo bez grzechu poczeta, modl sie za nami, ktorzy sie do Ciebie uciekamy" - modlitwa stricte katolicka z roku 1830, kiedy to Maryja objawila sie sw. Katarzynie Laboure. Jak to sie ma do tresci ksiazki? Do masturbacji, ktora wyzwala?

Ale sie znow nakrecilam... Uwazam, ze Coelho po prostu wykorzystuje nasza wrazliwosc religijna. Umiesci sobie takie motto i wielu ludzi wpada w sidla tego belkotu.

Angielski, niemiecki: języki obce w szkole

rosyjski jest piękny! i nie ma co narzekać, bo rosyjski to moja przyszłość
a te literki? cudowne, cyryl i metody nie na darmo są świętymi...


Sława!
Wszystkie języki słowiańskie są piękne! Będę się bić do ostatniej kropli krwi w obronie tego stwierdzenia.
A co do literek- cyrylica jest średniawa... głagolica się jak dla mnie o wiele lepiej prezentuje ... tylko by była cholernie uciążliwa a pisaniu tak na codzień ... ale jak się spojrzy na teksty pisane w staro-cerkiewno-słowiańskim... "Ojcze nasz" (coprawda cyrylicą, ale też ładnie ) O ile dobre widzę, to fragment listu do Efezjan

Kawiarenka XXII

Na angielskim była niespodzianka. Zrobili 2 na pewno a może i więcej rzędów. Pytania do słuchania ze zrozumieniem były zamienione kolejnością lub różniące się nieznacznie. A ludzie zżynali i to równo. Ale się ubawiłam, patrząc potem na ich miny Była pocztówka do kolegi i list do kolegi. Na rozszerzonym pisałam rozprawkę. Temat dopasował: wady i zalety późnego zakładania rodziny.



Noo, to temat rzeka z tą rodziną. Ja miałem FC zrobiony i inne tam głupoty, także nie musiałem zdawać, ale poszedłem. Zaawansowany jakiś prosty mi się wydawał. Wprawdzie to było 7 lat (z kawałkiem) temu, ale jednak. Teraz planuję start na TOEFLa. Też dla zabawy. We'll see!

Nie wiem, jakie są Twoje plany językowe, ale proponuję jakiś drugi język ze Wschodu (może rosyjski?). Bardzo pożądany zestaw. Siłą rzeczy na studiach miałem rosyjski (oraz staro-cerkiewno-słowiański -- polecam! ), niemiecki (oraz staro-niemiecki) i łacinę (kościelną/średniow. i klasyczną), w liceum angielski (ten to od przedszkola za mną chodzi) i francuski. Powiem Ci, że przydają się języki. Myślałem, że to tzw. ściema, ale jednak.

Kawiarenka XXII

No my akurat na rosyjskim rzadko kiedy "bawilismy" sie w uzupelniania luk.Za to na angielskim praktycznie cały czas.
Z tego co czytam Robercie znasz kilka języków.Jestem pełna podziwu.



Ja zawsze byłem typowy "human", więc i nauka języków przychodziła i przychodzi łatwo. Nawet nie prosiłem się o ten niemiecki czy rosyjski. Po prostu z racji wybranego kierunku studiów musiałem. Ale warto było.
PS. Gdybym miał jakiś skan tekstu z np. w staro-cerkiewno-słowiańskim to bym Wam tu zadał co nieco, ale tylko kserokopie mam.

Szkoła, studia, tematy pokrewne.


Nie wiem jak na polonistyce, ale gramatyka w przypadku filologii "obcojęzycznych" jest rzeczą niezbędną. Trzeba wiedzieć, jakie zasady rządzą innym językiem.



Filologia polska oferuje ponad to - gramatykę języka staro-cerkiewno-słowiańskiego w oparciu o system praindoeuropejski i prasłowiański. :)

Szkoła, studia, tematy pokrewne.

Do gramatyki potrzebny jest trzeźwy umysł i odrobina wyobraźni, przede wszystkim zaś znajomość reguł i chęci sporo. Można przysiąść, można pojąć.:)

Gramatyka myślę, że jest niezbędna Mój Drogi. Jakby nie patrzeć, to podstawa literatury naukowej i tej pięknej. To nasz zasób słów.:) Dobra... jestem stronnicza, ja gramatykę uwielbiam;).

Filologia oferuje także gramatykę języka staro-cerkiewno-słowiańskiego w oparciu o system praindoeuropejski i prasłowiański.

Idź na dziennikarstwo - oni tam niczego nie czytają i w ogóle niczego specjalnego nie robą. Fajna sprawa



Fajnie by było, ale z tego co wiem, ciężko się tam dostać. Przynajmniej do Wrocławia. I w ogóle, mało uniwerków oferuje możliwość studiowania dziennikarstwa tak po prostu - nie jako specjalizacji do filologii/socjologii/politologii.

Ech, ciężki los humanisty.

Szkoła, studia, tematy pokrewne.

Filologia polska oferuje ponad to - gramatykę języka staro-cerkiewno-słowiańskiego w oparciu o system praindoeuropejski i prasłowiański. :)


Nie wspominaj mi o praindoeuropejskim, bo mi się wykłady z prof. P. przypominają - koszmar ;) Debatowanie nad różnicami między 'Low German Languages' a 'High German Languages' bywa pasjonujące, ale chyba dopiero po kilku głębszych ;)

Axel, jeśli mowa o dziennikarstwie, to zapytaj tych o studia, co się na nie dostali - Caleba, Grega lub Maćka i Phnoma. Oni lepiej wiedzą, jakie wymagania trzeba spełniać (choć znając ich, to pewnie powiedzą, że nie wiedzą ;)).

Asztaka, planujesz studia we Wrocku? Hehehe, zapraszamy wszystkich serdecznie! :)

Szkoła, studia, tematy pokrewne.


Tylko po co to Wam? Przerabiacie podstawy wszystkich starodawnych bełkotów? Radośnie by było przy staroniemieckim :P



Podstawowy program nie nawiązuje do staroangielskiego, a jeśli nawet, to w śladowej formie.
Ale wykłady profilowane i fakultatywne, na które ja uczęszczam z racji swoich zainteresowań opierają się na większości głównych języków bloku praindoeuropejskiego.
Stąd to:)

Axel, spokojnie, Ty będziesz miał tylko staro-cerkiewno-słowiański ;)))

Szkoła, studia, tematy pokrewne.

Opieramy się na innych językach źródłowych, ja bazuję na staropolskim, staro-cerkiewno-słowiańskim i prasłowiańskim, a Ty Ula pewnie na czymś takim angielskim, celtyckim? :)

Celuję konkretnie w filologię polską, specjalność redaktorsko-medialna. Takie cuś fajne.


Jako drugi kierunek pewnie tak. Jednakże nie polecam studiów dziennikarskich jako kierunku wyjściowego. Dziennikarzem można zostać studiując politologię, filozofię, polonitykę czy matematykę. Trzeba mieć talent, siłę przebicia, "to coś" oraz SZCZĘŚCIE. Studia na tym kierunku w karierze średnio pomagają.

Strefa Offtopicu

Mat

Panią językoznawczynię proszę o szybką naukę czytania w językach:
- rosyjskim
- staroruskim
- białoruskim
- czeskim
- greckim
- łacińskim
- kaszubskim
- ukraińskim
- serbskim
- chorwackim
- serbskim
- bułgarskim
- staro-cerkiewno-słowiańskim
- słoweńskim
- macedońskim
- słowackim
- górnołużyckim
- prasłowiańskim
- praindoeuropejskim
- staroindyjskim

W tych na czerwono mówię. Na pomarańczowo rozumiem i tłumaczę. Ale lans. :P

Slovio

ciekawy język jednak według mnie równie dobrym rozwiązaniem byłby język SCS zawsze język bliższy prasłowiańskiemu i w przeciwieństwie do Slovio niema słownictwa w 90% opartego na języku rosyjskim, język angielski niestety stał się dziś językiem uniwersalnym całego świata i wycofanie go ze szkół miałoby bardzo opłakane skutki, powinno sie go znać ale zarazem bronic przed naleciałościami z niego, a język staro-cerkiewno-słowiański lub slovio to tak w przyszłości jak już kraje słowiańskie będą rządzić na świecie

Chorwaci stworzyli Polskę? Rzecz o dawnych Słowianach

niemniej macedonski, w gruncie rzeczy, jesli chodzi o konstrukcje gramatyczna do dzis pozostaje najstarszym jezykiem slowianskim ze wciaz zachowanymi wyraznymi cechami wspolnymi ze staro-cerkiewno-slowianskim.

Decydowanie, ktory jezyk jest oddzielny, a ktory jedynie dialektem innego, w tamtych warunkach i z takim bagazem historycznym to naprawde ryzykowna zabawa. Zawsze mozna powiedziec, ze roznice miedzy serbskim, chorwackim, a bosniackim sa tez jedynie dialektalne. Ale nie sadze jakos, aby TAM znalazl sie ktokolwiek chetny aby te teze promowac :)


Bodaj pod koniec XIX wieku ktoś uznał, że istnieje jeden, wspólny język serbochorwacki, tylko z dwoma alfabetami. Pamiętam notkę z encyklopedii, z której (tzn. notki) wynikało, że język literacki powstał na bazie trzech dialektów. Ale to było w czasach, kiedy modne było łączenie się: Jugosławia, Czechosłowacja... Kiedy zaczęli do siebie strzelać, pewnie też zaczęli na siłę uwydatniać różnice. Tymczasem Flamandowie i Holendrzy ujednolicają normy językowe, i - co ciekawe - w ich ślady poszły chyba Malezja i Indonezja (o ile się nie mylę, ujednolicili pisownię). Kiedyś w dawnych czasach też doszło do sztucznego różnicowania duńkiego i norweskiego, chociaż potoczny język norweski był duńskiemu bardzo bliski (landsmaal i riksmaal chyba... ale nie znam szczegółów, chyba wspominają o tym Milecki i Lyons, albo może Milka Ivić, charakteryzując rodziny językowe). U nas z kolei kiedyś nikt by się nie odważył uznać kaszubskiego za odrębny język, chociaż on się wystarczająco różni od polskiego, by go nie uważać za dialekt. Jak widać, tu też polityka to i owo narzuca.

Katolicka świątynia dla schizmatyków

Czyli wychodziłoby, że grupy Portugalczyków- prawosławnych są związane jurysdykcyjnie z PAKP... Trudno mi się spierać, sądzę, że z pytaniem w tych kwestiach najlepiej byłoby zwrócić się do siedzącego w tej tematyce jakiegoś duchownego lub przedstawiciela hierarchii PAKP. Polska (z kilkoma wyjątkami ) i Rosyjska Cerkiew Prawosławna używają w liturgii języka staro-cerkiewno-słowiańskiego, natomiast interesujące jest to, czy parafie rdzennie portugalskie również, czy może, tak jak w niektórych parafiach prawosławnych na Zachodzie, teksty liturgiczne przetłumaczono na język miejscowy...

Katolicka świątynia dla schizmatyków

Polska (z kilkoma wyjątkami ) i Rosyjska Cerkiew Prawosławna używają w liturgii języka staro-cerkiewno-słowiańskiego, natomiast interesujące jest to, czy parafie rdzennie portugalskie również, czy może, tak jak w niektórych parafiach prawosławnych na Zachodzie, teksty liturgiczne przetłumaczono na język miejscowy...



Etymologicznie to powinno się uzywać łaciny (podobnie zresztą jak w Rumunii)

Msza trydencka w języku staro-cerkiewno-słowiańskim

Witam bardzo serdecznie. Wiem, że Słowianom południowym w Dalmacji został udzielony indult na odprawianie Mszy trydenckiej w języku staro-cerkiewno-słowiańskim, ale nie mogłem nigdzie znaleźć tekstu Liturgii. Gdyby ktoś znalazł to bym był bardzo wdzięczny. Prosiłbym także o przybliżenie tej sprawy. Bardzo ciekawe byłoby uczestnictwo w takiej Mszy, a oprawię muzyczną mogłyby stanowić śpiewy rodem z prawosławia (np. Credo itd.). Pozdrawiam!

Msza trydencka w języku staro-cerkiewno-słowiańskim

Witam bardzo serdecznie. Wiem, że Słowianom południowym w Dalmacji został udzielony indult na odprawianie Mszy trydenckiej w języku staro-cerkiewno-słowiańskim, ale nie mogłem nigdzie znaleźć tekstu Liturgii. Gdyby ktoś znalazł to bym był bardzo wdzięczny. Prosiłbym także o przybliżenie tej sprawy. Bardzo ciekawe byłoby uczestnictwo w takiej Mszy, a oprawię muzyczną mogłyby stanowić śpiewy rodem z prawosławia (np. Credo itd.). Pozdrawiam!



Niech Pan poszuka u bp.Nowowiejskiego, czesc I o jezyku mszy. Ale to dane jeszcze sprzed wojny...

Trideniana w języku staro-cerkiewno-słowiańskim

Czytałem, u bp. Nowowiejskiego, że niektóre diecezje w Dalamcji miały indult na odprawiania Mszy w scs (z Mszałów zapisanych alfabetem głagolickim). Czy ktoś z Państwa wie coś więcej na ten temat - a Moze ktoś z was w takiej Mszy kiedyś uczestniczył? Podobno papież bł. Pius IX wydał indult na odprawianie w scs również dla diecezji praskiej - ale tylko 2 razy w roku w święto św. Wacława oraz w dniu św. Cyryla i Metodego (patrz: http://www.omp.lublin.pl/artykuly.php?autor=0&artykul=20 )

Obrządek słowiański - pytania

Odrebnosc dotyczy jezyka, w tym wypadku staro-cerkiewno-slowianskiego.
Co do pochodzenia rytu- tu sam mam problem. Z jednej strony podkresla sie greckie pochodzenie Cyryla i Metodego, wyksztalcenie w kulturze bizantyjskiej, z drugiej przeciez udaja sie do Rzymu, by tam uzyskac aprobate dla swej dzialalnosci.
Koneczny wyraznie podkresla, ze przelozyli oni obrzadek rzymski na jezyk slowianski, a do tradycji Cyryla i Metodego odwoluja sie tez prawoslawni. Zdaje sie ze w Slavorum Apostoli mowi sie ogolnie o ich dzialalnosci, bez precyzowania jaki obrzadek byl przez nich uzywany
Ryt rzymski i grecki w ich czasach byly juz zasadniczo uksztaltowane: podzial na okresy liturgiczne, uklad czytan, spiewy itd

Nasze nastroje:D

Ja raczej zła jestem, pierwszy dzień w instytucie i już cholery człowiek dostaje. Pan mający pretensję, że nie rozumiemy, co oznacza zdanie w języku staro-cerkiewno-słowiańskim, że nie wiemy, że tu oto zachodzi proces metadyftongizacji.....generalnie każdy tylko strzelał zdegustowanymi minami nic szerzej z zagadnienia nie pojmując i słysząc te czarodziejskie nazwy pierwszy raz w swoim życiu. Nie wspomnę, że mam plan do dupy i z dupy, który blokuje mi możliwość pracy w weekendy (tak, owszem. :/) i jeśli nic nie da się zrobić z piątkowymi zajęciami, to będę w kropce, ale za to koleżanki się wysypiać będą i z przyjemnością podczas piątkowego okienka po południu między zajęciami będą się nudzić i narzekać, jakie te studia beznadziejne i bez sensu (a jednak dalej studiują....wtf?), kiedy ja mogłabym pracować lub wcześniej pojechać do domu na weekend. No i nie pójdzie taka pinda nikomu na rękę, choć nie tylko ja jestem za przestawieniem tego planu. Bo ona się wyspać musi. :/
Ale za to dostałam propozycję zostania recenzentką w internetowym magazynie o kulturze, więc jakiś plus jest.
Żyyycie....

Co miłego dla mnie dzisiaj - wczoraj się wydarzyło?No co ?

Ja miałam wątpliwą przyjemność obcować z łaciną na studiach (polonistyka, 3 semestry ). Przy czym pani doktor, z którą najpierw mieliśmy ten przyjemny przedmiocik, wychodziła z założenia, że od niemowlęctwa równie biegle posługujemy się łaciną co językiem ojczystym, i wyjaśnianie czegokolwiek uważała za zbędne.

Pod koniec 2. semestru pani doktor poszła na urlop zdrowotny (jeśli dobrze pamiętam ), zajął się nami genialny nauczyciel i fenomenalny wykładowca. Chyba tylko dzięki Niemu nie powtarzaliśmy wszyscy roku tylko z powodu łaciny

A potem nastała kolejna radość - przedmiot o nazwie Podstawy Języka Staro - Cerkiewno - Słowiańskiego. Oparty głównie na łacinie...

Język Staro-cerkiewno-słowiański

Myslę, że to bedzie dość ciekawy temat. Jak wiadomo jeśyk staro-cerkiewno-słowiański uważa się za jęśyk naszych słowiańskich praprzodków. Posługiwano się nim w nabożenśtwach w cerkwiach. Niestety dużo o nim nie wiadomo. Tak więc zamieszczajcie tu ciekawostki na temat tego języka oraz w miare możliwości słowa i ich znaczenie. Co do alfabetu, posługiwano się najprawdopodobniej cyrylicą. Jeżeli zrobiłem gdzieś błąd proszę o poprawę.

Punkty ECTS II rok

Literatura rosyjska - 10
Gramatyka współczesnego języka rosyjskiego - 10
Praktyczna nauka języka rosyjskiego - 16
Systematyczna filozofia współczesna - 6
Lektorat języka zachodnioeuropejskiego - 8
Wstęp do teorii literatury - 2
Komparatystyka literacko-kulturowa - 4
Gramatyka języka staro-cerkiewno-słowiańskiego - 4
W-F - - (stawiamy kreskę)

Uwaga, moja grupa!
Proszę wszystkich o wpisanie punktów do indeksu (w rubryce "zaliczenie semestru...") oraz na kartę egzaminacyjną.

Po ostatnim czerwcowym terminie z literatury (28.06.) zapraszam osoby dysponujące chwilą czasu i wszystkimi zaliczeniami na spotkanie celem zebrania indeksów i przekazania ich opiekunowi roku. Pozostałe osoby proszę o załatwienie tej sprawy indywidualnie.

Filologia Polska

To kierunek wybitnie humanistyczny.Trzba duzo czytac i rozumiec literature. Studenci polonistyki uczą się również języków obcych: obok np. angielskiego poznają łacinę, a czasem też język staro-cerkiewno-słowiański. To jednocześnie - obok gramatyki historycznej - najtrudniejsze przedmioty w ciągu 5 lat. Sen z powiek spędza też lista lektur, których na jeden egzamin jest około 150, to tego jeszcze szeregi opracowań ( na szczęście zdarza się tylko jeden tego typu egzamin w sesji!).

Egzaminy wstępne są często dwuetapowe: pisemne i ustne.

Powszechne opinie o pracy z dyplomem magistra filologii polskiej ograniczają się do wyobrażeń o posadzie nauczycielskiej. Taka specjalność jest na każdym wydziale filologicznym. Oprócz tego można wybrać np. komunikację społeczną na Uniwersytecie Śląskim, bibliotekoznawstwo i informacje naukową , jak na Uniwersytecie Łódzkim (na UŚ jest to samodzielny kierunek), a także regionalistykę, folklorystykę, filmoznawstwo oferowane przez Uniwersytet Opolski, a nawet logopedię na UMCS. Poza specjalnościami głównymi są jeszcze "wewnętrzne". I tak w ramach komunikacji społecznej można pisać pracę literaturoznawczą lub językoznawczą, wyboru nie ma tylko specjalność nauczycielska, której przypisana jest dydaktyka i metodyka nauczania.

Warto porządnie nauczyć się języka obcego, bo wraz z tym rosną szanse na znalezienie pracy tam, gdzie polonista może się przydać: w public reations, w reklamie, w mediach, a także w administracji publicznej.

HAJNÓWKA i okolice

od kiedy Otcze nasz jest po polsku



"brzmiałoBY" - polecam lekcje czytania ze zrozumieniem

A ja polecam zaprzestanie snucia mało sensownych dywagacji, które w dodatku wyglądają tak, że autor koniecznie chce się do czegoś przyczepić a nie może znaleźć czegoś sensownego i konstruktywnego. Smutne to jest

Co do języka i akcentowania, na staro-cerkiewno-słowiańskim się nie znam, ale na rosyjskim owszem i po rosyjsku mówi się "na ziemLI" i w ogóle często akcentuje się dziwnie z punktu widzenia języka polskiego. W zwiazku z tym akcentowanie w "Otcze nasz" wydaje się być uzasadnione. Chyba że ktoś uważa że polski ma więcej współnego z językiem liturgicznym niż rosyjski ... Tyle gwoli ścisłości.

Poza tym sami się do tego konkursu nie przygotowywaliśmy, bo i nic byśmy nie osiągnęli, więc może warto przestać wreszcie jęczęć ile to rzeczy jest fatalnych w naszym śpiewaniu. Wszyscy się ciężko napracowali - my, Arsen i Darek, a teraz cieszmy się kurcze z sukcesu. Nie róbmy z siebie ciągle sfrustrowanych i zakompleksionych, bo jest to żałosne. Doskonalić się trzeba nieustannie, z tym nie ma dyskusji, ale takie historie jak Hajnówka nadają sens tej pracy. I to jest najważniejsze.

Rosyjski czy niemiecki?

To jest GRAŻDANKA a nie cyrylica!
Cyrylica to oryginalny alfabet stworzony na podstawie greckiej majuskuły orzez ucznia św. Cyryla. Natomiast we współczesnym języku rosyjskim posługujemy się grażdanką, czyli zreformowaną w 18 wieku przez Piotra Wielkiego cyrylicą.

Oryginalna cyrylica używana jest np. w liturgii prawosławnej a także ciągle jest zmorą studentów polonistyki i innych filologii słowiańskich uczących się języka staro-cerkiewno-słowiańskiego.

pytanie o studia...

W teorii to wszystko brzmi bardzo ładnie, ciekawe jak jest w praktyce... W każdym bądź razie mam pytanie: UJ podaje, że na fil. słowiańskiej jest też gramatyka języka staro-cerkiewno-słowiańskiego, to prawda? Na którym roku dokładnie? W harmonogramie jest też łacina... chyba na I roku...?
Z góry dziękuję za odpowiedź

"o mnie"

tak w sumie tak......ale wiedzieliscie z mam 13 lat?? ...
wiecie myśle ze jak na 133 lat za duzo sobie wziełam na głowe bo posługuje sie prawie 5 językami ! bo jeszcze umiem czytac po staro-cerkiewno-słowiańsku! <nie>
A CO do niemeickiego to nie wspominac lepiej przy mnie o niemcach i niemeickim bo udusze! nienawidze tego państwa i tego cholernego jezyka<nie> najgorsze panstwo swiata z checia bym usuneła z mapy hehe .! jakby ktos nie wiedział do Głogów lezy niedaleko LEgnicy i 100km OD WROCŁAWIA:) jest ktos z takich okolic?? )

Wycena i info (r. 1866)

Kolega włada językiem staro-cerkiewno-słowiańskim? Podziwiam.
Bo ja trochę tylko po rosyjsku.
A napis 180 einen thaler, może i jest po niemiecku, ale akurat napis został przeczytany, tylko tego 180 zabrakło, a to jest cyfra i to nie niemiecka!
Coś mi dziś na złośliwość wzięła, ale skad pomysł, żeby miedziana moneta była talarem, to przecież nigdy tak nie było.

Co Ci się dziś powiodło? Z czego się cieszysz?

Wolna sobota i niedziela. Wprawdzie powiadomienie dostałam o 6.30 rano i wszystkie plany już dawno poustawiane tak, jakbym pracowała, ale za to będę mieć czas zająć się staro-cerkiewno-słowiańskim i gramatyką porównawczą języków słowiańskich.
No i wczoraj wpadły mi w ręce w antykwariacie książki, za bezcen, które baaardzo mi się przydadzą

29.05.05 Koncert w Wawie - Ursusie

ale sie dyskusja wywizala bueheheh....
ciekawam co jescze tam wymyslicie ;>

PS. Ja sie sesjuje i odcieta od swiata zewnetrznego jestem, ubogacam sie duchowo i wewnetrznie m.in o tajniki gramatyki jezyka staro-cerkiewno-slowianskiego <sic!>
Mam nadzieje ze o mnie nie zapomnicie i wyrazicie duza doze wyrozumialosci dla cienia czlowieka jakim teraz jestem <wzruszajace, nie?>

Ja chce DZEM-u!!!
PS. Po tej calej sesji to sie chyba UPIJE! I to jakims tanim winem :> Ktos chce dolaczyc? ;>

"Przełomowe odkrycia"

jebac uczenie sie ... jutro mam kolosa ze staro-cerkiewno-słowiańskiego ... Baba podobno pismo do Dziekana w mojej sprawie chce wysłać bo bylam na zajęciach 2 razy ...
nawet nie wiem co to za język i na czym polega, bo w życiu się ruskiego nie uczyłam a tam sie po rusku pisze ... ogólnie mam w d*pie te studia i tyle ooo <!>

:(

Gwara śląska a język scs ;)

Nie wiem czy wiecie, ale Gwara Śląska ma bardzo dużo wspólnego z językiem staro-cerkiewno-słowiańskim, którego uczyłam się na 2 roku fil. pol.
odnajduję wiele słów pochodzących z tego języka w waszych wypowiedziach, np
Wasza córka - cera, w języku scs córka to "dcere"

Głagolica (pismo głagolickie)

Hej! Radzę jeszcze pogrzebać w książkach (powinny być w bibliotekach filologii słowiańskich), takich , jak np.
Mareą Frantiąek Václav Pierwszy słowiański język literacki i początki piśmiennictwa słowiańskiego, Kraków 1994,
Cz. Bartula Podstawowe wiadomości z gramatyki staro-cerkiewno- słowiańskiej na tle porównawczym, Warszawa 1981,
J. Strutyński Podstawowe wiadomości z gramatyki języka staro-cekiewno-słowiańskiego, Kraków 1991,
Moszyński L., Wstęp do filologii słowiańskiej, Warszawa 1984,
Friedlerówna T., Łapicz Cz., Język staro-cerkiewno-słowiański, Toruń 2003,
Lehr-Spławiński T., Żywoty Konstantyna i Metodego, Poznań 1959
Pozdrawiam!
Vlasta

nieoczekiwane rozwini?cie tematu "lista lektur"

juz wiem ze b?de lubila dr Niedzwiedzia.. bo mi sie bedzie kojarzy? z panem Nied?wiedzkim.. O czym sie mowi na wyk?adach? Ogólnie o epokach czy jak?

No i..wy juz wiecie. Na jakiej podstawie przydzielaja akademik,odleglosci czy dochodu na osobe? Nie wiem czy juz szukac stancji..
Kiedy wiadomo ze sie dostalo akademik albo nie,jeszcze w sierpniu?

Aha, po prostu zaczynam sie odstresowywac jak czytam wasze wypowiedzi. Ulga.
A jezyk staro-cerkiewno-slowianski tez jest!?

pronomina personalia

O ile pamiętam, to w łacinie w funkcji zaimków osobowych w 3. osobie występują zaimki wskazujące. Podobny stan istniał również w języku staro-cerkiewno-słowiańskim (zresztą we wszystkich współczesnych językach słowiańskich zaimek osobowy 3.os. jest z pochodzenia zaimkiem wskazującym). Podstawową różnicą pomiędzy zaimkami 1., 2. a 3. osoby jest fakt, iż dwie pierwsze osoby bezpośrednio uczestniczą w komunikacji, a trzecia natomiast nie. Z tego powodu na początku zaimek 3 osoby po prostu nie istniał.

róznice w rozwoju językow słowiańskich



1. wschodniosłowiańskie:

rosyjski (wielkoruski)
ukraiński (małoruski)
białoruski

2. południowosłowiańskie:

bułgarski
serbski
chorwacki
macedoński
słoweński
staro-cerkiewno-słowiański (wymarły)

3. zachodniosłowiańskie:

polski
czeski
słowacki
dolno- i górnołużycki (wymierający)
połabski (wymarły)**

4. słowiński (wymarły)



Czy na pewno język słowiński tworzy osobną, 4 grupę języków słowiańskich? Ciekawa interpretacja...
Co z językiem kaszubskim?
Co z innymi mikrojęzykami słowiańskimi: rusińskim (w Vojvodinie), łemkowskim, rezjańskim?
Co z problemem języka serbochorwackiego? ---- Jak mamy serbski i chorwacki, to dlaczego nie wymieniamy bośniackiego, czy czarnogórskiego?
Co z podziałem wewnątrz grup?

PS Uważam, że umieszczanie na forum językoznawczym tylu błędnych informacji w jednym wątku dotyczącym tak podstawowych kwestii jest niepoważne i nieodpowiedzialne. Ktoś z tych błędnych informacji mógł już skorzystać. Nie miej mi proszę za złe tej uwagi.

Język staro-cerkiewno-słowiański

O języku staro-cerkiewno-słowiańskim mówi się często, że jest "łaciną języków słowiańskich". Jaki jest jego rzeczywisty genetyczny status w obrębie języków słowiańskich? Mam wrażenie, że nie jest to język, z którego rozwinęły się istniejące dziś języki słowiańskie. Czy mylę się twierdząc, że jest to język literacki stworzony na bazie dialektów mówionych języków południowosłowiańskich, który miał później wpływ na rozwój tychże języków (i ewent. języków wschodniosłowiańskich)? I czy jest to język, którego używało się wyłącznie w literaturze i w liturgii, ale którym nigdy się nie mówiło na codzień?

Język staro-cerkiewno-słowiański

Z drugiej strony w zasadzie jesteśmy się w stanie porozumieć ze Słowakami i Czechami, a nie mamy wątpliwości, że są to odrębne języki.


Nie za bardzo... Jeżeli się postaramy, kilka razy machniemy ręką, żeby pokazać o co nam chodzi - dogadamy się. Ale Polak słuchający dwóch Czechów/Słowaków rozmawiających ze sobą i niezwracających uwagi na jego obecność - zrozumie tylko niektóre słowa. Im bardziej z czeskim osłuchany tym więcej, ale jeżeli nie zna tego języka, raczej nie zrozumie całej wypowiedzi.

Natomiast, o ile nam wiadomo, w czasach Konstantego-Cyryla i Metodego wszyscy Słowianie rozumieli scs bez problemów. Jeżeli były jakieś leksykalne różnice, to na tyle małe, że ciągle ówczesny Rusin rozumiał bez najmniejszych problemów ówczesnego Bułgara. Jestem za definicją staro-cerkiewno-słowiańskiego jako dialekt sołuński późnej końcowej fazy języka prasłowiańskiego.

Bezokolicznik w języku tureckim

Z greki bizantyjskiej (a może jeszcze hellenistycznej?). Chronologii zmian nie znam ale wiem, że stan z X w. mniej więcej odpowiada już współczesnej grece.



No, tak. Miałem oczywiście na myśli wczesne średniowiecze. Język staro-cerkiewno-słowiański, utworzony w IX w. na bazie dialektów bułgarsko-macedońskich, o ile się orientuję, posiada jeszcze bezokolicznik. Wnoszę stąd, że dialekty te pewnie również go posiadały. Oczywiście nie wyklucza to wcześniejszego zaniku bezokolicznika w samej grece. Jednak z tego co wiem, greka koine jeszcze posiadała bezokolicznik. Tak więc zostaje greka bizantyjska. Powstanie ligii datowałbym zatem najpewniej na wiek X lub pocz. XI (choć możliwe, że nastąpiło to trochę później, bo upadek Bizancjum to dopiero połowa wieku XV).

Zob. też wątek: http://www.jezykoznawcy.f...topic.php?t=121

Kierunki Filologiczne ... czego uczą ?!

PNJR - praktyczna nauka języka rosyjskiego
SCS - staro-cerkiewno-słowiański (właściwie przedmiot nazywa się "gramatyka języka staro-cerkiewno-słowiańskiego")

Ja jestem z filologii rosyjskiej UAM (III rok od października), programy studiów są tutaj: http://www.ifros.mpromocj...?studenci=plany

Od A do Z!

A- APC
B- Barca
C- Cussler, Clive
D- dom
E- Etruskowie
F- Fight Club
G- Góry (Tatry, Sudety...)
H- Harnaś
I- Iniesta
J- jjjjjjjjjjj
K- Kamil
L- lingua latina
M- M&M's
N- NIN
O- Okoń - mój profesor
P- polonistyka
R- Rydzyk, Tadeusz
S- staro-cerkiewno-słowiański język
T- Tool
U- U-Boot (do picia też )
W- Widzew
X- Xavi
Y- Yeti
Z- Zonk, ewentualnie Zorro

William z Malmesbury o bogini Luciców

Na trop postaci, która kryje się pod imieniem Fortuna naprowadza chyba... Pismo Święte. :)

Jak wiadomo jego tłumaczeń powstało sporo w różnych językach a za tym szły odpowiednie interpretacje padających tam nazw. Odzwierciedlają one też w pewnym stopniu interpretatio christiana i interpretatio Romana motywów słowiańskich. Otóż oryginalne hebrajskie Gad (Proroka Izajasza 65,11) znajduje odpowiednik w łacińskiej Wulgacie właśnie jako Fortuna. W greckiej Septuagincie w tym miejscu jest Tyche, więc trop zdaje się dobry. A jak zostało to przetłumaczone na język staro-cerkiewno-słowiański? Poждaницa! Gdzie indziej rodzanice mamy scharakteryzowane jako patronki pomyślnego losu. Ot i mamy w ten sposób chyba najbardziej prawdopodobne wyjaśnienie zagadki słowiańskiej Fortuny. :)

zachowanie w cerkwi ,czy innych nie-rzymsko-kat. światyniach

staro- cerkiewno- słowiański( w skrócie scs) to raczej nie, w tym języku nabożeństwa się już chyba raczej nie odbywają.. jeśli już, język ten jest językiem nabożeństw grekokatolików. Jest to język stworzony dla potrzeb liturgii.
A jesli chodzi o Ojcze nasz w tym języku, to również miałam okazję uczyć się tej wersji na pamięć. Był to jeden z warunków zaliczenia egzaminu z języka staro- cerkiewno- słowiańskiego, który miałam okazję poznać na drugim roku moich studiów.

SPRZEDAM NOTATKI - FILOLOGIA POLSKA !

NOTATKI:

- Kultura i media (specjalizacja dziennikarstwo)
- Literatura staropolska i oświecenia
- Dialektologia + referat
- Teoria literatury
- Historia filozofii ( I rok )
- Łacina ( I i II rok )
- Logika ( I rok )
- Fonetyka i fonologia ( I i II rok )
- Analiza i interpretacja
- Wiedza o filmie
- Kultura języka
- Warsztat bibliograficzny polonisty
- Poetyka ( I i II rok )
- Leksykologia i leksykografia ( III rok )
- Pozytywizm
- Język staro-cerkiewno-słowiański ( Ksiązka i zeszyt – ćwiczenia )
- Zarys składni polskiej – Z. Klemensiewicz
- Język w interakcji ( IV rok specjalizacja dziennikarstwo )
- Literatura współczesna ( IV rok, opracowania lektur, teksty źródłowe, zagadnienia )

PRACE SEMESTRALNE:

- Literatura romantyzmu
- Literatura pozytywizmu
- Literatura międzywojenna
- Młoda polska
- Literatura powszechna

PRACE ZALICZENIOWE:

- Kultura żywego słowa
- Historia języka

Notatki pisane ręcznie wyraźnym pismem. Preferowany odbiór osobisty w Nakle nad Notecią ale jest mozliwość dostarczenia do Bydgoszczy w umówionym terminie. Cena do uzgodnienia. Sprzedaje pojedynczo lub w całości. KONTAKT tel. 788078704.

Doradztwo zawodowe i personalne - I rok - 2008/2009

Czytania jest sporo, nie wszystko jest ciekawe, lekkie, fajne czy przyjemne, ale dam sobie rękę siekierą odrąbać, że nie ma na FP człowieka który przeczytał wszystko co powinien.
Gorsze <jak dla mnie> są przedmioty językoznawcze, wszelkie gramatyki...
No i przeklęta łacina...
Swoją drogą idąc na FP mało kto wie, że czeka go taki przedmiot jak np: gramatyka języka staro-cerkiewno-słowiańskiego

1

Lubię angielski, bo jest prosty, wiadomo
Nie znoszę za to rosyjskiego i niemieckiego, no masakra. Z naciskiem na rosyjski.
I staro-cerkiewno-słowiański masakra x2
Francuski brzmi przepięknie, ale niestety jest mega trudny, a wiem, bo sama miałam okazję się uczyć.
Ostatnio polubiłam też nawet łacinę, jeśli chodzi właśnie o warstwę "brzmieniową", język bardzo przyjemny dla ucha, jednak z kompletnie niezrozumiałą dla mnie gramatyką.

Użądzenie sklepu

Z pełnym przekonaniem mogłabym odpowiedzieć jedynie na to pierwsze pytanie, aczkolwiek choćbym wypisała wszystkie przedmioty, to same nazwy i tak nie oddadzą tego, co w rzeczywistości się na nich wykłada. Np. Gramatyka staro-cerkiewno-słowiańska. Koszmar w samej nazwie!
Co do drugiego pytania, to naprawdę - nie mam zielonego pojęcia. Wiem, że w Toruniu nie ma, ale może gdzieś w innych regionach Polski - można.
Jeśli chodzi o studium, to owszem, jest kierunek filologiczny, niestety nie polski. Germański, angielski - co się tylko chce. Ale ojczystego języka w tym spisie brak.
Przynajmniej taka jest moja wiedza na ten temat. A biorąc pod uwagę, że większość z tego, to efekty logicznego myślenia, na Twoim miejscu zasięgnęłabym opinii eksperta

Wykład I "Pochodzenie języków słowiańskich"

Nasz język, tak jak i wiele innych języków słowiańskich wywodzi się z pnia języków praindoeuropejskich
Z tego pierwotnego pnia wyodrębniła się grupa języka bałtosłowiańskiego, z niej zaś język bałtycki (litewski, łotewski, estoński i wymarły pruski) i słowiański.
Język słowiański uległ rozpadowi, gdy to Słowianie, pierwotnie zamieszkujący dolinę Dniepru wzięli udział w "wędrówce ludów" (od V wieku n.e. do VII wieku n.e.), wtedy to plemię Słowian zawędrowało na zachód i południe. W ten sposób powstały trzy grupy Słowian i tym samym trzy grupy językowe:
A Słowianie wschodni:
- język rosyjski,
- język białoruski,
- język ukraiński.
B Słowianie zachodni:
- język: polski,
- czeski,
- słowacki,
- górnołużycki,
- dolnołużycki.
Języki Łużyckie bezpowrotnie zanikają (tereny zachodniego brzegu Nysy Łużyckiej). Do grupy zachodniosłowiańskiej należał równiweż język połabski wymarły w XVIII wieku (obszary dolnej Łaby).
C Słowianie południowi:
- język: słoweński,
- serbski,
- chorwacki,
- macedoński,
- bułgarski
- staro - cerkiewno - słowiański.
Język staro- cerkiewo- słowiański to jedyny język słowiański, który najbardziej przypomina język prasłowiański, właśnie tego język będziemy się tu uczyć.
WYKRES POCHODZENIA JĘZYKA:

Wykład XV "Deklinacja"

Deklinacja języka scs. była bardzo skomplikowana i na przestrzeni dziejów ulegała zmianom. Ażeby dogłębnie przekazać Wam, drodzy studenci zasady deklinacji musiałbym poświęcić na to wiele lekcji i wykładów. Jeżli jest ktoś bardziej zainteresowany językiem scs. to polecam książkę: T. Friedelówny i C. Łapicza pt.: "Język staro- cerkiewno- słowiański".
Przedstawię teraz przykładową deklinację dla wyrazów typu: domu (dom), medu (miód), polu (połowa), synu (syn) oraz volu (wół). Litery 'u' na końcach wyrazów to jery, więc należy je wymawiać bardzo krótko.



Litery "b" w końcówkach fleksyjnych to jery (jeśli nie wiesz co to jer, to cofni się do lekcji o jerach).

Zapewne zastanawiające jest, że w języku scs. istniały trzy liczby. Liczba pojedyncza odnosiła się do jednej osoby/ rzeczy, liczba monga do wielu (więcej niż dwa) osób/ rzeczy, a liczba podwójna odnosiła się tylko do dwóch osób/ rzeczy. Chodzi w tym o to, że jeśli byśmy rozmawiali z jedną osobą, to wtedy stosuje się l.poj., jeśli byśmy rozmawiali np.: z trzema bądz pięcioma osobami to wtedy stosuje się l. mn, lecz jeśli byśmy rozmawiali z dwoma osobami to wtedy stosuje się l. podwójną.

Wykład XIV "Prawo sylab otwartych"

Prawo sylab otwartych pojawiło się jeszcze w okresie wspólnoty prasłowiańskiej i funkcjonowało we wszystkich językach słowiańskich aż do XI- XII wieku. Zgodnie z prawem niemożliwe było spółgłoskowe zakończenie sylaby, każda sylaba musiała być otwarta, tzn. kończyć się samogłoską. Prawo to odegrało istotną rolę w rozwoju systemów fonologicznych języków słowaińskich; pod jego wpływem na gruncie prasłowiańskim dokonało się wiele procesów językowych min.: powstały samogłoski nosowe i sonanty.

Tekst zaczerpnięty z ksiązki: T. Friedelówny oraz C. Łapicza pt.: "Język staro- cerkiewno- słowiański"

Wykład XI "Wymowa samogłosek"

Na dzisiejszej lekcji zajmiemy się wymową samogłosek w języku staro- cerkiewno- słowiańskim.
Oto tabela przedstawiająca system samogłoskowy:



Samogłoski: a, o, u, i, były wymawaine prawdopodobnie tak jak w języku poskim, natomiasy samogłoska y jak w języku rosyjskim. Głoska je była niska, przednia, szeroka, w wymowie zbiżona do 'a (a po miękkiej) lub bardzo miękkiego e np.: ljeto, prjed''.
Charakterystyczne dla języka scs były jery, dla których poświęciłem poprzednią lekcję.
Bardzo ważna samogłoska dla języka scs była samogłoska ę oraz ą. Wymawia się je podobnie jak w polskich wyrazach: kęs, wąs.
W języku scs. funkcję zgłoskotwórczą mogły pełnić również spółgłoski pólotwarte r, l, 'r, l' zwane sonantami. Obecnie sonanty istnieją u Słowian Zachodnuch (prócz Polaków) oraz Zachodniobałkańskich np.: czeskie krk - kark, czeskie Br- no - Brno (jedna sylaba). Dla sonantów poświęcę jednak oddzielną lekcję.

Wykład XIII "Wymowa spółgłosek"

Wszystkie spólgłoski języka staro- cerkiewno- słowaińskiego są następujące: m, v, f, b, p, r, l, n, z, s, d, t, ż, sz, si, c, cz, żd, szt, r', l', ń, ji, h, g, k.

Język scs. posiadał literę "f", której początkowo w języku scs. było brak. Pojawiła się dzięki oddziaływaniu na język Słowian greki np.: scs. Filipu - gr. Philippos.

Dźwięk "j" nie miał swojewgo odpowiednika literowego, w cyrylicy występowały połączenia tej litery, powstaławt tzw. ligatury: ja, je, ję, ją, ju.

Spółgłoski twarde: k, g, h oraz m, v, p, b, l, n, r, s, z, t, d (te ostatnie przed samogłoskami ulegały zmiękczeniu).

Spólgłoski miękkie: l', n', r', s', c', sz', ż;, cz', szt;, żd'.

Rytuał zdobywania ukochanej osoby

Uno - Jest napisane w języku łacińskim, który wzmacnia moc zaklęcia... Z tego co słyszałem i wyczytałem... ;]

Duo - Napisany chyba przez B-Rabita lub Borysa... Nie pamiętam... Napewno przez kogos kto dobrze zna ŁACINĘ

Oczywiście jeśli ktoś bardzo chce może zaklęcie sam napisać w języku polskim...

Wydaje mi się ze staro-cerkiewno-słowiański też może być ;]

Pozdrawiam ;]

Jakie znacie języki??

U mnie przyzwoicie funkcjonuje angielski (FCE w liceum zdane bez problemu na A, a naukę, choć leniwie, ciągle kontynuuję).
Ponadto francuski - kilka lat nauki, potem zaniechałem... Dużo rozumiem i dogadam się na podstawowe tematy.
Rosyjski - jestem w trakcie nauki, ale to raczej taka fikcja... więc słabo, mam jakieś najbardziej elementarne podstawy. No, przynajmniej znam cyrylicę ;)
Staro-cerkiewno-słowiański - zostałem zmuszony do poznania gramatyki tego cuda. Mogę przeczytać, zrozumieć, zrobić analizę form... Trauma.
Czeski - jako student trzeciego roku filologii czeskiej mogę chyba stwierdzić, że jest dobrze. Wczoraj dostałem 5.0 z egzaminu z języka ;) Polecam się, gdyby ktoś potrzebował jakiejś językowej porady lub wsparcia (zwłaszcza w sprawie čeątiny)

Rzecz => słowo klucz

i do tego prowadzi takie czepialstwo i rozdrabnianie. do paranoji.


Dokładnie tak. Wyrazy nabierają konkretnych znaczeń w różnych kontekstach i na tym polega urok języka, że jest tak elastyczny.
Dodatkowo jest mnóstwo stałych związków z "rzeczą" - w rzeczy samej, rzecz w tym, rzecz jasna itd.

Ja mam natomiast pytanie do polonistów - jaka jest etymologia "rzeczy"? Pytam, bo w języku czeskim słowo řeč (wymawia się prawie tak jak po polsku) oznacza "mowę" i pozostaje w oczywistym związku z czasownikiem říkat czyli "mówić".
To słowo pochodzi z kolei ze staro-cerkiewno-słowiańskiego rekti (z tego, co pamiętam) więc w zasadzie nasza polska "rzecz" może mieć podobne pochodzenie, nie? Mamy przecież czasownik "rzec".

To pewnie absurdalna hipoteza, ale wzruszyło mnie to podobieństwo i związek między rzeczą a mową, tak jakby język wyrażał fakt, że dopiero to, co wypowiedziane istnieje naprawdę jako "rzecz".

Ardenno? ;)

"Ojcze nasz" po staro-cerkiewno-słowiańsku

tak, mam zjechane

dopiero zaczęłam zajęcia z scs-u i dzisiaj dopiero przyłożyłam się do tego przedmiotu, moim zadaniem było nauczenie się cyrylicy (tak, dobrze Wam się kojarzy z alfabetem rosyjskim) oraz przetłumaczenie "Ojcze nasz" i zapisanie wymowy...

więc podaję Wam wymowę "Ojcze nasz" (samej modlitwy zapisanej cyrylicą już Wam nie zamieszczę, bo mam ksero bardzo kiepskiej jakości, a poza tym - chyba Was to nie zainteresuje ):

"Tako ubo molite sę wy: Oticze naszi, iże jesi na nebesichy, da swętity sę imę twoje, da pridety cjesaristwije twoje, da bądety wol(j)a twoja jako na nebesi i na zemli. Chljeby naszi nastojeszta (jego dine) dażdi namy dinisi. I otypusti namy dligy naszę jako i my otypusztajemy dliżinikomy naszimy, i ne wywedi nasy wy napasti, ny izbawi ny oty neprijazni. Jako twoje jesty cjesaristwije, i sila, i slawa wy (wjeky) wjek (omy). Amini."

mam nadzieję, że niektórzy z Was nie odbiorą tego jako bluźnierstwo

czytajcie na głos - mi się bardzo ten język podoba, szczególnie jeśli ma się świadomość, że z niego właśnie pochodzi nasz język (jest naszym korzeniem), a jego powstanie (alfabetu) sięga IX wieku...

Najstarszy język europejski?

Rzzecz ciekawa ... zastanawiam sie jak mozna mowic o przeslankach ze jezyk dosc dlugo byl; w niezmienionej formie skoro jezykiem litewski znamy pewnie gdzies z XVI moze XV w. jak nie pozniej ... Ale jezykoznawcy pewnie maja swoje jakies sposoby ;)


Sposób to metoda porównawcza. Przesłanki są takie, że można porównać z np. odpowiednimi formami w sanskrycie, staro-cerkiewno-słowiańskim, łacinie, mykeńskim greckim, gockim, hetyckim itd itp, i na tej podstawie zrekonstruować ich przodków, aż do praindoeuropejskiego, czy nawet głębiej (nostratyk i takie tam pomysły). No i z tego właśnie porównawnia wychodzi, że litewski jest do pie podobny, co oznacza że zmienił się w niewielkim stopniu.

25 wrzesnia

Nikt nie zalozyl codziennika???? Dziwne. Jakis pomor:)))))

Imieniny obchodzą:Aureli, Aurelia, Aurelian, Franciszek, Gaspar, Herkulan, Kamil, Kleofas, Kleopatra, Ładysław, Piotr, Rufus, Świętopełk, Wincenty, Władysław, Władysława,Włodzisław Do końca roku zostało 98 dni.

W krakowie piekne slonce. W sb bylem w warszawie na slubie i weselu kuzyna. Slub inny niz zwykle, bo w obrzadku greko - katolickim msza w jezyku staro- cerkiewno- slowianskim. i trwala jedyne 2 godziny:):) . Wesele fajne.

Języki Żydów - krótki opis historii.

Jak wiadomo pierwotnym językiem Żydów był oczywiście hebrajski.
Abstrahuję od tego, że w Starożytności istniało kilka okresów rozwoju
hebrajszczyzny (hebrajski biblijny, misznajski etc.).
Kontakty z sąsiednimi ludami (gł. semickimi) powodowały, że w życiu codziennym
Żydzi chętnie stosowali elementy języków tych sąsiadów - np. w okresie niewoli
babilońskiej był to język nowobabiloński (etap chaldejski).
Około II/I w. pne. Żydzi w życiu codziennym zaczęli używać języka aramejskiego
(genetycznie bliski hebrajskiemu, bo należący do tej samej grupy centralnych
języków północnosemickich), natomiast język hebrajski stał się językiem
używanym wyłącznie do celów religijnych (jak łacina do II Soboru Watykańskiego
w Kościele Katolickim, jak staro-cerkiewno-słowiański w Cerkwi Prawosławnej,
jak sanskryt w hinduiźmie do dzisiaj).
Gdy Żydzi zaczęli żyć w diasporze zaczęli w życiu codziennym posługiwać się
językami laazyjskimi, powstałymi z nałożenia elementów hebrajskich i
aramejskich na podstawę łaciny ludowej) - z nich wywodzi się bezpośrednio język
ladino używany przez Żydów Sefardyjskich. Istniały też inne języki diasporowe
(np. judeoarabskie).
W Średniowieczu, gdy Żydzi masowo zaczęli osiedlać się w Nadrenii, zaczęli
używać w życiu codziennym języka dolnoniemieckiego, z wymieszania którego z
językami laazyjskimi powstał jidisch (czyli język żydowski, bo
przymiotnik 'jidisch' znaczy 'żydowski') - jest to język zapisywany grafiką
hebrajską wokalizowaną, z przewagą leksyki i gramatyki niemieckiej, natomiast z
dużą ilością fonetycznych naleciałości laazyjskich.
Ponieważ Żydzi mieszkający w Europie Środkowej wywodzą się z Nadrenii (Żydzi
Aszkenazyjscy), to jidisch stał się bardzo popularny w tej części Europy.
W dalszym etapie rozwoju w jidisch pojawiło się mnóstwo zapożyczeń z języka
polskiego (i w mniejszym stopniu z innych słowiańskich) - np. 'żaba' to 'der
żabe' w jidisch.
Od XVIII w., kiedy zaczęła się asymilacja Żydów, języki diasporowe stały się
językami gettowymi i zaczynały zanikać.
W XIX w. wśród syjonistów popularny stał się postulat powrotu do korzeni i
odrodzenia hebrajszczyzny.
Oczywiście nowy hebrajski {'iwrit') z konieczności musiał ulec zmianom - w
ciągu tysięcy lat przybyło sporo nowych pojęć, poza tym ten język ma
uproszczoną fonetykę w stosunku do pierwowzoru.
Po powstaniu Izraelea 'iwrit' stał się jego językiem urzędowym i zaczął być
przekazywany młodemu pokoleniu (czyli odżył - jedyny udany przykład odżycia
martwego języka).

Rasta a patriotyzm

Korzenie i kultura…
Rastaman nie o tyle powinien być patriotą w ramach granic, państwowości, ale raczej swojego dziedzictwa i kultury.
Jesteśmy Słowianami i nasza polskość powinna polegać na pielęgnowaniu naszej kultury oraz historii… Kiedy wielu europejskich rasta odwraca oczy w stronę Afryki, ślepo podążając drogą swoich czarnych braci, my powinniśmy wbić wzrok w ziemię na której stoimy. Bo z niej wyrośliśmy i tam tkwią nasze korzenie – Strasznie już długie i poskręcane. Niemal nie do wyrwania.



Co do naszych korzeni, to naprawdę warto je poznawać. Chociażby kwestię tego, kiedy i w jakiej formie przyszła na ziemie dzisiejszej Polski wiara w Jednego Boga. Otóż wiele wskazuje na to, że nie był to rok 966, tylko 875 i nie chrześcijaństwo z liturgią w języku łacińskim, ale staro-cerkiewno-słowiańskim (misja świętych Cyryla i Metodego), który wówczas stanowił mowę zrozumiałą dla wszystkich Słowian. Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny uważa tą pierwotną formę polskiego chrześcijaństwa za swoje dziedzictwo. Więcej na temat Kościoła cyrylo-metodiańskiego w pierwszych wiekach polskiej państwowości można przeczytać m.in. w książkach "Obrządek słowiański w dawnej Polsce" Z. Dobrzyńskiego ( http://sklep.cerkiew.pl/p...roducts_id=1708 ) czy "Kiedy Kraków był >>Trzecim Rzymem<<" F. Kmietowicza (ze względu na brak dostatecznej ilości źródeł, które zostały celowo zniszczone, badacze ci rekonstruują zdarzenia częściowo w oparciu o własne hipotezy, więc ich wizje historii różnią się nieco w szczegółach, ale są zgodne co do tego, że cyrylo-metodianizm faktycznie istniał w Polsce, czemu niektórzy historycy uparcie przeczą).

Pielgrzymka do błogosławionych relikwii w Pratulinie.

Język staro-cerkiewno-słowiański istnieje jedynie w pismie. Dzis już nikt nie wie jak on brzmiał. Dlatego mowimy, że dziś liturgia jest odprawiana w jezyku cerkiewno slowiańskim
Sprawa ma si e podobnie jak z łaciną

Kosowo

to do tej pory dziecko uczył byś sie cyrylicy w szkole...


Daro rocznik 84', no tak ty jestes od niego starszy z 10 lat

a ja sie musze uczyc cyrylicy ehh a nawet języka staro-cerkiewno-słowiańskiego
masz ci los...

Obrączki..

ja mam tylko imie mojego meza i date naszego slubu,a moj maz ma moje imie i tez date slubu .Natomiast brat meza ma napis w jezyku staro- cerkiewno- slowianskim , ale co to juz nie pamietam

Zmiana sposobu odpowiadania

po rusku bylo by ciezko


eeee tam Tomkiewicz na bank cos by wykombinowal! przeciez ADMIN jest wszechmocny :D:D:D a jak jakis trudny jezyk to moze japonski albo SCS(Staro Cerkiewno Słowiański:D:D)

Co Cię ostatnio ucieszyło?

Staro-cerkiewno-słowiański i starogrecki.... eh.. rozmarzyłem się... Szkoda, że na studiach historycznych nie ma kursów tych języków.

Języki obce

Angielskiego uczę się od zerówki. Miałam to szczęście, że aż do liceum nie musiałam się nigdy cofać z poziomem, zawsze była opcja kontynuacji. A potem przyszły studia i najwyższy z możliwych poziomów to B2. Tym oto sposobem wróciłam w ciągu dwóch lat do stanu, jaki osiągnęłam mniej więcej w połowie gimnazjum... Trochę to tragiczne - sytuacja języków obcych na naszych uczelniach. Gdyby nie filmy po angielsku, przy których można się bezstresowo podszkolić, to byłoby już nawet więcej niż tragicznie.

Francuskiego zaczęłam się uczyć w gimnazjum. Po 6 latach (gimn. + LO) miałam dwuletnią przerwę - aż do teraz. Na uczelni nie ma już niestety opcji drugiego lektoratu. I tak powoli przepada cała nauka, która kiedyś owocowała finałami olimpiad i maturą rozszerzoną na ponad 90%... Ale w tym roku już będę coś z tym robić - jakiś korepetycje, konwersacje, szkoda by było stracić całkiem kontakt z językiem.

Z łaciną zetknęłam się dopiero na studiach. W liceum na mat-fizie jej nie mieliśmy. Bardzo mi się podobała, ale po roku przedmiot się skończył. W głowie zostały mi właściwie same sentencje.

W ubiegłym roku miałam jeden semestr języka staro-cerkiewno-słowiańskiego. Strasznie mi się podobał! Musiałam się co prawda nauczyć cyrylicy w tydzień, a potem jeszcze dodatkowych "znaczków", które w s-c-sie są, a we współczesnej cyrylicy nie. Ale opłacało się.

Zaczynałam już parę razy naukę włoskiego. Mam nadzieję, że kiedyś będę mieć czas, żeby ją kontynuować...

Kiedyś znalazłam w domu książki do nauki esperanto. Może kiedyś znów do nich zajrzę...

Póki co moją największą ambicją jest nauczenie się języka migowego. Jeśli w tym roku czas nie pozwoli (a będzie ciężko, bo zaczynam drugi kierunek i chcę się uczyć francuskiego), to za rok już na pewno znajdę chwilę.

To chyba wszystko, jeśli chodzi o moją znajomość i nieznajomość języków.

Bicze

Mistrzoastwa Europy we władaniu Biczem (nie batem) dobywają sie regularnie w różnych państwach z tego co pamietam dwa razy odbyły sie w Czechach chuba w 2001 i 20003 raz w Niemczech i chyba dwa razy w Hiszpanii Trzeba posiadać pewne umiejetności by wystartować w nich być może nie są tak reklamowane jak amerykańskie lub australijskie ale zawsze są.
Suworow pisał różne rzeczy to fakt ale te wersje potwierdził w rozmowie ze mną kiedy był w Polsce żołnierze specnazu jeśli potrafią używać bicza (nie bata) mogą go nosić jako broń dodatkową i nie tylko pochodzenia cygańskiego w brew pozorom celują w tym ukraincy.
Nota bene najwiecej zródeł dotyczacych biczy na terenach słowiańskich jest w jezyku ukraińskim można też porozmawiac z archeologami w Biskupinie i w Gnieznie maja troche informacji na interesujace tematy.
Przypominam szanownemu forum że bicze napłynęły do Australii i USA z Europy z rozmów z archeologami zainteresowanymi bronią wynika iż (podkreślam nie ma dowodów to tylko domysły) Kultury Babilonu Asyrii Egiptu stosowały raczej pejcze i raczej była to "broń" katowska jak bojowa innymi słowy środek przymusu natomiast na terenach słowiańskich tzn od Rugii i Marchii Brandenburskiej przez Polskę Czechy Słowacje z wyjątkiem Węgier była to broń ze wzgledów taktycznych.
Apropos Węgier naród węgierski to nic innego jak naród ugro -fiński który wyparł słowian z tych terenów i w dużym stopniu przyjął nasze zwyczaje z pominięciem języka.
W takich uwarunkowaniach powstała i była stosowana broń zwana biczem to też wielu ludzi z Europy Zachodniej stosuje bicze do 4,20 cm stosowane w walce pieszej i do poganiania zwierząt natomiast najbardziej słowiańskie i najbliższe tradycji naszej sa bicze o długości ok.6m stosowane przeciwko konnicy. Przypominam sznownemu gremium iż bitwa pod Cedynią w roku 967(?) jest uznawana za majstersztyk zastosowania kawalerii w bitwie jako jeden z piewszych a gdyby kotś nie wiedział to Polsak miała chrzest dwa razy pierwszy raz w obrzadku staro-cerkiewno-słowiańskim przez Cyryla i Metodego którzy to przeszli przez Bramę Morawską wiele lat wcześniej niz mnisi katoliccy.

Teksty piosenek Czesława Niemena

Nie , Edzie drogi, głagolica była pierwotnym alfabetem jezyka staro-cerkiewno-słowianskiego.

Prześladowania Ukraińców w II RP - czy było AŻ tak źle?

I jeszcze dodam, że w większości nabożeństwa odbywały się po rosyjsku.


Językiem liturgicznym był i jest staro-cerkiewno-słowiański, na filologii nazywany scs-em.

Radościalnia :D

SCS to język staro-cerkiewno-słowiański. Z tego, co wiem zmora wielu studiujących Filologię Polską, moja na pewno .

Angielski, niemiecki: języki obce w szkole

gretchen napisała: rosyjski jest piękny! i nie ma co narzekać, bo rosyjski to moja przyszłość
a te literki? cudowne, cyryl i metody nie na darmo są świętymi...


Sława!
Wszystkie języki słowiańskie są piękne! Będę się bić do ostatniej kropli krwi w obronie tego stwierdzenia.
A co do literek- cyrylica jest średniawa... głagolica się jak dla mnie o wiele lepiej prezentuje ... tylko by była cholernie uciążliwa a pisaniu tak na codzień ... ale jak się spojrzy na teksty pisane w staro-cerkiewno-słowiańskim... "Ojcze nasz" (coprawda cyrylicą, ale też ładnie ) O ile dobre widzę, to fragment listu do Efezjan

ad1. rosyjski jest piękny, ale nie w wykonaniu mojej kobiety od ruskiego. Ale tak normalnie, to uwielbiam go
ad2. skoro tak lubisz słowiańszczyznę, to zapraszam na slawistykę (ewentualnie na filologie wschodniosłowiańską lub rosyjski od podstaw) do nas, na UŚ Masz rację. Języki słowiańskie są pięknę a subiektywnie rzecz ujmując, słoweński najpiękniejszy (pomimo skomplikowania )
ad3. jak miło, umiałam przeczytać to, co jest napisane w tych linkach ogólnie to staro-cerkiewno-słowiański podoba mi się, ale gramatyka jak dla mnie jest ciężka. Jestem ciekawa, czy jak kiedyś będziesz na studiach miała s.c.s. i będziesz walczyc ostro z gramatyką i rozkładaniem zdań na czynniki pierwsze, to czy nadal będziesz tego samego zdania

Co do angielskiego i niemieckiego, to ja na szczęście, prócz słoweńskiego, ruskiego i s.c.s.'u, mam angielski u nas nie uczą niemieckiego. Co najwyżej nowogreckiego, ale nie niemieckiego uff (chyba, że kilkanaście metrów dalej, na wydziale germanistyki i może w budynku obok u naszych niesłowiańskich braci Anglisków, Włochów, Hiszpanów i Francuzów )
(co ja dzisiaj taka chaotyczna jestem?! )

Lep pozdrav!

Szkoła, studia, tematy pokrewne.

Ichaaaa:)
Gramatyka opisowa języka polskiego i gramatyka języka staro-cerkiewno-słowiańskiego uroczo pozdawana, jeszcze tylko historia literatury i "Nigdy nie będzie takiego lata".

O, tak.(:

Chorwaci stworzyli Polskę? Rzecz o dawnych Słowianach

Coleman :

Eee... Teorie? Bracia zakonni Konstantyn i Metody pochodzili z Salonik, jednakze w IX wieku zwalo sie to miejsce Sołuń (mac. Солун) i jakkolwiek byli duchownymi greckimi, zamieszkiwali teren, na ktorym etnicznie przewazali Slowianie. I to znacznie. A stworzyli nie tylko alfabet, po po pierwsze stworzyli jezyk, ktory do dzis jest jezykiem liturgicznym slowianskiego prawoslawia oraz dwa alfabety - znana do dzis, choc znacznie zmodyfikowana cyrylice (grazdianka, cyrylica serbska, macedonska, bulgarska) i glagolice. To, jakby to powiedziec, troche wiecej, niz teoria :)



no to znowu trzeba poprawić, gdyż cyryl i metody (a właściwie sam cyryl, pierwotnie konstantyn) stworzyli JEDEN alfabet - głagolicę. a cyrylica została stworzona przez uczniów braci, prawdopodobnie przez klemensa ochrydzkiego. wygląda zupełnie inaczej niż głagolica, za to jest bardzo podobna do majuskuły (czyli do dużych liter) greckiej. i języka żadnego nie tworzyli. po prostu dali nowy alfabet ludności słowiańskiej zamieszkującej te tereny (bułgaria, macedonia, te okolice), mówiącej słowiańskim językiem. po co niby mieliby wymyślać nowy język dla słowian i ich uczyć? pomyśl logicznie

Z wyjatkiem pochodzenia cyrylicy (musi nowa teoria jakas, mnie jeszcze na studiach uczyli, ze Bracia Solunscy stworzyli oba alfabety) powyzsze jest generalnie bzdura. Konstantyn i Metody nie dali alfabetu paru macedonskim wiesniakom mieszkajacym w okolicy. Oni STWORZYLI slowianski jezyk literacki, czyli jezyk dzis nazywany scs (staro-cerkiewno-slowianski). W takim samym stopniu jak Vuk Karadzic STWORZYL serbski jezyk literacki, a Blaze Koneski STWORZYL literacki jezyk macedonski itd. Bez wzgledu na to, ile stuleci ludnosci miejscowa danym jezykiem posluguje sie w sposob naturalny literacka norme jezykowa jak najbardziej sie TWORZY. Sztucznie. Kodyfikujac, uznajac arbitralnie co w jej sklad wchodzi, a co nie, co jest poprawne, a co nie. I dokladnie taki proces mial miejsce w odniesieniu do jezyka scs. Jako norma literacka jezyka slowianskiego zostal STWORZONY.
Czy mysle wystarczajaco logicznie teraz?

Prawosławna rewolucja

2005-09-13 14:14:04
Białystok: Językowa rewolucja
Gazeta Wyborcza/J

Prawosławni muszą przygotować się na rewolucję. Proboszczowie dwóch największych cerkwi w Białymstoku - św. Mikołaja i św. Ducha - wprowadzają od października nabożeństwa w języku polskim.
To pierwszy taki przypadek na Podlasiu - mateczniku polskiego prawosławia

Za językową rewolucją stoi biskup diecezji białostocko-gdańskiej Jakub. Już kilka miesięcy temu podczas zjazdu dekanalnego, w którym uczestniczyli proboszczowie dziesięciu białostockich parafii, polecił zorganizowanie jesienią w niektórych cerkwiach przynajmniej jednego nabożeństwa po polsku. Wybrał dwie białostockie świątynie: katedrę św. Mikołaja i św. Ducha. Podobno ugiął się pod prośbami mieszanych katolicko-prawosławnych małżeństw, które chciałyby wspólnie uczestniczyć w nabożeństwach cerkiewnych. Proboszcz parafii św. Ducha na Antoniuku polecenie wykona już w niedzielę, 2 października, o 8.30. Właśnie wtedy w dolnej cerkwi księża odprawią pierwszą mszę po polsku. W tym samym czasie w głównej cerkwi trwać będzie msza tradycyjna - w języku staro-cerkiewno-słowiańskim. Tak, by zostawić wiernym alternatywę.

Reformy póki co są dość ostrożne. Na razie polskie w cerkwiach mają być kazania i czytania z Ewangelii. Chóry nadal będą śpiewać po staro-cerkiewno-słowiańsku. Do tradycyjnego śpiewu przywiązani są zarówno starsi, jak i młodsi wierni.

Dogodną okazją do przeprowadzenia językowych reform jest świeże tłumaczenie na język polski liturgii św. Bazylego. Do tej pory po polsku czytana była wyłącznie liturgia św. Jana Złotoustego - i to tylko w dwóch polskich cerkwiach: we Wrocławiu pw. św. św. Cyryla i Metodego (od połowy lat 70.) i w Warszawie przy ul. Podwale (od ubiegłego roku). W Białymstoku nieśmiało próbował spolszczać nabożeństwa proboszcz parafii Zaśnięcia NMP w Starosielcach. Na wschodnim Podlasiu, gdzie mieszka ok. 90 proc. wszystkich prawosławnych w Polsce, ani jeden proboszcz nie odważył się na jakąkolwiek reformę językową.

http://info.wiara.pl/index.php?grupa=4&art=1126613719

Łaciński dzień w Kiss FM :)

aby zrozumieć, co po co jest rozróżnienie na języki żywe, martwe i wegetujące należy powiedzieć kilka rzeczy:

język żywy - język, który jest w powszechnym użyciu, którego w celu skomunikowania się używa pewna grupa osób; jest to język, który rozwija się, wprowadza nowe pojęcia; (większość użytkowników tego języka porozumiewając się w nim zaznacza swoją przynależność etniczną) język ten jest charakterystyczną cechą pewnej grupy etnicznej. język ten można w pełni poznać i zbadać, ponieważ istnieje wiele osób w nim mówiących (istnieją świadectwa piśmienne); język ten jest "pierwszym językiem", którego uczy się człowiek po przyjściu na świat

język martwy - język, którym obecnie nie posługuje się żadna grupa etniczna w codziennej komunikacji; język nie potrafi nazwać najnowszych wynalazków i większości współczesnych rzeczy codziennego użytku; (świadectwa piśmienne nie dają się do końca zbadać; nie znamy brzmienia języka)

język wegetujący - język, którym nie posługuje się żadna grupa etniczna; jest w użyciu - używa go pewna grupa ludzi w celach komunikacyjnych; język potrafi nazwać współczesne przedmioty codziennego użytku.

oczywiście zależy od językoznawcy, jak on to klasyfikuje... można podzielić na żywe i martwe, do nich stworzyć podgrupy... ale nie da się wyraźnie umieścić łaciny pośród nich... bo czemu w martwych, skoro ktoś mówi, a czemu w żywych, skoro żadna grupa etniczna się nim nie posługuje... gdzie wtedy np. esperanto? przecież raczej nie w żywych z tego powodu, co łacina nie mogłaby się tam znajdować, a czemu w martwych, skoro ten język jest stworzony i sztuczny? te granice są bardzo płynne, ale wyraźnie widać tendencje do podziału na języki: martwe, żywe, wegetujące i sztuczne.

podział nie jest łatwy... np. greka antyczna... możemy ją dogłębnie zbadać i poznać, możemy czytać dzieła w tym języku... ale ta forma języka nie jest w użyciu... a przecież jest nowogrecki... tak jak i polski: nikt nie posługuje się językiem Bogurodzicy, ale nie można przecież powiedzieć, że polski jest z tego powodu martwy... po prostu on się zmienił... a etruski? martwy i nie dający się do końca jak na razie zbadać... a greka też jest martwa, ale ją sie da zbadać...

to nie jest takie proste... tak samo, jak nie jest prostym postawienie cezury między tym, gdzie się język zaczyna, a gdzie drugi kończy... np: staro-cerkiewno-słowiański - do czynienia z językami słowiańskimi mamy od momentu zaniku jerów - ale kiedy to nastąpiło? przecież zanikały i te w pozycji słabej i te w mocnej... mamy mieszankę w jednym tekście... wiemy, że rzecz dokonała się w wiekach IX-X ale... jak klasyfikować tekst? nie jest to tak oczywiste, co umowne....

w każdym razie: łacina jest wegetującym językiem a nie żadnym martwym:P

Języki obce

Hmmm...
Angielski idzie mi łatwo - zrozumiem i dogadam się z łatwością, jednak stosuję tylko te najprostsze czasy co moja nauczycielka uważa za osobistą obrazę. A uczę się już 11 rok... szmat czasu

W gimnazjum przez rok uczyłam się niemieckiego - dzięki bogom, że jedynie rok. Języka nienawidzę, jest okropny i choć miałam celujący na koniec roku szkolnego stwierdziłam, że chcę zapomnieć. I zapomniałam - dziś nic nie umiem szprechać xD

Uwielbiam język rosyjski - uważam, że jest piękny. Drugi pod względem piękna, zaraz po naszym ojczystym...

Chciałam się go uczyć w liceum, niestety na mój profil przewidziano coś innego, a mianowicie włoski. Niby fajny, ale zostaje niedosyt... Wolałabym ruski ;P

I jeszcze nie mówiąc o tym, że pani z włoskiego zaczęła naszą ekukację od odmiany czasowników, potem już pisaliśmy wypracowania... I sami musieliśmy się upomnieć o zwrot 'dzień dobry'... Ale widocznie są różne metody nauczania xD
Do dziś nie umiem zapytać się o drogę - ale co tam! Nowo poznanemu Włochowi mogę przecież wyjawić istotę czasu przeszłego lub napisać mu wypracowanie na temat tego, co porabiam w wolnym czasie, prawda?...

I zaczęłam uczyć się języka migowego... Zawsze może się przydać

Moim marzeniem jest nauczenie się kiedyś łaciny i staro - cerkiewno - słowiańskiego - szczególnie z tym drugim może być pewien problem, ale cóż... Marzyć zawsze można

Pozdrawiam,
Sarna.

Sarna dnia Sob 19:56, 31 Maj 2008, w całości zmieniany 1 raz

Wycena i info (r. 1866)

Kolega włada językiem staro-cerkiewno-słowiańskim? Podziwiam.
Bo ja trochę tylko po rosyjsku.



Nie za bardzo-dobre tekst
A po rusku bo ja z Chełma jestem a to niedaleko wschodniej granicy- tanią benzynę chociaż mam

29.05.05 Koncert w Wawie - Ursusie

m.in o tajniki gramatyki jezyka staro-cerkiewno-slowianskiego <sic!>


SCS to bardzo mi?y przedmiot

Serbia i Czarnogóra - razem czy osobno?

Jako potencjalny serbista jestem za wspólnym państwem Serbów i Czarnogórców, choć regiony tych dwóch narodów mają swój własny folklor i historię, a różnice występują także w języku (w realizacji staro-cerkiewno-słowiańskiego "jać" - w Czarnogórze używa się dialektu ijekawskiego, a w Serbii ekawskiego) uważam, że oba narody mogą skorzystać z wzajemnej niekoniecznie sztucznej współpracy.

Sprawa jak wiadomo nie jest prosta, co zrozumiałe problem tkwi w mentalności (i nie tylko:) )...istnieją zwolennicy jak i przeciwnicy wspólnej republiki. Część Czarnogórców uważa się za odrębny naród, inni traktują się jako część narodu serbskiego.

Jak przeczytałem kiedyś w pewnym przewodniku po Czarnogórze sprawa przynależności i opcji zjednoczonej Nowej Serbii wywołuje rumieńce na twarzach rozmówców, z tamtego obszaru bałkańskiego.

Zaciekawiony, a zarazem nieco wścipski postanowiłem zapytać naszego lektora o jego zdanie na ten temat, nieprzejmując się ewentualnymi rumieńcami na twarzy magistra Zdravka. Pan Babić odpowiedział raczej dyplomatycznie, opowiadając się za opcją wspólnej Serbii i Czarnogóry. Jednak tak naprawdę w/w referendum da odpowiedź na moje pytanie, gdy oba narody będą musiały się realnie zastanowić czy ewentualna rozłąka będzie pozytywna czy wręcz przeciwnie. Zrezygnowanie ze wspólnej republiki może bowiem spowodować wzajemą niechęć, choć nie rozciągam tutaj żadnej fatalistycznej wizji.

Jak widać wspomniana kwestia jest tematem niezwykle delikatnym i dla nas niewtajemniczonych Słowian zachodnich nie do końca może być zrozumiała. Sam w końcu dopiero poznaję tamtejsze tereny (jak narazie teoretycznie )

P.S. mam nadzieję, że Serbia w najbliższych latach doświadczy rozwoju gospodarczego, a do takiego z pewnością przyczyniłoby się wypromowanie czarnogórskiego Primojra.

P.S. 2 pozostaje jeszcze sprawa Kosova, ale to już zupełnie inny temat.

róznice w rozwoju językow słowiańskich

Zaczynam wątek nie pytaniem, lecz zwykłą informacją. Może kogoś zainteresuje :)

Mowa będzie o zjawiskach językowych, które zachodziły w rozwoju języków słowiańskich.

Tytułem wstępu:

Języki słowiańskie wywodzą się z języka prasłowiańskiego i dzielą się na następujące grupy:

1. wschodniosłowiańskie:

rosyjski (wielkoruski)
ukraiński (małoruski)
białoruski

2. południowosłowiańskie:

bułgarski
serbski
chorwacki
macedoński
słoweński
staro-cerkiewno-słowiański (wymarły)

3. zachodniosłowiańskie:

polski
czeski
słowacki
dolno- i górnołużycki (wymierający)
połabski (wymarły)**

4. słowiński (wymarły)

Napisać chcę o trzech procesach, które zachodziły w rozwoju tych grup językowych.

I
prasłowiańska grupa *TorT
(T - dowolna spółgłoska)

Różnice w rozwoju tej grupy zaczęły się ok. IX-X wieku.

W grupie zachodniosłowiańskiej doszło do tzw. metatezy (przestawki). Powstała grupa TroT. *

W grupie południowosłowiańskiej doszło do następujących zjawisk:
a) przestawki (matatezy) - z TorT powstało TroT
b) wzdłużenia samogłoski - powstało długie [o], z którego obecnie jest [a]
czyli mamy TraT

W grupie wschodniosłowiańskiej doszło do podwojenia samogłoski [o] i powstało ToroT

przykłady:

psł. *vorgъ

zach. (pol.) - [vrogъ ] (po wzdłużeniu zastępczym po spólgłosce tylnojęzykowej dźwięcznej - wróg)

połud. (bułg.) - [vrag]

wsch. (ros.) - [vorog]

II
prasłowiańska grupa *tj

W zachodnisłowiańskich przeszła w [c].

W południowosłowiańskich - w [ąt].

We wschodniosłowiańskich - w [č].

np.

psł. * svetja

zach. - (pol.) [świeca]

połud. - (scs) [sveąta]

wsch. - (ros.) [sveča]

III
prasłowiańska grupa *dj

W zachodniosłowiańskich przechodzi w [ʒ]. (chodzi oczywiście o dz, ale trochę muszę kombinować)

W południowosłowiańskich - w [źd].

We wszchodniosłowiańskich - w [ź].

np.

psł. *medja

zach. (pol.) - [mieʒa]

połud. (scs) - [mieźda]

wsch. (ros.) - [meźa]

hmm, to tyle.
ps. Nie znam ani bułgarskiegio, ani rosyjskiego, ani scs. Mam nadzieję, że nie ma błędów merytorycznych.
:)

* W tym miejscu była wcześniej informacja, której dotyczy poniższa dyskusja. Napisałam bowiem, że w językach zachodniosłowiańskich grupa TorT pozostaje bez zmian.
** Było wymierający

Język staro-cerkiewno-słowiański

Cyryl i Metody rozpoczęli działalność misyjną na terenie Moraw w 863r. Obaj pochodzili z miasta Sołuń (dzisiejsze Saloniki w Grecji). W okolicach Sołunia mieszkali Słowianie Macedońscy, którzy mówili dialektem starobułgarskim (macedońskim), zrozumienie go na terenie Wielkich Moraw nie było trudne. (1)

(...) z tego, że Bułgar w 850 roku powiedział noątь, Rus – nočь, a Morawianin – nocь – nie musi wynikać, że mówili różnymi językami. Dziś jednak ich ówczesne dialekty stały się odrębnymi językami, choć przecież jeden wciąż używa ąt, drugi č, a trzeci c. To jednak jest mało istotne, bo nie jest aż tak częste w tekstach, aby wpływało na ich zrozumiałość (pomijam tu fakt, że ponieważ to regularne odpowiedniości, łatwo się do nich przyzwyczaić i nauczyć się – w czasie trwania rozmowy – przekładać automatycznie język rozmówcy na swój własny, a nawet naśladować jego wymowę). (2)

Chociaż SCS w żywej mowie zaginął, to przetrwał w postaci zabytków liturgicznych (w zmodyfikowanej, uproszczonej wersji - zapisywanej cyrylicą) w kościele prawosławnym - cała kultura staro-cerkiewno-słowiańska upowszechniła się na Rusi i na południu słowiańszczyzny (w Bułgarii, Macedonii i Serbii). (3)
Język SCS w swej późniejszej fazie rozwojowe, tzn. redakcji wschodniosłowiańskiej stał się już w XI wieku nie tylko językiem liturgicznym, lecz także językiem literackim na Rusi. Wywierał on silny wpływ na rodzime narzecze ludności wschodniosłowiańskiej. Elementy cerkiewnosłowiańskie stanowią bardzo istotny składnik współczesnego języka rosyjskiego. (4)

reasumując: SCS to najstarszy literacki język Słowian. powstał w IX w. Na podłożu gwar bułgarsko-macedońskich i był jeszcze stosunkowo bliski językowi prasłowiańskiemu. (5)

-------------------------
1. na podstawie: Strutyński J., "Podstawowe wiadomości z gramatyki języka staro-cerkiewno-słowiańskiego", Kraków 1998
2. http://grzegorj.w.interia...yk_dialekt.html
3. http://www.poradniajezyko...bject=R%F3%BFne
4. i 5. http://www.pu.kielce.pl/ifs/biznes_uzup_opis.doc

deklinacja rzeczownika

No i to jest dopiero ciekawostka hehe. Dziś opowiem o deklinacji rzeczownika w języku staro-cerkiewno-słowiańskim :)

Grup deklinacyjnych wyróżniono 5. Te dzielą się czasem we własnym obrębie na podtypy (opozycja twade - miękkie).
To, co ciekawe, to kryterium podziału - temat. Mamy zatem deklinacje:

I
o-tematową (z tematem twardym lub miękkim)

II
u-tematową (tylko twarde tematy)

III
a-tematową (z tematem twardym lub miękkim)

IV
i-tematową (tylko miękkie tematy)

V
z morfemem rozszerzającym temat: -es-, -en-, -ęt-, -er-, -ъv-.

Brzmi dość banalnie, ale teraz:

W scs (więc i w prasłowiańskim) funkcjonowała trójczłonowa budowa wyrazu.
Wyróżniano bowiem leksem semantyczny, temat i końcówkę fleksyjną.
NP:

*rabos (sługa, niewolnik)

rab / o / s

rab - leksem semantyczny
o - temat
s - końcówka fleksyjna

zatem *rabos to rzeczownik o-tematowy

ale *rabos zmienił swoją formę i powstało słowo *rabъ

*rabos ≥ *rabъ
-os ≥ ъ

Zadanie polega na tym, żeby w *rabъ znaleźć temat o-

Otóż cała ciekawostka w tym, że nie można

Badacze odkryli jedak zjawisko zbawienne - we wszystkich typach deklinacji końcówka dopełniacza liczby pojedyńczej nie powtarza się. Jedynie to pozwala nam dziś przypisywać dany rzeczownik do jego grupy deklinacyjnej.

Taaaaa... Ale skąd, do diabła, mamy znać formę deklinacza

I w tym momencie jesteśmy już bezradni. Ze słownika musimy ją brać. Ze słownika!!!

Upraszam się w tym momencie o pomoc. Znawcy SCS - odezwijcie się! :)

pozdrawiam

----------------------------------------------------------------------------------------------------------

Ze względów kompozycyjnych poszczególne typy deklinacji omawiam w innym wątku

Gramatyka scs-a

A Strutyńskiego skrypt "Podstawowe wiadomości z gramatyki języka staro-cerkiewno-słowiańskiego" - niedobry jest?

SCS o zgrozo!

Wie ktoś może czy w sieci dostępna jest jakaś prosta gramatyka języka staro-cerkiewno-słowiańskiego? Moje podręczniki się nie sprawdzają, albo ja się nie sprawdzam jako uczennica tego arcyciekawego języka! ;) Byłabym niezmiernie wdzięczna za pomoc jakąkolwiek...

Języki Obce

Nie uczyłam się języka, ale na literaturze staropolskiej miałam teksty w staro-cerkiewno-słowiańskim.
Koszmar.

1

Jezyk Staro-Cerkiewno-Słowiański fascynujacy jesli nie jestes zmuszona przez wykladowce na studiach filologii polskiej to nie siegaj po podrecznik no, chyba ze macie tak orginalne hobby jak monia68 albo naprawde krancowo nie masz co robic z czasem

Wykład XVI "Tryby i czasy"

W języku staro- cerkiewno- słowiańskim istniały następujące tryby i czasy, przedstawi to nam ten wykres:



W języku scs. istaniały także dwa podstawowe tematy fleksyjne, którymi nie będziemy się szerzej zajmować.