Patrzysz na wypowiedzi znalezione dla słów: Język hiszpański słówka

Mutt - sortowanie wiadomości


BTW: Szukam opisów mechanizmów podłączania baz danych spamerów do exima.


coś misie o uszy obiło, kurka, nie pamiętam tylko gdzie
może na pl.comp.mail.mta

PS: Możesz mi polecić jakiś pakiet do nauki języka hiszpańskiego?


niestety, ja drogą konwncjonalną się tego języka uczyłem...
i tak nic zeszyciku ze słówkami nie zastąpi :P

poszukaj może w DebianEdu (taki nowopowstający projekt), może jakieś pakiety
Cię naprowadzą na coś ciekawego

 » 

fajny kawałek z trójki

deenoos:

A ja chyba mam :)

jeśli dobrze skumałem to szukasz Mory Kante - Yake yake


<

| Rytm taki troszkę breakbeatowy, szybki i do tego tekscik po....hmmm no
| wlasnie - węgiersku? Hiszpańsku? Nie zjarzyłem ani słowa. Kawałek w miarę
| świeży


Przebój Yeke Yeke (duża woda) ma już 20 lat a wykonawca i język pochodzi
z Gwinei.
Pilu. Jeżeli o to Ci chodziło to nie dałeś nam szansy ;).

fajny kawałek z trójki

A ja chyba mam :)

jeśli dobrze skumałem to szukasz Mory Kante - Yake yake


<

| Rytm taki troszkę breakbeatowy, szybki i do tego tekscik po....hmmm no
| wlasnie - węgiersku? Hiszpańsku? Nie zjarzyłem ani słowa. Kawałek w miarę
| świeży


Przebój Yeke Yeke (duża woda) ma już 20 lat a wykonawca i język pochodzi
z Gwinei.
Pilu. Jeżeli o to Ci chodziło to nie dałeś nam szansy ;).

php+cron a procesy w tle - jak najlepiej ugryźć?



| Nauczyć się innego języka. PHP to getto jednej architektury

Ale kiedy ja nie mam zamiaru tego przenosić na inną architekturę

| (pozostawny na chwię śmieciarski syntax języka).

Wspomniany przez Ciebie Perl ma lepsza składnię?


Perl nie.

| Architektury skrypu www.

Ale kiedy to MA BYĆ właśnie dostępne via www - problemem jest zbieranie
danych - i tu faktycznie rozważałem perla (i może za wcześnie go skreśliłem)


Jest jeszcze bardzo przyjemny Python.
Widzę użyłem niezrozumiałego słowa architektura... mea culpa
Trzep skrypy www nadal.

| Łac: homo unius libri

O mnie? Mam deczko inne zdanie.

| Już Python/Perl, mimo że formalnie nadal są jezykami skryptowymi, są
| 'renesansowe' w wielości propozycji, sposobów interakcji z systemem itd.

Kiedy ja nie chcę wielu propozycji.


Zawsze można jechać maluchem 126p do Hiszpanii w czetry osoby. Nikt ci nei
zabrania. Żyjemy w wolnym kraju.

Chcę dwóch konkretnych rzeczy:
odpalić N*M zadań w tle,


Co to ma wspłnego z PHP ? Przecież to nawet prawdziwego wątku nie ma.

poczekać na zakończenie ich wszystkich
PHP ?????
i przetrzepać wyniki. No, może jeszcze wcześniej trzeciej: wziąć M
rekordów z bazy.

Job control i regexpy/patterny. Just that.


łokej

 » 

macbook pro roznice w symbolu

Wtyczką zasilacza
wtyczką kabla zasilającego
opisem klawiszy klawiatury, wersje amerykańskie mają słowa zamiast
znaków: option zamiast -_/ czy co tam jest :-) na klawiszu alt, itp.
moze być inna zawartośc książeczek z instukcjami po angielsku, gdyż ZH/A
to model na Europę a nie na Polskę.
to co może być ale nie musi (raz trafięłm ale nie wiem czy to powtarza
się we wszystkich) to predefiniowane ustawienia kraju , czyli przy
pierwszym odpaleniu MacOSa możesz mieć język hiszpański i angielski do
wyboru.

Grzegorz Ogrodnik

SJP Definicja "nie" przy pytaniu zaprzeczonym

Wiktor S.:

Czy jakiś język poza angielskim ma konstrukcje typu "nobody will go"
i nie są one wymuszone?


W łacinie: ,,nemo iverit''.
W hiszpańskim: ,,nadie irĂĄ''.
W niemieckim: ,,niemand wird gehen''.

Więcej nie znam, ale jestem przekonany, że to nie koniec spisu takich
języków.

Wiktor S.:

Podwójne przeczenie zdaje się być stanem naturalnym.


Tak.  A dokładniej: jednym z wielu stanów naturalnych.  Innym stanem
naturalnym, albo może i naturalniejszym, jest zakaz podwójnego
przeczenia, taki jak w angielskim głównego nurtu.

Może jeszcze być przeczenie kontekstowe -- bez żadnego słowa
negatywnego, np. hiszp. ,,En toda la noche he podido dormir'' (==
przez całą noc mogłem zasnąć) -- ponieważ to nie ma sensu, więc
rozumie się, że chodzi o zaprzeczenie.  Zresztą po polsku też tak bywa
na mniejszą skalę:
-- Kochasz się w Baśce?
-- A w życiu!

 - Stefan

SJP Definicja "nie" przy pytaniu zaprzeczonym


przez użytkownika "Stefan Sokolowski", posługującego się mailem

Wiktor S.:
| Czy jakiś język poza angielskim ma konstrukcje typu "nobody will go"
| i nie są one wymuszone?
W łacinie: ,,nemo iverit''.
W hiszpańskim: ,,nadie irĂĄ''.
W niemieckim: ,,niemand wird gehen''.
Więcej nie znam, ale jestem przekonany, że to nie koniec spisu takich
języków.
Wiktor S.:
| Podwójne przeczenie zdaje się być stanem naturalnym.
Tak.  A dokładniej: jednym z wielu stanów naturalnych.  Innym stanem
naturalnym, albo może i naturalniejszym, jest zakaz podwójnego
przeczenia, taki jak w angielskim głównego nurtu.
Może jeszcze być przeczenie kontekstowe -- bez żadnego słowa
negatywnego, np. hiszp. ,,En toda la noche he podido dormir'' (==
przez całą noc mogłem zasnąć) -- ponieważ to nie ma sensu, więc
rozumie się, że chodzi o zaprzeczenie.  Zresztą po polsku też tak bywa
na mniejszą skalę:
-- Kochasz się w Baśce?
-- A w życiu!
- Stefan


Odwrotnosc podwojnego zaprzeczenia czyli podwojne potwierdzenie:

- dobra, dobra

'dablin' czy 'dublin'?


Niektóre słowa obcojęzyczne maja swoje odpowiedniki w języku polskim;
niektóre
nie. Należy to uszanować i nie próbować przemianowywać Business Center
Club na
Centralny Klub Biznesu czy inną wielką bzdurę. Nazw własnych nigdy się nie
tłumaczy na siłę, i niechaj tak pozostanie. Amen.


A jak z imionami wladców?
Dziennikarze z uporem maniaka wciskaja, ze król Hiszpanii to "Hu-an Karlos".
A jakos nie mowilo sie o krolu greckim "Pavlosie" czy angielskim "Dżordżu".
Rozumiem, iz moze trudno skojarzyc, ze poprzedni król Belgów nazywal sie
Baldwin (Baudoin/Budewijn), ale w przypadku imion tak znanych w Polsce jak
Jan i Karol nie dostrzegam uzasadnienia stosowania wersji tambylczej, gdy
istnieja powszechnie uzywane polskie odpowiedniki owych imion.
Mam pytanie: czy sa jakies okreslone reguly dotyczace tlumaczenia imion
wladców? A co z innymi znanymi postaciami?
Czy Haendel nie moze zostac Jerzym Fryderykiem, Darwin - Karolem itd?

Ukłony
Rafał Tuczyński

'dablin' czy 'dublin'?

Przytaczam tu dla pożytku grupowiczów moją poprzednią odpowiedź na Twój list
prywatny:




| Przekręcanie imion i nazwisk jest moim zdaniem zwyczajem paskudnym i
cieszę
| sie, że mówią iż w Hiszpanii królem jest Juan Carlos a nie Jan Karol.

Co nazywasz przekrecaniem?


Użycie słowa "przekręcanie" miało na celu wzmocnienie mojej negatywnej
opinii o zmianie brzmienia imion. Jak ktoś nie potrafi powtórzyć poprawnie,
to w moim pojęciu przekręca.

Czyz nie jest tak, ze Carlos[hiszp.]=Karol[pol.] ?
Przeciez to to samo imie w roznych jezykach.
Przetlumaczenie imienia oznacza, ze zostalo ono zrozumiane, a nie jest
zlepkiem obcych, niezrozumialych dzwiekow.


Imię to nie to samo co rzeczownik pospolity. Oznacza konkretną osobę.
Zrozumienie słowa polega na przyporządkowaniu zlepku dźwięków jakiemuś
pojęciu. Zrozumienie imienia polega na przyporządkowaniu go konkretnej
osobie. Dlatego imion nie trzeba tłumaczyć. A moim zdaniem także nie powinno
się tłumaczyć.

| Tak samo jak nie chcę aby Hiszpanie pisali że w Polsce prezydentem jest
| Alejandro Kwasniewski a premierem Jorge Buzek.

A jak napisza, to co im zrobisz?:)


Nic nie zrobię. Z tego, że mi się coś nie podoba nie wynika iżbym miał komu
jakimiś sankcjami grozić. Ale i tak nie musiałbym pewnie nic im zrobić bo
raczej tak nie napiszą.

| Radek

Ukłony
Rafał Tuczyński


Jak przetłumaczyć na język polski grę słów?


| Może niezbyt precyzyjnie się wyraziłam :) Mam do przetłumacznie
| komiks z hiszpańskiego na polski. Na jednym z obrazków jest
| dziewczynka pijąca mleko, na którym jest kożuch. Przyniosła je
| matka. Dziewczynka narzeka na fakt, że mleko jest z kożuchem (NATA)
| i pyta czy matka jest przeciwko kontroli narodzin (NATALIDAD). NATA-
| jest wspólne w języku hiszpańskim. Chodzi mi o przetłumaczenie tej
| gry słownej na język polski. Z zachowaniem tej zasady:
| nata-natalidad. :) Żeby to miało ręce i nogi.

Domyślam się, że ma tu być jakiś żart, ale ja go nie rozumiem.
Czy chodzi o to, że dziewczynka tylko podsuwa to słowo, o wspólnym
rdzeniu (lub jak np. w Shreku "mam o Lordzie Farquadzie WYSOKIE
mniemanie"), czy ten kożuch ma jakiś związek z urodzinami? Czy ta
dziewczyna robi aluzję do kożucha, czy to przypadek? Jeżeli ta
dziewczyna ma 8 lat (bo w tym wieku się jeszcze rodzicom narzeka,
zamiast wziąć łyżkę i wyciągnąć kożuch), to co ona wie o kontroli
urodzin? Po prostu nie rozumiem kontekstu, poza wspólnym rdzeniem obu
słów.


Zauważ, że dzieci często podłapują zasłyszane (w telewizji, na ulicy,
starsze -- uwidziane np. na okładkach gazet) słówka nie zawsze znając
ich znaczenie (patrz chociażby dzieci pod koniec wieku jednocyfrowego
czytające na głos wszystkie napisy na murach ku zakłopotaniu
rodziców)... dziewczynka o kontroli urodzin nie musi wiedzieć, a nawet
wydaje się z opisu, że nie wie, a ,,dośpiewała'' sobie znaczenie
z podobieństwa wyrazu do tego nieszczęsnego kożucha...

TURCJA (na jak najwiecej jezykow)


Bardzo bym prosil, o podanie tlumaczen slowa Turcja na jak najwiecej jezykow,
badz podanie linka do strony z jakims dobrym slownikiem.

Z gory dziekuje.


ciag dalszy:

wloski: Turchia
francuski: Turquie
hiszpanski: TurquĂ­a
rosyjski: Turcija (bukwami sie nie podejmuje pisac)
islandzki: Tyrkland

a reszty sobie szukaj sam na przyklad na

www.foreignworld.com

Ania

EN(zasadniczo)->PL Aimarian name

 Witam!!
 Tematyka tekstu: kultury prekolumbijskie w Peru. Na końcu książki
jest słowniczek wyjaśniający niektóre słowa z języka Quechua, od
których roi się w głównej części. I taki oto wpis:

Qoqa:  Bot. (Erythoroxylum coca Lam.) Etimol. Qoqa, Aimarian name:
divine or superior plant.

AFIK słowo Aimarian nie pochodzi z jęz. angielskiego, więc nie
zamierzam go tłumaczyć, ale bez orientacyjnej nawet wiedzy nt. jego
znaczenia nie bardzo wiem, co zrobić z 'Aimarian name'. Trochę już
powymyślałem: nazwa Aimarian, nazwa aimarianyjska, nazwa Aimarianu,
nazwa z języka Aimarian.....  ??????????
O ile niczego nie przeoczyłem czytając tekst, słowo Aimarian występuje
poza tym tylko raz, również w słowniczku:

Choque:  Metal (Aimarian), fine gold; all precious metals.

Gugl dał jedno trafienie w nieznanym mi języku (chyba hiszpański lub
portugalski). Ma ktoś pomysł, co z tym fantem zrobić, albo gdzie i w
jaki sposób szukać?
 Pozdr. T.

                     Tadzimir

-----------------------------

If you want to contact me remove 3*"X" from my address.

EN(zasadniczo)->PL Aimarian name

jezyk nazywa sie  aymara (Majewicz (1989), tak trzeba szukac w googlu), bez
odpowiedniego przymiotnika niestety.Czy nie mozna by zrobic cos takiego:
'etym. qoqa (aymara): ......'
pozdrawiam
Arkadiusz

de

Witam!!
Tematyka tekstu: kultury prekolumbijskie w Peru. Na końcu książki
jest słowniczek wyjaśniający niektóre słowa z języka Quechua, od
których roi się w głównej części. I taki oto wpis:

Qoqa:  Bot. (Erythoroxylum coca Lam.) Etimol. Qoqa, Aimarian name:
divine or superior plant.

AFIK słowo Aimarian nie pochodzi z jęz. angielskiego, więc nie
zamierzam go tłumaczyć, ale bez orientacyjnej nawet wiedzy nt. jego
znaczenia nie bardzo wiem, co zrobić z 'Aimarian name'. Trochę już
powymyślałem: nazwa Aimarian, nazwa aimarianyjska, nazwa Aimarianu,
nazwa z języka Aimarian.....  ??????????
O ile niczego nie przeoczyłem czytając tekst, słowo Aimarian występuje
poza tym tylko raz, również w słowniczku:

Choque:  Metal (Aimarian), fine gold; all precious metals.

Gugl dał jedno trafienie w nieznanym mi języku (chyba hiszpański lub
portugalski). Ma ktoś pomysł, co z tym fantem zrobić, albo gdzie i w
jaki sposób szukać?
Pozdr. T.

                    Tadzimir

-----------------------------

If you want to contact me remove 3*"X" from my address.


"Zieba" w innych jezykach, jako nazwisko itp.

Maciej St. Zięba:

Szukam tlumaczenia slowa "zięba" (nazwa ptaka" fringilla coelebs Lin.
lub fingilla montifringilla Lin.) we wszystkich mozliwych jezykach i
dialektach; wraz z wariantami; tam gdzie oczywiscie ten ptak wystepuje.


Po hiszpańsku: pinzón (z akcentem nad o)

Co do łacińskiej nazwy gatunkowej, to radziłbym pierwszy człon pisać wielką
literą (Fringilla coelebs), zgodnie z obowiązującą zasadą.
AFAIK Fringilla montifringilla to po polsku już nie zięba, a jer, chociaż zięby
to nazwa całej podrodziny Fringillinae.

Czy komus cos wiadomo, ze w ktoryms z krajow nazwa tego ptaka tez byla
uzywana jako nazwisko? Albo wystepowala jako nazwa miejscowa miast, wsi,
rzek, gor, ...?


Ziębice (miasto, Dolny Śląsk). Zresztą spróbuj poszukać (różnych wersji
językowych) w skorowidzach atlasów geograficznych.

Wszystko co wiaze sie ze slowem "zięba" lub jego tlumaczeniami i in.
aspektami jezykowymi i historyczno-genealogicznymi, interesuje mnie. Z
wzgledow zrozumialych (to mouje nazwisko).


Adam Skalski
(Delaroche, Rocky, Petronius ;-D )

Historii z ATN ciąg dalszy




Jakis czas temu pozwolilam sobie ostrzec tlumaczy przed biurem tlumaczen
ATN,
ktore z placeniem sie nie spieszy. Otoz po prawie 5 miesiacach
wyczekiwania
dostalam "korekte" (ok 5 slowek) i polowe ustalonej stawki. Pozostawiam to
bez
komentarza


A ja dodam swój komentarz.

Wszem i wobec chciałbym ogłosić (choć może robię sobie w ten sposób
konkurencję), że ze współpracy z ATN jestem bardzo zadowolony. O Pani
historii trochę słyszałem choć szczegółów nie znam. Jeśli jednak choć część
z tych rzeczy, o których mówiono w biurze jest prawdą, to ja pani
Tarnawskiej jako tłumaczki nie polecam.

A tak na koniec jeszcze mały OT. Zdaje się, że jest Pani tłumaczem
przysięgłym? Cóż, zastanawiam się jak łatwo było niegdyś dostać takie
uprawnienia. Mówię o tym dlatego, że znam osobiście tłumaczkę przysięgłą j.
hiszpańskiego, która nie potrafi sklecić poprawnie nawet jednego zdania w
tym języku (dla hispanistów - MIL NUEVECIENTOS DIECICUATRO to według tej
pani, tłumacza przysięgłego, 1914).

tak czy inaczej, życzę Pani Tarnawskiej szczęścia, a osobom korzystającym z
jej usług radzę sprawdzać Jej tłumaczenia (bo czasem 5 słówek to może być
"włącz" zamiast "wyłącz", "z" zamiast "bez" itd. itp)

pozdrawiam

Paweł

PS Dlaczego Pani tak usilnie zasypuje listę swoimi łzawymi postami? Wczoraj
nie było odpowiedzi, to może dziś ktoś coś napisze i się pożali nad losem
świetnej, ale oszukanej tłumaczki?

Vinko pl/fr

Ewcia:

| Tak, a propos oenologii. Kiedy ostatnio tlumaczylem to nieszczesne PKD

| " boissons alcoolisees a la base de fruits". Juz widze klienta
| czytajacego np. vins fruitiers!

Nie miales chyba wyjscia, wino marki wino to nie wino ;-)


Święte słowa :-)
Ale...
Co ciekawe z punktu widzenia języka, kiedyś w Hiszpanii (wiem, wiem, oni się
nie znają na winach - ale na mój gust całkiem im ta nieznajomość dobrze
wychodzi) trafiłem na miejscowe "vino de naranjas", czyli wino z pomarańcz. Do
dzisiaj się oblizuję :-)

AdamS

Vinko pl/fr

Jesli mozna, INMHO, to nie calkiem to samo. Wino owocowe samo fermentuje i w
zasadzie nie dodaje sie do niego alkoholu, tymczasem "vino de naranja" to jest
albo wino biale macerowane z pomaranczami, albo tez dodawany jest inny,
mocniejszy alkohol. O ile pamietam takie rzeczy po polsku nazywaja sie nalewka,
albo likier, ale nie wino.
a dobre rzeczywiscie jest, sama robilam
wisbo

Święte słowa :-)
Ale...
Co ciekawe z punktu widzenia języka, kiedyś w Hiszpanii (wiem, wiem, oni się
nie znają na winach - ale na mój gust całkiem im ta nieznajomość dobrze
wychodzi) trafiłem na miejscowe "vino de naranjas", czyli wino z pomarańcz. Do
dzisiaj się oblizuję :-)

AdamS

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

dona- odmiana


Jeszzce o jedną radę proszę:
Jak mam odmieniać "dona": w guglu znalazłam i "donę", "donię" i
"donię".


Wydaje mi się, że słowa "donia" nie ma w języku polskim. Pozostaje "doĂąa"
(z tyldą) i odmiana "doĂąi", "doĂąę" itd., również z tyldą.

O ojcu bohaterki mówi się "papa" (kursywą, że to hiszpańskie) -
odmieniać z zostawieniem kursywy?


A "doĂąa" jest kursywą?

Hania

(UTF-8)

"Niemcy"

-----BEGIN PGP SIGNED MESSAGE-----


Mam takie pytanie. Czy ktoś ma jakieś informacje na temat dlaczego państwo
Niemcy i mieszkańcy tego państwa tak różnie się nazywają w innych językach i
praktycznie w żadnym nie są to słowa podobne do słów niemieckich?
UK: Germany / German
F: Allemagne / allemand(e)
I: Germania / tedesco(~a)
PL: Niemcy / Niemiec (Niemka)
N & S: Tyskland / tysk
FIN: Saksa / saksalainen


Jeszcze kilka języków:

Esperanto:   Germanujo / german(in)o
Estoński:    Saksa / sakslane
Turecki:     Almanya / ???
Węgierski:   NĂŠmetorszĂĄg / nĂŠmet
Holenderski: Duitsland / Duits
Rosyjski:    Giermanija / niemiec (niemka)
Hiszpański:  Alemania / alemĂĄn (alemana)
Grecki:      Germania / Germanos (Germanida)

Tak więc tylko w holenderskim i może w szwedzkim i norweskim nazywają
Niemców i ich państwo tak samo jak oni sami.  Nie jestem pewien, ale
wydaje mi się, że ta nazwa może mieć coś współnego ze słowem "wyrazny"
(po niemiecku "deutlich", po holendersku "duidelijk", po szwedzku
"tydlig").

Pozdrawiam,
Taneli Huuskonen

-----BEGIN PGP SIGNATURE-----
Version: 2.6.3i
Charset: noconv

iQB1AwUBPfPn6QUw3ir1nvhZAQErtwL9HIHDqC9/NSHdetFJMJXTvydCvRYWjtJf
uiUrD/uGG338a9h9LqV1HwnkoEbZhcEX+8NF0sF4/HiKbVJ783Qu5J0CEYe3QPpL
z+g+qI/5mMBd9R0xvg4SmKMD+R6ImfN0
=A31Z
-----END PGP SIGNATURE-----

"Niemcy"

| Mam takie pytanie. Czy ktoś ma jakieś informacje na temat dlaczego
państwo
| Niemcy i mieszkańcy tego państwa tak różnie się nazywają w innych
językach i
| praktycznie w żadnym nie są to słowa podobne do słów niemieckich?

| UK: Germany / German
| F: Allemagne / allemand(e)
| I: Germania / tedesco(~a)
| PL: Niemcy / Niemiec (Niemka)
| N & S: Tyskland / tysk
| FIN: Saksa / saksalainen

Jeszcze kilka języków:

Esperanto:   Germanujo / german(in)o
Estoński:    Saksa / sakslane
Turecki:     Almanya / ???
Węgierski:   NĂŠmetorszĂĄg / nĂŠmet
Holenderski: Duitsland / Duits
Rosyjski:    Giermanija / niemiec (niemka)
Hiszpański:  Alemania / alemĂĄn (alemana)
Grecki:      Germania / Germanos (Germanida)

Tak więc tylko w holenderskim i może w szwedzkim i norweskim nazywają
Niemców i ich państwo tak samo jak oni sami.  Nie jestem pewien, ale
wydaje mi się, że ta nazwa może mieć coś współnego ze słowem "wyrazny"
(po niemiecku "deutlich", po holendersku "duidelijk", po szwedzku
"tydlig").


Paljon kiitoksia Taneli :)

Skad to wszystko masz?!

Moi,
Maestro Bernard.

PS. Swoja droga - jak sie czyta "moi", bo zbytnio mi sie kojarzy z
francuskim i nie potrafie wydedukowac ja to bedzie w suomeksi ;)

baskijski > coś strawniejszego ;-)

Hej ludziska,

jestem na etapie słuchania muzyki dziwnej ;-)
Wpadłem na dysko-remix Negu Gorriaka o tytule Gora Herria. To, że to jest
język baskijski, to wiem, nawet tekst znalazłem, ale mi wystarczy jak na
razie zrozumieć tytuł piosenki. Słownika baskijskiego nie mam, a gugiel
znajduje tylko baskijskie strony. Mógłby mi ktoś te dwa słowa "Gora
Herria" przetłumaczyć na jakiś bardziej zrozumiały język (pl, de, en, ru,
w ostateczności es, it, fr)?


Euskal Herria to po ichniemu Kraj Basków, czyli by wynikało, że herria to
kraj, państwo, albo ludność, lud, społeczeństwo
Gora jest między innymi okrzykiem w stylu hiszpańskiego !Viva!, czyli Niech
żyje!
Na kastylijski bym to przetłumaczyła jako !Viva el pueblo!

karo

Hiszpański & angielski - nauka od podstaw - pare pytan.

| Powtarzam: Google Twoim przyjacielem.
Google to miłość mojego życia :) Dlatego znalazłam forum dla tłumaczy
którzy o jezykach obcych wiedzą wszystko


 Nie jest to program do nauki, ale portal bardzo pomocny:

 http://www.ang.pl/

 Ten adres zaprowadzi Cie na strone angielska. Po prawej stronie
( troche nizej) masz flagi  ( hiszpanska, niemiecka, francuska i
wloska), klikajac na nie wejdziesz na strony poswiecone nauce tych
jezykow. Praktycznie masz tam wszystko. Jest tez dzial poswiecony
nauce slowek ( cos na zasadzie SM, ale bazy sa tworzone przez
uzytkownikow). Musisz dokladnie przejrzec wszystkie zakladki, bo to co
oferuje ta strona to istny gaszcz wiedzy. Jest tez FORUM, gdzie mozna
sie popytac o wszystko.

 Ewa

pl-->es (lub en) rolkownica baryłkowa

| Nie chodzi mi o doslowne przetlumaczenie kazdego wyrazu z osobna.

Wpisz sobie w guglownicę [barrel roller burnishing], poczytaj i wyciągnij
wnioski. Sorry, że próbowałam ci pomóc.


Dziekuje za pomoc :-) Czytanie 800 wynikow po angielsku w niczym mi nie pomoze,
nie tylko dlatego, ze czas goni, ale przede wszystkim dlatego, ze nie znam zbyt
dobrze tego jezyka :-( Zreszta jakos nie bardzo obok siebie wystepuja te
wszystkie trzy slowa. I hiszpanska barylka hiszpanskiego rollera burnishinga tez
jakos sie nie ima...

Pozdrawiam

Rita Sofia

zagadka - co to ? jakie jezyki?


Moim skromnym zdaniem, ale pewnie sie myle:P
| V isi niponit-pazosejen'asasino
wloski
| momi kamarad-
francuski
| v-m'enikoneter-s-megarupa tulegos-banites
niemiecki /hiszpanski nie wiem
| nih-he dormiro v-nipis
lacina
| w gre wchodzi glownie francuski, niemiecki, angielski i lacina. Polski
| tez, ale srednio tu widze polskie wyrazay.

 nie znam tych jezykow biegle ale tak mi sie wydaje:)


wlasnie watpie
te slowa sa tak zmienione (chyba) zeby brzmialy ladniej... koncowki,
literki pojedyncze.. google ich nie znajduje za bardzo :/
a potrzebuje to przelozyc na 'nasze'

pozdrawiam

koń w językach europejskich


Dla kolegi projektującego okładkę folderu o koniach potrzebuję tłumaczenia
słowa koń na różne języki europejskie (z wyjątkiem: ang., niem., nid., esp.,
wł.). W tłumaczeniu proszę podać rodzajnik określony (chyba że w danym
języku nie byłoby to wskazane w takim kontekście).

Pozdrawiam,
Lucy


  portugalski:
o cavalo

hiszpański:
  el caballo

prośba o przetlumaczenie


Bylabym bardzo wdzieczna za przetlumaczenie i podanie w nawiasie
(koniecznie!!) polskiej wymowy trzech słowek: dwadzieścia, banknoty,
monety - na języki: niemiecki, francuski, hiszpański i słowacki. Z
góry dziękuje i pozdrawiam,


SK:
dvadsaą [dwadsać]

mince [mince]

bankovky - tu nie jestem pewien, ale chyba cos jak [bankouki] lub
[bankołki], bo w niektorych sytuacjach "v" czyta sie jak "(o)u" lub
"(o)ł", ale nie wiem, czy to rowniez ten przypadek.

Ludek

prośba o przetlumaczenie

In


Witam

Bylabym bardzo wdzieczna za przetlumaczenie i podanie w nawiasie
(koniecznie!!) polskiej wymowy trzech słowek: dwadzieścia, banknoty,
monety - na języki: niemiecki, francuski, hiszpański i słowacki. Z
góry dziękuje i pozdrawiam,


fr: vingt [vę], billets [biJE], monnaie [moNE]
es: veinte, billetes [bijetes], monedas

prośba o przetlumaczenie


Witam

Bylabym bardzo wdzieczna za przetlumaczenie i podanie w nawiasie
(koniecznie!!) polskiej wymowy trzech słowek: dwadzieścia, banknoty,
monety - na języki: niemiecki, francuski, hiszpański i słowacki. Z
góry dziękuje i pozdrawiam,

Jhet25


Dzięki wszystkim za odpowiedzi : ) Jeszcze tylko niemieckiego mi
brakuje. Aha, i wie ktoś może, jak będzię po czesku "monety"?
Spotkałam się z tłumaczeniem "moneta" - mince albo měna - które jest
poprawne i jak to będzie w liczbie mnogiej??

Dziękuje, Jhet25

Deportacja Czeczenów


<ciach (duży

NTG

Ale tak off topic: Tak się fajnie złozyło że poniedziałek na Żoliborzu
w Warszawie spotkałem Czeczeńca. Przez przypadek. W osiedlowej knajpce
z piwem. Przyczepił sie do mnie i do kumpla bo właśnie żeśmy sobie
kometowali poziom wykonania hymnu radzieckiego w "Polowaniu na
Czerwony Październik" który leciał z telewizora za barem. Jego
pierwszą reakcją było: Jak śmiemy mówić po rosyjsku bo to przecież
bandyci i moredercy. Żeby było ciekawiej koleś zbluzgał nas po
rosyjsku,  bo w innym języku (po czeczeńsku, arabsku, angielsku,
polsku, hebrajsku, hiszpańsku, czesku, słowacku, portugalsku czy w
ogóle jakimkolwiek innym) nie potrafił powiedzieć nawet słowa.
Zapytany dlaczego bluzga bluzgnął że powinniśmy mu współczuć bo on
walczy,  po czym wychylił kolejny kieliszek i poszedł sobie. Tzn.
odjechał BMW spod kanjpy. Sorry, ale na biednego wojownika albo
męczennika mi nie wyglądał. Raczej na szowinistę. Jak go znów spotkam
to zapytam gdzie walczył.........

Zdrówko

P.S. Rusofilem nie jestem. Tylko nie lubię przeginania w każdą ztronę.
Maciek 'Babcia' Dobosz
Warszawski Klub Paintballowy "Ranger"
Banshee RT (dawniej RangerII)
N.A.S.K. Nieudolny Administrator Sieci Komputerowej
http://paintball.info.pl/

Słownik włoski


do hiszpanskiego znalazlem kiedys tylko program do nauki jezyka by YDYP
jest tam malutki slownik, ale naprawde malutki

__________
Radek


A ja mam cos takiego jak Dictionary 2000 4.0 - jest tam chyba
z 10 jezykow do wyboru
ENGLISH  DIC     1 639 178  01.03.03  17:21 English.dic
FRENCH   DIC       554 930  01.03.03  17:24 french.dic
GERMAN   DIC       795 662  01.03.09  18:44 german.dic
ITALIAN  DIC       659 762  01.03.09  18:49 italian.dic
LATIN    DIC       329 750  01.03.09  18:50 Latin.dic
NORWEG~1 DIC       679 058  01.03.09  18:52 NORWEGIAN.DIC
POLISH   DIC     1 072 286  01.03.09  19:01 Polish.dic
PORT     DIC       651 698  01.03.09  19:04 port.dic
RUSSIAN  DIC     1 077 182  01.03.09  19:10 Russian.dic
SPANISH  DIC       673 694  01.03.09  19:13 spanish.dic
SWEDISH  DIC       706 778  01.03.09  19:16 Swedish.dic
i z kazdego jezyka mozna tlumaczyc slowa na kazdy. Nie jest to zadna
rewelacja, ale mysle ze jak sie nie ma nic, to i to sie przyda :-))

Gra w guziki

marco :

| Dobrze, że przypomniałeś tą dziewietnastogłową hydrę :-)
| Szkoda, że SAO nie widzi - chiba, żeby akurat...

| Dzięki marco.
| W tej vilanelli to jednak coś siedzi. Coś takiego
| magicznego jest w tej formie.


Obiecałam kiedyś inne dziwnostki, jest okazja :

Echo :
w parze rymujących się wyrazów drugi musi byc częścią pierwszego;

"Czy jest mi przenaczona?
A echo: "tylko ona ! " "

"Któraż kochała się w tobie ?
A on mi na to : obie ! "

Przykłady nie pamietam skąd ; jeżeli ktoś ma w domu "Pegaz dęba" Tuwima,
to tam jest tego masa.

Inna ślicznota : triolet;
-8 wersów;
-1., 4., 7.  prawie identyczne lub identyczne;
-to samo z 2. i 8. ;
- 2 rymy, najczęstszy układ : abaaabab

Przykład ze słownika, aforyzmy wschodnie w tłumaczeniu Kwiatkowskiego:

Nie mów, byle dużo,
ale powiedz wiele,
a słowa nie znużą,
nie mów, byle dużo.
Nie ten racji stróżem,
kto językiem miele -
nie mów, byle dużo,
ale powiedz wiele.

No i zabawa, której jeszcze po polsku nie widziałam robionej specjalnie:
ensalada, z Hiszpanii oczywiście : wiersz ,w którym tylko muzyka, do
której jest pisany , ustala długość wersów i strof i rytmikę oddawaną
akcentami.

Miłej zabawy, jeżeli komuś się zechce :)

Grażyna

Słów kilka o kometach

Wojtek Szweicer:

Tutaj http://ciberduvidas.sapo.pt/php/resposta.php?id=3104 jest
wprawdzie po portugalsku: jakiś ekspert (?) rozstrzyga słowa
"cometa" i "planeta". Można spróbować coś wywnioskować:


Żeby to chciało być chociaż po hiszpańsku...  Myślę, że czytasz
dobrze; mogę spróbować przełożyć całość bazując na podobieństwie do
słów hiszpańskich.  Ale oczywiście brakuje mi znajomości tych
malutkich portugalskich słówek, od których zależy rozumienie całości.

*Cometa* jest słowem męskim, bo pochodzi od łacińskiego ,, *cometa* ,
*ae* '', rzeczownika męskiego, jak informuje słownik
łacińsko-francuski Feliksa Gaffiot.  Do łaciny przyszło od greckiego
,, *kometes* '' (gwiazda) tak samo jak [cabeleira], również
męskiego.


Nie mam pojęcia, co to jest /cabeleira/ (ani nawet w jakim języku) i
co robi w tym zdaniu.  Dalej jest wyjaśnienie, dlaczego ,,ploaneta''
jest po portugalsku także męska pomimo, że w późnej łacinie ( /latim/
/tardio/ ), z której pochodzi, jest żeńska.  Mianowicie dlatego, że
zapatrzyła się na kometę.

Posłuchaj, pani ,,ekspert'' Debora Soares wprawdzie mnie przyznaje
rację, ale mi taka racja na nic.  Ona tłumaczy osobliwość portugalską
a nie łacińską; na mojego nosa ona w ogóle nie zna łaciny a tylko raz
zajrzała do słownika łacińsko-francuskiego.

Nadal potrzebujemy kogoś, kto *wie* , albo ma chociaż dobry słownik
łaciński.

 - Stefan

"tunel"- ktoś wie?

potrzebuję tłumaczenia słowa"tunel" w różnychmniej lub bardziej egzotycznych
językach.czy ktoś możźe pomóc?


ang - tunnel

francuski, włoski, hiszpański znajdziesz tu:

http://www.wordreference.com

Wymowa tamże

Pozdrawiam
Lama

Pies

Witam serdecznie.

Mam prośbę o podanie w jak najwiekszej liczbie języków słowa pies, wraz z
wymową. To, co znam, to:

angielski - dog
niemiecki - Hund
francuski - chien
rosyjski - sobaka
japoński - inu
łacina - canis


hiszpanski - perro
portugalski -  cao
włoski - cane

Pozdrawiam,
B.

Pies

Witam serdecznie.

Mam prośbę o podanie w jak najwiekszej liczbie języków słowa pies, wraz z
wymową. To, co znam, to:

angielski - dog
niemiecki - Hund
francuski - chien
rosyjski - sobaka
japoński - inu
łacina - canis


hiszpański - perro ;-)  fonetycznie :-)
Seco

Pies

Mam prośbę o podanie w jak najwiekszej liczbie języków słowa

pies, wraz z wymową. To, co znam, to:

angielski - dog
niemiecki - Hund
francuski - chien
rosyjski - sobaka
japoński - inu
łacina - canis

hiszpański - perro


Tłumacz języka holenderskiego

Z glebin netu dotarly do mnie slowa ktore popelnil Lesio5:



http://tinyurl.com/5jdjq


Robet olej net. Wez ksiazke telefoniczna i poszukaj. W prawdzie
rzeczywiscie tlumacze przysiegli maja odgornie narzucone ceny min.
ale... to nie sa te ceny ktore dyktuja firmy. Sam potrzebowalem
tlumaczenia przysieglego na hiszpanski i w firmach mowili mi 70pln za
str. 'bo takie sa ceny' a jak podzwonilem to pani prowadzaca biuro w
mieszkaniu zrobila mi takie tlumaczenie za 30pln/strona (oczywiscie ze
wszystkimi szykanami dotyczacymi tlum. przysieglego)

Język holenderski - język z zachodniej grupy języków indoeuropejskich
zaliczany do języków dolnoniemieckich.


I ciach bardzo ciekawy wyklad o jezyku... niderlandzkim.

Coś nie tak?


Nieee wszystko w normie. Tradycyjnie wyglupiles sie.

Pozdrawiam

Zagadka historyczna: Nie ma czarownic


Zagadka historyczna: "Nie ma czarownic dopóki się o tym nie gada lub nie
pisze" - kto powiedział te słowa ?

Od razu odpowiedź:

Pisze o tym Lea w 8 tomie, 9 rozdziale "Hostorii Inkwizycje Hiszpańskiej".
Tekst po angielsku dostępny w necie.


Tytuł oryginału w języku angielskim:
Henry Charles Lea , "A History of the Inquisition of Spain"

W języku polskim nie znam tytułu w/w książki. W moim tłumaczeniu :
Historia inkwizycji w Hiszpani,    lub
Historia inkwizycji hiszpańskiej.

Pozdrawiam

m.z.

pagony

*Piter* ni au koto ha itsumo tanoshii

| do sierżantów, otoki mają od 1918 roku, choć obecne pagony
sierżantów

Zawsze mnie uczono, że "pagon" to rusycyzm i powinno się używać
polskiego słowa "naramiennik". Zerknąłem do SJP i wygląda na to, że
"pagon" jest dopuszczalny.
Coś za szybko polszczyzna "łapie" zapożyczenia.


A jak Ci przyjdzie ochota zakupić parę takich fajnych i smacznych
warzyw to co powiesz? Wszak nie pomidor bo to zapożyczenie ]:-P
Oczywiście wiesz że to pommo d'oro=złote jabłko, z hiszpańskiego? ]:-P
A poważnie mówiąc, język polski od wieków przejmuje różne -izmy
i -yzmy, naturalna droga rozwoju/ewolucji języka. Zresztą każdy język
tak ma, chyba że znasz taki totalnie hermetyczny. Oczywiście pomijając
Indian z Amazonii.
Owszem można wymyslać potworki jak: "zwis męski poziomy" czy
"stołokulotoczne urządzenie wskazujace" ale czy to wogóle ma sens?

Progam do nauki jezyka...

"Język hiszpański jest najważniejszym językiem na świecie! Wiadome jest że
w
dziesiejszych czasach bez dobrej znajomości angielskiego nie mamy co
liczyć
na dobrą pracę."

i po chwili:

"300 słówek z angielskiego w 60 minut!


hehe. dobre, ale ciężko znaleźć.:))))

hiszpania

a kiedy bylas?


Wszystko jedno kiedy to jest po prostu Costa Brava sami Polacy i Ruscy.
Chcesz zaznac prawdziwej Hiszpanii to jedz do Andaluzii, lub chociaz na
Costa Aazahar.
Na Costa Brava zrobilo sie TRAGICZNIE, bylem tak 6 lat temu bylo to
zupelnie co innego,
teraz (przejezdzalem zeszlym roku i zatrzymalem sie na 2 dni) dominuja
tam jezyki z grupy Slowianskich, a kultura turystow (zwlaszcza polskich
i ruskich) - to dno.
Moim zdaniem wynika to z tego, ze Niemcom znudzila sie Costa Brava i
jezdza gdzie indziej, zas
hotelarze obnizyli ceny i staly sie one przystepniejsze na "Slowianska"
kieszen.

Jesli nie masz na paliwo na pld Hiszpani - to jedz na polnoc w oklice
San Sebastian.

SORRY za te brutalne slowa, ale - sad but true...

Tomek  

MSmith

| O tak popeiram wspaniala miescina, duzo atrakcji, kazdy cos znajdzie dla
| siebie, niezla imprezownia
| Milej zabawy
| Pozdrawiam
| Sheila


From Cloud 99 bylo RE: Atak Klonow - SPOILERY

Ile determinacji wymaga, waszym zdaniem, czytanie tego typu
komiksów w oryginale, jeśli nie ma się bladego pojęcia o języku
francuskim (a ma się np. niezłe o angielskim i raczej słabe
o hiszpańskim)?


Moim zdaniem komiksy to idealny powod, zeby sie uczyc francuskiego!
Dzieki nim na studiach zdalem egzamin na 4+, a na ustnym zamiast
pierdol o Unii Europejskiej lub Paryzu, jak robili inni, opowiadalem
o Bilalu :) Gramatyka w wiekszosci komiksow jest prosta i szybko
wnikniesz w ten klimat. Na twoim miejscu zapisalbym sie na
jakis polroczny kurs, zeby poznac podstawowe czasy wystepujace
w wiekszosci komiksow (praktycznie tylko cztery - Present, Futur,
Passe Compose i Passe Simple), no i potem samodzielnie lykac
nowe slowka - a to ci pojdzie latwo, gdy bedziesz je kojarzyl
z obrazkami. Oczywiscie, wszystko to co pisze to gruuuube
przyblizenie sprawy, ale moim zdaniem w nauce jezyka
najwazniejsza jest motywacja. Jesli sie uczysz, bo jest to
ci do czegos potrzebne, idzie sto razy latwiej.

amarot
o             o     o                           o                   o
         o          o                       o            o                o
And always goodbye but heaven knows why I can't erase the memory
That's for us to share, only for us to share

kolejne usprawiedliwienie ograniczenia swobód

ja Ufo Raport od razu mówię że nie wiem o co w tej kłótni tu chodzi zakładam
że racja jest po obu stronach i osobiście zezwalam wam na obżucenie siebie
najgoprszym obelgami  czyli wyżycie się .

aby zachęcic was do walki wysyłam was do słowniczka wulgaryzmów czyli

Chuj? Fuj! Tak się nie mówi...

na stronie http://www.antykoncepcja.com.pl/inwektywy.htm

na stronie zaś http://www.twozywo.art.pl/wyraz/wulgaryzmy.htm można nawet
zamówic koszulkę

 Najczęściej spotykane wulgaryzmy odnoszą się do:

części ciała
zwierząt
łamania norm społecznych
słów nie mających normalnie znaczenia wulgarnego jednak nabierającego go w
danym kontekście
słów powstałych specjalnie do tego celu
sfery stosunków płciowych
wydzielin ciała
zwrotów idiomatycznych właściwych poszczególnym językom np. w hiszpańskim
funkcjonują jako przekleństwa słowa powiązane ze świętymi i religią, a także
z mlekiem.

nazwy stanowisk


Michas Adamski krzyknal,
| MANIERA??

a potem dodal juz spokojniej:
| Może dziś maniera, a jutro norma. Reforma zbliża się milowymi krokami!
| Skoro nawet "telenowela" jest już polskim słowem i to bez reform...

Widze, ze czym dla Katona Kartagina, tym dla Ciebie, Michas,
telenowela. Bo z poruszanym tematem nie ma ona nic wspolnego.
'Telenowela' jest zapozyczeniem, niewazne, ze w Twoich oczach
nieslusznym, a slowa sie zapozycza. Nie ma natomiast zwyczaju
przenoszenia regul panujacych w innych jezykach. Z czego, nawiasem
mowiac, nie zdajesz sobie sprawy, z uporem maniaka ustalajac, jakie
zasady pisowni marek obowiazuja w innych jezykach.

Pawel P.


Jesteś nielogiczny.
Nie próbuję zastosować w obecnej polszczyźnie obcych norm, tylko próbuję się
głośno zastanawiać, czy nasze normy są słuszne. Ale nie dlatego nasze normy
mogą być niesłuszne, że gdzie indziej pisze się inaczej, tylko dlatego, że
są nielogiczne (jak Ty). To właśnie dotyczy pisowni marek. Zwyczaje panujące
w tej mierze w angielskim bardziej do mnie trafiają, są logiczniejsze.

A zatem w dużym skrócie:
1. nazwy własne marek piszą anglicy/amerykanie dużą literą,
2. tylko nazwy które spowszedniały piszą małą (np. xero),
3. nie wiem do końca czy w angielskim jest to zwyczaj czy norma językowa.

Po polsku rower, elektroluks, ksero - piszemy małymi, jak w angielskim.
Ale po polsku: jeżdżę daewoo, drukuję epsonem, słucham sony - też małą.
Co więcej: jeżdżę nubirą, drukuję stylusem, słucham ax1650.
Czyli nie ma różnicy pomiędzy daewoo, nubirą i rowerem - wszystkie trzy
małą.
Gdyby pisać dużą: jeżdżę Daewoo - wątpliwości czy jeżdżę fabryką czy autem
raczej by nie było. Tym bardziej dotyczy to _modeli_ aut, drukarek itp.
Pisanie tego wszystkiego małą powoduje, że nie odróżniamy roweru od rometu.
Z pisowni nie wynika, czy gdy jeżdżę rometem, to jeżdżę dwukółkowym
przyrządem do jeżdżenia dowolnej firmy, czy rowerem firmy Romet.
Dlatego uważam, że nasza norma jest gorsza od angielskiej.

Zaś telenowela jest zapożyczeniem, moim zdaniem, niesłusznym. Zawdzięczamy
ją komuś. kto nie wiedział, że "novela" po hiszpańsku i "novel" po angielsku
oznaczają "powieść". Nie sugeruję, abyśmy zaczęli nagle mówić telepowieść,
bo wiem, że jest na to za późno. Ale swoje zdanie mam.

pozdrowienia

Michał Adamski

"Niemcy"

Ganz daneben! Cytat "Das Adjektiv d. läßt sich auf ein german. Substantiv
<thiot(Volk<) zurĂźckfĂźhren. Die Geschichte des Wortes wurde durch die
kulturellen und polit. Gegebenheiten im Fränk. Reich mitbestimmt. Das
Vordringen der Romanen im 7. Jh. hatte eine stärkere Betonung der Eigenart
der fränkisch-german. BevÜlkerung innerhalb des Reichs zur Folge. Theudisk<
wurde nun als dem eigenen Stamm zugehĂśrig< interpretiert im Unterschied zu

walhisk< (im Sinne von welsch<, romanisch<)."


I na koniec "Die im ostfränk. Raum enstandene adh. Form diutisk< (die
entsprach dem westfränk. theudisk<) verdrängte das mittellat. theodiskus<;
sie wurde zur Sammel-Bez. der Stammessprachen im Ostfränk. Reich, aus dem
Dtl. hervorging, und zum direkten Vorläufer der heutigen Form deutsch<.
Erstmals im Annolied (um 1180) wurde die Bez. auf die Sprachträger
(Deutsche) angewendet".
(Za "Brockhaus-Enzyklopädie" Band 5)

-----BEGIN PGP SIGNED MESSAGE-----

| Mam takie pytanie. Czy ktoś ma jakieś informacje na temat dlaczego
państwo
| Niemcy i mieszkańcy tego państwa tak różnie się nazywają w innych
językach i
| praktycznie w żadnym nie są to słowa podobne do słów niemieckich?

| UK: Germany / German
| F: Allemagne / allemand(e)
| I: Germania / tedesco(~a)
| PL: Niemcy / Niemiec (Niemka)
| N & S: Tyskland / tysk
| FIN: Saksa / saksalainen

Jeszcze kilka języków:

Esperanto:   Germanujo / german(in)o
Estoński:    Saksa / sakslane
Turecki:     Almanya / ???
Węgierski:   NĂŠmetorszĂĄg / nĂŠmet
Holenderski: Duitsland / Duits
Rosyjski:    Giermanija / niemiec (niemka)
Hiszpański:  Alemania / alemĂĄn (alemana)
Grecki:      Germania / Germanos (Germanida)

Tak więc tylko w holenderskim i może w szwedzkim i norweskim nazywają
Niemców i ich państwo tak samo jak oni sami.  Nie jestem pewien, ale
wydaje mi się, że ta nazwa może mieć coś współnego ze słowem "wyrazny"
(po niemiecku "deutlich", po holendersku "duidelijk", po szwedzku
"tydlig").

Pozdrawiam,
Taneli Huuskonen


Prosba.


Do zabawy jezykowej potrzebuje tlumaczenia slowa "kran" na rozne
jezyki. Po francusku robinet ,po norwesku vannkran, a co dalej?
Dziekuje.


po hiszpańsku grifo (r.m., czyli el grifo/un grifo)

Kasia

Hiszpański & angielski - nauka od podstaw - pare pytan.

Witam.


Witam zwrotnie :-)
Troszkę NTG ten Twój post.
Wklep "języki obce" w G. i spokojnie obejrzyj
wyniki na kilku początkowych stronach - portale/wortale językowe,
różne fora dyskusyjne itp.
P-H-T to raczej grupa, na której forum tłumacze pomagają tłumaczom
w rozwiązywaniu problemów TŁUMACZENIOWYCH.

Czy zna ktoś może jakiś program do nauki który jest 3-4 języczny ?


Mogłabyś sprecyzować?
Interfejs ma być w czterech językach?
Jeden program ma pomagać równolegle w nauce czterech języków
na różnych poziomach zaawansowania?

Wykombinowałam sobie,że będe sie uczyła 10 nowych słów dziennie w
każdym z tych jezyków i w zwiazku z tym pytanie o program który pomaga
w zapamiętywaniu wyrazów i ma możliwość sprawdzania postepów w nauce.


Jeżeli chodzi tylko o zapamiętywanie słówek, to istnieją serwisy, które
za drobną opłatą wysyłają sms-y albo maile ze słówkami/zwrotami i ich  
tłumaczeniem
na podany telefon/adres w ustalonych odstępach czasu.
Są też takie programy, którym jest obojętnie CO masz zapamiętać.
Mogą to być słówka. Programy "odpytują" Cię ze znajomości tego czegoś
i podają Twoją skuteczność zapamiętywania w % :-)
Powtarzam: Google Twoim przyjacielem.

Ma ktoś może doświadczenia z uczeniem sie kilku jezyków jednocześnie ?
Na ile to jest efektywne ? Jak połączyć zupełnie różne stopnie
zaawansowania znajomości tych jezyków w jedną w miare spójną całość ?


Będzie trudno. Jeżeli to nie hobby bądź postanowienie noworoczne i ma być
naprawdę skutecznie (a Ty nie jesteś geniuszem językowym), raczej odradzam.
Nie rozumiem pytania o połączenie różnych stopni zaawansowania w spójną  
całość :-)
Ma niby z tego wyjść jakaś uśredniona znajomość 3-4 języków?

Polski znam potoczny, angielski na poziomie potocznym ale głównie
biernie, hiszpański na poziomie 3 słów :)

Jako że wiem,że akurat na tej grupie mam do czynienia z pasjonatami
jezyków obcych mam nadzieję, że znajdzie się ktoś kto może mi coś
doradzić.


Wyniki moich starań powyżej :-)

Pozdrawiam serdecznie.


Ja też :-)

Beata


Jarek

fucken


Ja bym proponował zostawić ten żargon w tekście (bo to w końcu jakby inny
język - wplecionych zwrotów hiszpańskich też by się nie tłumaczyło), a
tłumaczenie dać w przypisach.


Nie wiem, czy pozostawienie dialogów w takiej postaci i danie przypisu
sformułowanego piękną poprawną polszczyzną: ("- Co jest, do cholery? - To
znowu ta pieprzona uszczelka!") nie odbierze całemu fragmentowi
humorystycznego wydźwięku. Może i będzie poprawniej, ale większości
czytelników nie będzie się prawdopodobnie chciało dochodzić, co brygadzistę w
tym wszystkim tak bawi i o co w ogóle może chodzić.

Niezależnie od tego "fuck" rozumie każdy Polak, a w żargonie np.
informatycznym występuje "fiksnąć/fiksować", np. "fiksować bugi". Może da
się to jakoś wykorzystać.


Wpadłam na chytry pomysł: może dać sobie spokój z (jak widać dyskusyjną)
zbieżnością fonetyczną między "fixen" a niemieckim słowem rzekomo oznaczającym
"fucken" i rozwiązać to tak: "fucken" zostawić, bo to rzeczywiście popularne
słowo, a zamiast "fixen" dać "fiksować/zafiksować" (od "fix")?

Robocza wersja wyglądałaby tak:

- Co tam znowu, fucken ScheiĂźe? Motor jest kaputt, oder was?
- Ja, znów ta fucken uszczelka, herr majster. Parę minuten, zanim ostygnie,
dann spróbuję to sfiksować.
Conrad zachichotał. Mieli teraz dwa nowe słowa: fucken, wprost z angielskiego
i ‶fiksować”, od angielskiego ‶fix”, oznaczające ‶naprawiać”, choć podobno w
innym języku oznaczało ‶zwariować”.

pozdrawiam
K.

prośba o przetlumaczenie

Witam

Bylabym bardzo wdzieczna za przetlumaczenie i podanie w nawiasie
(koniecznie!!) polskiej wymowy trzech słowek: dwadzieścia, banknoty,
monety - na języki: niemiecki, francuski, hiszpański i słowacki. Z
góry dziękuje i pozdrawiam,

Jhet25

Deportacja Czeczenów

Mam rade . Nie pytaj . Bo dzielny bojownik moze makarowa wyciagnac i co
wtedy . Poznalem paru czeczencow w swym zyciu - wszyscy byli w mafii , jak
sadze trafnie przypuszczam albowiem przemieszczali sie pojazdami ktore nie
pasowaly do ich zrodel zarobkowania i oficjalnej sytuacji majatkowej . I
takoz wygladali .


<ciach (duży

NTG

Ale tak off topic: Tak się fajnie złozyło że poniedziałek na Żoliborzu
w Warszawie spotkałem Czeczeńca. Przez przypadek. W osiedlowej knajpce
z piwem. Przyczepił sie do mnie i do kumpla bo właśnie żeśmy sobie
kometowali poziom wykonania hymnu radzieckiego w "Polowaniu na
Czerwony Październik" który leciał z telewizora za barem. Jego
pierwszą reakcją było: Jak śmiemy mówić po rosyjsku bo to przecież
bandyci i moredercy. Żeby było ciekawiej koleś zbluzgał nas po
rosyjsku,  bo w innym języku (po czeczeńsku, arabsku, angielsku,
polsku, hebrajsku, hiszpańsku, czesku, słowacku, portugalsku czy w
ogóle jakimkolwiek innym) nie potrafił powiedzieć nawet słowa.
Zapytany dlaczego bluzga bluzgnął że powinniśmy mu współczuć bo on
walczy,  po czym wychylił kolejny kieliszek i poszedł sobie. Tzn.
odjechał BMW spod kanjpy. Sorry, ale na biednego wojownika albo
męczennika mi nie wyglądał. Raczej na szowinistę. Jak go znów spotkam
to zapytam gdzie walczył.........

Zdrówko

P.S. Rusofilem nie jestem. Tylko nie lubię przeginania w każdą ztronę.
Maciek 'Babcia' Dobosz
Warszawski Klub Paintballowy "Ranger"
Banshee RT (dawniej RangerII)
N.A.S.K. Nieudolny Administrator Sieci Komputerowej
http://paintball.info.pl/


UNICODE,Hebrajski,Polskie Times New Roman

Witam kochana grupo.

Z komputerami mam już od wielu dobrych lat do czyniena, raczej rzadko się zastanawiałem nad czcionkami, bo do moich potrzeb były wystarczające. Od pewnego czasu staram się jednak 'poprawiać świat' i zajmuję się tematyką fontów. Natrafiłem na polską stronę ogonkową, i nasunęło mi się pewne pytanko.Mianowicie czy powinniśmy juz używać standartu UNICODE UTF-8 czy dalej ISO 8859-2, ja dla bezpieczeństwa używam ISO, tylko, że bardzo często wysyłam pocztę wielojęzyczną, i obawiam się o jakość tekstu odbiorcy...

Drugie skojarzenie to to, iż jestem gorącym orędonikiem pisania wszystkich krzaczków, a sami wiecie drodzy grupowicze jak to trudno zrobić gdy się szybko pisze, i ciagle trzeba naciskać alt....
Wpadłem więc na pomysł, skoro w języku niemieckim pewne klawisze są przyporządkowane 'umlautom' (wierzcie mi, gdyż sam jestem Niemcem, i bardzo dużo w tym języku piszę) to dlaczego pisząc po polsku mamy sobie obijać kciuki altem?????
W języku polskim nie istnieje przecież szereg liter QXV a jeśli już je chcemy pisać, to dlaczego nie można TYCH właśnie wywoływać poprzez alt, a po drugie przecież komputery są coraz bardziej powszechne, i coraz więcej ludzi będzie korzystało, z polskiego języka. Dlaczego wszyscy mają się męczyć????
No dobra powiedzie-odbiło facetowi, ale ja mam pewne ułatwienie....

Ma to wady, bo:
-na www nie można tak pisać, osoba bez zainstalowanej tej czcionki zamiast mąkę zobaczy mqk[
-nie jest to zgodne z żadnymi standartami...
-- i wiele innych
ZALETY:
-jak ktoś dużo pisze, głównie na swój użytek to przyśpiesza to pracę i nie komplikuję życia, gdy po wydrukowaniu jednej strony okazuje się, że trzeba przeoczone 'się' poprawić....
-żadko która z zachodnich nacji swoich daszków nie wywołuje przez ten przepraszam za zwrot 'cholerny' alt
(ani hiszpański-trochę piszę ani niemiecki, ani żaden inny)

Jeśli ktoś jest zainteresowany taką czionką roboczą, niech do mnie pisze, ja mu ją wyślę, może mój pomysł się upowszechni, i ktoś z GÓRY z branży komputerowej pomyśli nad osobami które muszą pisać po polsku, a częściej piszą po polskawemu-uf hak ja tegonie znoszę!
------------------------------
I na koniec, ludziska, co zrobić, żeby pod win95 mieć przełącznik na hebrajski (!) układ klawiatury???
Są tylko te europejskie, ale o hebrajskim ani słowa....
czy w linuxie jest łatwiej z układem klawiatury hebrajskim???

Trzymajcie się, pozdrawiam, i niedługo pojawi się przerobione Courier i Arial na 'polonicę'.Ach i co sądzicie o moim pomyśle????????????

Kto potrzebuje przerobionej czionki roboczej Times New Roman-to czekam na maile
papa

Christopher Pudelko

"tunel"- ktoś wie?

Zuza:

potrzebuję tłumaczenia słowa"tunel" w różnychmniej lub bardziej egzotycznych
językach.czy ktoś możźe pomóc?


Hiszpańskiego jeszcze nie było?
tunel (z akcentem nad u)

AdamS

Nauka jezyka ... od ilu lat ma sens dla dzieci?

Anna Studniarek:



| Tak, kontekst obcojęzyczny. Wystawienie na teksty (brzmiące, wizualne).
| Interakcje. To prawda, że np. dzieci, które emigrują do innego kraju, uczą
| się szybciej języka niż dorośli, którzy emigrują. Ale dorośli zwykle mniej
| mają kontaktu z tym drugim językiem, gdyż zajęci są przede wszystkim pracą,
| a dzieci bawią i uczą się cały dzień i przez cały dzień mają kontakt z tym
| drugim językiem (w domu bawią się np. z obcymi rówieśnikami, oglądają
| kreskówki itp).

Nie do konca sie zgodze. Pamietam z zajec z glottodydaktyki kilka
artykulow na ten temat (niestety nie pamietam autorow). Byl tam podany
przyklad Portorykanki, ktora wyemigrowala do Stanow, pracowala jako
sprzataczka i przez caly czas poslugiwala sie angielskim. Otoz ona
osiagnela poziom znajomosci jezyka umozliwiajacy jej porozumienie sie,
ale caly czas robila bledy gramatyczne i wtracala hiszpanskie slowa.
Po prostu nie miala w tych warunkach nie miala mozliwosci nauczyc sie
jezyka lepiej. Konkluzja byla taka, ze dorosli oprocz zanurzenia
potrzebuja tez bardziej tradycyjnego nauczania.


A może dzieje się tak po prostu dlatego, że dorośli zazwyczaj filtrują nowo
przyswajane słowa przez sito własnego języka? I wolą przyjmować nowe rzeczy "na
rozum" niż "na wiarę"? I pamięć już "nie ta"? I już im się zwyczajnie NIE CHCE
(uczenie się nie sprawia już tyle radości, co dziecku)?

Po wyeliminowaniu powyższych zastrzeżeń byłbym skłonny zgodzić się raczej z
Lucyną niż z uczonymi autorytetami od glottodydaktyki - na której się nie znam,
ale mam za to wyrobione zdanie na temat niedoceniania błędów w założeniach przy
interpretowaniu wyników badań w różnych dziedzinach nauki, hue, hue :-)
Koronny przykład:
Mucha po wyrwaniu skrzydeł i nóg traci węch, bo przestaje iść do miodu ;-)))
A mój syn wcześniej nauczył się czytać, również po angielsku z odpowiednią
wymową, niż mówić pełnymi zdaniami (na długo przed pójściem do przedszkola). I
to wcale nie dzięki jakiejś nowatorskiej metodzie dydaktycznej, tylko chęci i
zainteresowaniu ucznia i uczącego.

Adam Skalski

Telewizyjny tlumacz


Nie. Nie możesz z góry zakładać, że każde zwierzę, w którego angielskiej
nazwie występuje słowo "elk", przetłumaczysz na "łosia", a każde zwierzę,
w którego angielskiej nazwie występuje słowo "deer", przetłumaczysz na
"jelenia". Przed słówkiem "elk" występuje przymiotnik, który określa
dokładnie, jakie to zwierzę. "American elk" to jeleń, a "European elk" to
łoś.


"American Elk" to "Wapiti."  Wapiti to nie jelen,  choc wiele slownikow
zaczyna definicje slowa "wapiti" jako "duzy jelen" (i tu wdaje sie w
wyjasnienia, albo i nie.)  Ktos tam przytoczyl argument klasyfikacji ze
Wapiti to Cervinae a Elk to Capreolinae, ale przeciez "mule deer" i "white
tail deer" dwa pospolite rodzaje jelenia w USA (bez watpienia tlumaczone na
polski jako "jelen") to tez Capreolinae...  Podejscie klasyfikacyjne jest
czesto bez sensu w jezyku mowionym czy popularno-naukowym.  W dalszych
empirycznych badaniach spytalem rozgarnieta latorsl (urodzona, wychowana i
wyksztalcona w USA) co ona sadzi o tym calym skandalu i dla niej tyz - w
jezyku potocznym - "wapiti" ma sens i znaczenie blizsze "moose" czy "elk" (w
sensie amerykanskim) niz "deer."

Porównaj sobie sytuację ze słówkiem "deer": "fallow deer" na przykład to
nie żaden jeleń, tylko daniel.


Jasne jak dupa aniola.  "Fallow Deer" (Dama dama ) to "Small Eurasian deer"
danielem w Polsce zwany. Tu nie ma zadnych nieporozumien.

Choc nie tlumacze na Polski (ale czesto z hiszpanskiego na am. angielski) to
zadowolony jestem z tej dyskusji bo otworzyla mi ona pewna klapke w mozgu
nt. niezbednosci opisowego tlumaczenia w wielu sytuacjach oraz potrzeb
wyjasniania terminologii i toku myslowego, chcoby tylko w przypisach.

rozmowki


| Megahal jest potwornie prymitywny. Szuka znajomo wyglądających
| słów w tym, co wstuka rozmówca (pomijając zaimki, przyimki, itp.)
| i odpowiada zdaniem zawierającym to samo słowo. Zapisuje też to,
| co zostało wklepane z klawiatury i może użyć w późniejszej rozmowie.
| Czasami w dodatku mija się z gramatyką :)

Nie to jest najdotkliwsze... Najgorsze jest to, że cała rozmowa (w skali
kilkunastu zdań) zupełnie nie trzyma się kupy, same odpowiedzi na pytania
dają często informacje z "choinki", więc ciężko mu jest przejść test
Turinga, nawet człowiek nie umie tak lać wody :P


Nie rozmawialem z chatterbotem, ktory trzymalby sie tematu lub chociaz
pamietal jakiekolwiek informacje sprzed kilku zdan. Chyba, ze byl
przygotowany na zdanie okreslonej postaci:
"I am very tired"
"Hello, very tired, it's nice to meet you, can I call you very?"

Ale z drugiej strony ciekawe jest to, że tej gramatyki to on uczy się sam,
niezależnie od języka. Można go podobno nauczyć hiszpańskiego, rosyjskiego
itd... ale nie dam głowy, nie sprawdzałem :)))


Do pewnego stopnia mozna. Sprawdzalem.
To wlasnie wyroznia MegHala od pochodnych Alice: uczy sie i niewiele ma
wmontowane na stale. Mozna mu wpoic nieistniejacy jezyk, wymyslony na
poczekaniu, o ile ma odpowiednio zdefiniowane reguly gramatyczne.
Sprawdzalem.

Więc duży plus że sam algorytm nie zawęża się tylko do rozmowy po


angielsku.

Niestety, algorytm ma wbudowane pewne pewniki jezyka angielskiego: nie
skojarzy, ze slowa "czlowiek", "czlowieka", "czlowiekowi" oznaczaja to samo,
tylko w innym kontekscie gramatycznym.

szacunek,
Lorn

wyzwisko, przekleństwo, bluzg

Kilka ciekawych skojarzen na lini jezykow: polski-hiszpanski,
narodow tak oddalonych :
esposas - znaczy malzonki ... albo kajdanki
pan - chleb
casa - dom
rana - zaba
cura - ksiadz (ale to od uzdrawiania, kurowania; kuracjusz)
pies - nogi, stopy
Aleman (ale MAN) - Niemiec
joroba (czyt.[horoba]) - klopot
vida [bida] - zycie
chiste [cziste] - zart, pointa
bronka - sprzeczka, klotnia
coger [koher]- brac, lapac  (tu cogas - ty bierzesz, ...)
risa - smiech, usmiech
se - sobie, sie, se
Yo - ja , tu - ty
rodzajniki: meski - un i zenski - una
Podobnie jak i w naszym jezyku istnieje mnogosc zmiekczen i zgrubien
przymiotnikow.
Zastanawiajace sa takze vulgarne nazvy narzadow plciowych.
Meski ma rodzaj zenski a zenski - meski.
LA polla            ;  EL cońo  
Za niedlugo powstana klimaty komputerowe no wyszukiwania podobienstw,
plagiatow,  korzeni hist. Ponoc ZESKANOWALI w ten sposob rekopis Biblii.
Doszli do
b. ciekawych wnioskow.

Witam wszystkich

| Mnie jednak interesuje, w ktorym momencie i dlaczego pewne
| slowa nabraly skrajnie pejoratywnego znaczenia.
| Czy slowa te zaistnialy juz jako wulgaryzmy, czy moze
| najpierw mialy obojetny charakter i z czasem ulegly metamorfozie?

Zasadniczo nie tworzy się słów z założenia mających być przekleństwami.
One
wszystkie nabrały takiego sensu w wyniku przemian kulturowych (np. cham),
zmian o charakterze etnologicznym (np. dziwka - animozja do braci
Czechów)
czy operacji językowych (np zgrubień - babsztyl).
Nasza narodowa "kurwa" ma etymologię dość niezwykłą: słowo to (w łac.
formie
curvus) było zwykłym przymiotnikiem (łac. krzywy); a nasza szlachta
łaciny
używała dość powszechnie (w tzw. polskiej wersji: np. końcówkę 'tio'
tylko
w
Polsce czytało się 'cjo'). W okresie średniowiecza czarownice łamane
kołem
uzyskały powszechną nazwę 'krzywe' (łac. 'curvi' - chyba) , co lud
spolszczyła na 'kurwy'. Ot cała magia.

| Tomek

Pozdrawiam grupę

Ronan the Great

University of Wroclaw,  Psychology

ICQ 8954988

- SALVE LUX POST TENEBRAS -


Typ danych - tablica liczb

Zmienilem nick z Vogel (wpisal sie automatycznie i nie zauwazylem) na B-Tom.





| Przegrzebalem jednak cala dokumentacje INTERBASE'a i jedyne co znalazlem
to
Trzeba czytać, a nie grzebać .....


Przegrzebalem, tzn uwaznie przeczytalem te rozdzialy, ktore mnie
interesowaly.
Sam musisz przyznac, ze nie ma tam slowa o wpisawaniu danych do tablicy z
Interbase Interactive SQL.

U mnie dokumentacja Interbase'a to parę MB *.pdf - tam naprawdę są
wszystkie
kompletne definicje składni SQL, jest też porządny przykład wraz z opisem
co
i jak w pdf-ie. Co prawda jest tam przykład o typie tablicowym, ale chyba
nie o to Ci chodzi ...


O TO MI WLASNIE CHODZI !

Troszkę pokory :-(, w końcu to ty się pytasz ... a od nas oczekujesz
odpowiedzi.


Konstruktywnej odpowiedzi nawet jesli bylaby krytyczna. Twoja odpowiedz to
docinek.

Owszem znam odpowiedź, ale są pewne podstawy, które wymagają

dużo pisania i dlatego lepiej sięgnąć do czegoś łatwo dostępego, żeby mieć
wspólną platformę do rozmowy (dyskusji). I nie dotyczy to tylko mnie ale
wszystkich pozostałych również. To tak jak żeby dwóch mogło mówic po
hiszpańsku obaj powinni znać podstawy tego właśnie języka.


Spokojnie, spokojnie. Pewnie nie zrozumiales w ogole mojego problemu - byc
moze to moja wina (zle go opisalem). Poczytaj kilka linijek nizej moj post
do "kamilko". Ze spokojnym sumieniem moge powiedziec, ze "podstawy" SQL'a
znam - zaprojektowalem juz pare baz danych i tworzylem dla nich sieciowe
aplikacje klienckie w C++Builder (ale nigdy nie uzywalem baz Interbase).
Jeszcze zadna rewelacja ale zawsze cos tam....Oprocz tego mialem kurs SQL'a
na uczelni. Ten problem opisalem juz na paru grupach (nie tylko polskich) i
okazuje sie, ze wielu ma z nim problem, a jego rozwiazanie traktuje jako
kolejny stopien "wtajemniczenia".

Znasz odpowiedz ? Smialo, sprobuj mi troche podpowiedziec. Z Twojej
wywpowiedzi tez wynika, ze to nie jest taka trywialna sprawa

Polecam Twej uwadze "Programmer's Guide" (programersguide.pdf) rozdział 9
"Using arrays". I żebyś się "dogrzebał" - strona 203. :-)


W pierwszym poscie piszac o "przegrzebaniu" myslalem dokladnie o tym
fragmencie. W celu szybkiego sprawdzenia paru rzeczy (glownie trigger'ow i
relacji) chcialby miec mozliwosc wprowadzania danych do tablicy bezposrednio
z Windows ISQL.

Polskie Ksiazki Telefoniczne a przekazywanie bazy danych abonentow do Euro Telecom Pages/Data

Czy ktos juz otrzymal druk z firmy EURO TELECOM PAGES/ Data Barcelona ,
Hiszpania, z adresem internetowym www z RFN ?

Na druku umieszczono dane teleadresowe bez podania zrodla pochodzenia
oraz tekst:

*Skorygowany / wpis rejestrowy, ktorego Panstwo dokonali

Poniewaz zadnego wpisu do bazy EURO TELECOM PAGES nie dokonalem i nie
zamierzam dokonac, z porownania tresci wpisu na druku i w ksiazce PKT
wynika, ze
deklarowany jako dokonany wpis , jest zgodny z wpisem w Polskich
Ksiazkach Telefonicznych.

Polskie Ksiazki Telefoniczne mnie nie informowaly na swoim druku,
ze beda sprzedawaly, udostepnialy baze abonentow podmiotom trzecim
w celach handlowych,
a co wiecej, przedstawiciel PKT zapewnia, ze nie beda sprzedawali bazy
danych za granice.

EURO TELECOM PAGES / Data
przesyla ni to umowe, ni to zgloszenie, ni to powtiedzenie wpisu
ale kasuje duza kwote
co wiecej
na odwrocie druku, wymaga corocznego odwolywania wpisu w okresie
trzyletnim, gdyz w przeciwnym przypadku World Tel;ecom Data uznaje
umowe za automatycznie przedluzona.

Co wiecej, druk nie zawiera slowa UMOWA na stronie czolowej
ani strona EURO TELECOM nie jest reprezentowana w stopce druku
jako sygnatariusz umowy.

Firma uzywa rowniez na druku tekstu:

Bank przenosny: Deutsche Bank (i numer konta)

Znam bank Deutsche Bank.

Nie wiem na czym polega przenosnosc banku,
o ile wiem Deutsche Bank nie zmienia siedziby

Zapytanko.

Czy zostala naruszona ustawa o danych osobowych ?

BTW.
Koszt wydania bazy na CD jest znikomy, 1-2 zlote/ egz.

Nie jestem zainteresowany wpisem do bazy danych w Hiszpanii, ani w
Niemczech, a juz szczegolnie za granica w jezyku polskim, bo to bezsens

Co mozna dalej z tym zrobic ?

Czy baze danych przekazal PKT czy tez ktos baze wyniosl z firmy i
przekazal za granice ?
Dariusz

Polskie Ksiazki Telefoniczne a przekazywanie bazy danych abonentow do Euro Telecom Pages/Data

czy ten post zostal ocenzurowany czy tez nikt nie zna tematu ?
Dariusz

Czy ktos juz otrzymal druk z firmy EURO TELECOM PAGES/ Data Barcelona ,
Hiszpania, z adresem internetowym www z RFN ?

Na druku umieszczono dane teleadresowe bez podania zrodla pochodzenia
oraz tekst:

*Skorygowany / wpis rejestrowy, ktorego Panstwo dokonali

Poniewaz zadnego wpisu do bazy EURO TELECOM PAGES nie dokonalem i nie
zamierzam dokonac, z porownania tresci wpisu na druku i w ksiazce PKT
wynika, ze
deklarowany jako dokonany wpis , jest zgodny z wpisem w Polskich
Ksiazkach Telefonicznych.

Polskie Ksiazki Telefoniczne mnie nie informowaly na swoim druku,
ze beda sprzedawaly, udostepnialy baze abonentow podmiotom trzecim
w celach handlowych,
a co wiecej, przedstawiciel PKT zapewnia, ze nie beda sprzedawali bazy
danych za granice.

EURO TELECOM PAGES / Data
przesyla ni to umowe, ni to zgloszenie, ni to powtiedzenie wpisu
ale kasuje duza kwote
co wiecej
na odwrocie druku, wymaga corocznego odwolywania wpisu w okresie
trzyletnim, gdyz w przeciwnym przypadku World Tel;ecom Data uznaje
umowe za automatycznie przedluzona.

Co wiecej, druk nie zawiera slowa UMOWA na stronie czolowej
ani strona EURO TELECOM nie jest reprezentowana w stopce druku
jako sygnatariusz umowy.

Firma uzywa rowniez na druku tekstu:

Bank przenosny: Deutsche Bank (i numer konta)

Znam bank Deutsche Bank.

Nie wiem na czym polega przenosnosc banku,
o ile wiem Deutsche Bank nie zmienia siedziby

Zapytanko.

Czy zostala naruszona ustawa o danych osobowych ?

BTW.
Koszt wydania bazy na CD jest znikomy, 1-2 zlote/ egz.

Nie jestem zainteresowany wpisem do bazy danych w Hiszpanii, ani w
Niemczech, a juz szczegolnie za granica w jezyku polskim, bo to bezsens

Co mozna dalej z tym zrobic ?

Czy baze danych przekazal PKT czy tez ktos baze wyniosl z firmy i
przekazal za granice ?
Dariusz


PKP - Wielki wstyd !!!


W ubiegłym tygodniu wracałem pociągiem osobowym z Torunia Wschodniego do
Olsztyna Głównego przez Iławę. Jakoś tak się zdarzyło, że zająłem miejsce
obok dwóch Azjatek, które odbywały podróż z Torunia do Gdańska. Gdy
przyszło
Otóż dwie przemiłe Panie, jak się okazało Japonki, zakupiły bilet na trasę
Toruń - Gdańsk, przez Bydgoszcz. Śmiem twierdzić, że Pani w kasie nie
umiała
się ich zapytać w żadnym języku poza Polskim jakiego biletu potrzebują.


na jakiej podstawie śmiesz tak twierdzić? czy te dwie panie Azjatki
siłą zostały wsadzone do tego niewłaściwego pociągu?
powiem Ci tak - kilka tygodni temu byłem w Hiszpanii i podróżowałem
pociągami.
moja rada na Twoją frustrację jest taka: jedź i zobacz, że w innych krajach
nie musi być
lepiej a czasem nawet jest gorzej.
w pociągu z Girony do Barcelony pani konduktor - zero słowa po angielsku ani
nikt
z podróżnych siedzących w zasięgu słyszalności... dobrze że jako tako dukam
po
Hiszpańsku...

w pociągu z Barcelony do Madrytu syf, kortyarz zarzygany przez jakiegoś
ciemnoskórego,
konduktor albo nie chciał z tym nic zrobić, albo udawał tylko że nie
rozumie. australijczyk,
z którym jechałem mówił, że dla niego to totalna europejska abstrakcja...
poza tym wagon zamalowany cały na brązowo w środku, jechało się jak w
trumnie i to
za całkiem niemałą kasę...

na przyszłość życzę więcej wyrozumiałości bo równie dobrze ktoś mógłby
zapytać
Ciebie jakie znasz języki albo w świetle jakich przepisów pracujesz, i by
się mogło okazać,
że np ktoś chciał z Tobą porozmawiać po Duńsku a Ty nie znasz duńskiego,
albo że
wykazujesz się niesubordynacją i działasz wbrew przepisom, obowiązującym w
Twojej firmie.

pzdr

II Forum Niezwyklych Wynalazkow, Konstrukcji i Pomyslow...

Witam!

Nie ma efektu elektrograwitacji. Jest tylko efekt oddzialywania ze
zjonizowanym powietrzem.


A co jeżeli to będzie działało w próżni. ;)

Dla napalencow to wsio ryba.


Dla scepów też. ;)
(Bez urazy. To nie do ciebie.)

Festiwal to impreza przeznaczona dla mlodych ludzi, gdzie prezentowane
fakty stanowia kanon nauki, a nie przedmiot spekulacji.


Od tego są lekcje fizyki (i to w dodatku jest to wiedza na
mierny/dopuszczający bądź dostateczny). Niech lepiej dofinansują szkoły.

| badz co badz, Esperanto to tez jezyk alternatywy - dla angielskiego
| :)

Gdy go tworzono, to raczej dla francuskiego i hiszpanskiego czy laciny
:-) Dzis esperanto jest gora postrzegalnym jezykiem. Totalna nisza.


Bo chyba wtedy właśnie te języki było dominujace, nie? (Mogę się mylić,
strzelałem.)

Dzis tez mozna wymyslac wynalazki metoda Da-Da (patrz lata 20-te XXw).
Wrzucamy do kapelusza slowa i hasla stworzone na podstawie slownika
fizyki,
wyciagamy losowo, zestawiamy ze soba i juz ... mamy wynalazki, ktore
moze za tysiac lat ktos zrealizuje :)


Albo można puścić wodze fantacji i pisać fantastykę (mniej lub bardziej
naukową). Za kilkadziesiąt/set lat przy odrobinie szczęścia powiedzą
"drugi Verne". :)

Nie wstyd wam pokazywac rzeczy naukowo dobrze uwarunkowane ?
Hanba  :-) A nuz ktos to zobaczy na jakiejs AMedzie ?


Jak każdy wynalazek musi on przejść wszelkie stopnie akceptacji
naukowej. ;)

Jakos nie wydaje mi sie, aby lekarze na akupunkturze psy wieszali ?
Chyba dla "kombatanctwa" to powtarzacie miedzy soba.


Akupunktura dostała "oficjalne błogosławieństwo"? Dobrze. ;)

Medycyna takze czesto przyjmuje specyfiki o nie do konca poznanym
dzialaniu,
ale statystycznie pozytywnie przetestowane.
Pod Krosnem nawet oficjalni chirurdzy zapraszaja na operacje "babke" z
ludu, co idealnie i z wyczuciem sklada skomplikowane zlamania.


Ja mam odwrotną umiejętność ale nie tak zaawansowaną. Nie do końca
idealnie i bez specjalnego wyczucia umiem robić skomplikowane złamania.
:)))

To trudne do udowodnienia. Takie placebo.


Chyba że ktoś udowodni to metodami statystycznymi (jak leki)... :)))

Pozdrawiam,
K.

Nie lubie poprawnosci politycznej, ale to juz przesada


'Negro' to 'czarny' po hiszpansku, niekoniecznie 'brudny', od tego sa inne
slowa, choc ostrozniej pewnie mówic na czarnoskórych obywateli Afryki
'negros africanos' w odroznieniu od 'blankos africanos'. Murzyn to po polsku
równiez osoba wykonujaca za kogos prace


faktycznie niedokladnie to ujalem:
Dokladnie wg ksiazki 'Dzieje kultury Stanow Zjednoczonych' Marka
Gołębiowskiego brzmi to tak:

"Okreslenie <<Murzyn| zawiera pewne podobienstwo do pozniejszego slowa
<<umurzany| , w ktorym zawiera sie domniemanie, iz tak nazwanego
czlowieka rozni od <<normalnego| to, ze jest on (trwale) ubrudzony.
Podobnie ma sie rzecz, zreszta, z ekwiwalentem slownikowym wyrazu
<<Murzyn| w jezyku angielskim, tj. Negro (a wiec w jez. hiszpanskim
<<czarny| ). Obecnie nawet w potocznej praktyce jezykowej Ameryki nie
uzywa sie tego slowa ze wzgledu na zawarte w nim negatywne konotacje."

 a poprawnie to sa trzy rodzaje

| czarnoskorych w USA:
| - afro-american
| - african american
| - i po prostu american

Chyba jednak to ostatnie wyrazenie jest najbardziej poprawne politycznie ?
Choc nie jest to poprawnie demograficznie, bo nie ma takiej nacji jak
amerykanska ;-)


Tutaj tez nie bylem dokladny. Dalej z tej ksiazki:
"(...) Najbezpieczniej zatem jest (...) zapytac, jakiej nazwy uzyliby
wobec siebie samych. Wchodza w gre trzy okreslenia. Najbardziej
neutralne - wbrew pozorom - to Czarny Amerykanin (Black American), mimo,
ze stanowi slownikowy rownowaznik Negro. Nazwa ta oznacza czlonka
spolecznosci obywateli amerykanskich stanowiacej 11% ogolu obywateli
USA.(...) Termin Afroamerykanie (Afro-American) stanowi ekwiwalent
innego tzw. hyphenated Americans (termin pierwotnie lekcewazacy - ukuty
przez prezydenta Theodore Roosevelta), obejmujacego Amerykanow o
wyraznie zaznaczonych korzeniach w Starym Swiecie, jak np.
Polish-American (Amerykanin polskiego pochodzenia). Jako
Adrican-American (dla ktorego brak, jak sie wydaje, dogodnego w uzyciu
polskiego ekwiwalentu) okresli sie obywatel USA, ktory nie tylko
wskazuje na kraj pochodzenia swych przodkow, lecz takze zaznacza w ten
sposob swoje silne przywiazanie - emocjonalne jak i praktyczne - do
kultury Afryki. Dla przybysza Czarni Amerykanie sa po prostu
Amerykanami. Dla bialych Amerykanow - i czesciowo dla samych Murzynow -
sa oni potomkami niewolnikow."

Ciekawe jeszcze kawaleczek dalej:
"(...) Posluzmy sie (...) przykladem Polakow zyjacych przez 123 lata pod
zaborami i poddawanych przymusowemu wynarodawianiu - polityce
germanizacji i rusyfikacji. Zachowanie polskosci w tych warunkach
uwazamy za dowod sily i zywotnosci kultury polskiej, ktora zdolala
zachowac tozsamosc narodu w warunkach politycznych wrogich
nieskrepowanemu ksztaltowaniu wlasnego losu - tak w sferze gospodarczej
jak i kulturowej. I tak definiowana kulture uznajemy za jakosciowo
rownowazna kulturom zaborcow. Ci drudzy natomiast (zwlaszcza Niemcy)
opor w przyjmowaniu narzucanych przez nich wzorow kultury uznawali za
symptom nizszosci strony polskiej, ktorej osiagniety poziom
cywiliizacyjny byl niewystarczajacy, aby umozliwic skorzystanie z
oferowanych przez zaborce (czy raczej , jesli obrac perspektywe strony
przeciwnej, Kulturtraegera) dobrodziejstw. Taki punkt widzenia dali
sobie w wiekszosci narzucic Czarni Amerykanie, dlatego doszukiwanie sie
w ich kulturze pozostalosci dziedzictwa uznawali za wywlekanie
wstydliwych elementow zbiorowej biografii."

Ciekawa ksiazka w ogole. Polecam, nakladem PWN.

Pozdrawiam,
Krzysztof

chiny a chile


 | Chińczycy mają za dużo dźwięków jak na nasze skronme a(na)lfabety. ;-)
 

głosek czy fonemów (i przede wszystkim jakich) można by w ich języku
wynaleźć.
 

Problemem jest samo stwierdzenie "w ich języku". Język chiński w
Kantonie a język chiński w Pekinie to kompletnie różne języki (jakoś
oczywiście spokrewnione, ale nie wiem, czy podobieństwo jest bardziej
jak między polskim a bułgarskim, czy jak między polskim a hiszpańskim) i
takich różnych języków/dialektów jest trochę.

Załóżmy jednak, że chodzi o język urzędowy ChRL, tzw. mandaryński. Jeśli
wierzyć wikipedii ma on następujące fonemy IPA (po spolszczeniu pisowni
i uznaniu, że h po spółgłosce oznacza aspirację, czyli przydech):
Spółgłoski i półsamogłoski:

p, ph, t, th, k, kh
m, n
f, s, coś na kształt sz, ś, h (czyli "ch")
c, ch, coś na kształt cz, coś na kształt czh, ć, ćh
l, ł (tzn. niesylabiczne u), j, niesylabiczne u umlaut oraz coś, o co
się spierają fonetycy, czy jest raczej czymś na kształt ż, czy też
amerykańskiego r (to chyba przypadek tego żypao)
do tego mogą dochodzić glajdy (czyli niesylabiczne samogłoski między
innymi głoskami, jak w naszej rujinie ;-))

Samogłoski:
a
e
o
szwa
sylabiczne z czasem wymawiane jak y
i
u
u umlaut

ale to jako fonemy, bo każda z ww. samogłosek ma inną wymowę w
zależności od miejsca w wyrazie, co daje 14 głosek, z drugiej zaś strony
w zasadzie o, e i szwę można by uznać za różne wersje tego samego fonemu.

Oczywiście, powyższe to kwestia fonemów, bo z allofonami to nasze
znajome języki jak polski czy angielski też miewają po kilkadziesiąt
spółgłosek i kilkanaście samogłosek (dokładna liczba zależy od czułości
ucha fonetyka ;-) ).

Jak widać pewne oczywiste dla nas cechy, jak (bez)dźwięczność są dla
Chińczyków nieistotne. Pan się nie różni od bana, a kura od góry (a
także od kuli, ale to kolejna sprawa). Podobnie nieistotne jest dla
nich, czy Polak powie na ich stolicę Pekin czy Bekin. Ale robi się to
istotne, gdy za Polaka podstawimy Anglika, bo on też słabiej od nas
wyczuwa (bez)dźwięczność pierwszej spółgłoski tego słowa i mówiąc
Peijing lub Beijing w obydwu wypadkach wymówi ją bezdźwięcznie (lub co
najwyżej słabo dźwięcznie w drugim przypadku), ale za to w pierwszym
wypadku zrobi aspirowane p. Dla nas dodanie przydechu po p nic nie
zmieni (większość z nas nawet tego nie usłyszy), ale dla Chińczyka
będzie to oznaczać odrębny fonem. Dlatego Chińczycy wolą, by w
międzynarodowej (w praktyce angielskiej) pisowni ich głoskę p zapisywać
literą b.

Sam jednak sposób i miejsce artykulacji głosek oraz zapis tego dla nas
nie byłby taki trudny. Chociażby to zapisywanie nieaspirowanej
spółgłoski wargowej jako b, a aspirowanej jako ph (jak w Phenian) nie
jest takie trudne dla pisma, które jakoś dostosowało się do języków
skandynawskich i słowiańskich. Większym problemem jest intonacja. W
europejskich językach jest ona dodatkiem do wymowy - ot dodanie ? albo !
  i już. Tymczasem w chińskim ważne są nie tylko głoski, ale też tony w
jakich są one wymawiane. W mandaryńskim są cztery tony, w niektórych
północnochińskich trzy, ale w niektórych połudnowochińskich osiem. I to
trzeba jakoś zapisać.

pzdr
piotrek

Historii z ATN ciąg dalszy


| Jakis czas temu pozwolilam sobie ostrzec tlumaczy przed biurem tlumaczen
ATN,
| ktore z placeniem sie nie spieszy. Otoz po prawie 5 miesiacach
wyczekiwania
| dostalam "korekte" (ok 5 slowek) i polowe ustalonej stawki. Pozostawiam to
bez
| komentarza

A ja dodam swój komentarz.

Wszem i wobec chciałbym ogłosić (choć może robię sobie w ten sposób
konkurencję), że ze współpracy z ATN jestem bardzo zadowolony. O Pani
historii trochę słyszałem choć szczegółów nie znam. Jeśli jednak choć część
z tych rzeczy, o których mówiono w biurze jest prawdą, to ja pani
Tarnawskiej jako tłumaczki nie polecam.

A tak na koniec jeszcze mały OT. Zdaje się, że jest Pani tłumaczem
przysięgłym? Cóż, zastanawiam się jak łatwo było niegdyś dostać takie
uprawnienia. Mówię o tym dlatego, że znam osobiście tłumaczkę przysięgłą j.
hiszpańskiego, która nie potrafi sklecić poprawnie nawet jednego zdania w
tym języku (dla hispanistów - MIL NUEVECIENTOS DIECICUATRO to według tej
pani, tłumacza przysięgłego, 1914).

tak czy inaczej, życzę Pani Tarnawskiej szczęścia, a osobom korzystającym z
jej usług radzę sprawdzać Jej tłumaczenia (bo czasem 5 słówek to może być
"włącz" zamiast "wyłącz", "z" zamiast "bez" itd. itp)

pozdrawiam

Paweł

PS Dlaczego Pani tak usilnie zasypuje listę swoimi łzawymi postami? Wczoraj
nie było odpowiedzi, to może dziś ktoś coś napisze i się pożali nad losem
świetnej, ale oszukanej tłuma

--
Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/


Zupełnie nie rozumiem agresywnej (bo jak to inaczej nazwać?) reakcji Pana
Pawła. Czytając jego post odniosłam wrażenie, że Pan Paweł został poproszony
przez ATN o umieszczenie takiego a nie innego komentarza, być może za
wynagrodzeniem - w to nie wnikam aczkolwiek to raczej sprawa wątpliwa, biorąc
pod uwagę "wypłacalność biura... Zawsze uważałam, że tego typu fora istnieją
po to, by głośno mówić o wszelkiego typu problemach tłumaczy, również tych,
dotyczących nierzetelnych biur. Być może post Pani Beaty ustrzegł chociaż
jednego tłumacza przed nawiązaniem współpracy z biurem ATN a tym samym
zaoszczędził mu czasu, nerwów i energii, które by biedak musiał spożytkować
na "wyżebranie" należnego mu wynagrodzenia. Myślę, że dyskusje na niniejszym
forum nie wyrządziły ATN większych szkód, a biorąc pod uwagę fakt, że istnieją
tłumacze, którzy, jak np. Pan Paweł, są bardzo zadowoleni ze współpracy z nim,
biuro będzie nadal z powodzeniem funkcjonować. Wielka szkoda, że pracownicy i
właściciele biura ATN nie czytają dotyczących ich postów bo być może poruszane
tematy dałyby im do myślenia i położyłyby kres historiom związanym z
nieodpowiedzialnym traktowaniem tłumaczy, czego sobie i wszystkim kolegom po
fachu (również Panu Pawłowi) życzę
pozdrawiam
Anna Szczerba
tłumacz języka rosyjskiego

Francuskie wpływy

-----Original Message-----

odpowiadając mi na pytanie poprzedzone stwierdzeniem:

| 1. "Nadmierny wpływ" to jest pojęcie normatywne, prawda?

Nieprawda.

Wyjaśniam więc: pojęcie normatywne, to jest takie pojęcie,
które nabiera znaczenia zależnie od przypisanej mu wartości
(normy). Inaczej mówiąc, zawiera ocenę.
Nadmierny wpływ to wpływ za duży, zbyt wielki, ogromny.

To nie jest w żadnym razie wyjasnienie. Są to tylko powtórzenia.
(Co do których tautologia jest zbyt uczonym określeniem, jak i
pleonazm, który ma przynajmniej sens retoryczny.)
Nadmiar to oczywiście "za dużo czegoś" Jednak w odniesieniu do
Twojego pytania:
| Jak określić nadmierny wpływ kultury francuskiej na dany kraj?

poprzednio i powtarzam:
dlatego też, należy najpierw ustalić definicję. (Nie wiem, co uznać
za  nadmierne.)

germanizacji czy amerykanizacji.

Zgadza się. Podtrzymuję więc:
| dlatego logiczne było by wprowadzenie frankoizacji.
Ale na jakiej podstawie? Dlaczego nie frankizacja,
Dlaczego nie? Proszę bardzo, brzmi mi nieco gorzej (to subiektywne)
ale może by i mogło być, gdyby było potrzebne.

frankonizacja
Nie, kojarzyło by się z prekonizacją, bez potrzeby.

albo galicyzacja?
Nie, bo kojarzy się z Galicją, a nie z Galią. A Galicja to: 1. kraina
historyczna w Hiszpanii; 2. potoczna nazwa części ziem polskich pod
zaborem austriackim. Bez związku z galicyzmem, galofobem (chociaż już
galofil = frankofil).

(co zresztą sugerował mi już pierwszy odpowiadający)? Może
chodziło o Algierię.

zaistnienia poszukiwanego słowa w języku polskim poprzez uwarunkowania
kultury (polskiej, a nie chińskiej przecież).
A czy wpływ miałby być na Polskę, czy na coś innego, nie wspomniałeś.
Jeśli chodziło Ci o coś innego, to trzeba było o cos innego zapytać.

| Biorąc pod uwagę wymienione wyżej uwarunkowania, nie widzę
| powodu, aby istniało po polsku słowo odpowiadające Twoim oczekiwaniom.

Nawet jeśli zgodzić się z Twoją argumentacją, to jest to
bardzo ciekawa koncepcja: skoro jakieś zjawisko w danej
kulturze nie występuje, nie ma powodu, by istniało w języku
tej kultury słowo je określające.

Chodzi o to, ze zjawisko nie występuje w danej kulturze, gdy jest w niej
nieznane. Kiedy zajdzie potrzeba, słowo (nazwa rzeczy) powstanie. Gdy
potrzeba
zniknie, słowo, nazwa, może ulec zapomnieniu. Historia kultury zna mnóstwo
tego
przykładów, nawet na php była o tym nie tak dawno mowa. A Twoje przykłady:
 zorza polarna (z Polski przecież niewidoczna),  biegun północny (leży poza
Polską),
hinduizm (ta religia w Polsce nie występuje), choroba wściekłych krów
(jeszcze -
przynajmniej oficjalnie - do Polski nie zawitała), cesarstwo (ta forma
rządów
nigdy w Polsce nie obowiązywała), itd.

to pojęcia dobrze znane w polskim języku, więc w polskiej kulturze, czyli
"w niej występujące".
Twoja wyliczanka jest, poza wszystkim, bardzo niekompletna.

fonty z gust.org -- wi/ecej prawdy (m.in. o Twardochu)


fonty z gust.org -- wi/ecej prawdy (m.in. o Twardochu)", a następnie (jako

Zdecydowanie do przekodowywania NIE NALEŻY posługiwać się
programami okiennymi (typu ŁysyŁyk, czy jakoś tak) -- przy
takich zabawach zbyt łatwo o pomyłkę.


Oj, zdecydowanie nie należy, nie należy! Problem polega na tym, że ta
operacja wymaga aż dwunastu* kliknięć myszą. Wiadomo: prawą ręką klikam, w
lewej ręcę trzymam kubek z gorącą kawą... Łatwo o tragedię, szczególnie jak
się nie ma na sobie gumowych spodni typu "rybaczki".

W razie silnej potrzeby posługujemy się (u nas w firmie)
przekodownikiem własnej roboty, wykorzystującym
(G)AWK i narządko zwane t1utils -- assembler
i disassembler fontów Type 1. Możemy podesłać pod wskazany adres.


Dodam jeszcze, że t1utils aktualizowane są dość regularnie pod:
http://www.lcdf.org/~eddietwo/type/
gdzie od niedawna można znaleźć linka do bardzo pięknie skompilowanej
najnowszej wersji windowsowej (z sourceforge).

Dodam także, że ręczne przekodowanie tych fontów nie powinno być trudne --
przy użyciu t1disasm. Po prostu w sekcji encoding trzeba zmienić kolejność
wpisów (można to zrobić sprytnym sortowaniem). Wypadało by też analogicznie
posortować wpisy charmetrics w pliku AFM.

2. Komentując układ QX Adaś Twardoch był łaskaw
,,posłużyć się statystyką''.
(...)
Jako żywo, ani słowa o ,,niemal identyczności'' z CP1250.


Nie ma słowa w notce dołączonej do fontów, dlatego Janusz Nowacki zaskoczył
mnie swym twierdzeniem wygłoszonym na liście: "Wspomniane fonty sa kodowane
wg. tabeli QX, bardzo zblizonej do cp1250" -- tak dalece, że nie mogłem
powstrzymać się od komentarza. Bardzozbliżenia tabel QX i CP 1250 nie mogłem
byłem dostrzec okiem tzw. gołym (specjalnie zdjąłem okulary), ani też
uzbrojonym. Sięgnąłem więc po narzędzia statystyczne.

Jak widać, nie ma wyjątków od reguły, że ,,żaden dobry
uczynek nie pozostanie bezkarny''.


Podobne założenia sprzyjały twórcom układów Mazovia, CSK, DHN, Świerk,
Microvex i paru innym... Mnie jakoś nigdy nie przekonały słuszne argumenty
przemawiające za "mnożeniem standardów" (PL-Euro, QX i inne takie) i zawsze
otwarcie o tym mówiłem.

(Swoją drogą, jak w statystyce uwzględniać takie pasztety
jak znaki Tcedilla i tcedilla, wszechobecne w
przenajrozmaitszych encodingach, a nieobecne w żadnym
z języków świata?)


Posługując się zasadą, że kształt glifu ślepo wywodzimy z nazwy
postscriptowej reprezentowanego przezeń znaku, polskie ł trzeba by
przedstawiać jako l z nałożonym ukośnikiem ("ciachem"), nieprawdaż? Zaś
polska kreska nad ć czy ó _zawsze_ musiałaby być identyczna z kreską
stawianą w języku hiszpańskim czy francuskim?

Pod literami s i t stosowanymi w języku rumuńskim spotyka się akcent, który
czasem przypomina kształtem przecinek, czasem zaś uproszczoną cedillę (tj.
formę pośrednią między przecinkiem a cedillą tradycyjną). Cedilla
uproszczona jest stosowana z powodzeniem we Francji (cedille takie
projektuje m.in. Jean-Franc{,}ois Porchez), choć spotyka się z mniejszą
akceptacją np. w Portugalii czy w Ameryce Łacińskiej. W typografii
rumuńskiej nie stosuje się liter s i t opatrzonych cedillą w tradycyjnym
kształcie. I zastosowanie postscriptowej nazwy "tcedilla" było istotnie
niedopatrzeniem ze strony twórców pierwszych stron kodowych. Niedopatrzenie
to zostało jednak skorygowane wiele lat temu i dobrze udokumentowane, i dziś
nie ma powodu, by powielać ten błąd.

Projektowanie znaków odpowiadających regionalnym konwencjom typograficznym
nie sprowadza się do prostego algorytmu "zestaw kompozyty". Typografia
serbska, bułgarska i rumuńska posługuje się różnymi formami glifów
reprezentujących znak b, mimo stosowania jednej nazwy postscriptowej. O
ogromnych różnicach w konwencjach typograficznych stosowanych w różnych
krajach używających znaków kandżi nie wspomnę.

Serdecznie pozdrawiam,
  Adam

Ps. Przytoczony przykład pochodzi oczywiście z programu FontLab 3.1: File /
Open / antpr.pfb / Codepages / ISO 8859-2 / File / Save As / Options /
Export Unicode codepage if codepage mode is active / OK / Type 1 binary
(*.pfb) / Save.

;

fonty z gust.org -- wi/ecej prawdy (m.in. o Twardochu)

----- Original Message -----

Subject: Re: fonty z gust.org -- wi/ecej prawdy (m.in. o Twardochu)

Jako żywo inkarnacja zasady "uderz w stół" :D

W razie silnej potrzeby posługujemy się (u nas w firmie)
przekodownikiem własnej roboty, wykorzystującym
(G)AWK i narządko zwane t1utils -- assembler
i disassembler fontów Type 1. Możemy podesłać pod wskazany adres.

Dodam jeszcze, że t1utils aktualizowane są dość regularnie pod:
http://www.lcdf.org/~eddietwo/type/
gdzie od niedawna można znaleźć linka do bardzo pięknie skompilowanej
najnowszej wersji windowsowej (z sourceforge).

Dodam także, że ręczne przekodowanie tych fontów nie powinno być trudne --
przy użyciu t1disasm. Po prostu w sekcji encoding trzeba zmienić kolejność
wpisów (można to zrobić sprytnym sortowaniem). Wypadało by też analogicznie
posortować wpisy charmetrics w pliku AFM.

2. Komentując układ QX Adaś Twardoch był łaskaw
,,posłużyć się statystyką''.
(...)
Jako żywo, ani słowa o ,,niemal identyczności'' z CP1250.

Nie ma słowa w notce dołączonej do fontów, dlatego Janusz Nowacki zaskoczył
mnie swym twierdzeniem wygłoszonym na liście: "Wspomniane fonty sa kodowane
wg. tabeli QX, bardzo zblizonej do cp1250" -- tak dalece, że nie mogłem
powstrzymać się od komentarza. Bardzozbliżenia tabel QX i CP 1250 nie mogłem
byłem dostrzec okiem tzw. gołym (specjalnie zdjąłem okulary), ani też
uzbrojonym. Sięgnąłem więc po narzędzia statystyczne.

Jak widać, nie ma wyjątków od reguły, że ,,żaden dobry
uczynek nie pozostanie bezkarny''.

Podobne założenia sprzyjały twórcom układów Mazovia, CSK, DHN, Świerk,
Microvex i paru innym... Mnie jakoś nigdy nie przekonały słuszne argumenty
przemawiające za "mnożeniem standardów" (PL-Euro, QX i inne takie) i zawsze
otwarcie o tym mówiłem.

(Swoją drogą, jak w statystyce uwzględniać takie pasztety
jak znaki Tcedilla i tcedilla, wszechobecne w
przenajrozmaitszych encodingach, a nieobecne w żadnym
z języków świata?)

Posługując się zasadą, że kształt glifu ślepo wywodzimy z nazwy
postscriptowej reprezentowanego przezeń znaku, polskie ł trzeba by
przedstawiać jako l z nałożonym ukośnikiem ("ciachem"), nieprawdaż? Zaś
polska kreska nad ć czy ó _zawsze_ musiałaby być identyczna z kreską
stawianą w języku hiszpańskim czy francuskim?

Pod literami s i t stosowanymi w języku rumuńskim spotyka się akcent, który
czasem przypomina kształtem przecinek, czasem zaś uproszczoną cedillę (tj.
formę pośrednią między przecinkiem a cedillą tradycyjną). Cedilla
uproszczona jest stosowana z powodzeniem we Francji (cedille takie
projektuje m.in. Jean-Franc{,}ois Porchez), choć spotyka się z mniejszą
akceptacją np. w Portugalii czy w Ameryce Łacińskiej. W typografii
rumuńskiej nie stosuje się liter s i t opatrzonych cedillą w tradycyjnym
kształcie. I zastosowanie postscriptowej nazwy "tcedilla" było istotnie
niedopatrzeniem ze strony twórców pierwszych stron kodowych. Niedopatrzenie
to zostało jednak skorygowane wiele lat temu i dobrze udokumentowane, i dziś
nie ma powodu, by powielać ten błąd.

Projektowanie znaków odpowiadających regionalnym konwencjom typograficznym
nie sprowadza się do prostego algorytmu "zestaw kompozyty". Typografia
serbska, bułgarska i rumuńska posługuje się różnymi formami glifów
reprezentujących znak b, mimo stosowania jednej nazwy postscriptowej. O
ogromnych różnicach w konwencjach typograficznych stosowanych w różnych
krajach używających znaków kandżi nie wspomnę.

Serdecznie pozdrawiam,
  Adam


VoiceType w Merlin PL

Dobra wiadomosc dla osob niecierpliwie oczekujacych na premiere polskiego
Merlina: IBM zdecydowal sie dolaczyc do tego systemu pakiet VoiceType sluzacy
do sterowania glosem, w wersji angielskiej.  Poczatkowo w Merlinie PL
mialo go nie byc, istnieje tylko kilka jego wersji narodowych (US, UK,
niemiecka, hiszpanska, francuska i bodajze wloska).  Nie bedzie rowniez
dokumentacji w jezyku polskim ani zadnego oficjalnego supportu.  Z tych
wzgledow pakiet ten w jest przeznaczony w zasadzie dla zaawansowanych
uzytkownikow Warpa, ktorzy samodzielnie poradza sobie z jego instalacja,
nauczeniem Merlina rozpoznawania swojego glosu i ktorzy beda chcieli
pobawic sie w wlasnoreczne (to niezbyt odpowiednie slowo) utworzenie
polecen i makr sterujacych odpowiadajacych opcjom menu wystepujacym w polskich
aplikacjach.  VoiceType w angielskim Merlinie pracuje (upraszczajac sprawe)
przetwarzajac polecenia slowne na nazwy opcji w menu sterowanego programu,
ktore sa nastepne uruchamiane.  Oprocz tego istnieje zestaw polecen sluzacych
do manipulacji obiektami na Pulpicie.  Istnieje mozliwosc zdefiniowania
wlasnych polecen slownych i przypisania im odpowiednich akcji.  W ten sposob
chcac przykladowo wybrac opcje otwierania pliku w edytorze bedzie mozna
powiedziec 'otworz', zamiast sekwencji typu 'system menu, right, down,
down, enter'.  No chyba, ze ktos naprawde polubi rozmawianie ze swoim
komputerem :-)

Druga podstawowa funkcja realizowana przez VoiceType jest rejestracja
dyktowanego tekstu.  Niestety, jej wykorzystanie do zapisu dokumentow
w jezyku polskim nie bedzie mozliwe, poniewaz VoiceType korzysta
z obszernego angielskiego slownika oraz scisle z nim powiazanych
algorytmow analizy skladni i kontekstu, pozwalajacych m.in. na poprawna
identyfikacje identycznie brzmiacych slow na podstawie ich polozenia
w analizowanym zdaniu.  Ze wzgledu na wysokie koszty opracowania tych
elementow, IBM zdecydowal sie na lokalizacje VoiceType tylko dla tych
jezykow, ktore sa uzywane przez najwieksza liczbe potencjalnych klientow.
Z pewnoscia jednak dyktowanie moze zainteresowac osoby, a jest ich niemalo,
ktore na codzien zajmuja sie redagowaniem angielskich tekstow, jak chocby
poczty elektronicznej czy newsow wysylanych do zagranicznych list
dyskusyjnych.

VoiceType ma stosunkowo wysokie wymagania sprzetowe, zalecane jest Pentium
100 i 32MB RAM oraz dowolna karta dzwiekowa obslugiwana przez OS/2,
dajaca mozliwosc probkowania 16bit/11kHz.  Bardzo duzo zalezy od jakosci
uzywanego mikrofonu, powinien on miec wysoka czulosc i kierunkowosc,
przydatna tez jest oslona z gabki zabezpieczajaca przez przesterowaniami
wskutek podmuchow powietrza przy mowieniu.  Nie nalezy zrazac sie
poczatkowymi trudnosciami z uczeniem systemu rozpoznawania swojego glosu.
Juz po przeczytaniu kilkunastu testowych zdan ilosc bledow wymagajacych
powtorzenia danego slowa zaczyna wyraznie spadac, system zaczyna dostrajac
sie do glosu uzytkownika.  O ile przy rozpoczeciu nauki nawet niewielkie
zmiany w odleglosci miedzy mikrofonem a ustami lub jego polozenia mialy
duzy wplyw na liczbe blednie interpretowanych wyrazow, to po jej
zakonczeniu i wygenerowaniu mojego profilu akustycznego mozna bylo
bez przeszkod sterowac systemem bedac o metr lub wiecej od mikrofonu.
Sporo tez zalezy od poziomu szumow i zaklocen tla, dobrze jest prowadzic
nauke w cichym pomieszczeniu.

Szcerze mowiac po pierwszych informacjach prasowych o planach IBM
dotyczacych wbudowania systemu rozpoznawania glosu do ich nowego systemu
operacyjnego bylem dosc sceptycznie nastawiony do tego pomyslu.  Ale juz
po kilku godzinach eksperymentow z VoiceType'm stalem sie wielkim entuzjasta
tego pakietu.  To naprawde dziala, stabilnie i powtarzalnie i wnosi
zupelnie nowy wymiar do codziennego obcowania z komputerem.  Kilka razy
zdarzylo mi sie zawieszenie programu w trakcie generowania profilu dzwiekowego
ze zgromadzonych probek, ale nigdy podczas pracy.  Niestety, nie ma nic za
darmo, dzialajacy VoiceType zajmuje sporo pamieci i mocno obciaza procesor.
Testowalem go na zalecanej konfiguracji i mysle, ze dopiero od P166
w gore mozna pracowac z tym programem naprawde komfortowo.

Tomasz Finke

PS.  Slyszalem, ze na rynku jest juz VoiceType dla Windows 95.  Ja nigdy
nie rozumialem polityki marketingowej IBM w odniesieniu do OS/2, ale
teraz to juz przeszli samych siebie.  Czy Bill Gates kiedykolwiek
zrobilby cos podobnego, np. wypuscil Office 97 for OS/2!?  Sami graja
do wlasnej bramki.

Polskie Ksiazki Telefoniczne a przekazywanie bazy danych abonentow do Euro Telecom Pages/Data


Sent: Monday, February 26, 2001 11:36 AM
Subject: Polsk Ks Tel a przekazywanie bazy danych abonentow do Euro Telecom
Pages/Data

czy ten post zostal ocenzurowany czy tez nikt nie zna tematu ?
Dariusz

| Czy ktos juz otrzymal druk z firmy EURO TELECOM PAGES/ Data Barcelona ,
| Hiszpania, z adresem internetowym www z RFN ?

| Na druku umieszczono dane teleadresowe bez podania zrodla pochodzenia
| oraz tekst:

| *Skorygowany / wpis rejestrowy, ktorego Panstwo dokonali

| Poniewaz zadnego wpisu do bazy EURO TELECOM PAGES nie dokonalem i nie
| zamierzam dokonac, z porownania tresci wpisu na druku i w ksiazce PKT
| wynika, ze
| deklarowany jako dokonany wpis , jest zgodny z wpisem w Polskich
| Ksiazkach Telefonicznych.

| Polskie Ksiazki Telefoniczne mnie nie informowaly na swoim druku,
| ze beda sprzedawaly, udostepnialy baze abonentow podmiotom trzecim
| w celach handlowych,
| a co wiecej, przedstawiciel PKT zapewnia, ze nie beda sprzedawali bazy
| danych za granice.

| EURO TELECOM PAGES / Data
| przesyla ni to umowe, ni to zgloszenie, ni to powtiedzenie wpisu
| ale kasuje duza kwote
| co wiecej
| na odwrocie druku, wymaga corocznego odwolywania wpisu w okresie
| trzyletnim, gdyz w przeciwnym przypadku World Tel;ecom Data uznaje
| umowe za automatycznie przedluzona.

| Co wiecej, druk nie zawiera slowa UMOWA na stronie czolowej
| ani strona EURO TELECOM nie jest reprezentowana w stopce druku
| jako sygnatariusz umowy.

| Firma uzywa rowniez na druku tekstu:

| Bank przenosny: Deutsche Bank (i numer konta)

| Znam bank Deutsche Bank.

| Nie wiem na czym polega przenosnosc banku,
| o ile wiem Deutsche Bank nie zmienia siedziby

| Zapytanko.

| Czy zostala naruszona ustawa o danych osobowych ?

| BTW.
| Koszt wydania bazy na CD jest znikomy, 1-2 zlote/ egz.

| Nie jestem zainteresowany wpisem do bazy danych w Hiszpanii, ani w
| Niemczech, a juz szczegolnie za granica w jezyku polskim, bo to bezsens

| Co mozna dalej z tym zrobic ?

| Czy baze danych przekazal PKT czy tez ktos baze wyniosl z firmy i
| przekazal za granice ?
| Dariusz


Czesc
Tez nie cierpie jak ktos rozporzadza czyms co nalezy do mnie (dane osobowe),
ale przypomnij sobie czy nie podpisywales jakiegos dokumentu, gdzie
zazwyczaj drobnym maczkiem wydrukowany jest tekst: zgadzam sie na
wykorzystanie i przetwarzanie.......
jest to ostatnio nagminna praktyka, a co najgorsze ten fragmencik jest
integralna czescia dokumentu, co wedlug mnie jest wyludzaniem danych. UFFFF!
Proponuje zajrzec na   http://www.giodo.gov.pl/bgiw1220.htm

Pozdrowienia

praca w allegro

W odpowiedzi na pismo z czwartek, 30 sierpnia 2007 00:06
(autor Madoniowie
publikowane na alt.pl.allegro,

| No toż przecie cały wątek wyszedł do tego, że chop ma właśnie
| zarabiać w PL tyle co w IE. Nawet podkreśliłem, że nie oceniam
| taniości PL w relacji przychód-koszty ale w relacji
| koszty_w_IE-koszty_w_PL. Wtedy wychodzi zdecydowanie taniej, prawdaż?
Nie. Nie wychodzi. Pisałem porównanie ogólne, gdzie życie tańsze przy
przeciętnych zarobkach. Jeśli chodzi o zarobki takie same, to pewnie i w
PL będzie taniej. O kilka procent...


Sam sobie przeczysz.

[----]

| Eeee tam. Pojechałem z średnim angielskim do Niemiec i sobie dałem
| radę. Teraz mówię nieźle po niemiecku, ale znam takich, co po 10
| latach emigracji dalej ani słowa. I mają się dobrze. Wystarczy
| chcieć.

| No to zależy. Ja jestem osobą w średnim wieku, z niskim
| wykształceniem, bez doświadczenia w żadnym zawodzie, z dość
| niestabilnym zdrowiem, ze jedynym językiem: polskim i do tego chamsko
| słowiańskim imieniem i nazwiskiem (pomimo niemieckiego pochodzenia
| większości rodziny).

A Przemysław to myślisz jakie imię?


A myślisz, że jak ja mam na imię....

Słowiańskie.


Ano.

Może nie chamsko. To nie  gra roli.


Gra... Zawsze tam byłbym obcy, a wiadomo, że Niemcy obcych nie lubią.

| Ja nie mam szans na załapanie się w DE, bo co
| bym tam mógł robić? Na zmywak jestem już za stary.
Coś by się znalazło. Trzeba tylko spróbować.


Na razie nie mam koncepcji.

| Młodzi mają lepiej, tak jak pisałem, bo jednak ten angielski tłuką od
| dziecka... Tyle, że tłuką w polskim systemie oświaty... No ale wtedy
| ten średni, jak Ty mają...
Ja się niemieckiego uczyłem w polskiej oświacie do kupy 9 lat. I co?
Zapytać o drogę nie umiałem.



Angielskiego się sam nauczyłem w domu. Bo soft do kompów był tylko po
angielsku na początku. Chciałem rozumieć, to się uczyłem. Trzeba samemu
chcieć. Nawet najlepsza oświata nic nie da sama, jak nie ma chęci.


No ja się sam uczę spoooooooro lat... A wciąż ani be ani me.  Sporo zależy
też od talentu. Moja siostra zna angielski dość dobrze, niemiecki jako
tako, bo nie lubi (podejrzewamy że podrzutek :D), z własnej woli się uczyła
hiszpańskiego i jej szło. Mój ojciec też w miarę się dogaduje po
niemieckiemu i ągielskiemu. Ale ja jestem taki śmietnik i zbieram najgorsze
cechy po rodzinie... I akurat zdolności zebrałem po matce.

Już mnie coś trafia, bo 24 lata nauki angielskiego i wciąż poziom
begginer... Niemiecki lepiej mi wchodzi, ale może to złudzenie, bo ile
można powiedzieć po 2 latach nauki z przerwami...

Może do emerytury się douczę :D

Jestem inżynierem konstruktorem.


No to widzisz, masz bonusy :D Zależy co konstruujesz :D

| No to już nie rozumiem... Są różnice czy nie :)
| Ceny są niskie. Sporo ;)
| W PL? No to mówię.
Nie w PL. W UE.
Jak masz ochotę dalej podyskutować, to zapraszam na priv.


Chyba temat się wyczerpał :D
Nie rozumiemy się :(

| [----]
| Ps.
| szanuj trochę język
| ??
Nie przeklinaj.


A gdzie przeklinam?