Patrzysz na wypowiedzi znalezione dla słów: Język angielski przed egzaminem na wyższe uczelnie

TOEFL=FCE


Mozna, choc to nie zawsze bedzie miarodajne. Znam "przypadki" ;-) (z azji)
ktore pomimo TOEFLa bliskiego 600 mialy powazne problemy z jezykiem.
Bardziej miarodajne sa wyniki GRE.


Oczywiscie. Znam osoby, ktore sie swietnieje komunikuja po angielsku a
Teofla ciagle nie zdaly na poziomie gwarantujacym przyjecie na uczelnie.
Inne osoby swietnie znaja angielski w pismie, wiec wynik w toeflu maja
wysoki, ale z mowieniem idzie im gorzej. Ale mi chodzilo, ze im wyzsze
wymagania co do teofla tym lepsza szkola. Natomiast GRE to uczlenie zycza
sobie dopiero przy zdawaniu do "graduate schools". Ja tego nie zdawalam..
wiem, tyle ze jest tam matma ;) A czy jest egzamin ustny?

___________________________________________________________________




 For large values of one, one equals two, for small values of two.

 » 

Skad ludzie biora pieniadze na sprzet?

LDevil, jeżeli dla ciebie wyższe wykształcenie to tylko papier

Raven, po co sie oburzasz? Przeciez ponad polowa absolwenrtow uczelni wyzszych wie mniej niz po ogolniaku, bo na studiach nie nauczyli sie prawie nic, a ogolniak juz zapomnieli. Absolwenci kierunkow technicznych maja glowy napakowane wiedza, tyle ze nikomu niepotrzebna. Przypominam Ci, ze ponad 50% studentow w Polsce to uczelnie prywatne i studia zaoczne, z czego wiekszosc to kierunki okoloekonoemiczne, na ktorych nie uczysz sie NIC. NIe zapomne do konca zycia egzaminu z Polityki Gospodarczej na V roku Integracji Europejskiej, na ktorym dziewczyna nie potrafila powiedziec na czym polega progresja podatkowa, nie mowiac juz nawet o takiej abstrakcji jak jej funkcja. Nie zapomne egzaminu ustnego na 3 roku filologii angielskiej, na ktorym moj partner nie zrozumial pytania, a ja musialem sie gryzc w jezyk, zeby opanowac odruch poprawiania podstawowych bledow leksykalnych i gramatycznych. W Polsce rola wyksztalcenia jest zdecydowanie przereklamowana i przeceniania.

POLSKA SZKOŁA WYŻSZA

Wydaje mi sie ze bedzie Ci bardzo ciezko cos takiego tutaj znalesc.Pierwsza sprawa to jest taka, ze w jezyku polskim tylko mozesz studiowac w nowo otwartej szkole wyzszej w Hadze, ale jest to prawo i administracja. Zadnych innych polskich studiow nie ma. Ja sama studiuje zaocznie i co 2 tygodnie jestem w Polsce. Moze powinnas pomyslec o Erasmusie?
Zawsze to bys tutaj studiowala na swoim wydziale, tyle ze po angielsku..Niektore uczelnie Polskie maja fajne mozliwosci jesli chodzi o Erasmusa..wiec warto sprawdzic..
A kolejna rzecz, to aby studiowac tutaj w jezyku angielskimwszedzie jest wymagany zdany TOEFL, to jest miedzynarodowy egzamin z jezyka angielskiego, no i aby kontynuowac studia trzeba pewnie zaliczyc roznice programowe, a z tym mysle ze moze byc klopot.

POLSKA SZKOŁA WYŻSZA

Ta Wyzsza Szkola gdzie mozna studiowac Prawo i Stosunki jest Warszawska Uczelnia. Wszystkie zajecia sa prowadzone po polsku. Chodzilo mi o to, ze jesli chcesz zaczac jakikolwiek kierunek za holenderskiej uczelni i nie po holendersku ale po angielsku, to musisz miec zdany TOEFL.To jest inny egzamin niz FC.Zdanie Toefl upowaznia Cie do studiowania niemal na kazdej uczlni swiata w jezyku angielskim.Egzamin ten jest chyba 2 razy w roku w Polsce.(Jest to inaczej znajomosc jezyka amgielskiego na poziomie advanced, wiec egzamin jest trudny.Po zdaniu otrzymujesz punkty za egzamin, i to uczelnia przyjmujaca ustala kryteria punktowe, np. min 50 punktow z TOEFL zeby dostac sie na dany kierunek.
Przegladalam Uniwersytety w Holandii, i wszedzie byl wymagany TOEFL, lub ten drugi egzamin( niepamietam nazwy, ale tez miedzynarodowy z j. angielskiegi, chyba IELTS) w przypadku studiowania w jezyku angielskim.
POzdrawiam

 » 

POLSKA SZKOŁA WYŻSZA

Temat certyfikatow byl juz poruszany na forum.
By studiowac w jezyku angielskim uczelnie wyzsze wymagaja TOEFLA lub IELTSa na poziomie Academic.
Egzaminy sa platne, IELTS kosztuje np 200 euro. Mozna go zdawac w kazdym kraju.
W Polsce IELTS jak i TOFEL odbywaja sie srednio 2 lub nawet 3 razy w miesiacu w Wawie, Krakowie a od lipca jeszcze w Gdansku i Poznaniu.
Ja zdaje IELTSa w lipcu w Holandii, w Amsterdamie w Oxford House.
Minimum punktow, ktore trzeba zdobyc, zeby moc studiowac to okolo 6.0 punktow na 9.0.
Poziom jest okreslany jako A z egzaminu CAE, lub A,B z Proficiency, wiec FCE ma troche za niski poziom.

Z reszta wpisze w google IELTS lub TOEFL i bedziesz miala wszystkie informacje.

Studia

jutro oficjalnie na UŚ kończy się sesja - teoretycznie, albowiem niektórzy bardzo lubią ten okres burzy mózgów - np ja

podsumowując aktualny stan w moim indeksie na tej szacownej uczelni ->

* Angielski - jutro mam pisemną część końcowego egzaminu - i dlatego tu siedzę; nie będę się chwalić, że to juz drugi termin

* Konwersatorium specjalizacyjne - oddać streszczenie jedengo z rozdziałów pracy mgr

* Praktyczna Nauka Języka Rosyjskiego - we wtorek kolos u por....a...ej pani doktor, dla której "który dotyczy" i "dotyczący" różni się zasadniczo

* Seminarium Mgr - ostatnio doznałam olśnienia i natchnęło mnie - przynajmniej mam już jakiś zarys tego, co chce napisać... to chyba juz najwyższy czas...

Wyższa Szkoła Handlowa - Wrocław

* Lektorat Języka Angielskiego - 4
* Informatyka - laboratorium -zdawałam na ocenę ustawową a dostałam 4
* Inforamtyka - wykłady - czekam na wyniki
* Matematyka 2 - do poprawki
ostatnie ciekawe texty pana doktora:
- zaraz odsłonie tablice bo mam duże ciało
- poprosimy jakąś postać do tablicy
- na pewno nie zejdziemy na psy i na kolokwium nie bedzie funkcji kwadratowej
- gówno prawda
- całość napiszemy porządnie ( wyraznie) żeby ludzi nie deprawować
* Mikroekonomia 3 za drugim razem
* Prawo 3
* Socjologia - czekam na wyniki

Myślę ze do kwietnia wyrobię się z sesją na UŚ, a na WSH może ciut wczesniej

Wyższa Szkoła Oficerska

Czy ktos z was jest w WSO, albo ma zamiar sie tam udac ?
"Egzamin wstępny na studia zawodowe do WSO obejmuje:
a) dla posiadaczy świadectwa dojrzałości:
• przeprowadzenie egzaminu z matematyki,
• przeprowadzenie egzaminu z języka angielskiego (poziom podstawowy);
b) dla posiadaczy świadectwa maturalnego, którzy zdawali tzw. „nową maturę” z przedmiotów matematyka i języka angielski – uzyskują oni wpis ilości uzyskanych punktów i zostają zwolnieni z udziału w egzaminach z tych przedmiotów;
c) dla wszystkich kandydatów:
• przeprowadzenie testu ze sprawności fizycznej.
Postępowanie końcowe obejmuje:
• badanie motywacji – test psychotechniczny,
• rozmowę kwalifikacyjną.
Forma i zakres merytoryczny rozmowy kwalifikacyjnej umożliwia komisji kwalifikacyjnej uzyskanie poglądu w zakresie prezentowanych przez kandydata predyspozycji do studiów w uczelni wojskowej oraz jego motywacji do zawodu oficera."

Jezeli, nie zdaje matmy na maturze to musze pisac u nich egzamin. Czy ktos ma informacje na temat poziomu takiego egzaminu ?

studiowanie

To akurat dość skomplikowana sprawa.
Czy wystarczy Ci kolegium języka hiszpańskiego, dostępne w prawie każdym dawnym mieście wojewódzkim, czy interesuje Cię magisterska iberystyka, dość ekskluzywny kierunek studiów.
Czy znasz już biegle hiszpański, czy piąte przez dziesiąte.
Czy mieszkasz w wielkim mieście, czy gdzieś na prowincji.
Generalnie możesz podjąć albo trzyletnie studia licencjackie na języku hiszpańskim w trzyletnim kolegium językowym lub szkole wyższej, albo starać się o przyjęcie na pięcioletnie studia magisterskie na iberystyce na uniwersytecie albo jakiejś akademii. Tu bez podania konkretnego miasta trudno mówić o szczegółach.
Każda uczelnia ma własne kryteria przyjęć na tego rodzaju studia, więc najlepiej byłoby po prostu zajrzeć na witryny uczelni, które z względów choćby geograficznych wchodzą w rachubę.
Bez względu na to, co będziesz zdawać na nowej maturze, podejrzewam, że uniwersyteckie studia filologiczne w pierwszych latach obowiązywania nowej matury nie będą jej honorowały i trzeba będzie zdawać egzaminy. Ale tu też odwołać się musisz do kryteriów przyjęć, które Twoja potencjalna uczelnia przyjmie pewnie koło stycznia przyszłego roku.
Nie mniej na pewno skoro chcesz zdawać na studia filologiczne, warto na maturze zdawać język obcy - czy to hiszpański, czy angielski (bo wiele uniwersytetów przyjmuje na iberystykę na podstawie egzaminu z języka obcego dowolnego), żeby nie uczyć się czego innego na maturę, a czego innego na egzamin wstępny.

Do studentow uczelni w UK

witam,
przepraszam najmocniej jesli podobny topik juz istnieje..jenak chcialabym zadac pytanie osobiscie i uzyskac informacje
Chcialym od przyszlego roku akademickiego rozpoczac studia w UK (postgraduate) i jak narazie obstaje przy OXfordzie.
Na wszystkich uczelniach wyzszych wymagany jest papier znajomosci jezyka angilskiego w postaci IELTSa lub innego podobnego egzminu. Ja takowego nie mam bo od 3 lat studiuje w Nauczycielskim Kolegium Jezykow obcych i wszystkie wyklady i zajecia sa w jezyku angielskim na poziomie akademickim. Czy ktos byl w podobnej sytuacji? Jezli tak czy mimo wszystko musze zdawac ten egzamin??
Drugie moje pytanie dotyczy dostarczeniu wszystkich materialow w tym dyplomu ukonczenia studiow licencjackich. Bronic bede sie dopiero w lipcu a papiery na studia chcialabym zlozyc juz na poczatku przyszlego roku czy w tym przypadku dyplom moze doslac pozniej a na rozmowe i tak mnie zaprosza lub chociazby rozpatrza moja aplikacje?
Dziekuj bardzo za informacje.
Moze ktos studiowal lub studiuje w Oxfordzie i moze podzielic sie ze mna wrazeniami? Wogole to ciezko sie tam dostac?
pozdrawiam

IELTS - Różnica między Academic a General Training

Na pierwsze pytanie mogą odpowiedzieć jedynie inni Kandydaci wcześniej zdający IELTS .
Jeżeli chodzi o różnice między mogułem Academic a General Training, to zapraszam na stronę www.ielts.org, gdzie znajdują się przykładowe testy oraz dokładny opis egzaminu. Obydwa moduły mają wspólną część słuchową i ustną, różnią się natomiast w częściach czytanie i pisanie. W module Academic zadania mają sprawdzić gotowość Kandydata do studiowania w języku angielskim na wyższej uczelni. Moduł General Training jest przeznaczony dla osób chcących pracować za granicą czy też kończyć tam szkołę średnią. Moduł ten w większym stopniu sprawdza umiejętność radzenia sobie z zadaniami życia codziennego.
Po szczegóły zapraszam na stronę IELTS!

Informacje dotyczace egzaminu inzynierskiego

Informacje dotyczące egzaminów inżynierskich w roku akademickim 2008/2009.

Przed egzaminem inżynierskim należy zgłosić się do pani mgr inż. Marty Tokarczyk (pokój 20, K.K.) wraz z:

* indeksem,
* potwierdzeniem zapłaty za dyplom na indywidualne konto studenta (numer do pobrania w Dziekanacie)- 60 zł.
* 4 zdjęciami dyplomowymi (4,5 cm x 6,5 cm).
* 1 zdjęciem legitymacyjnym (do indeksu).

Zgodnie z § 12 pkt 3 i 4 Rozporządzenia Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 2 listopada 2006 r. na wniosek studenta uczelnia wydaje dodatkowy odpis dyplomu oraz suplementu do dyplomu w tłumaczeniu na język angielski. Wniosek, o którym mowa absolwent powinien złożyć w terminie 30 dni od dnia złożenia egzaminu dyplomowego.

Osoby zainteresowane otrzymaniem dyplomu ukończenia studiów pierwszego stopnia w języku angielskim powinny:

* napisać podanie o wydanie takiego dyplomu do prodziekana swojego kierunku,
* wnieść opłatę za dyplom na indywidualne konto studenta - 40 zł,
* złożyć dodatkowe zdjęcie dyplomowe.

Koreańczyk, Japończyk dwa bratanki?

Chińskie władze rozpatrują projekt ustawy nakazującej karę pozbawienia wolności dla studentów przyłapanych na ściąganiu podczas egzaminów. Grozi za to kara nawet 7 lat więzienia.
Prawo będzie dotyczyło egzaminów takich jak wstępne testy na wyższe uczelnie i egzaminów z języka angielskiego. W zeszłym roku podczas egzaminów wstępnych na uniwersytet w Henanie doszło do skandalu - kandydaci i nauczyciele przesyłali sobie odpowiedzi na pytania egzaminacyjne korzystając z kamer cyfrowych i telefonów komórkowych. Chińskie władze aresztowały wtedy siedmiu nauczycieli i pięciu niedoszłych studentów.

źródło

Konsultacje przed poprawkową maturą 2008

Polecam wszystkim tym, którym poowinęła się noga.
Warto sprawdzić stan swojej wiedzy.
Zobaczcie

DSW wspiera „poprawkowych” maturzystów
Już za kilkanaście dni odbędzie się egzamin poprawkowy, dla tych uczniów, którym nie powiodła się matura. Aby im pomóc Dolnośląska Szkoła Wyższa przygotowała konsultacje z języka polskiego, angielskiego, niemieckiego, WOS- u, fizyki i historii. Na Dolnym Śląsku do egzaminu poprawkowego przystąpi prawie 3400 uczniów.

Zajęcia poprowadzą nauczyciele akademiccy oraz lektorzy. Konsultacje będą trwały dwie godziny dziennie od 11 do 13.00.
DSW zaprasza na:
poniedziałek (18.0 – konwersacje z języka angielskiego, niemieckiego, włoskiego
wtorek (19.0 - konsultacje z fizyki
środa (20.0 - konsultacje z WOS
czwartek (21.0 konsultacje z języka polskiego
piątek (22.0 - konsultacje z historii

Koszt uczestnictwa w konsultacjach wynosi 10 zł, płatne w dniu zajęć. Zebrane pieniądze Uczelnia przekaże na cel charytatywny – rehabilitację chłopca, który uległ poważnemu wypadkowi i wciąż walczy o życie.

Zajęcia będą odbywały się w budynku Dolnośląskiej Szkoły Wyższej przy ul. Strzegomskiej 55. Zapisy prowadzone są do 14 sierpnia – email: Magdalena.dyderska.grzech@dswe.pl. Obowiązuje kolejność zgłoszeń.

Co studiujecie ?

I jak na filologi ciezko ? Jakie mialas wyniki z matury ?
Bo wlasnie po tym roku planuje uderzyc na filologie



no niestety za moich czasow matura byla stara i zdawalam egzamin wstepny wiec w tej kwestii ci nie pomoge.

filologia to ciezki kierunek i jesli wybierzesz sie na uczelnie wyzsza to nie licz ze nauczysz sie wiecej jezyka, od razu jest ostra jazda z literatura i historia. jesli czujesz ze twoj poziom angielskiego nie jest jeszcze na tyle dobry to polecam kolegia nauczycielskie bo tam maja duzo zajec praktycznych i faktycznie jezyka mozna sie douczyc.

ja mialam wiele problemow na studiach licencjackich zawsze bylo pod gore ale milo to wszystko wspominam i udalo sie ukonczyc w 3 lata. studiowalam w bielsku bialej na akademii techniczno humanistycznej. poziom byl bardzo wysoki ale teraz na studiach uzupelniajacych na uniwersytecie slaskim to doceniam bo nie mam zadnych problemow i w sumie nic sie nie musze uczyc.

no i ogromny plus: dla anglistow jest duzo pracy i wiem ze zaden kryzys mnie nie dosiegnie i ze zawsze na korepetycjach mozna sobie kupe kasy dorobic.

studia/studium/kurs

Na pewno po filologii angielskiej uzyskuje się takie kwalifikacje (podczas studiów konieczne jest zdobycie odpowiednich certyfikatów jeżykowych) - wystarczy tutaj już licencjat + przygotowanie pedagogiczne.
Poza tym uczelnie często organizują studia podyplomowe na UAM nazywają się one "język angielski w nauczaniu zintegrowanym", by jednak dostać się no owo studium należy spełnić określone wymagania:

Język angielski w nauczaniu zintegrowanym:
Studia przeznaczone są dla nauczcyieli, którzy:
– posiadają uprawnienia do nauczania w klasach 1-3
– mają udokumentowaną znajomość języka angielskiego na poziomie FCE lub porównywalnym
LUB zdadzą z wynikiem pozytywnym egzamin wstępny (pisemny i ustny) z języka angielskiego na poziomie średniozaawansowanym.

Jeśli chodzi o przygotowanie pedagogiczne do nauczania języka angielskiego to takowe studium również ma miejsce na UAM i wymagania prezentują się następująco:
Przygotowanie pedagogiczne do nauczania języka angielskiego:
Studia przeznaczone są dla nauczycieli, którzy posiadają jeden z poniższych certyfikatów językowych:
– CAE (Certificate in Advanced English) z oceną A, B lub C
– CPE (Cambridge Proficiency English) z oceną A, B lub C
– TOEFL - ocena powyżej 213 (dawne 550 testu; 4,5 z pracy pisemnej -TWE i najmniej 50 pkt z egzaminu
ustnego – TSE)
– LUB posiadają dyplom ukończenia studiów wyższych (licencjackich lub magisterskich) z filologii angielskiej.

j. angielski, j. niemiecki - KOREPETYCJE

Studentka Języków Specjalistycznych na Uniwesrytecie Warszawskim udzieli korepetycji z języka angielskiego do poziomu zaawansowanego włącznie (posiadane certyfikaty FCE i CAE) oraz z języka niemieckiego do poziomu matury.
Ogólna nauka języka, przygotowanie do matury, egzaminów wstępnych na uczelnie wyższe, konwersacje, ćwiczenia dostosowane do poziomu ucznia.

Zajęcia w domu ucznia.

Tanio: 25zł/60min

kontakt: tel. 698 598 591

Bardzo serdecznie zapraszam!

c) FILOLOGIA ANGIELSKA - pytania i odpowiedzi

"KANDYDACI Z „NOWĄ MATURĄ”

Warunkiem przystąpienia do postępowania kwalifikacyjnego jest zdanie na egzaminie
maturalnym przedmiotu: język angielski.

W postępowaniu kwalifikacyjnym uwzględniana jest średnia punktów z części wewnętrznej
(ustnej) i z części zewnętrznej (pisemnej) egzaminu maturalnego z przedmiotu: język angielski."
- ze strony https://www.rekrutacja.uk...Kier=5&idOft=51

nie patrz na inne przedmioty, liczy się tylko angielski.

Szczerze, 80% to dobry wynik, ale nie gwarantuje jeszcze miejsca na filologii angielskiej. Gdybyś miał 90%, to możnaby powiedzieć, że nie miałbyś problemu z dostaniem się.

Choć nie bierz tych progów na poważnie, wszystko zależy od różnych czynników, czasami dużo osób rezygnuje ze złożenia papierów, bo ostatecznie wybiera inną uczelnię i można wskoczyć na to miejsce.
Albo odwrotnie: matura pójdzie dobrze, będzie ogólnie wyższy poziom, a co za tym idzie, próg podskoczy.

Postanowienie Ministra Dziedzictwa Narodowego i Sportu

Na podstawie art.4 pkt. 4 ustawy o oświacie, oświadczam, że:

Od dnia 22 lutego 2009 roku uczeń uczęszczający do szkoły gimnazjalno - licealnej musi podejść do egzaminu maturalnego i zdać go, aby ukończyć szkołę średnią. Przedmioty, które uczeń musi zdać obowiązkowo to:

1. Język polski (poziom podstawowy/rozszerzony)

2. Język angielski/niemiecki/francuski (poziom podstawowy/rozszerzony)

3. Dodatkowy przedmiot (poziom podstawowy/rozszerzony):

- Historia
- Wiedza o WŚ
- Biologia
- Chemia
- Fizyka
- Matematyka
- Informatyka

Aby dostać się na uczelnię wyższą ( na konkretny kierunek) uczeń musi zdawać egzamin z określonych przedmiotów i na określonych poziomach wyznaczonych przez uczelnię wyższą.

==
Zatwierdzone przez Ministerstwo Dziedzictwa Narodowego i Sportu i dopuszczone do użytku szkolnego.

Unieważniam Postanowienie

Minister Dziedzictwa Narodowego i Sportu
Arkadio18

Studia, CPE i kurs metodyczny?

Jestem absolwentem wyższej uczelni o kierunku niefilologicznym. Biegle znam język angielski i przygotowuję się do egzaminu CPE. Czy posiadając CPE będe uprawniony do nauczania języka angielskiego, czy będę musiał ukończyć kurs metodyczny? Nie wiem gdzie takie kursy się odbywają i ile trwają (mieszkam w Gdańsku). Jeśli ktoś się w tym orientuje, proszę o pomoc. Czy posiadając takie kwalifikacje jest możliwość nauczania języka w iinych krajach, np. należących do Unii?

matura międzynarodowa

*macso* splodzil:

potrzebuję Waszych opinii na ten temat
za i przeciw. ma to sens ??


Za:
"Program międzynarodowej matury - International Baccalaureate (IB) -
powstał w latach 60. Obecnie prawie cały świat uznaje ten egzamin za
podstawę do przyjęcia na studia. IB może zdawać każdy, ale uwaga!
Konkurencja jest naprawdę duża."

Dziwne, ze teraz Twoje Dziecie musi sie decydowac, bo przeczytalam,
ze:
"Międzynarodowa matura to nie tylko egzamin. Żeby go zdawać, trzeba
najpierw dwa lata uczyć się według specjalnych programów. Dlatego
szkoły, które przygotowują do międzynarodowej matury, zawsze w czerwcu
robią nabór dla absolwentów II klas szkół średnich (po dwóch latach
nauki będą zdawali IB z rówieśnikami zdającymi tradycyjną maturę)."

Za (bo drugiej szansy moze nie byc ;):
"W Koperniku klasa IB ma 30 miejsc, konkurencja jest duża. Dyrektor
Stoma przypomina sobie, jak kiedyś starał się o przyjęcie pewien uczeń
z Gdańska. - Ukrył przed nami, że właśnie skończył czwartą klasę i
zdał tradycyjną maturę. A tak nie można - opowiada".

Przeciw (to jakis koszmar ;):
E"gzamin IB zawsze rozpoczyna się 2 maja i trwa ok. trzech tygodni".

Ja bym sie zorientowala, czemu niektorzy robia jak ponizej. Nie
znalazlam informacji, zeby jakas polska wyzsza uczelnia nie uznawala
miedzynarodowej matury. Pewnie to forma asekuracji na wypadek oblania
IB.
"Dodaje, że są uczniowie - choć nieliczni - którzy nadrabiają tzw.
różnice programowe (np. z wiedzy o społeczeństwie, której nie ma w IB)
i podchodzą równocześnie do tradycyjnej matury".

Za:
"Z międzynarodową maturą łatwiej dostać się na zagraniczną uczelnię.
Jak mówi Stoma, zabiegają one o absolwentów z międzynarodowym
egzaminem, a niektóre dają im nawet specjalne stypendia".

Za:
A w Polsce? Jest różnie. Jedne uczelnie przyjmują absolwentów z IB bez
egzaminów wstępnych, inne każą zdawać część z nich. Są również takie,
które traktują ją jak tradycyjną polską maturę, więc trzeba zdawać
wszystkie egzaminy wstępne.

Reasumujac, gdybym miala taka mozliwosc, to zdawalabym miedzynarodowa
mature. Nigdy nie wiadomo, gdzie latorosl bedzie studiowac i w ogole,
gdzie ja pogna los. ;)
Zaszkodzic nie zaszkodzi, a na pewno moze sie przydac.
Wyglada na to, ze nauki jest sporo wiecej (glownie ze wzgledu na to,
ze jezykiem egzaminu jest angielski). Tutaj musicie juz sami ocenic,
czy jest to w zasiegu maturzysty. ;-)

high school


skup sie na TOEFL!!! matura jest nic nie warta. Mowie CI to jako pracownik
uczelni w NYC.


Sprzatasz tam ?;)

Matura jest warta bardzo duzo,a TOFEL to bzdetny egzamin z jezyka nic
wiecej.
Na troche wyzszym poziomie niz sredni zaawansowany.

Polska nie ma podpisanej ze Stanami umowy jesli chodzi o nauke i
amerykanskie swiadectwa nie sa uznawane.Wiec nie bardzo sie da robic
trasfery.
Dopiero teraz uczelnie w Polsce wprowadzaja godziny kredytowe,ale w
oparciu o system europejski.

Co do robienia high school w US, to jesli chodzi o poziom to dobre
publiczne szkoly w Polsce przebijaja wiekszosc szkol w US i w
konsekwencji czlowiek po skonczeniu dobrego LO ma wiedze o niebo
wieksza niz po skonczeniu HS.
Nie mowie tutaj o super drogich amerykanskich szkolach z wysokim
poziomem,bo ktos kogo na nie stac,nie zawraca sobie glowy wysylaniem
dziecka do Polski na studia.

I nawet nauka angielskiego nie przemawia za tym zeby konczyc HS w
US,obecnie wszedzie dzieciaki maja obowiazek uczyc sie jezyka obcego i
w wiekszosci LO poziom angielskiego na jakim koncza to FCE,czyli
srednio zaawansowny.

Tak sie sklada ze mam mozliwosc obserwowania dwojki nastolatkow z
ktorych jeden sie uczy w LO w Polsce a drugi w niezlym HS w IL i
jednak wymagania i poziom ogolny wiedzy w wypadku polskiej szkoly jest
wyzszy.
W sumie szalenie duzo zalezy tez od ucznia,ale gdy patrze na studentow
HS w US pracujacych za jakies psie pieniadze w McDonaldach czy jakis
polskich biznesach,to mi ich zwyczajnie zal.Tym dzieciakom odebrano
cala beztroska mlodosc i radosc zycia. Pracuja zeby oplacic
szkoly,szkoly na bardzo srednim poziomie,co w konsekwencji nie da im
na tyle wysokiej wiedzy,zeby isc na dobre uczelnie.O pieniadzach na te
uczelnie nawet nie pisze. I dzieciaki z naprawde duzym potencjalem
zostaja zniszczone w Ameryce. Czasami tylko dlatego ze ich rodzice
mieli "american dream" i zadnego wyczucia realnosci.

Jeden z "urokow" emigracji :/

egzaminy & zezwolenia



| W praktcye z wymaganiami jest tak: do nauczania w szkole podstawowej i
| gimnazjum wystarczy licencjat i kurs pedagogiczny/przygotowanie
metodyczne
| lub właśnie FCE i kurs pedagogiczny/przygotowanie metodyczne.


Lucyna podała za MENISem oficjalne ministerialne wymagania - tu małe
sprostowanie - jeżeli licencjat jest z języka obcego po uczelni/wydziale
będącym odpowiednikiem nauczycielskiego kolegium języków obcych to oddzielny
kurs pedagogiczny nie jest wymagany.

Do nauczania w
| szkołach średnich wymagane jest magisterium z danej filologii lub
Cambridge
| Proficiency (może akceptują gdzieś CAE tylko?) plus przygotowanie
| metodyczno-pedagogiczne.


Taki kurs metodyczno-kwalifikacyjny nosi symbol PNJO [przygotowanie do
nauczania języka obcego]. Należy rozróżnić kurs PNJO wymagany od osób które
mają świadectwa z Cambridge [FCE, CAE, CPE] od kursu pedagogicznego
wymaganego od nauczycieli np. elementów informatyki, którzy ukończyli
politechnikę i nie mieli żadnych przedmiotów pedagogicznych na studiach.

| By uczyć w szkole niemieckiego, potrzeba mieć minimum licencjat (kolegium
| języków obcych) i/lub zdać egzamin Kleines Deutsches Sprachdiplom plus
| zaliczyć kurs pedagogiczny.
Najłatwiej jest cytować przepisy. Mieszkam w Łodzi. Angielskiego w
szkołach
ŚREDNICH!!!!!!!!!!!
uczy w tym mieście kilka moich koleżanek.Nie mają żadnych zaświadczeń ani
papierków. Czasami wystarczą dobre układy z dyrekcją


Jeżeli osoba zatrudniana przez dyrektora nie ma pełnych wymaganych
kwalifikacji, to dyrektor jest obowiązany o wystąpienie do właściwego
kuratorium aby wyraziło na to zgodę.

Dzieje się to już, że tak powiem "za plecami" nauczyciela, którego ten
element procedury biurokratycznej bezpośrednio nie dotyczy - odpowiednie
pisma przygotowuje i wysyła sekretariat szkoły. W praktyce bywa, że osoba
uczy od września i bierze za to pieniądze zgodnie z podpisaną umową o pracę,
a zgoda kuratorium pojawia się dopiero w grudniu.

Oficjalne przepisy prawne znajdują się na serwerze MENISu www.men.waw.pl w
dziale poświęconym szkolnictwu (NIE uczelniom wyższym).

Oprócz tego, niestety, kuratoria dostały do stosowania nieco _wewnętrznych_,
czyli niepublikowanych w internecie pism z ministerstwa dotyczących
interpretowania szczegółów rozporządzenia o kwalifikacjach nauczycieli
języków obcych.

Co daje CPE??

CPE (czyli University of Cambridge Certificate of Proficiency in English)
jest najbardziej znanym i liczacym sie dyplomem stwierdzajacym poziom
znajomosci j. angielskiego w Eruopie.
Istnieja rozne opinje odnosnie stopnia trudnosci tego egzaminu. Jednak
nie ulega watpliwosci, iz jest to najwyzszy poziom jezeli chodzi o
egzaminy Cambridge (po reformie tzw. Level 8) i trzeba znac j. angielski
raczej
biegle. Poniewaz kilka osob wypowiadalo sie juz na ten temat, ja tylko
dodam, iz duzy wplyw na to, czy ktos zda egazminy (jest ich 5, lacznie ok.
6-7
godzin przy CPE) maja emocje, umiejetnosc koncentracji i zdolonosc
logicznego
myslenia i kojarzenia roznych rzeczy, gdysz wiekszosc pytan w sekcji
Listening,
czy tez Reading Comprehension jest dosyc podchwytliwa, i wiekszac moich
znajomych po filologii nie zdala tego egzaminu, co automatycznie nie
oznacza, ze
nie znaja dobrze j. angielskiego.
Egzamin ten jest ogromnie popularny w EU i tamtejszych firmach (wiem to
przez pryzmat wlasniego doswiadczenia) i jest wymagany, by rozpoczac
chociazby studia wyzsze w Anglii (chyba wszystkie, wiem, bo wybieram sie do
Open
Uniwersity).
CPE jest to najlepsze i jedynie rozwiazanie, jezeli nie chcesz studiowac
filologji angielskiej, chociazby dlatego, ze jezyk angielski nie jest Twoja
glowna specjalizacja.

Istnieje jeszcze egzamin TOEFL (Test of English as a Foreign Language).
(i tu uwaga, wymawiamy: tojfl) wymagany, aby studiowac na uczelniach
w USA i Kanadzie, dosyc popularny takze w Azji. Jest zdesydowanie prostszy
od CPE, jednak wazny jest tylko przez dwa lata (kiedys przez rok) i
zdecydowanie
mniej popularny od egzaminow Cambridge w Europie. (chociaz drugi w
kolejnosci)

Znam pare osob prowadzacych 'agencje posrednictwa', ktorzy szukaja
osob ze znajomoscia angielskiego do prowadzenia wszelkiego rodzaju
kursow jezykowych. Wiekszosc z nich (tych co znam, bo pracowalem w takich
agencjach) ma FCE zdany na B/C i majac CPE masz zagwarantowana
prace od reki w wiekszosi przypadkow.

Linux jako "zastępnik" Windows do poc zty i www



| Wniosek z tego, ze w Polsce nikt nie robi linuxa typowo na polski rynek.
| Nawet PLD.

A po co?


No wlasnie... Koreanczycy wiedza dlaczego wprowadzaja linux na koreanski
rynek i do koreanskich urzedow. Ostatnio rowniez rzad niemiecki oglosil, ze
juz wie dlaczego bedzie swiadomie wprowadzal linux i inne nie microsoftowe

jeszcze nie ma.
No ale takie jest panstwo jaka jest swiadomosc jego obywateli.

| Alez zapewniam cie ze tak! Ludzie nie wybieraja systemow dlatego ze sa
| lepsze funcjonalnie, ale dlatego ze uzywaja ich lokalnego jezyka.

A kto wybiera produkty lepsze funkcjonalnie? Ma?py?


Lepsze produkty wybiera mniejszosc, tych ktorzy w ogole sa w stanie
dostrzec, ze dany produkt jest lepszy. Wiekszosc wybiera produkty lepiej
marketingowane.

W ten sposob MS Windows wygralo z Apple MacIntosh i IBM OS/2 i Linux/Unix.

| W Polsce edukacja jest niskiej jakosci i duza wiekszosc obywateli nie
| potrafi poslugiwac sie innymi jezykami niz polski.
| Nawet ci, ktorzy formalnie ukonczyli wyzsza edukacje.

Mo?esz poda? przes?anki twierdzenia, ?e w Polsce edukacje jest niskiej
jako?ci?


Takich przslanek jest wiele:
Absolwenci polskich wyzszych uczelni nie potrafia sprawnie poslugiwac sie
jezykiem angielskim.
Ostatnio glosno bylo o wtornym analfabetyzmie w Polsce nawet w odniesieniu
do j.polskiego!
Wiekszosc obywateli nie potrafi wypelnic PIT.
Na egzaminie maturalnym albo gimnazjalnym 1/3 nie zdala matematyki.
Na uczelniach nie uczy sie zawodu, ale tego co umie profesor i wydaje sie
papier.
Po ukonczeniu polskiej szkoly malo kto umie zainstalowac jakikolwiek system
operacyjny, a co dopiero linux.
Itd.. itp..

Jak Niemcy oglosily program zielonej karty dla informatykow to z Polski
zglosilo sie 100 (sto!!) osob! Wolnych miejsc pracy bylo 20000!
Sam wiec widzisz jak efektywny jest system szkolnictwa w Polsce.

DSW wspiera "poprawkowych" maturzystów

Dolnośląska Szkoła Wyższa przygotowała konsultacje z języka polskiego, angielskiego, niemieckiego, WOS- u oraz fizyki i historii dla tegorocznych maturzystów, którzy zdają w sierpniu egzamin poprawkowy.



Wszystkim, którym powinęła się noga na maturze i będą podchodzili do egzaminu poprawkowego, DSW daje dodatkową szansę na sprawdzenie swojej wiedzy u specjalistów. - Porażka w tym wypadku może oznaczać bodziec motywacyjny do dalszej pracy. Ci uczniowie są bogatsi o doświadczenie. Warto więc ich wspierać, bo mimo niepowodzenia nie poddają się i koncentrują się pracy i działaniu - wyjaśnia Anna Cieślik – psycholog. Na Dolnym Śląsku do egzaminu poprawkowego przystąpi prawie 3400 uczniów.
Zajęcia poprowadzą nauczyciele akademiccy oraz lektorzy. Konsultacje będą trwały dwie godziny dziennie od 11 do 13.00.

DSW zaprasza na:

poniedziałek (18.08) – konwersacje z języka angielskiego, niemieckiego, włoskiego

wtorek (19.08) - konsultacje z fizyki

środa (20.08) - konsultacje z WOS

czwartek (21.08) konsultacje z języka polskiego

piątek (22.08) - konsultacje z historii

Koszt uczestnictwa w konsultacjach wynosi 10 zł, płatne w dniu zajęć. Zebrane pieniądze Uczelnia przekaże na cel charytatywny – rehabilitację chłopca, który uległ poważnemu wypadkowi i wciąż walczy o życie.

Zajęcia będą odbywały się w budynku Dolnośląskiej Szkoły Wyższej przy ul. Strzegomskiej 55. Zapisy prowadzone są do 14 sierpnia – email: Magdalena.dyderska.grzech@dswe.pl. Obowiązuje kolejność zgłoszeń.

Nauka za granicą

Wymagania i rodzaj zajęć możesz każdorazowo sprawdzić na stronie danej uczelni. Obawiam się, że musiałabyś sobie albo sprecyzować kierunek i uczelnię, jaka Cię interesuje, albo spędzić trochę czasu, czytając informacje ze stron różnych uczelni, żeby w końcu zdecydować się na jakiś kierunek. Nie sądzę, żeby można było powiedzieć, że wszędzie są takie same wymagania, jednak zawsze musisz założyć, że trzeba znać język kraju, do jakiego planujesz wyjechać na odpowiednim poziomie. W przypadku Niemiec trzeba zdać tzw. DSH (Deutsche Sprachprüfung für den Hochschulzugang ausländischer Studienbewerber). Jest to egzamin państwowy, przeprowadzany przez uczelnie, przy czym każda uczelnia ma swobodę co do tego, jak będzie on wyglądał. Różnicę są czasem dość znaczne, np. na jednych można używać słowników, na innych nie. Zobacz np. tu (info po angielsku): http://www.uni-wuerzburg.de/zsm/Engl/dsh_e.html

Kolejnym problemem jest, że w Niemczech właśnie odbywa się reforma szkolnictwa wyższego, w związku z czym zasady się zmieniają. "Stary" tryb studiów to 2 + 2 (2 lata Grundstudium, 2 lata Hauptstudium, między nimi tzw. Zwischenprüfung, czyli coś a la nasz licencjat). Tyle że Hauptstudium może wyglądać różnie, tzn. można skończyć z tzw. Diplom (studia na jednym kierunku) albo Magister (2 lub 3 kierunki). W nowym systemie wprowadzają podział na Bachelor i Master (czyli coś w stylu amerykańskiego lub naszego licencjat + magister). Generalnie jest spore zamieszanie. Ale ponieważ zamiast egzaminów wstępnych bierze się pod uwagę świadectwo maturalne, to sądzę, że dobry polski uczeń bez większych problemów dostanie się na dowolny kierunek.

Wsztstko na temat studiowania w Holandi !!!

Witam wszystkich!
Bardzo się czeszę,że znalazłam te forum. Jak widze wszyscy są bardzo pomocni i życzliwi ,więc i ja liczne na POMOC!!
Mam kilka pytań odnośnie poczatków studiowania w tym kraju.
Obecnie podjełam naukę w Kellebeek College (czy to dobra szkola??)aby podszkolić język.Bardzo mi zależy,żeby po jej ukończeniu wybrać się na studia i tu pojawiają się schody .... jestem ciekawa czy są jakieś egzaminy wstępne , czy poziom jest wysoki czy ciężko się utzymać?
W Polsce ukończylam liceum wraz z maturą czy tu to wystarcza , a może trzeba mieć jakieś ukończone dodatkowe kursy? Czy są jakieś studia w języku polskim? Zależy mi na kierunku takim jak:Stosunki międzynarodowe . Może jest ktoś kto studjuje ten kierunek?

Będę bardzo wdzięczna!!



Po pierwsze, przed zadaniem pytania, zalozeniem tematu na naszym forum najpierw uzywamy opcji SZUKAJ ! Wpisz "studia" i zobaczysz ile tematow Ci wyskoczy.

Po drugie, odpowiem na pytania.

1) Obecnie podjełam naukę w Kellebeek College (czy to dobra szkola??)aby podszkolić język. - nie mam pojecia.
2)jestem ciekawa czy są jakieś egzaminy wstępne , czy poziom jest wysoki czy ciężko się utzymać?
- egzaminow raczej nie ma, ale szukaj najlepiej na stronie uczelni, na ktorej chcesz studiowac / napisz do nich maila i sie zwyczajnie zapytaj
- poziom - zalezy jaki jest Twoj poziom itp......
Ja studiuje tu i ze tak powiem, sie nie nudze, a wrecz przeciwnie. Duzo nauki / zadania domowe / prezentacje / eseje / inne takie.
No i egzaminy, kilka ksiazek do opanowania (nie wspomne, ze nie w ojczystym jezyku jest trudniej studiowac)
Zalezy tez co chcesz studiowac bo wiadomo ze studiowania ekonomii rozni sie od studiow np humanistycznych.

W Polsce ukończylam liceum wraz z maturą czy tu to wystarcza , a może trzeba mieć jakieś ukończone dodatkowe kursy? Czy są jakieś studia w języku polskim? Zależy mi na kierunku takim jak:Stosunki międzynarodowe . Może jest ktoś kto studjuje ten kierunek

Matura wystarczy / przetlumacz tylko swoje swiadectwo / bo tego raczej wymagaja.
Co do kursow / zalezy w jakim jezyku chcesz studiowac...
a) angielski - musisz miec certyfikat IELTS lub TOEFL (zdany na poziomie CAE)
b) holenderski - musisz miec zdany NT2 - ale co i jak to nie wiem.

Tak sa tutaj studia tez po polsku, ale w polskich Wyzszych Szkolach (uzyj opcji szukaj na forum)

Tyle.
Zycze powodzenia.

Dla studenta

Nowe możliwości dla niepełnosprawnych studentów - internetowe uczelnie i kierunki internetowe

Internet to nowe źródło do zdobywania wiedzy i pokonywania wszelkich barier, z którymi na co dzień mogą spotkać się osoby niepełnosprawne. Na całym świecie coraz większą popularność zyskuje e-learning - nowa metoda zdobywania wiedzy i umiejętności, która znacznie obniża koszty kształcenia oraz ułatwia dostęp do edukacji. Studia przez internet nie wymagają bowiem czasochłonnych i kosztownych dojazdów, uczestniczenia w zajęciach w określonych godzinach. Osoby niepełnosprawne mają też często problemy z podjęciem studiów w tradycyjnym systemie. Z myślą o takich właśnie osobach powołano do życia Polski Uniwersytet Wirtualny (PUW), będący wspólnym projektem Wyższej Szkoły Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi i Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.
Siłą studiów przez Internet jest ich mobilny charakter. Mimo że zajęcia prowadzone są w przestrzeni wirtualnej, studenci nie są jednak pozostawieni sami sobie. Nad ich postępami w nauce czuwają nauczyciele akademiccy, którzy nadzorują prawidłowy przebieg zajęć dydaktycznych. Studia na Polskim Uniwersytecie Wirtualnym oznaczają więc aktywny udział w dyskusjach oraz rozwiązywanie zadań i problemów wspólnie z innymi studentami. Program nauki jest taki sam jak w tradycyjnym systemie. Jego uwieńczeniem jest obrona pracy licencjackiej, inżynierskiej lub magisterskiej. Zarówno egzaminy kończące semestr, jak i obrona dyplomu mają na razie tradycyjną formę. Studenci przystępują do nich w siedzibie uczelni, bezpośrednio przed wykładowcą. Studenci wirtualni mają również takie same prawa jak ich koledzy studiujący na tradycyjnych uczelniach państwowych i niepaństwowych. Otrzymują indeks oraz legitymację studencką, mogą ubiegać się o stypendia oraz kredyty studenckie, mają również możliwość studiowania w ramach indywidualnego toku studiów.
Studia wirtualne dają również możliwość studiowania na zagranicznej uczelni bez konieczności wyjazdu. Uczelnie te oferują możliwość studiowania on-line na niemal wszystkich kierunkach, co dodatkowo pomaga poprawić swoje umiejętności językowe. Materiały dla studentów zazwyczaj są pisane w języku angielskim, ale zdarza się, że poza angielskim wymagana jest też znajomość języka ojczystego kraju, w którym znajduje się uczelnia. Wybierając wirtualne studia zagraniczne trzeba jednak zwrócić uwagę na sposób egzaminowania. Na niektórych uczelniach, np. w Dublin City University, wymaga się przyjazdu na egzaminy i zaliczenia.

na podst. wiadomości z Education World oraz Dziennik. pl

Studium Oficerskie w Dęblinie

Ponieważ mnie zacytowałeś odpowiem w kilku zdaniach na Twój post.
To co napisałem jest w stu procentach odzwierciedleniem tego co myślę. Po pierwsze szkołę średnią skończyłem bez problemów, po drugie jestem w trakcie studiów (automatyka i robotyka na PW). Fakt, nie skończyłem ich jeszcze (dokończę zaocznie), bo zrobiłem sobie przerwę na Szkołę Podoficerską. Temat studiów, studentów i studiowania zgłębiłem jednak dostatecznie przez te 4 lata żeby wyrobic sobie zdanie o dużej większości szkół typu "Wyższa Szkoła Obierania Ziemniaków". Jak wcześniej napisałem są również świetne szkoły prywatne (być może taką kończyłeś), jednak są one w zdecydowanej mniejszości.
Z resztą wystarczy zapoznać się z popularnymi ostatnio rankingami uczelni wyższych, tam jest wszystko napisane...

Co do kolegi który napisał, że nie brali wszystkiego co popadnie...
Ano jednak brali. Pierwszy nabór to rzeczywiście była selekcja jednak z drugiego wzięli prawie wszystkich żeby wyrobić normę.
Co do nauki angielskiego na studium. Z jakiej paki mają uczyć tego języka pchorów jak oni już go znają na poziomie minimum 2222 (taki jest przecież wymagany na egzaminach wstępnych, nieprawdaż). A poza tym to jest tylko rok na typowo wojskowe i specjalistyczne przedmioty, nie ma czasu na angielski i inne umiejętności które przecież zdobyli w cywilu. Wszyscy są magistrami (szkoda, że w większości pedagogiki, marketingu i innych "przydatnych"w SIL,OPL kierunków).
Przyjmują ludzi którzy nie umieją sklecić dwóch zdań po angielsku (w dodatku po studiach nie mających nic wspólnego z technicznymi) a potem zdziwienie, że są kłopoty z językiem i w ogóle... Parodia.
Z góry przepraszam osoby które skończyły w tym roku studium jak i te które się dopiero dostały i na to zasługiwały (nawet mi się zrymowało), bo chcąc nie chcąc mogły się poczuć urażone gdy przeczytały " Przyjmują wszystko co się rusza i ma magistra".

Właśnie znalazłem, więc wkleję :
http://www.kadry.wp.mil.p...hp?idartykul=12

Studium Oficerskie w Dęblinie

Do Maverick (generalnie zgadzam sie z Kolega):

1.Co do prywatnych szkol wyzszych moje wrazenie jest takie ze w Polsce ta tzw. wyzsza edukacja jest maszynka do robienia pieniedzy. Zasada "student placi, student wymaga" jest chyba glowna maksyma przyswiecajaca tym instytucja i zgodnie z regulami wolnego rynku studenci garna sie do takiej uczelni ktora "daje gwarancje" ukonczenia. Wiadomo ze czlowiek jest jak woda i wybiera latwiejsza droge bo zycie jest po to by sobie je ulatwiac Rosnie takich szkol jak grzybow po deszczu i plodza specjalistow europeistyki, bankowcow, ubezpieczeniowcow, marketingowcow i innych "niskonakladowych" kierunkow. (Przepraszam tu z gory przedstawicieli tych fachow ktorzy moga sie poczuc urazeni ale jakos nie potrafie znalezc innego slowa gdy mam porownac sale wyposazona w krzeselka z "tacami" +rzutnik z foliogramami w Wyzszej Szkole Czegos Tam do labolatorium np. pomiarow elektrycznych na Politechnice w xxxx. ) Rozumiem ze rozne sa specyfiki kierunkow dlatego prosze uznac moje porownanie za wulgarne
Brak inzynierow zglaszajacych sie do SO Deblin to chyba ta sama czkawka co zaczyna sie odbijac na polskiej gospodarce.
2. Co do znajomosci jezyka angielskiego wsrod swiezo upieddzonych magistrow inzynierow rowniez zgodze sie z Kolega. Generalnie wsrod "calego halo wokol W-F i angielskiego zdaje sie ze slychac wielkie anty-halo mowiace ze nie mozna W-Fem i angielskim przekreslac calego potencjalu. Trudno sie nie zgodzic, tylko ze te sprawnosci akurat mozna merytorycznie "pomierzyc", a jak pomierzyc inny drzemiacy w ludziach potencjal ? W koncu chyba nie ma doskonalych egzaminow.
Moze za kilka/kilkanascie lat bedziemy mogli stanac bez takich kompleksow(jezykowych) jak Finowie czy Szwedzi. Poki co, z mojego - troszke egoistycznego, punktu widzenia jest to calkiem OK bo dzieki tlumaczeniu anglojezycznych materialow do prac magisterskich mam calkiem przyjemne dodatkowe dochody i pewna satysfakcje.
3. Co do tego co wiedza kandydaci o "profitach", to kolejny raz potwierdza sie to jak nas widza cywile i tu chyba nie amm juz nic do powiedzenia.

Oficerowie po Akademiach i Szk. Ofic. vs oficerowie po SO

Hmm.. technicy, oprócz oficerów-dowódców, potrzebni są jeszcze oficerowie-techniczni i to chyba jest zrozumiałe. Zgadzam się, że SO nie przygotowuje tak jak WSO, ale co z ludzmi którzy po studiach chcą iść do wojska jako żołnierz zawodowy, mają sie zgłosić do służby w korpusie szeregowych zawodowych? mają iść do szkół podoficerskich i dzielić szkolną ławkę z maturzystami? Mają startować do WSO, tam spedzić 4 lata, gdzie z wielu przedmiotów tych technicznych ( jeśli kończyli uczelnie politechniczne) posiadają już jakąś wiedzę? Moim zdaniem, nalezy jeszcze raz rozważyc tryb przyjmowania do SO, bo np. to jest chore(poniżej dane zaczerpnięte z Wrocławia)
Korpus rakietowy i artylerii
Kierunki wymagane
- zarządzanie i marketing

- informatyka

- matematyka

- fizyka
Kierunki akceptowane:

pedagogika

- telekomunikacja

- elektronika

- geografia

- geodezja
Czyli, kandydat po zarządzaniu czy pedagogice ma się nauczyć balistyki, aerodynamiki, fizyki, mechaniki itd. bo niestty te dziedziny wiedzy są potrzebne do obsługi tego sprzętu. Akurat tu pedagogika i zarządzanie są przedmiotami humanistycznymi a nie technicznymi, takie osoby zdają egzaminy do SO, kondycję zawsze można zrobić, angielski umieją, bo np. kończyli filologie angielską i na pewno język obcy stał na wyższym poziomie niż w uczelniach technicznych, ale dalej sobie napewno nie poradza, jeśli chodzi o przedmioty ścisłe tak jak absolwenci uczelni politechnicznych, co do osób o których mówi się, że dostali się do SO bo nie mieli możliwości pracy w cywilu, bo tak sobie przyszli i nie mają motywacji, bo nie potrafią nauczyć się musztry w parę miesięcy.... LUDZIE od czego jest rozmowa kwalifikacyjna, prowadzona zazwyczaj przez oficerów parę lat w wojsku będących ( bynajmniej nie po SO tylko WSO) oni powinni takich ludzi wyłapać, jak widąc nie bardzo im to wychodzi. Jaki problem wprowadzić jako wymóg do SO odbycie przeszkolenia studentów w czasie studiów czy absolwentów? Wtedy przynajmniej wiemy, że delikwent choć wie jak karabin wygląda i coś tam zobaczył, więc można zakładać, że wie w co się pakuje.

Twój najgorszy przedmiot w szkole

Tzn ja studiuje na uczelni państwowej, dziennie. Z puli 80 ludzi których przyjęto obecnie jest ok 35 ale mimo to nie dramatyzowałabym. Pracuje naprawdę bardzo ciężko, dojeżdżam bardzo daleko na uczelnie ale znajduję czas i na przyjaciół i dla chłopaka na pracę dodatkową, czytanie, leniuchowanie, naukę innego języka.... Trzeba umiec sobie wszystko zorganizować.

Jest owszem bardzo ciężko to studia tylko i wyłącznie dla ludzi o szerokich zainteresowaniach (jak ktoś myśli, że na anglistyce wystarczy po prostu znać angielski to niech lepiej już nic na ten temat nie myśli... ;/ ) i ludzi systematycznych. U nas nie ma miejsca na 'nic nie robienie' jak ktoś sobie nie rozłoży pracy równomiernie to potem tego nie nadrobi choćby nie wiadomo co. Są to studia specyficzne, przedmioty zalicza się w BLOKACH np: blok przedmiotów praktycznych (od 5/6 do 3 przedmiotów zależy od roku) nie zaliczenie jednego przedmiotu powoduje że do żadnego egzaminu z bloku się nie przystepuje. Oblanie jednej częsci powoduje że każda z nich jest do poprawki, nie wyciąga się średniej nic z tych rzeczy. Albo zaliczasz wszystko albo nic. Co więcej: jak ja zaczynałam studia to przedmioty praktyczne zaliczało 75% tzn tyle było potrzebne na 2... a testy naprawdę trudne. Obecnie jest to mniej wynika to z Ustawy o Szkolnictwie Wyższym.

I jest OGROMNA przepaść w poziomie nauczania pomiędzy dużymi Uniwersytetami a tymi mniejszymi i większością uczelni niepublicznych. I nie jest to bezpodstawne straszenie i obniżanie czyichś umiejętności, dość łatwo takie rzeczy można sprawdzić Owszem jak ktoś chce się nauczyć to nauczy się wszędzie (musi włożyć dużo samodzielnej pracy w to...) ale jeśli chodzi o poziom wymaga to jo jest przepaść. Jak już ktoś sie wybiera warto studiować na renomowanych uczelniach.

I żeby nikt nie zapomniał:

staroangielski:

...choć przyznam ze to wyprawa jak do zupełnie innego świata, taka poetycka

Katastrofa w "Mickiewiczu"

Średnie wyniki egzaminu maturalnego z zeszłego roku w Mickiewiczu (poziom podstawowy, są tu brane pod uwagę przedmioty obowiązkowe)

1. polski - 55%
2. angielski - 59%
3. niemiecki 75%
4. biologia - 64%
5. chemia - 60%
6. fizyka - brak danych (chyba nikt nie pisał, co wystawia szkole najgorszą ocenę)
7. historia - 63%
8. historia sztuki - jak w przypadku fizyki
9. informatyka - jak w przypadku fizyki i historii sztuki
10. matematyka - 52%
11. wos - 63%

wyniki obu poziomów były całkiem podobne. W aż 4 przypadkach poziom rozszerzony wypadł gorzej, a w 5 lepiej. Poziomu rozszerzonego języka rosyjskiego nie biorę pod uwagę, bo zdawała bodaj 1 osoba, więc nie wiem czemu niektózy mówią, że matura z rosyjskiego świetnie poszła...

warto wspomnieć, że uczniowie Mickiewicza kiepsko poradzili sobie z przedmiotami ścisłymi. Zdawalność w ogóle (tak, tak, zdawalność!) z matematyki na poziomie podstawowym to tylko ok. 83% a z geografii 90%.

A teraz "świetne" wyniki z przedmiotów dodatkowych (przykłady):
1. angielski - 54%
2. historia - 29%
3. informatyka - 33%
4. matematyka - 39%
5. geografia - 54%

Biorąc pod uwagę powyższe wyniki należy stwierdzić, że mieszczą się generalnie w przedziale 50 - 65%, jedynie z języka niemieckiego uczniowie osiągnęli dobry wynik.

W liceum ten przedział odpowiada ocenie mniej więcej dostatecznej.

A na studiach ocenie na pograniczu niedostatecznej i dostatecznej.

W związku z tym uczniowie lublinieckiej szkoły średniej mieliby spory problem z przejściej sesji na uczelni wyższej. Z takimi wynikami trudno byłoby im też konkurować o miejsce na stuaich dobrej uczelni i kierunku. Wystarczy sobie je tylko porównać z procentami progowymi rekrutacji, a dostrzeże się skalę klęski.

Wniosek: "Mickiewicz" ponosi porażki nie tylko w rankingach, co świadczy o niskim potencjale naukowym tej szkoły, ale również na maturze, co świadczy o niskim poziomie dydaktyki.

Jeśli dodamy spadające zainteresowanie szkołą przez gimnazjalistów którzy zdobyli punkty w konkursach przedmiotowych, to do całej diagnozy dochodzi jeszcze wniosek, że "Mickiewicz" też w dziedzinie rekrutacji ponosi klęski.

Kto jest temu winien? Sami wiecie.

PS: Uprzedzam krzykaczy którzy zaczną mi grozić po tym poście: prawda was wyzwoli. I piszcie sobie co chcecie!

IELTS i matura

Wyniki IELTS wysyłane sę do kandydatów dokładnie 13 dnia od daty egzaminu pisemnego.

Egzamin IELTS uznawany jest przez wiele uczelni wyższych na całym świecie jako potwierdzenie umiejętności posługiwania sie językiem angielskim na potrzeby studiów.

Studia - gdzie się wybieracie??

Chciałbym zamieścić pewne sprostowanie. Istotnie w rozmowach z olimpijczykami w Jachrance odradzałem pójście na JSEMen (Jednoczesne Studia Ekonomiczno-Menedżerskie na UW). Jestem na tym kierunku i otwarcie mówię że mi się on nie podoba, ale nie z powodu niskiego poziomu nauczania! W przypadku tak znakomitej uczelni jak Uniwersytet Warszawski trudno mówić o niskim poziomie nauczania. Po prostu ten kierunek jest moim zdaniem nie do końca trafiony.

Co nie podoba mi się w JSEMen?
Po pierwsze - na Wydziale Zarządzania na którym skądinąd studenci JSEMen studiują, nie są oni postrzegani jako "swoi", ale jako "obcy".
Po drugie - z rozmów z osobami z wyższych lat wiem, że oba wydziały (WZ i WNE) stwarzają problemy przy wybieraniu specjalizacji. Trzeba uzupełniać różnice programowe i motać się żeby skończyć np. Finanse i Rachunkowość.
Po trzecie na UW jest tylko jeden język. W dodatku jest nauczany tylko przez 3 lata. Nie można złego słowa powiedzieć na temat jakości kształcenia - ta jest bardzo wysoka. Nie zmienia to jednak faktu że idąc na dwustopniowe studia na SGH angielskiego uczy się przez 5 lat a do tego jeszcze drugiego języka przez 3.
Po czwarte - na tych studiach nic się nie dzieje. Na SGH bez przerwy są jakieś imprezy, happeningi, wystawcy wprost oblegają Aulę Spadochronową. Organizowane są różne konferencje, wymiany i mnóstwo innych "atrakcji". Nie ma miesiąca żeby na SGH nie odbył się wykład kogoś sławnego ze świata biznesu, polityki lub ekonomii. Na UW takie imprezy się nie odbywają, albo skutecznie się przede mną ukrywają, bo nic o nich nie wiem .
Po piąte - rozmawiając z niektórymi ludźmi z mojego kierunku odczuwam mocno ich frustrację z powodu tego że się nie dostali na SGH. Nie potępiam ich za to, bo sam jestem na siebie zły Są też oczywieście osoby zadowolone. Nie zmienia to jednak faktu że wielu spośród studentów JSEMen ma kompleksy spowodowan tym że nie studiują tam gdzie by chcieli. To daje się odczuć.
Po szóste - spójrzcie w rankingi gdzie jest WNE a gdzie SGH.

Co w takim razie warto zrobić jeśli nie dostanie się na SGH? Gdybym miał jeszcze raz podejmować decyzję poszedłbym na "normalne" Zarządzanie na UW. Po roku można próbować ponownie dostać się na SGH i ciągnąć dwa kierunki równolegle.

Wszystkim którzy są zdeterminowani mimo wszystko pójść na ten kierunek życzę powodzenia na egzaminach u doktora Michała Krycha! Bardzo się wam przyda bo analiza matematyczna na WNE UW to istna rzeź niewiniątek!

XXIII LO

XXIII LO

92-332 Łódź, al. Piłsudskiego 159

tel. 674 58 72

e-mail: lo23lodz@gmail.com

www.23lo.bo.pl

W szkole są klasy z następującymi przedmiotami rozszerzonymi: matematyką i geografią; biologią i chemią; geografią, językiem obcym i historią; językiem polskim, językiem obcym i historią; matematyką, fizyką i informatyką.

Języki obce: angielski, niemiecki, rosyjski, francuski, włoski.

Komunikacja. W pobliżu liceum zatrzymują się tramwaje linii: 8, 9, 10 i autobusy 64, 85, 98

Liczba uczniów w szkole: 462

Średnia liczba uczniów w klasie: 31

Lekcje zaczynają się o godz. 7.20, a kończą o 15.30

Kontynuuje naukę na studiach dziennych w uczelniach państwowych 40 osób ze 159 ubiegłorocznych absolwentów.

Jak wypadła ubiegłoroczna matura? Uczniowie zdobyli średnio:

* język polski - 40,6 pkt (poziom podstawowy) oraz 20,4 pkt (poziom rozszerzony)

* język angielski - 35 i 24,5

* matematyka - 29,5 i 11,5

* historia - 52 i 22

* biologia - 23,5 i 11

* geografia - 32 i 20,5

Imprezy cykliczne: Obchody Dni Austrii - dwudniowa impreza ogólnołódzka (dwa międzyszkolne konkursy wiedzy o Republice Austrii, jeden dla uczniów gimnazjów drugi dla licealistów, tematyczne wystawy dorobku kulturowego Austrii), święto szkoły, drzwi otwarte, obchody Dnia Komisji Edukacji Narodowej i ślubowaniem pierwszoklasistów.

Zajęcia pozalekcyjne: centrum multimedialne, Klub Europejski, zajęcia sportowe, koła zainteresowań, m.in.: teatralne, recytatorskie, informatyczne, historyczno-turystyczne, języka włoskiego, francuskiego, rosyjskiego i angielskiego, zespół tańca „Czarne Stopy”, zajęcia przygotowujące do egzaminu maturalnego, zajęcia z dziedziny fizyki, edukacji europejskiej i dziennikarstwa organizowane przez wyższe uczelnie, zajęcia preorientacji zawodowej, wolontariat.

Liceum ma 52 komputery i 2 pracownie informatyczne

Obiekty sportowe: dwie sale gimnastyczne - jedna duża, przeznaczona do wszystkich dyscyplin, druga - mniejsza, ale ma odpowiednie wymiary do uprawiania siatkówki i koszykówki; siłownia, sala do ping-ponga, boisko do piłki ręcznej, basen na terenie Anilany (odpłatnie)

Szkoła chwali się:

* osiągnięciami uczniów w konkursach przedmiotowych i zawodach sportowych,

* pełnym wyposażeniem multimedialnym do dyspozycji uczniów, a dla rodziców - dzienniki elektroniczne,

* życzliwą i przyjazną atmosferą dla uczniów i rodziców.

W szkole nie ma stołówki, ale jest bufet.

Opieka medyczna: pielęgniarka raz w tygodniu.

Źródło: gazeta.pl

IV LO

Świetne IV LO. Yes, yes, yes!
mm

2009-07-17, ostatnia aktualizacja 2009-07-17 19:51

Pierwsza matura międzynarodowa w łódzkiej szkole publicznej wypadła lepiej niż dobrze, a Martynie poszło wręcz rewelacyjnie
Mowa o IV Liceum Ogólnokształcącym przy ul. Pomorskiej. W 2007 roku "czwórka" jako pierwsza publiczna szkoła w Łodzi otworzyła klasę z maturą międzynarodową, a uczniowie, którzy wtedy do tej klasy się dostali, właśnie poznali wyniki egzaminów dojrzałości.

Ale najpierw o samej maturze, która w wersji międzynarodowej różni się od krajowej. Pionierska klasa w IV LO liczyła 29 osób. Każdy uczeń zdawał egzaminy z sześciu przedmiotów, które wybrał jako wiodące dwa lata temu. Wszystkie egzaminy były pisane w języku angielskim. Oceniali je nauczyciele z innych krajów, a nawet kontynentów. Łódzkie liceum wysłało prace swoich maturzystów m.in. do Stanów Zjednoczonych i Afryki. Oprócz tego maturzyści zaliczali swoje przedmioty ustnie lub pisząc prace dyplomowe w ostatnim semestrze - tę część oceniali już nauczyciele z IV LO.

Maksymalnie można było dostać 45 punktów (80 proc. z części pisemnej). Do zdania matury wystarczały 24. - Średnia w naszej klasie wyniosła 32 punkty - mówi z dumą Katarzyna Felde, dyrektorka IV LO.

Najlepiej wypadła Martyna Kostacińska, która zdobyła ich aż 43. - To rzadkość nawet w szkołach organizujących maturę międzynarodową od wielu lat. Ale najbardziej cieszę się z tego, że wszyscy nasi uczniowie zdali, co podobno również nie jest regułą - dodaje Felde.

Matura międzynarodowa otwiera drzwi do uczelni na całym świecie, także w Oxfordzie, Cambridge czy Yale. Z 29 maturzystów z liceum przy ul. Pomorskiej na naukę zagranicą zdecydowało się tylko pięcioro. Kilka kolejnych osób wybrało Uniwersytet Jagielloński i SGH. Większość będzie studiować w łódzkich szkołach wyższych.

W całej Polsce maturę międzynarodową można zdawać w 23 liceach (w Łodzi również w niepublicznej Szkole Europejskiej przy ul. Tuszyńskiej). W szkołach publicznych nauka w takich klasach jest darmowa, ale każdy uczeń musi zapłacić za samą maturę. W łódzkiej "czwórce" kosztowała ok. 1200 zł.

We wrześniu naukę w nietypowej klasie w IV LO rozpocznie kolejnych 33 uczniów. - Zgłosiło się 45 chętnych. Wybraliśmy tych, którzy najlepiej znają angielski i radzą sobie z matematyką - mówi dyrektorka szkoły.

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź

nie znalazłam

do Zochy: przesyłam charakterystykę klas w LO, ale jesli chcesz zobaczyć więcej to musisz wejść na profil czyli na klasę sportowo-obronną, czy lingwistyczną, czy dowolne technikum, a nie na typ szkoły

Charakterystyka profilu - klasa sportowo-obronna

Liceum Ogólnokształcące, które daje możliwość poznania i przybliżenia pracy w służbach mundurowych: policji, straży miejskiej, straży pożarnej, wojska. Część zajęć prowadzona przez specjalistów z Powiatowej Komendy Policji w Grajewie pozwoli poznać wiedzę z zakresu bezpieczeństwa i prewencji. Dodatkowy atut to zajęcia sportowe zawierające blok ćwiczeniowy ze strzelectwa i terenoznawstwa. Rozszerzenie przedmiotów: biologia i geografia pozwolą na przygotowanie się na wybrany kierunek studiów Akademii Wychowania Fizycznego lub wyższych uczelni wojskowych lub policji.

W klasie trzeciej przewidziano 4,5 godziny zajęć fakultatywnych przeznaczonych na przygotowanie ucznia do wybranych egzaminów maturalnych.

Charakterystyka klasy - klasa lingwistyczna

Liceum Ogólnokształcące, które zdecydowany nacisk kładzie na edukację historii i języka obcego: angielskiego, niemieckiego lub rosyjskiego. Poznawanie świata przez poznawanie jego języków jest jeszcze bardziej ciekawe. Typ klasy, który daje niezwykłą mobilność w dzisiejszych czasach - mobilność językową, przydatną w podróży, pracy, biznesie.* Klasa lingwistyczna to klasa dla humanistów, która dobrze przygotowuje licealistę do kontynuacji nauki na uczelnie humanistyczne.

W klasie trzeciej przewidziano 4,5 godziny zajęć fakultatywnych przeznaczonych na przygotowanie ucznia do wybranych egzaminów maturalnych.

*Dodatkowym uzupełnieniem jest nauczanie historii na poziomie rozszerzonym

Polecam również zawód technika informatyka, ekonomisty, czy żywienia (wszystkie zawody poszukiwane na rynku pracy, które przeżywają renesans)
Pozdrawiam.

.::Kursy przygotowujące do uzyskania ECDL::.

.::Co do egzaminow wymagajacych sporego (!) nakladu finansowego, to ostatnio trafilem na oferte z Comarch'u. Śpiewaja sobie od 4500zl do 5200zl. Informacje i zapisy na stronie www.institute.comarch.pl. Ciekawe, ale jak na mnie, stanowczo! za drogie::.
Dodatkowe info:

Kod:
Comarch, jako pierwsza w Polsce firma informatyczna uruchamia własną instytucję naukowo-edukacyjną - Comarch Information and Communication Institute, której celem jest kształtowanie najwyższej klasy specjalistów IT, gotowych do bezpośredniego podejmowania pracy w międzynarodowym środowisku biznesowym.

Zakres i tematyka prowadzonych w Instytucie kursów odzwierciedla realne potrzeby krajowego i globalnego rynku pracy.

Uczestnicy kursów, absolwenci wyższych uczelni oraz studenci V roku, kształceni będą pod okiem specjalistów posiadających doświadczenie branżowe przy realizacji międzynarodowych projektów informatycznych dla wszystkich sektorów gospodarki. Comarch ICT Institute jest otwarty nie tylko na studentów i absolwentów kierunków informatycznych, ale również na osoby pochodzące z innych kierunków uczelni ekonomicznych i uniwersytetów.

- Uruchamiamy działalność Instytutu, aby wykorzystać ogromny potencjał tkwiący w młodych ludziach z naszego regionu Europy i profesjonalnie przygotowywać ich do pracy w konkurencyjnym otoczeniu - mówi Zbigniew Rymarczyk, wiceprezes Comarch S.A.

Proponowane przez Comarch ICT Institute kursy to: Developer Master Certificate Program .NET; Developer Master Certificate Program - JAVA; DataBase Administrator; Network Professional.

Warunkiem przyjęcia na wybrany kurs jest:
• wykształcenie wyższe lub ostatni rok studiów
• znajomość języka angielskiego (kursy prowadzone są w języku polskim, ale konieczna jest przynajmniej bierna znajomość).

Link z interii

Kursy na pilotów wojskowych...???

Znalazłem to na nowopowstałej stronie : www.redakcjawojskowa.pl:

Po raz pierwszy w historii Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych zorganizowano kurs dla absolwentów wyższych uczelni cywilnych na kierunki: pilot samolotu i pilot śmigłowca. Po dwudziestomiesięcznym okresie intensywnego szkolenia i kształcenia absolwenci otrzymają tytuł pilota wojskowego.
Inicjatorem przedsięwzięcia jest dowódca sił powietrznych gen. broni pil. Stanisław Targosz. 10 przyszłych pilotów, w tym 6 kobiet, rozpoczęło naukę 9 stycznia br.
2 osoby przyszły na kurs bezpośrednio z uczelni cywilnych, 8 ukończyło wcześniej kurs naziemny organizowany także dla absolwentów uczelni cywilnych (w tej grupie jest m.in. pani podporucznik).
Po dwudziestomiesięcznym okresie intensywnego szkolenia i kształcenia absolwenci otrzymają tytuł pilota wojskowego.
Warunkiem przyjęcia na kurs było m.in. spełnienie określonych wymagań zdrowotnych. Kandydaci musieli też wykazać się bardzo dobrą sprawnością fizyczną oraz znajomością języka angielskiego na określonym poziomie. Egzaminy z tych dziedzin zdawali w grudniu ub.r. Najtrudniejszy ich zdaniem był sprawdzian z języka angielskiego.
Egzaminy do Studium wieńczyła rozmowa kwalifikacyjna przed komisją, w skład której wchodzili przedstawiciele wszystkich katedr i zakładów z dziekanem Wydziału Lotnictwa płk. nawig. Markiem Grzegorzewskim na czele. W trakcie tej rozmowy brane były pod uwagę m.in. oceny cząstkowe z egzaminów, doświadczenie lotnicze oraz kontynuacja wojskowych tradycji rodzinnych.


Co o tym sądzicie? Moim zdaniem jest to lekka przesada.
Pozdrawiam
kolo z SP

Letni kurs języka rosyjskiego

Witam
Prawdopodobnie w lipcu wyjade na kurs jezyka rosyjskiego w Instytucie
Puszkina w Moskwie.
Mam w zwiazku z tym pytanie autorka tego artykulu
http://www.geozeta.pl/artykuly,Europa,53,1 wspomniala ze wobec
podwojnych cen dla miejscowych i zagranicznych
Najlepszym sposobem jest załatwienie sobie papierów dla studentów
zagranicznych uczących się w Rosji. Nie różnią się one od zwyczajnych
legitymacji studenckich, a przy tym są prawdziwe.


w Puszkinie prawdopodobnie wydadza Ci taka legitymacje jesli jedziesz "z
uczelni", ale tego dowiesz sie na miejscu. Na pewno sie "jakos da" ;-)
Gwoli scislosci, to po prostu sa legitymacje studenckie.

Mam wobec tego pytanie czy ktos przebywajac w moskwie wyrabial sobie
takie cos ? czy moze istnieje tez jakis inny sposob na "przebiegłe
kasjerki pytające o dokumenty" ;]


Tak, ja dostalem taka legitymacje - generalnie czasem sie udaje, czasem nie.
Grunt to nie zwracac sie do kasjerek "dajtie adin studienczieskij
pazalsta" - bo to od razu zdradza zesmy obcy i nalezy sie wyzsza oplata.
Najlepsza metoda jest po prostu burkniecie (im bardziej chamski wyraz twarzy
tym zwykle lepiej ;-) "ADIN" i rzucenie legitymacji do kasjerki.
Problem polega tez na tym, ze zwykle nie wystarczy udawac rosyjskiego
studenta (no bo przeciez legitymacja jest) - trzeba udawac rosyjskiego
obywatela. W wiekszosci miejsc - Kamera Chranienia na Kremlu, sam Kreml,
Spas w Silach w Petersburgu, czy nawet Palac Chanow w Bachczysaraju) sa dwa
taryfikatory - jeden dla Rosjan (no, na Krymie dla WNP), drugi dla
zagranicznych. Sa wiec ceny np dla studentow, dla doroslych i dla obywateli
rosyjskich - studentow i obywateli rosyjskich. Zwykle swoi placa 1/3 - 1/2
tego co obcy

ps. zastanawiam sie nad 2 miesiecznym pobytem w instutycie warto ? czy
miesiac zupelnie wystarczy


zalezy czego oczekujesz?ZTCW w Puszkinie sporo mowi sie po angielsku,w
srodowisku miedzynarodowym. Na pewno to ciekawe, ale nie zmusza do nauki
rosyjskiego ;-) no i poza tym w Puszkinie nie poczujesz raczej klimatu
prawdziwej Rosji. Wszyscy moi znajomi, ktorzy pojechali do Puszkina wracali
zadowoleni, ale niektorzy przez miesiac rozmawiali glownie po angielsku z
Hiszpanami, Amerykanami, Wietnamczykami czy Meksykanami.
BTW: lipiec-sierpien w Moskwie to raczej cieplo jest - no chyba ze lubisz
lato w miescie ;-)

ps2. chcialbym zdawac egzamin PURJ na miejscu oplaca sie ? jak ze
zdawalnoscia ? czy moze lepiej zdawac egzamin TRKI na MGU ?


mozesz rozszyfrowac te skroty?Nic mi nie przychodzi do glowy w zwiazku ze
znanymi mi egzaminami Puszkina...A`propos zakladam nowy watek z
certyfikatami, bo to ciekawy temat.

pozdrawiam

PJWSTK


Witam!

Podobno w Wawie jest Polsko Japońska Wyzsza Szkola Technik Komputerowych na
Koszykowej. Co mozecie o niej powiedziec?? Chodzi mi o opinie (najlepiej
cudzoziemcow tam studiujacych ale i nie tylko...)

z gory wielkie dzieki!

BadM


witaj

studiuje obecnie na pierwszym roku dziennie w pjwstk  i po kilku
miesiacach mam juz troszke przemyslen.
Po pierwsze: kasa.. hmm no troszke to wszystko kosztuje - obecnie za
miesiac dziennych po polsku place 1080 pln. miesiac nauki w jezyku
angielskim to chyba jakies 1300.
szkola skusila mnie swoim sprzetem ktory nie ma co ukrywac jest w
miare nowoczesny, jednak po kilku dyskusjach w usenecie -
niekoniecznie dotyczacych pjwstk - stwierdzilem ze to w zasadzie nie
ma _az_ tak duzego znaczenia gdyz platformy sprzetowo-programowe
zmieniaja sie dosc szybko i nie ma sensu przyzwyczajac sie do
konkretnych rozwiazan nawet obecnie najnowoczesniejszych gdyz za
powiedzmy 10 lat wszystko i tak sie zmieni i nie bedzie to mialo
zadnego niemal znaczenia na czym sie uczyles studiujac. nie ma sensu
przyzwyczajac sie do konkretnych rozwiazan - pomysl sobie jak
pomyslisz o p4 3,06 GHz z HT za 10 lat kiedy to w kalkulatorach beda
matowac lepsze chipy ;)
Wymagania. Tutaj sie nie zgodze z ktoryms przedmowca odnosnie
spadajacego poziomu. Wlasnie trwa sesja i moge opisac to z perspektywy
kilku dni. Sa oczywiscie przedmioty na ktore przymykane jest oko - jak
np HKJ czyli historia i kultura japoni. Bylem moze na 20% wykladow a
zaliczenie przedmiotu polegalo na tescie ktory pisalismy grupowo. Nie
jest to jednak chyba dziedzina z ktorej pracodawca bedzie od Ciebie
oczekwial sporej wiedzy ;) Nie nalezy jednak liczyc ze ze wszystkim
tak latwo pojdzie. We wtorek byl egzamin z TAK - technika i
architektura komputerow. wyniki przerazajace gdyz zrobilem sobie
dokladna statystyke - w mojej grupie na 16 osob zdaly.. 3 osoby [w tym
i nieskromnie sie chwalac ja ;)]. ogolnie wypadlo to jednak nieco
lepiej - uwalilo 'tylko' 59% ludzi... z MAD - matematyki dyskretnej
bedzie prawdopodobnie bardzo podobnie :
No ale czemu tu sie dziwic - jak to sie mowi pierwszy rok utrzymuje ta
uczelnie....
Sam jeszcze nie skonczylem tej szkoly [i sporo jeszcze mi brakuje :)]
ale poznalem kilka osob ktore sa juz po i twierdza ze z praca pomimo
obecnie nienajciekawszej sytuacji gosporadrczej nie maja problemow z
zarobkami. nie wiem czy im wierzyc czy tez nie, ale znow nasowa mi sie
pewnien wniosek odnosnie (nie tylko tej) szkoly:
studiujac powiedzmy na pw zmusza Cie do nauki czy tego bedziesz chcial
czy tez nie bo inaczej wylecisz. w pjwstk jezeli nieco kulejesz to
moze sie zdazyc ze fartem po prostu przejdziesz dalej. i wlasnie przez
to obniza sie ogolny poziom.
jezeli chcesz robic cos powazniejszego po tej szkole to musisz byc
jednym z lepszych na roku gdyz bedac sredniakiem beda na ciebie
patrzyli znacznie gorzej niz na 'sredniaka' z pw.
wniosek? jezeli myslisz o tej uczelni to mozesz sobie zalozyc ze
egzaminu wstepnego w zasadzie nie ma [jest z matematyki ale da sie go
przejsc bez wiekszych problemow] za to masz egzamin w czasie
pierwszego roku po ktorym odpada srednio polowa ludzi...
mam nadzieje ze nie zamotalem zbytnio gdyz  nie spie juz od dluzszego
czasu i mogly wystapic w trakcie pisania posta dziwne zaburzenia ruchu
palcow oraz myslenia za co z gory przepraszam :)

pozdrawiam
cosmoz

KURS - Matura 2005r. Lekcja od 8zł!!!!!!

Firma INDEKS

Zaprasza na kurs „Matura 2005”

Matura jest jednym z najważniejszych egzaminów państwowych potwierdzających wykształcenie, kwalifikacje oraz dojrzałość uczniów. Jednak tegoroczna matura jest przede wszystkim przepustką do wyboru upragnionego kierunku studiów, bowiem oceny uzyskane z egzaminów uwzględnianie będą przez wyższe uczelnie podczas procesu rekrutacyjnego. Wyniki osiągnięte przez maturzystów będą miały wpływ na wybór ich dalszej drogi zarówno edukacyjnej jak i życiowej. Dlatego tak istotne jest gruntowne i kompleksowe przygotowanie się do tych ważnych egzaminów. Nowa matura budzi wiele wątpliwości i pytań zarówno uczniów jak i ich rodziców.
Z myślą o, wyjaśnieniu wszystkich zasad obowiązujących na maturze, maturzystach i ich przyszłości stworzyliśmy intensywny kurs przygotowujący do egzaminu maturalnego.
Kurs zorganizowany został w taki sposób aby umożliwić kursantom wybór takich przedmiotów, jakie zdawać będą podczas egzaminów maturalnych.
Kadra, która realizować będzie program szkoleń to nauczyciele z dużym doświadczeniem posiadający certyfikaty ukończenia kursu egzaminacyjnego wydany przez Okręgową Komisję Egzaminacyjną. Nauczyciele, którzy szkolić będą maturzystów, doskonale wiedzą jakie kryteria i wymogi należy spełnić aby pozytywnie zdać maturę.

Rodzaje kursów:

„Kurs przedmiotowy”
Kurs przedmiotowy ma na celu doskonałe przygotowanie ucznia do egzaminu maturalnego z jednego wybranego przedmiotu i pozwoli na szybkie przyswojenie wiedzy niezbędnej do pozytywnego ukończenia egzaminów maturalnych. Szkolenie kursanta odbywać będzie się w trakcie 60 lekcji (dla poziomu podstawowego) i 90 lekcji (dla poziomu rozszerzonego) co pozwoli na całościowe opanowanie zagadnień z danego przedmiotu. Zajęcia z wybranego przedmiotu odbywać będą się 2 razy w tygodniu, dla poziomu podstawowego będzie to 6 lekcji tygodniowo, dla poziomu rozszerzonego 9 lekcji tygodniowo. Przedmioty do wyboru:
język polski
język angielski
język niemiecki
matematyka
historia
biologia
geografia
fizyka z astronomią
wiedza o społeczeństwie
Cena:
Poziom rozszerzony (90 lekcji) x 45 min.
Grupa tradycyjna (do 10 osób) lekcja 8 zł.
Kurs (90 lekcji) - 720zł.
Grupa mini (maksymalnie 6 osób) lekcja 12zł.
Kurs (90 lekcji) – 1080zł.

Poziom podstawowy (60 lekcji) x 45 min.
Grupa tradycyjna (do 10 osób) lekcja 8 zł.
Kurs (60 lekcji) – 480zł.
Grupa mini (maksymalnie 6 osób) lekcja 12zł.
Kurs (60 lekcji) – 720zł.

Kurs autoprezentacji

Firma INDEKS prowadzi dodatkowo dla maturzystów, szkolenia z zakresu autoprezentacji. Egzamin ustny z języka polskiego podczas nowej matury zastąpiony został swoistym wykładem maturzysty przed komisją egzaminacyjną. Zdajemy sobie sprawę, że dla wielu maturzystów takie wystąpienie wiąże się z olbrzymim stresem. Na skuteczne i korzystne zaprezentowanie się przed komisją rzutuje wiele czynników min. formułowanie poprawnych wypowiedzi czy gestykulacja. Aby uniknąć niepowodzenia podczas egzaminu ustnego proponujemy udział w tym szkoleniu.
Szkolenie prowadzone będzie przez psychologów, socjologów, logopedów oraz nauczycieli języka polskiego. Podczas tych szkoleń z wykorzystaniem technik audiowizualnych, osoba szkolona uczyć będzie się technik pozytywnej autoprezentacji. Wykład, który maturzysta prezentować będzie na egzaminie ustnym, poddawany będzie podczas szkolenia wszechstronnej weryfikacji oraz ocenie. Wskazane zostaną, każdej osobie biorącej udział w szkoleniu, zalecenia dotyczące jego prezentacji.

Zajęcia to cykl 40 lekcji (45min.)
Minigrupy (maksymalnie 6 osób) lekcja - 12zł
Cena: 480zł
ZAPISY ORAZ INFORMACJE:
INDEKS
OŚRODEK BADAŃ SPOECZNYCH I MARKETINGOWYCH SZKOLENIA ORAZ DORADZTWO
ul. Gdyńska 31/33 61 – 016 Poznań
tel.(061) 8 786 555
e-mail januszlangner@indeks.org.pl
www.indeks.org.pl

Szkoła oficerska

W pierwszej połowie lipca br. przeprowadzono egzaminy wstępne do Wyższej Szkole Oficerskiej Wojsk Lądowych im. gen. Tadeusza Kościuszki. Podobnie jak to miało miejsce w ubiegłym roku, tak i teraz prowadzono rekrutację na 5-letnie studia magisterskie a także, po raz trzeci z kolei, do studium oficerskiego. Do uczelni przybyło ogółem prawie 900 osób, wśród których znaczną część stanowiły kobiety (170). Chętnych do studiowania w najstarszej szkole wojskowej w Polsce nie brakowało, bowiem tylko na 5-letnie studia magisterskie do uczelnianej komisji rekrutacyjnej wpłynęło prawie tysiąc wniosków. Okazało się jednak, że spośród osób, które do 31 maja br. złożyły do WSOWLąd niezbędne dokumenty wraz z wnioskiem o przyjęcie do uczelni, na egzaminy nie przybyło - z różnych przyczyn - około 40 procent kandydatów. Tym samym, 4 lipca w murach naszej Alma Mater zarejestrowano nieco ponad 600 osób, wśród których było 86 pań. Biorąc pod uwagę fakt, że w skali całego kraju prawie 30 procent maturzystów nie zdało egzaminu z matematyki według zasad tzw. nowej matury, należy przypuszczać, że w wielu przypadkach była to również główna przeszkoda dla osób pragnących dostać się do WSOWLąd. Należy przy tym także pamiętać, iż egzaminy wstępne do uczelni prowadzone są właśnie z matematyki i języka angielskiego. Abiturienci, którzy uzyskali niezbędne minima punktowe zdając maturę według nowych zasad, musieli na egzaminie wstępnym wykazać się odpowiednim poziomem sprawności fizycznej. Ich koledzy i koleżanki zdający egzamin maturalny zgodnie ze starymi zasadami, pisali testy wiedzy ze wspomnianych przedmiotów. Ostatnim elementem w procesie rekrutacji były rozmowy kwalifikacyjne. Na 5-letnie studia magisterskie o kierunku zarządzanie i marketing w korpusie osobowym ogólnowojskowym oraz rakietowym i artylerii przyjęto w sumie 90 osób, w tym 11 kobiet. Od 29 sierpnia br. rozpoczną oni intensywne szkolenie podstawowe i tym samym służbę w charakterze kandydatów na żołnierzy zawodowych.

Trudniejsze zadanie do wykonania - w porównaniu do ubiegłego roku - mieli kandydaci do studium oficerskiego. Co prawda, na egzaminy wstępne prowadzone w WSOWLąd od 11 do 15 lipca przybyły 304 osoby, czyli zgłosiło się nieco więcej chętnych niż w 2004, kiedy do studium zdawało 270 osób, to zmniejszył się - i to znacznie - limit miejsc. Rok temu przyjęto 174 kandydatów i kandydatek, natomiast tym razem do uczelni dostały się jedynie 83 osoby. Wśród tej grupy znalazło się 28 kobiet i 13 żołnierzy zawodowych. Podstawowym warunkiem ubiegania się o przyjęcie do WSOWLąd jest ukończenie studiów wyższych z tytułem magistra. Pierwszy etap kwalifikacji do jednorocznego studium oficerskiego odbywa się poza szkołą i jest realizowany przez organy administracji wojskowej: Wojskowe Komendy Uzupełnień, Terenowe Wojskowe Komisje Lekarskie oraz Pracownie Psychologiczne. Należy podkreślić, że już na tym etapie można zostać wykluczonym z dalszego ubiegania się o przyjęcie do szkoły. Bardzo prawdopodobne jest zatem, iż tak właśnie stało się z wieloma chętnymi do podjęcia nauki w studium, gdyż z ogólnej liczby prawie 550 chętnych, które złożyły dokumenty wraz z wnioskiem o przyjęcie, na egzaminy nie stawiło się grubo ponad 200 osób. W WSOWLąd wszyscy kandydaci do studium musieli wykazać się znajomością języka angielskiego a także zdać test ze sprawności fizycznej. Tych, którzy pomyślnie przeszli ten etap rekrutacji, czekały jeszcze rozmowy kwalifikacyjne. Początek nauki w studium oficerskim edycji 2005/2006 rozpocznie się 22 sierpnia 2005 roku.

Korzystając z okazji pragnę złożyć serdeczne podziękowania kandydatkom i kandydatom do studium oficerskiego, którzy 12 lipca wspierali nas w trakcie przygotowania programu o wojskach lądowych.

matura 2006 :/

Maturzyści objęci amnestią ministra edukacji w piątek będą mogli odebrać długo oczekiwane świadectwa. To za późno, żeby dostać się na bezpłatne studia.
Zgodnie z rozporządzeniem ministra edukacji Romana Giertycha amnestią objęci zostali maturzyści, którzy nie zdali jednego przedmiotu, ale z pozostałych zdobyli co najmniej 30 proc. punktów. Na Śląsku jest ich prawie 6 tys. Zalegalizowana 8 września amnestia dotyczy maturzystów z tego i zeszłego roku.

Dyrektorzy szkół twierdzą, że zainteresowanie świadectwami nie maleje.

- Absolwenci dzwonią i pytają, kiedy będą mogli je odebrać, bo chcą jeszcze spróbować dostać się na studia - mówi Piotr Rosiak, dyrektor Liceum Ogólnokształcącego im. Norwida w Tychach.

Mimo to do Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Jaworznie zgłosiło się kilka osób, które mają wątpliwości, czy dobrze zrobią, odbierając świadectwo. - Obawiam się, że uczelnie potraktują nas jak kandydatów drugiej kategorii - uważa Karolina Merz z Jaworzna, której powinęła się noga na ustnej maturze z języka angielskiego. Twierdzi, że pokonał ją stres. Niewiele jej zabrakło, żeby zaliczyć maturę. Ucieszyła się, kiedy usłyszała o amnestii, ale szybko zmieniła zdanie

Merz: - Nie chcę mieć matury z łaski.

Dlatego w poniedziałek przyszła do OKE, żeby dowiedzieć się, czy może nie odbierać świadectwa, bo wynik z angielskiego będzie jeszcze poprawiała.

Jadwiga Brzdąk, zastępczyni dyrektora OKE, tłumaczy, że to nie najlepsze wyjście z sytuacji.

- Jeżeli osoba, która oblała egzamin z jednego przedmiotu, poprawi go, to i tak świadectwa jej nie wymienimy. Nowy wynik znajdzie się w aneksie, który zostanie przygotowany na identycznym papierze - mówi Brzdąk.

Merz: - Ludzie, którzy chcą skorzystać z amnestii, sami się oszukują. Do państwowych szkół wyższych już się nie dostaną. Pozostają im tylko uczelnie prywatne, gdzie za naukę płaci się ciężkie pieniądze - mówi.

Czy ma rację? W Akademii Ekonomicznej i na Politechnice Śląskiej rekrutacja na studia dzienne została już zamknięta. - Gdyby rozporządzenie zostało podpisane dwa tygodnie wcześniej, maturzyści objęci amnestią mieliby jeszcze szansę. Wolne miejsca mamy tylko na studiach zaocznych i wieczorowych - mówi Paweł Doś, rzecznik Politechniki.

Na publicznych uczelniach wolne miejsca są jeszcze tylko na Uniwersytecie Śląskim, w Akademii Wychowania Fizycznego oraz Akademii Techniczno-Humanistycznej w Bielsku-Białej.

Wolne miejsca na studiach

Uniwersytet Śląski - fizyka, fizyka nauczycielska z informatyką, fizyka nauczycielska z chemią, fizyka informatyczna, ekonofizyka, fizyka medyczna (rekrutacja na te kierunki do 26 września), edukacja techniczno-informatyczna (do 28 września).

Akademia Wychowania Fizycznego - wychowanie fizyczne w Zamiejscowym Ośrodku Dydaktycznym w Jastrzębiu Zdroju (do 29 września).

Akademia Techniczno-Humanistyczna - filologia słowiańska (do 25 września), mechanika i budowa maszyn, automatyka i robotyka, zarządzanie i inżynieria produkcji, włókiennictwo, inżynieria środowiska, ochrona środowiska, zarządzanie i marketing (do 22 września).

źródło

Praca - Szkolnictwo - System Jak to teraz jest?

A jakie studia wg. Was są najlepsze na PRz Jakiś kierunek na którym szczególnie liczy się matma , bo akurat matma mi dobrze idzie .

A to już zależy co Cię interesuje. Matma to się na PRz na każdym kierunku liczy. Jeśli zależy Ci głównie na niej, to może matematyka stosowana.

W Tomaszowie Mazowieckim (50km od Drzewicy) jest technikum fryzjerskie. Fajna sprawa, zaczynam myśleć...

Zapotrzebowanie na fryzjerów jest, więc technikum fryzjerskie nie jest złą alternatywą. Tylko te 50 km. Wg mnie to bardzo duża odległość. Codzienne dojazdy bywałyby bardzo ale to bardzo uciążliwe. Wczesne wstawanie, późne powroty do domu, w dodatku zmęczenie. A chodzi o to, żeby jeszcze znaleźć czas na naukę po szkole i inne rzeczy. Przy tak oddalonej szkole od miejsca zamieszkania słusznym rozwiązaniem byłby raczej internat.

A jeszcze co to tej inżynierii. Technikum informatyczne --> Informatyka / Fizyka / Budownictwo? Jest taka szansa?

Najlepiej byłoby gdybyś podparł się na opinii któregoś ze starszych kolegów (jeśli masz takich którzy tam uczęszczają) jak tam jest, przede wszystkim na jakim poziomie jest matematyka, fizyka. Ale myślę, że technika elektroniczne, informatyczne, energetyczne i im podobne są właśnie ukierunkowane do nauk ścisłych. Także teoretycznie myślę, że nic nie powinno stanąć na przeszkodzie żebyś podjął po tej szkole naukę na uczelni technicznej. W końcu przykładowo na PRz jest masa osób które są absolwentami techników. Więc jeśli nie znajdziesz dla siebie odpowiedniego profilu w liceum, to myślę, że kontynuacja nauki w tej szkole nie byłaby złym rozwiązaniem. Tylko wiedzieć musisz też, że w technikum już po maturze zdajesz również tzw. egzamin zawodowy. Jest to napisanie jakiegos projektu, który dotyczy wiedzy nabytej w technikum odnośnie swojego profilu kształcenia. W przypadku oblania go, nie masz tytułu "technik informatyk", a jesteś w takiej sytuacji jakbyś skończył liceum. Niezdanie tego egzaminu nie powoduje żadnych skutków odnośnie rekrutacji na studia, bo tylko matury mają moc.

a co bedzie jak nie znajdziecie pracy w zawodzie wyuczonym na studiach?

Ja o to będę się martwił po studiach. Ale myślę, że z wyższym technicznym coś się powinno znaleźć.

u mnie w pracy jest dziewczyna po studiach, ja mam średnie bez matury, wogóle nie przystąpiłem do niej, chodziłem do najgorszego LO w Rzeszowie a zarabiamy tyle samo...

I do tego wszystko się sprowadza, żeby dobrze wybrać kierunek studiów. Istnieje sporo takich, które zwykle są bezproduktywne, a mimo to ludzie się do nich garną. Taki przykład. Ludzie którzy kończą np. administrację siedzą później na kasie w delikatesach. Podobnych kierunków, po których jesteś bez szans na robotę w zawodzie jest sporo. Filozofów, kulturoznawców, socjologów, politologów, europeistów, archeologów i tak dalej. Gdzie takich potrzebują? Szczególnie na podkarpaciu. Potrzeba natomiast prawników, bankowców, inżynierów itd. No i często gości po zawodówkach dobrych w swoim rzemiośle. Ale większość ma chyba ambicje zdobycia wyższego wykształcenia. Dlatego dobrze, że m.in. Beny już teraz z głową stara się zaplanować swoją przyszłość i trzeźwo myśli na ten temat.

Ej! A z informatyki zdaje się maturę? Bo znalazłem w pobliżu taki profil z rozszerzonym językiem angielskim i informatyką.

Z tego co mi się wydaje, informatyki nie można zdawać jako przedmiot podstawowy, tylko dodatkowy. Niemniej na maturze jest dostępna do zdawania. Możesz w necie poszukać sobie przykładowych arkuszy maturalnych i z ciekawości zobaczyć jak wyglądają.

USA - praca

btw. jeśli mówisz o nauce po 1. czasie przeszłym, przyszłym i teraźniejszym to spox, ale jeśli chcesz się w miarę dobrze nauczyć mówić (nie popełniając rażących błędów) to za chuja się nie da w 2 - 3 tygodnie (no chyba, że na dobrym proszku jedziesz )


Zeby nauczyc sie w miare dobrze mowic to nie nauczysz sie tego w zadnej szkole jezykowej. Poza tym nie da sie nauczyc mowic nie popelniajac razacych bledow. Spojrz ilu polakow potrafi sie dobrze wyslawiac. Garstka. Nawet wyksztalceni politycy pierdola trzy po trzy i czasami bez zadnego sensu. Ja mowie o nauczeniu sie czasow. To jest tak samo jak np z Q2. Wystarczy pare dni zeby zalapac jak poruszac sie na klawiaturze i myszce oraz zmieniac bronie. To sa podstawy. Natomiast tricki, strzaly z rg ze skutecznoscia 50% itp itd to juz wyzsza szkola jazdy.

Angielski jest prosty i logiczny, to prawda, ale jak ktoś już jest na jakimś
średnio zaawansowanym poziomie, a nie na początkującym (nie mów mi,
że np koleś co się uczy tydzień potrafi budować zdania w stronie biernej w
różnych czasach, nie mówiąc już o okresach warunkowych itd.)


Po chuj to komu ? Chodzi o to zeby sie dogadac z pracodawca. Jak ci powie: Zapierdalaj na dach i kladz dachowki , to zebys nie polecial do piwnicy i nie wymienial uszczelek w rurach.

Wiadomo, że dostaniesz jakąś tam pracę jak znasz chujowo angielski, ale na posadę jakąś (nie zawsze lepiej płatną, ale żebyś nei robił tak fizycznie nie masz co liczyć).


No to widze masz inne priorytety. Dla mnie najwazniejsza w takiej robocie jest kasa. Poza tym wolalbym troche poskakac po budowie na powietrzu w wakacje niz siedziec i sortowac faxy w jakies firmie bez klimatyzacji :E

Rafee, spoko, rozumiem, że jesteś moderatorem tego boarda itd. ale nie musisz się tak afiszować swoją "władzą"... (orbażając kolejnych ludzi), za to że mają inne zdanie....


Nie mam zadnej wladzy na tym boardzie. Czyszcze tylko topiki z bzdurnych postow. Chcesz mozemy sie zamienic

a mówiąc, że da sie Angielskiego nauczyć w 2-3 tygodnie tylko się kompromitujesz (zapytaj kogokolwiek, gdyby można się było nauczyć ang. w taki okres czasuy, to prowadzenie wszelkich szkół językowych nie miałoby sensu)


Angielskiego uczylem sie przez 4 lata w podstawowce, 4 lata w liceum i 2 lata na studiach. W liceum bylo dokladnie to samo co w podstawowce.
Na studiach na szczescie dostalem sie do grupy zaawansowanej gdzie juz uczylismy sie Business English.Jesli chodzi o szkoly jezykowe to gowno tam sie czlowiek uczy. Nauczyciele sie slimacza bo zalezy im na kasie a nie na efektach. Zaczniesz studiowac ekonomie to zrozumiesz dlaczego tak jest a nie inaczej.

btw. Wiesz ile jest czasów w j. ang. ?


Chyba 16. Nie wiem nie potrzebuje takiej wiedzy.
Nawet ludzie z certyfikatami nie znaja ich tylu bo najzwyczajniej sie do niczego nie przydaja. Wystarczy znac 6-7 czasow zeby na luzaku pogadac sobie gdzies za granica. Natomiast zeby dogadac sie Kali chciec kali dac wystarcza 4 czasy.

NiYo nie czytasz dokladnie moich postow. Nie powiedzialem ze w 2-3 tygodnie bedziesz native english speaker tylko, ze da sie podstaw nauczyc.

Byl taki kawal chyba na fb:
Dziennikarz zjawil sie na uczelni z ankieta ile czasu potrzeba na nauczenie sie jezyka Chinskiego:
Profesor - Hmmm mysle ze w 3 lata dalbym rade
Doktor - Mysle ze w poltora roku mialbym opanowany jezyk
Asystent - Rok czasu na plynne poslugiwanie sie jezykiem
Student - A kiedy egzamin ?

ROTFL cz.1 (closed)

Rodzynki (z) wykładowców - Uczelnia połówki kwitnącej wiśni

Odwiedzamy Polsko - Japońską Wyższą Szkołę Technik Komputerowych (WZI Bytom). Dowiemy się, że z wykładowcą przedmiotu "niekomputerowego" nie pogadamy zbytnio o komputerach, natomiast z wykładowcami przedmiotów "komputerowych" możemy swobodnie porozmawiać o literaturze, filmie, filozofii, a nawet o kosmetykach.

Złośliwcy
Angielski:
Z frekwencją na zajęciach z Języka Angielskiego bywa, delikatnie mówiąc, kiepsko, zwykle nawet obecności się nikomu nie chce sprawdzać. Dlatego dziś, kiedy magister wchodząc zobaczył pełną salę zadziwił się, uśmiechnął, klasnął w dłonie i powiedział:
- Ooo, ależ państwa dzisiaj duuużo... Może nawet listę puszczę...

Matematyka dyskretna:
Doktorek z matematyki dyskretnej na zajęciach omawia zadania na nadchodzące kolokwium. Pada pytanie, czy będą jakieś podchwytliwe zadania?
- Nie mam zamiaru zabijać przeciwnika takim fortelem. Wystarczy otwarty pojedynek, będzie wystarczająco śmiesznie...

Pobudka:
Gąbki do białych tablic mają często plastikowe "obudowy". Raz doktorkowi taka gąbka spadła i narobiła huku jak sto pięćdziesiąt:
- Przepraszam, to nie była próba dobudzenia przysypiających...

Nie-komputerowcy
Rachunkowość i finanse pod. gos.:
Na ćwiczenia wchodzi nasz admin, zagląda na salę i wychodzi... Kobieta, która prowadzi zajęcia (na oko zbliża się do 60tki):
- Kto to był? Jakiś student z waszej grupy?
Ktoś z sali:
- Nie to tylko administrator
Nie mija pięć minut a tu admin zagląda jeszcze raz...
Kobita:
- Pan tu jest administratorem?
Admin:
- Tak
Kobita:
- To bardzo dobrze, bo nam się klamka tu zepsuła, proszę ją naprawić...

Kinomaniacy i książkoholicy
Algorytmy i kody:
- Oglądał Pan Mad Max’a 3? Pamięta pan tych dwóch gości; dużego i małego, mały sterował tym dużym? Otóż programowanie jest jak tych dwóch gości. Ten mały to pisanie algorytmu a duży to klepanie w klawiaturę. Mały mówi temu dużemu co ma robić. Teoretycznie jest ich dwóch, ale jeden bez drugiego nie istnieje.

Podstawy prawa:
Pytanie do magistra:
- Czytał Pan "Króla Pozwów" Grishama?
A magister odpowiada:
- Tak, świetny film!

Architektura komputerów:
Dr Z. na architekturze komputerów wyjaśnia działanie jakiegoś tam portu i komend obsługujących -C i nie-D:
- Jakby to powiedział Szekspir: "To C or not to D"

Filozofowie
Ripley na systemach operacyjnych:
- Operacja blokowania mutexu jest operacją blokującą mutex.

ARK:
Dr Z.:
- Jeśli coś jest czymś, to nie jest uniwersalne...

Architektura komputerów, Dr Zielo:
Doktorek Z. zadaje studentowi pytanie, student odpowiada naprawdę diablo mądrze, rzuca dziwnymi terminami na prawo i lewo, wszystkim szczęki opadają... A komentarz doktorka:
- To se trza zapamiętać to co Pan powiedział. To nie jest takie głupie jak się wydaje...

Angielski:
Rozmawiamy o problemach pewnej firmy kosmetycznej (kiedyś tam masa ludzi wytoczyła im proces, bo stosowany przez nich krem do twarzy powodował alergię i w rezultacie czerwienienie twarzy) a magister D. na to:
- Bo trzeba uważać, co się na ryja kładzie...

Na zakończenie wariacje na temat kombinacji w czasie wyższej szkoły jazdy:

Coś kręcący

Matematyka dyskretna:
Nasz ukochany doktorek z dyskretnej:
- Nadchodzący egzamin z matematyki dyskretnej będzie przypominał kombinatorykę. Nie dość, że kombinacje i wariacje, to jeszcze z powtórzeniami...

Matematyka dyskretna:
Doktorek komentuje antynomię Russel’a:
- To jest wyższa szkoła jazdy. Na kucyku...

Nocne rozmowy

Taki już jest ten podły świat, że trezba harowac od najmłodszych lat. Wyścig szczurów zaczuna sie juz przed urodzeniem.
Zapisy do prestiżowego przedszkola na 5 lat do przodu. Francuski, angielski, muzyka i klub sportowy od 4 roku zycia. Szkoła tylko i wyłacznie najlepsza. POdstawówka prywatna. Dopiero gimnazjum może być społeczne, bo nalezy wypuszczać dziecko spod klosza.
Oczywiście już w podstawówce nic tylkoolimiady, konkursy, szkolne i poza. Koniec nauczaia początkowego to idealny moment na nauke trzeciego języka. A żeby nam się dzieciątko nie rozleciało to wysłać do najlepszego terapętu (psycholog jest passe, nie wypada tak mówic w towarzystwie), bo oczywiście w tym dążeniu do sukcesu, nikt z nikim juz nie umie normalnie porozmawiać.
Potem egzamin gimnazjalny i jazda na 4 miesiące przed nim na środkach uspokajających, tabletkach na pamięć i lekach na koncetracje, bo inaczej przecież nie byłoby się najlepszym. Dodatkowo można zrobić jakąś druga szkołę: artystyczną, muzyczną, językową lub sportową. A najlepiej dwie, żeby zdyskredytowac konkurencję na starcie. I oczywiście: być najlepszym. POmoc rywalowi to największy grzech.
Gimnazjum. Pierwszy krok ku karierze. Świadomy wybór szkoł. Oczywiście tylko i wyłacznie pod kontrola. Należy od razu wymagac więcej, bo jeszcze się rozbestwi od tego towarzystwa innych i nie daj boże przegra swoją życiowa szansę. To idealny moment na naukę 4 juz języka. Nalezy rozszerzyć zasób zajęć - chodzić na jakieś doszkalacze przy renomowanym liceum, albo jeszcez lepiej uniwersytecie. Dokształcac kulturalnie, wysyłać na festiwale i inne porządne imprezy. Oczywiście nie może to być wybór dowolny, bo przcież skąd ma wiedzieć w tym młodym wieku, co dla niego dobre. A do egzaminu gimnazjalnego wziąść roczny kurs przygotowawczy, albo jeszcze epiej dwuletni. Bo to się trzeba zapoznawać z ludźmi, którzy będa dalej kształcic, żeby od samego początku mieć przewagę dobrej opinii. Teraz jeszcze na topie są icea rdzinne. Nie chodzi tu bynajmniej o atmosferę, ale o to by kultywować tradycję nauki w renomowanej szkole, najlepiej po rodzicach. O ile łatwiej dzielić w tedy świat, na nas i ich. Jakże łatwie być elitą.
NO i to upragnione liceum. Ma tylko 3 lata, więc o maturze najlepiej myśleć od klasy pierwszej. Od samego początku, wypada chodzić na dodatkowe zajęcia na uczelnie wyższą, uczestniczyć w między narodowych olimiadach i wymianach zagranicznych. Liceum , t poczywiście kólka zainteresowac i zajęcia dodatkowe dla wybitnych. Warto - bo można później wpidać do Cevauki. Oczywiście kształcić nalezy się w wszystkich dwudziestu paru przedmiotach, bo nigdy nie wiadomo co to ministerstwo znowu wymysli. A najlepiej to wogóle pisać IB i studiować oby dalej od Romana.
Studia, to być jeden kirunek. Nawet dwa nie gwarantują sukcesu w naszym wyścigu, w którym biegniemy juz od 19 lat. Teraz nalezy studiować minium trzy kierunki! Oczywiście w trybie przyśpieszonym, żeby w ciągu tych pieciu lat zdążyć jeszce zrobić MBA. I tylko z certyfikatami z conajmniej 5 języków ( w koncu na studia można wziaść jescze jeden)

I oto jesteśmy. Mamy 25 lat, perfekcyjne wykształcenie w trzech szerokich dziedzinach, pozwalających na specjalizację w dziesiątkach innych. Znamy perfekcyjnie 5 lub więcej języków obcych, mamy doświadczenie dyrektorskie dzieki MBA i do tego poparte praktykami. I śpieszymy się dalej. Tak szybko, że nawet nie zauważymy kiedy ten wyścig poszedł zupelnie inny torem.

Wygląda na to, że ja, ledwo znająca jeden język, robiąca studia (tylko jeden kietunek o zgrozo) w normalnm, leniwym dosyć tempie, nie uczona od wiku lat trzech wygrywania, nie trenujaca i nie robiąca nic, jestem skreślona.

Ale jakoś wolę dać się przekreślić temu światu, a w zamian za to usiąść ze znajomymi na piwie i powydurniać się na mieście, tak jak nigdy nie osmieli się żaden z białych kołniezyków. Uiąść wieczorem w domu i z premedytacją zamiast się uczyć i walczyć o stypendium poczytać dobra książke, posłuchac dziwnej muzy, lub po prostu pomarnowac ten czas, który nigdy nie wraca. I jestem jakoś szczęśliwsza z tej okazji, żę nie mam szans w wielkim biegu, ale za to mam znajomych, nawet przyjaciół. Miejsce do dyskusji i czas dla lepszej połowymojego serca.

Chyba zginę marnie ale za to z własnej woli. Z dziką premedytacją, że żeby ktoś wygrał to ktoś musi przegrać. A mi na tym ostatnim miejscu jest bardzo dobrze. Nigdy się z niego nie ruszyłam, więc mam już wysiadziany przytulny koncik. I łośliwym usmiechem patrzę na współczujące i pogradliwe spojrzenia zwycięskich szczurów.

Szkoda, że nikt im nie powiedział, że z tego laboratorium moga wyjść tylko ludzie, którzy nie biegają po szczurzym labiryncie. Nie szczury. chodźby prezbiegły go najszybciej i najlepiej. A ci co z ich punktu widzenia zawsze stoją ostatnio. Bo przeciez tylko spisują wyniki

Taki mały felieton, na dzisiejszą noc. Z końcową analogią mojej ulubionej katedry.

Wieści z kieleckich uczelni

KIELCE

27 września 2008 - 0:01
Oblężenie na Salonie Maturzystów Perspektywy 2008 (zdjęcia)
Kielecki Salon Maturzystów Perspektywy 2008 zakończył się sukcesem. Wzięły w nim udział tysiące młodych ludzi z całego województwa świętokrzyskiego.

Co w geografii jest najtrudniejsze, jak wygląda matura z języka angielskiego, a nawet dlaczego warto w deklaracji wyrazić zgodę na przetwarzanie danych osobowych. Pytań było wiele, na większość z nich starali się odpowiedzieć eksperci.
Kielecki Salon Maturzystów, zgodnie z oczekiwaniami organizatorów, zgromadził tłumy. Przyszli uczniowie z kieleckich szkół, ale przyjechali też maturzyści z całego województwa.

- Założyliśmy, że salon odwiedzi 7 tysięcy maturzystów i nasze obliczenia są bardzo zbliżone do tej liczby - mówi Jan Nicał, koordynator imprezy z ramienia Fundacji Edukacyjnej Perspektywy.

JĘZYKI OBCE NA TOPIE

Pierwsi zainteresowani wzięli udział w wykładach, zaczynających się już o godzinie 9.30. Przez cały dzień można było uczestniczyć w spotkaniach poświęconych egzaminom maturalnym z różnych przedmiotów, które prowadzili eksperci, egzaminatorzy z Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Łodzi. Największym zainteresowaniem cieszyło się spotkanie poświęcone maturze z języków obcych. Młodzież tak tłumnie wzięła w nim udział, że dla niektórych zabrakło miejsc.
- Chciałyśmy z koleżanką iść na ten wykład, ale nie zmieściłyśmy się - przyznała zawiedziona Marta Pyrz.
reklama

Niektórzy uczniowie po spotkaniu z egzaminatorami podejmowali znaczące decyzje. - Mam uczennicę, która powiedziała, że rezygnuje z pisania na maturze języka angielskiego - zdradziła nam Ewa Sadło, nauczycielka z liceum w Skarżysku-Kamiennej.

Na Salonie Maturzystów można się było dowiedzieć właściwie wszystkiego o majowym egzaminie, a przy okazji już wybrać uczelnię. Swoją ofertę prezentowały największe kieleckie szkoły wyższe.

O MATURZE JAK NAJWIĘCEJ

Całej imprezie przyglądała się dyrektor Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Łodzi Danuta Zakrzewska: - Egzamin maturalny to ogromny stres. Dlatego im więcej mówimy o tym egzaminie, im bardziej się uczeń z tym egzaminem zapoznaje, tym łatwiej mu do niego podejść bez zbędnego obciążenia w postaci nerwów - powiedziała.

Spotkanie wysoko ocenił również Lucjan Pietrzczyk, wicekurator świętokrzyskiej oświaty: - Bardzo dobrze, że to wydarzenie zawitało do Kielc. To doskonały pierwszy krok do zrozumienia tego, czym jest matura.

Salon Maturzystów zorganizowała Fundacja Edukacyjna Perspektywy, wspólnie z Politechniką Świętokrzyską.

Dorota Klusek

źródło: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080927/POWIAT0104/248039595

SPRZEDAM KSIĄZKI DO LICEUM!!! do klasy 1, 2, 3

Sprzedam tanio!!!! tel. 505947783 , gg4460065 email rzepcia13@poczta.onet.pl

Informatory maturalne: Chemia, Język łaciński i kultura antyczna, Informatyka, Język niemiecki, Geografia

BIOLOGIA:
Biologia-podręcznik dla liceum-zakres podstawowy, wydawnictwo OPERON klasa 2
Biologia-podręczniki dla starego liceum, wydawnictwo OPERON – część 2 i 3
Biologia-podręcznik dla starego liceum, Henryk Wiśniewski
Genetyka, Waldemar Lewiński
Biologia, „Notatki z lekcji-bezkręgowce” wydawnictwo szkolne OMEGA

FIZYKA
Fizyka i Astronomia- podręcznik, zakres rozszerzony, część 1,2,3 wydawnictwo OPERON
Fizyka i Astronomia – podręcznik, zakres podstawowy, część 2, wydawnictwo OPERON
Fizyka i Astronomia – zbiór zadań, część 1,2, wydawnictwo OPERON
Fizyka dla szkół Ponadgimnazjalnych, wydawnictwo Zamkom
Fizyka i Astronomia, Zbiór zadań – zakres rozszerzony, wydawnictwo ŻAK
Zbiór prostych zadań z fizyki – K. Chyla
Fizyka i Astronomia – testy sprawdzające część 1, zakres rozszerzony, wydawnictwo OPERON
Fizyka i astronomia – repetytorium dla maturzystów i kandydatów na wyższe uczelnie wyd. WSiP + CD

J. ANGIELSKI
Matrix- Pre-Intermediate Student’s Book; podręcznik dla szkół Ponadgimnazjalnych (+ zeszyt ćwiczeń)) - zielony
Matrix -Intermediate Student’s Book ; podręcznik przygotowywujący do matury ( + zeszyt ćwiczeń) - niebieski
Format ; Intermediate, vol.2
Enterprise; część 1,2 course book + workbook

J. POLSKI
J. polski – „Między tekstami” - część 1,2,3,5
J. polski – podręcznik, cz. 1,2,3 wyd. OPERON

CHEMIA:
Chemia-podręcznik dla liceum-zakres rozszerzony, wydawnictwo OPERON, część 1
Chemia-podręcznik dla liceum-zakres podstawowy, wydawnictwo OPERON, część 3
Chemia-wybór testów z egzaminów wstępnych 1973-2002, wydawnictwo Medyk, tom I i II
Chemia-podręcznik dla liceum-zakres rozszerzony, wydawnictwo ŻAK, część 1
Chemia-podręcznik dla liceum-zakres podstawowy, wydawnictwo ŻAK, część 1
Chemia-podręcznik do kształcenia podstawowego, Oficyna Edukacyjna, K. Pazdro

GEOGRAFIA
Geografia 1 – Ziemia, Jan Wójcik podręcznik + zeszyt ćwiczeń
Geografia fizyczna – podręcznik zakres rozszerzony, wydawnictwo Szkolne PWN
Geografia Społeczno-ekonomiczna – podręcznik zakres rozszerzony, Wydawnictwo Szkolne PWN
Geografia Społeczno-ekonomiczna Świata i Polski, podręcznik, Władysław Skrzypczak
Geografia – Świat i Polska Środowisko Przyrodnicze- podręcznik do LO, zakres rozszerzony, wydawnictwo Stowarzyszenie Oświatowców Polskich, część 1
Geografia – Świat w fazie przemian – podręcznik, zakres podstawowy, wydawnictwo Stowarzyszenie Oświatowców Polskich, część 3

MATEMATYKA
Matematyka – zbiór zadań , K. Kłaczkow, M. Kurczak, W. Świda – klasa 3
Matematyka 1 – podręcznik, zakres rozszerzony, wyd. OPERON Matematyka 1- podręcznik. Zakres podstawowy, wyd. OPERON

HISTORIA
Historia I – część 2 „Podróże w czasie” , Gdańskie Wydawnictwo Oświatowe
Historia II - część 2 "podróże w czasie", gdańskie wydawnictwo oświatowe
Historia 1 – podręcznik – zakres podstawowy – Poznajemy przeszłość do końca XVII wieku, wydawnictwo Stowarzyszenie oświatowców Polskich
Historia 1 czesc.1 i 2 – podręcznik, zakres podstawowy, wyd. OPERON

J. NIEMIECKI
Nowe Repetytorium z Gramatyki Języka Niemieckiego – Stanisław Bęza

PRZYSPOSOBIENIE OBRONNE
Przysposobienie obronne – podręcznik, część 2 , wydawnictwo ŻAK
Przysposobienie obronne – podręcznik, wydawnictwo WSiP

WOS
Wiedza o Społeczeństwie – podręcznik zakres rozszerzony – część II, wydawnictwo OPERON
wiedza o Społeczeństwie – podręcznik zakres podstawowy, wydawnictwo OPERON Wiedza o społeczeństwie – podręcznik, zakres podstawowy , wydawnictwo Żak ( I. Malinowska, D. Ura, U. Urban)

WIEDZA O KULTURZE
Wiedza o kulturze- podręcznik, część 1, wydawnictwo Szkolne PWN, K. Chmielewski, J. Krawczyk

PODSTAWY PRZEDSIĘBIORCZOŚCI
Przedsiębiorczość bez tajemnic – podręcznik, zakres podstawowy, wyd WSiP
Podstawy Przedsiębiorczości – podręcznik, wyd OPERON
Podstawy przedsiębiorczości – ćwiczenia, wyd NOWA ERA

Kontakt: 505947783 lub gg 4460065

Matury


Część ustna (prezentacja) - już wiemy... śmiech na sali
część pisemna (praca z tekstem) - hmm... tekst, do niego pytania, czyli jedynym zadaniem jest znaleźć zamieszczone w kolejnych akapitach tekstu gotowe odpowiedzi - śmiech na sali
część pisemna (wypracowanie?) - raczej krótki tekst, na mocno oszczędną liczbę słów do napisania w kilka minut - śmiech na sali

nowa matura to parodia matury
podejrzewam, że gdyby przyszło dzisiejszym maturzystom zasiąść do starej matury, zesraliby się w gacie, potem rozpłakali, a potem mieli pretensje do świata, że się na nich uwziął

wiem doskonale co to jest ta praca z tekstem na nowej maturze, bo podczas pracy z licealistami kilka lekcji poświęciłem na pracę z tekstem



Skąd w Tobie tyle zawiści?

Część ustna wymaga sporego nakładu pracy i czasu, a przy tym sprawdza umiejętność przygotowywania prezentacji i prowadzenia monologu na jakiś temat (chyba kiedyś tego nie było?). Pamiętaj przy tym, że każdego dnia licealiści uczą się rzeczy niezwiązanych z tą prezentacją. Może nie jest kosmicznie trudna, ale kto powiedział, że taka musi być matura? Przecież wartość matury jest w Polsce żadna, bo nie umożliwia pracy na wartościowym stanowisku i zarabiania europejskich pensji. Kiedyś wystarczyło zdać maturę, żeby mieć zajebistą robotę, teraz to śmiech na sali - wszycy kurwa rozsądni ludzie studiują zamiast kończyć edukację po maturze. Jedni wybierają ekonomię (po której pracują za 500 zł w Mc Donaldzie), inni medycynę, informatykę, matematykę, budownictwo, teologię, telekomunikację i dopiero wtedy stać ich na własne mieszkanie, samochód, płyty.

Czytanie ze zrozumieniem polega na znajdowaniu w tekście właściwych akapitów. Masz rację. Ale nie na maturze z języka polskiego, lecz z angielskiego. Poloniści starają się nadać powagi tej części egzaminu komplikując odpowiednio pytania. Zawsze albo trzeba się zastanowić, zinterpretować coś, albo rozumieć znaczenie fachowego terminu (czyli posiadać jakąkolwiek wiedzę). Niech to bedzie choćby napisanie dwóch zdań na podstawie dłuższej myśli autora odnosząc to do tendencji literackich w ówczesnej epoce bądź skojarzenie czegoś z jakimś faktem historycznym. Każde pytanie ma tam sens. Oczywiście, większość jest prosta, ale kto powiedział, że matura musi być zajebiście hardcorowa?

Co do wypracowania - człowieku, żeby napisać wypracowanie trzeba najpierw przeczytać zamieszczony w arkuszu tekst, następnie przypomnieć sobie wszystkie szczegóły o danej lekturze, zastanowić się, jak powinno się ująć dane zagadnienie, no i napisać ze 2 strony. To jak zadania z matematyki - wystarczy napisać krótko, ale precyzyjnie, rzeczowo, sensownie, mądrze. Około półtorej godziny roboty. Jeżeli ktoś się chociaż trochę uczył i napisał w życiu parę wypracowań, to da oczywiście radę, ale pytanie - czy zamieści wszystkie informacje, jakich oczekują sprawdzający na podstawie klucza odpowiedzi? Trzeba zamieścić 25 określonych wcześniej i znanych tylko egzaminatorom punktów i naprawdę nie znając klucza trudno wszystkie zawrzeć. Przeciętny uczeń (bo umówmy się, że nie wszyscy są humanistami) dostaje połowę punktów za analizę - dlatego że nie napisał o tych szczegółach, o których ktoś sobie wymyślił, że trzeba napisać. Do tego może odejść jakiś punkt za język, styl, kompozycję, jakieś inne głupoty i koniec końców taki Atreju zdziwił by się, gdyby zobaczył np. moje wypracowania (z ostatniego uzyskałem 34 / 50 punktów, ocena dostateczna).

Podejrzewam, że gdyby przyszło dawnym maturzystom zasiąść do nowej matury, to zdziwiliby się jaka jest prosta, wszyscy by zdali, po czym zesraliby się w gacie czekając na decyzję od uczelni, czy zostali przyjęci, bo może lepsi ich ubiegnęli. A na koniec te rozpłakane gbury miałyby pretensje do świata, że zlekceważyli maturę, bo choć ją zdali, to nie otrzymali maksymalnej ilości punktów potykając się na durnowatym szczególe.

Trudność zdania matury kiedyś to w przybliżeniu trudność uzyskania wystarczającej ilości punktów na maturze, aby dostać się na porządny kierunek w porządnej wyższej uczelni w dużym mieście.

Jeśli ktoś porównuje te matury, to musi pamiętać, jaką korzyść czerpało się kiedyś ze średniego wykształcenia, a jakie dzisiaj.

oblak dnia Wto 22:01, 02 Gru 2008, w całości zmieniany 1 raz