Sprzedam działkę budowlaną na Mazurach
W Swaderkach okolice Olsztynka
Powierzchnia: 1020 m2
Otoczenie: 600m do jeziora, 100m do lasu
Działka położona jest na malowniczym wzgórzu, z którego rozciąga się
widok na piękną dolinę i jezioro, a linia brzegowa stanowi ich
naturalną granicę.
W załączniku linki dotyczące działki
http://picasaweb.google.com/piotr.boniewski/DojazdDoDziaKiWSwaderkach
http://picasaweb.google.com/piotr.boniewski/DziaKaSwaderki
Więcej informacji pod numerem telefonu 887 93 91 85
mogłeś zostać przy Sarge.
Hej?? A to co mam to jest co? Znowu system zaktualizował się przy moim
bezwładnym udziale?? Czy to znowu FC??
nieee tak lepiej nie rób. Możesz zainstalować kilka gcc i spokojnie
używać na przemian gcc4 gcc3.3 gcc3.4. Tylko czy make.sh od ATI
przewiduje taką możliwość że w systemie jest kilka gcc. Ogólnie, to dpkg
używaj jak najmniej, a już zdecydownie pomijaj wszelkiej maści
--force'y. Do używania jest apt, aptitude, synaptic.
OK. Chciałem się tylko upewnić, ale jak w takim razie wywalić gcc 4.0 które
haczy?
Pewnie to całe make.sh zadziała na gcc3.3.
Też tak myślę, ale z tego co widać skrypt wybiera najnowszą wersję gcc. Ale
dość tego - żona ciągnie mnie za uszy, ponieważ jutro mam do przejechania
600 km. Odkładam walkę z systemem na dwa tygodnie - jadę z Krakowa na
Mazury, ale na falach jeziora i tak będę widział załamujące się słowa
Debian i fglrx. Odezwę się po powrocie i będę drążył temat.
Pozdrawiam
| mogłeś zostać przy Sarge.
Hej?? A to co mam to jest co? Znowu system zaktualizował się przy moim
bezwładnym udziale?? Czy to znowu FC??
Ja nie wiem jak to zrobiłeś, ale w Sargu nie ma gcc-4.0. Jeżeli sam
nie zmieniałeś źródeł w sources list, nie kombinowałeś dpkg to
byłoby dziwne. Może miałeś płytkę instalacyjną z czasów gdy Sarge
był jeszcze testowy?
Po zainstalowaniu z takiej płytki wszystko trzyma się ostatniej testowej
wersji.
OK. Chciałem się tylko upewnić, ale jak w takim razie wywalić gcc
4.0 które haczy?
no pokaż co powie apt-get remove gcc-4.0
| Pewnie to całe make.sh zadziała na gcc3.3.
Też tak myślę, ale z tego co widać skrypt wybiera najnowszą wersję
gcc. Ale dość tego - żona ciągnie mnie za uszy, ponieważ jutro mam
do przejechania 600 km. Odkładam walkę z systemem na dwa tygodnie -
jadę z Krakowa na Mazury, ale na falach jeziora i tak będę widział
załamujące się słowa Debian i fglrx. Odezwę się po powrocie i
będę drążył temat.
Miłego odpoczynku w takim razie.
wykombinował sobie co następuje:
Witam!
Sprawa nieaktualna. Po powrocie z Mazur wyczytałem na wodzie jeziora, że
trzeba przeinstalować Debiana. Zrobiłem to i zainstalowałem na
świeżym systemie:
Co prawda wątek juz się wyjaśnił ale poniewaz sam jestem
użytkownikiem Debiana i mam karte R9200 dorzuce swoje trzy grosze...
Też miałem podobny problem ale rozwiązałem go zupełnie inaczej (mój
Debian ma ponad 2 lata jest za młody na reinstalacje)
Ja to rozwiązałem inaczej:
lrwxrwxrwx 1 root root 7 2005-07-15 12:38 /usr/bin/gcc -gcc-3.3
-rwxr-xr-x 1 root root 69960 2004-03-10 07:47 /usr/bin/gcc-2.95
-rwxr-xr-x 1 root root 74056 2002-04-08 03:26 /usr/bin/gcc-3.0
-rwxr-xr-x 1 root root 85244 2005-06-21 00:05 /usr/bin/gcc-3.3
-rwxr-xr-x 1 root root 84976 2005-07-06 13:13 /usr/bin/gcc-3.4
-rwxr-xr-x 1 root root 89112 2005-07-12 06:29 /usr/bin/gcc-4.0
Po zainstalowaniu gcc-4.0 plik /usr/bin/gcc wskazuje na właśnie
/usr/bin/gcc-4.0
Wystarczyło zmienić symlinka żeby wskazywał wersję taką jaką
skompilowano kernel (u mnie 3.4).
Niniejszym żegnam się z wami na czas nieokreślony. Teraz przede mną
ważne wydarzenia, a później przez lata czekany wyjazd na mazury
celem aktywnego wypoczynku na pokładzie własnoręcznie
wyremontowanej i zmodyfikowanej łajby. Czeka mnie cisza, spokój,
i relaks, odpocznie strudzona i tętniąca bzdurami głowa, a wszystkie
problemy i niezapłacone rachunki na jakiś czas znikną we mgle
zapomnienia - bardzo podobnej do tej jaka nad ranem unosi się
nad mazurskimi jeziorami :-) Jak co roku poleje się rum i piwo,
a przy nocnych ogniskach nie raz i nie dwa zabrzmią gitary, donośne
głosy wyryczą dziesiątki szant które echo poniesie hen aż
na drugi brzeg jeziora. Życzcie mi więc dużo szczęścia na 17 lipca żebym
jęzora w gębie nie zapomniał oraz stopy (conajmniej) wody pod kilem
i pomyślnych wiatrów od 21 lipca :-)
Wódz wyjeżdża lecz nie płaczcie kochani, a zastępcą moim na ten
ciężki czas niechaj gucuś zostanie. Taka wola moja. Howgh !
| Aicha + Michal = Para?
Czasami. Tfurcza. A czasami nie tylko ;) Ale to nie do niego
"jechałam" na Mazury :)
Nie wypożyczałem też "obserwatorium" nad brzegiem jeziora, a sam nie
jechałem na kilka dni
do stolicy na jakiś festyn ekologiczny.
pozdrawiam :)))
michał
19 maj 2004 17:04:35
*rozbit* wyskejcil[a]:
| Olsztyn nie jest na mazurach. Mazury-ble, warmia-cacy q:]
mazury-cacy w wakacje,warmia mi nie wadzi,
Warmia jest ladniejsza. Jezior tez w ch*j i nie jest tak plasko q:]
ts. Massive Attack - Black Milk
19 maj 2004 17:04:35
*rozbit* wyskejcil[a]:| Olsztyn nie jest na mazurach. Mazury-ble, warmia-cacy q:]
| mazury-cacy w wakacje,warmia mi nie wadzi,
Warmia jest ladniejsza. Jezior tez w ch*j i nie jest tak plasko q:]
chuja sie znasz tyle ci powiem.
;))))
r.
> Nooo... panowie ;]<BR
> nie wiem jak Wy, ale ja mam urlopik ;]<BR
> dziś [piątek] w południe zmykam na mazury [Augustów]<BR
Tylko prosze nie zrob takiej lipy, jak ostatnio pewna banda idiotow z
naszego miasta nad jeziorem Studzienicznym: jeziorko jak marzenie,
ptaszki cwierkaja, ludzie wypoczywaja a ci palanci do 24 (tzn zanim
sie nie wku**&* i ich nie uciszylem)w nocy robia dyskoteke nad samym
jeziorem, swoja droga w strefie ciszy, ale co to ich obchodzi.
Pozdrowienia i zycze milego wypoczynku!
| | | Augustow rules !!!! Goscinnie patriota z Gdanska
| tam za dużo krawatów zjeżdża żeby było fajnie
A co masz do krawatów, jeżli wolno spytać?
Wolisz brudasów?
Andrzej
cóż w seodowisku w którym wyrosłem, krawat to po prostu warszawiak, może by
ć w dresie ale z racji pochodzenia będzie krawatem, tak jak łamżyniak
kapslem, białostoczanin śledziem, ciechanowianin bosym antkiem, a chłopak z
mazur krzyżakiem. I generalnie sam Augustów jest pełen takich
rozwrzeszczanych qazi dresiarzy, typu dyskoteka na jeziorem, wolę inne
klimaty
| Witajcie,
na 1, 2 dni to wszytsko od wisły na wschód i narwi na północ wchodzi w
grę ;) (Mazury garbate) (okolice jeziora pomorze, kruklin, gołdapiwo,
gołdapi, białowieża etc)+
Ino tylko samochodem.. :-)
P.S. Widze, jedyna odpowiedz. Czy to znaczy, ze bialostoczanie nie planuja
wyjazdow w okolice naszego miasta? A moze po prostu tak jak ja, nie wiedza,
gdzie moga sie wybrac? Hmmm...
Pozdr,
Witam
Czy macie jakies godne
polecenia miejsce, gdzie
moznaby sie bylo wybrac z
dziewczyna, na przyklad na
niedziele (pospacerowac,
zobaczyc cos ciekawego)
Moje propozycje:
1) Puszcza Knyszynska:
rezerwat Jałówka, Góra Sw.
Jana, Krzemienne Góry
2) Dolina Narwi (mozesz np.
podskoczyc na grodzisko w
Surażu albo wziasc lornetke i
looknac na dzikie stworzonka
na rolewiskach w okolicach
Bokin)
3) Biebrza : twierdza Osowiec,
4) Mazury: Mikołajki (!!!!),
jezioro Bełdany (przepromuj
sie tak dla checy)
5) Pojzeierze
Suwalsko -Augustowskie:
jezioro i miejscowosc
Studzieniczna oraz śluza
Swoboda(wspaniale miejsce!!!),
wiadukty kolejowe w
Stanczykach, góra w Gołdapii
Starczy?:-) Jak cos to znam
jeszcze pare miejsc....
Fantastyczny spływ kajakowy na rzece Rospuda na mazurach.
* czas trwania: 7 dni od niedzieli do soboty (wszystkie tygodnie wakacji)
* 2 DESKI WINDSURFINGOWE do dyspozycji dla każdego
* NARTY WODNE w Augustowie na jeziorze Necko
* transport bagaży
* nowe wygodne kajaki
* ubezpieczenie
* wiele innych atrakcji
CENA TYLKO 299zł
*zniżka dla studentów I roku, grup zorganizowanych
szczegóły pod numerem 600 42 48 51
oraz na stronie www.kajaki.com
A
ale ja ta bitmape na Twoim miejscu wysylalbym spakowana np w 100
mailach... wiesz.. jak jeden nie dojdzie to zeby i tak mial obraz
calosci
| P
tia ...
cush ja mam tylko sdi ..............
wysłałem 2 razy
dlatego zaproponowałem cobyśmy wszyscy ......
| albo zeskanowane ulotki reklamowe Avonu, tez troche zajmują
sprzedajesz? :P
nie
skanuje
| jeśli już to warmia, a ten dupek prowadzi stronkę o mazurach
| a mazury maja wspólnego z warmią co ???przesadzasz...
ludzie mowiac warmia i mazury maja na mysli olsztyn :)
wiec nie popadajmy ze skrajnosci w skrajnosc :)
nie , tak samo jak mowiac warmia nie mają na myśli wielkich jezior
kufa
sqrczak
| 1. Andrzej S. (znany jako AndoreJr)
2. Robert O. (znany jako R.)
Tylko moja propozycja jest taka żeby pojechać chyba szlakiem żółtym
który wiedzie przez Ruś i lasami dosyć dużo fajnych widoczków
Łyna, jezioro Łańskie, ale jak się spotkamy to pogadamy, o ósmej.
właśnie moja trasa prowadziła szlakiem żłótym do Zgniłochy (swoją drogą,
ekstra nazwa :-)):
http://mazury.pttk.pl/it/szr03.htm
chętnie zgodzę się na trasę przez Ruś, ale nie wiem, jak można przejechać od
Rusi do mostu przy jez. Ustrych (czy jest tam wzdłuż Łyny w ogóle jakaś
dróżka?)
Myślałem, że może przez Butryny będzie ciekawiej - po drodze jest jez. Gim,
Omulew i Rez. Koniuszanka, a trasa wzdłuż Jez. Łańskiego za jez. Ustrych to
tylko las, rzadko widać w ogóle jezioro, dalej za Kurkami - jeziora Kiernoz
Wlk. i Mały do Brzeźna Łyńskiego - podobnie - cały odcinek to piaszczysta
droga przez las
właśnie moja trasa prowadziła szlakiem żłótym do Zgniłochy (swoją drogą,
ekstra nazwa :-)):
http://mazury.pttk.pl/it/szr03.htmchętnie zgodzę się na trasę przez Ruś, ale nie wiem, jak można przejechać
od
Rusi do mostu przy jez. Ustrych (czy jest tam wzdłuż Łyny w ogóle jakaś
dróżka?)
Myślałem, że może przez Butryny będzie ciekawiej - po drodze jest jez.
Gim,
Omulew i Rez. Koniuszanka, a trasa wzdłuż Jez. Łańskiego za jez. Ustrych
to
tylko las, rzadko widać w ogóle jezioro, dalej za Kurkami - jeziora
Kiernoz
Wlk. i Mały do Brzeźna Łyńskiego - podobnie - cały odcinek to piaszczysta
droga przez las
Dogadamy się na miejscu.
R.
Po chuj Ci dzialka na mazurach ?
Samolotem bedziesz z Krk latal ?
Nad jeziorem chociaz?
tak - nad jeziorem, ma ze 20 metrów brzegu.
31 arów.
jak już będzie IV EuroRzesza odsprzedam Niemcowi za 5 razy tyle.
moon
| | | dobrej znajomości języka niemieckiego lub rosyjskiego| Nie wiem o co chodzi ale nie trzeba znac angielskiego
| dziwne Albo znajomosc ang jest tak oczywsita, ze nawet
| tego nie pisza?| Otóż tak jest dlatego, że tam gośćmi są albo ruscy,
| którzy maja blisko albo "niemcy" czyli ci co mieszkali
| kiedys na Mazurach a potem dali dyla do Rzeszy)))
| Anglik tam nie pojedzie bo kładzie laskę na taki hotel
| ))))No nie wiem Litwa, Bialorus, Ukraina ?
Czyli rosyjski ))
A z zachodnich duzo jest Holendrow, Belgow, ktorzy przyjezdzaja ogladac
komary i bociany bo u nich juz nie ma
Przede wszystkim Niemcy.A jesli bacznie bedziesz sie przygladał, to
zauważysz iż Belgowie, Holendrzy walą na Mazury z przyczepami turystycznymi
aby zobaczyc ile sie da. Nie siedzą w hotelu. Co dwa dni nad innym jeziorem.
Rogi
a ty rogi pomyśl nad czymś nowym!
i dawaj temat pracy magisterskiej z Moskwy - nie wstydź się!
to lepsze niż adres twojej rudery po magazynie PGRu na Mazurach.
O właśnie!!! Rozkradli majątek narodu i nawet PGR!!!!
A jeziora państwowe sobie wzięli na własność złodzieje!!!!!
Moja Babcia Kochana zawsze mówiła że jak czerwony to
złodziej i uważaj Terenia na takich byś oczy mniała na około
głowy swej. I rację mniała, to wiadomą rzeczą jest.
Żona Edmunda
"Jancio: Ty byś larwo czci kobiecej nie rozpoznała,nawet jakby wyskoczyła
z krzaków i w to obszerne dupsko kopnęła.No chyba, żeby je pomylila z twarzą"
"Almar: pisząc jak chamidło, jest się TYLKO chamidłem i niczym więcej"
"Gabi: SPIERDALAJ, won,SPIERDALAJ,SPIERDALAJ,SPIERDALAJ"
"Anna Izabela: Co wam tak strasznie przeszkadza, ze ktos jest INNY???"
"Jakub A. Krzywicki: W każdym razie... dzisiaj klucze od sejfów czy armat
są nadal istotne,ale nie tak, jak klucze od mózgów"
"Tynczas: Tylko zgubil kluczyk... Taki maly...bardzo maly..."
TAK PISAĆ TO MOŻESZ NA KREMLU U TYCH SWOICH LUJÓW CZERWONYCH!!!
FUJ!!!!
| | a ty rogi pomyśl nad czymś nowym!
| i dawaj temat pracy magisterskiej z Moskwy - nie wstydź się!
| to lepsze niż adres twojej rudery po magazynie PGRu na Mazurach.| O właśnie!!! Rozkradli majątek narodu i nawet PGR!!!!
| A jeziora państwowe sobie wzięli na własność złodzieje!!!!!
| Moja Babcia Kochana zawsze mówiła że jak czerwony to
| złodziej i uważaj Terenia na takich byś oczy mniała na około
| głowy swej. I rację mniała, to wiadomą rzeczą jest.| Żona Edmunda
SPIERDALAJ TLUKU
Rogi
| A Kojak co prawda nie prosił aby przekazać pozdrowienia ale jakby co to
| siedzi sobie na łódce na Bełdanach (o ile dobrze zrozumiałem) i się
byczy.
| Takim to dobrze, co ... ? ;-)
| </donosno ale skoro zacząłeś to niech mi kto powie gdzie są te Bełdany i czemu
Kojak znów siedzi zamiast na rowerku kondycji nabierać?
Jezioro takie jest co się ponoć Bełdany nazywa. Domyslam się, że na
Mazurach.
A co do kondycji to tak sobie myślę, ze pewnie dba o nią w inny sposób ;-)
Ja ostatnio np. ćwiczenia sportowe realizuję poprzez rozgrywki w bart'a (tak
to się chyba nazywa) czyli w rzucanie strzałkami do tarczy. A to, że głownie
ćwiczone są przy tym mięśnie piwne to juz inna sprawa ;-) Tak czy inaczej po
ca.9 godzinach spędzonych przed monitorem czuję, że odpoczywam i nabieram
kondycji np. psychiczenej bowiem kilka razy udało mi się wygrać - a to
cieszy i nerwy odgania ;)
Jezioro takie jest co się ponoć Bełdany nazywa. Domyslam się, że na
Mazurach.
Jak na Bełdanach, to pewnie siedzi w hotelu Gołębiowski w Mikołajkach.
Polecam spływ Krutynią - od jeziora Mokrego do Bełdan własnie - 40km, 3 dni,
WSPANIAŁE krajobrazy :-)
TS
| Jezioro takie jest co się ponoć Bełdany nazywa. Domyslam się, że na
| Mazurach.Jak na Bełdanach, to pewnie siedzi w hotelu Gołębiowski w Mikołajkach.
Polecam spływ Krutynią - od jeziora Mokrego do Bełdan własnie - 40km, 3 dni,
WSPANIAŁE krajobrazy :-)
Tak,wspaniałe krajobrazy i _kontrasty_ . . . .
Po jednej stronie ulicy ekskluzywny hotel,
po drugiej kobiecina myjąca sobie włosy w balii ;))
| Jezioro takie jest co się ponoć Bełdany nazywa. Domyslam się, że na
| Mazurach.Jak na Bełdanach, to pewnie siedzi w hotelu Gołębiowski w Mikołajkach.
eeeee, na łódce, a nie w hotelu - poza tym do Bełdan z Gołębiewskiego
jest kawałek i trzy mosty, więc trzeba kłaść maszt - komu by się chciało ...
Zapewne miałeś na myśli Tałty - to jest obok Gołębiewskiego.
też sobie tam popływałem :)
BTW - na przyszły rok robię imprezę FAQ na żaglach - wiosną (maj/czerwiec).
Polecam spływ Krutynią - od jeziora Mokrego do Bełdan własnie - 40km, 3
dni,
WSPANIAŁE krajobrazy :-)
Miałem jacht bez patentu do masztu, a w dwie osoby z 11-latkiem
masztu nie położę :(
Cena jaką podałeś to odnosi się chyba do Warszawy.
Mazurska cena to 8-10pln/m2. Za 50pln kupuje się działki uzbrojone.
Olek
Olsztyn
Posiadam do sprzedaży ok. 30ha ziemi na mazurach. Atrakcyjne polozenie
(nad
jeziorem). Cena 60PLN/m2.
Chyba raczej centrum Tokio, albo może 60 PLN/ha
Piracy... czy mazury to jakas dzielnica Warszawy ?:))
Jan
| Posiadam do sprzedaży ok. 30ha ziemi na mazurach. Atrakcyjne polozenie
(nad
| jeziorem). Cena 60PLN/m2.
Witam.
Może trochę NTG (ogłoszenie średnio biznesowe), ale też ma jakiśtam związek
z pieniędzmi :-)
Otóż: Poszukuję do wynajęcia domek dla ~6 osób, najlepiej na jakimś odludziu
(lasy, jeziora i ani żywej duszy).
Chciałbym, abydomek miał możliwie wysoki standard (sauna, kominek, itp. mile
widziane).
Termin około 6-12 sierpień tego roku (of koz).
Powiedzmy, że cena nie gra roli (w granicach rozsądku).
MariuszO.
Hejho,
Powiedzcie mi (grupy niestety lepsze chyba nie ma...),
skąd takie durne wyniki wyszukiwania w WP (by Netsprint):
-http://szukaj.wp.pl/szukaj.html?szukaj=warszawa
1. OSK ProMotor
Ośrodek Szkolenia Kierowców ProMotor. [...]
2. Tampo-Sito Druk
Nadruki na opakowania z tworzyw sztucznych. [...]
3. Yes Ten Style
Polski producent gier komputerowych, gier dla PS2 i XBOX.
4. Autofrance - Wypożyczalnia samochoów
Wypożyczalnia samochodów osobowych i ciężarowych.
5. Biuro podatkowe M.R.Trust.
Zachęcamy do odwiedzenia stron prezentujących [...]
6. Nad jeziorem - restauracja
Jak na Mazurach, a tuż pod Warszawą! [...]
7. Besta Plus - odzież dziecięca
Od 1990 roku nasz świat to odzież dziecięca i młodzieżowa. [...]
8. Anbud firma remontowo-budowlana
Firma świadczy usługi w zakresie: budowy domów, [...]
... itp... WP to sprzedaje? Netsprint zwariował? O ile
kiedyś wyzdrowiał... Wtf?
Szy.
Tymczasem niczego nie podejrzewający Heroesi, w objęciach swoich uroczych
cyganek oddawali się rozkoszom ssania landrynki.
Przepraszam, ale nie wczytałaś sie uważnie w tekst.
Po pierwsze - ja nie potrafię ssać jelitem.
Po drugie - nie zostałem zgwałcony i nie zgwałciłem.
Po trzecie - jestem najszybszy w nogach i proszę, żeby to było uwzględnione
w ew. ciągu dalszym.
Chwilowo wyjeżdżam, więc jakby kto pytał, niema mnie aż do niedzieli albo
nawet poniedziałku; nekrologi G i M proszę więc rozkleić w okolicach
wielkich jezior Mazurskich.
"-)
Pozdrawiam
Kij z chwałą i chałwą
zostala tutaj juz prawie tylko koteria
- no i ja - jej dozgonny tępiciel.
a wiec mam niewatpliwy zaszczyt zostac zauwazona jednostkowo. i to przez
jednostke spoza calosci. nie wiem smucic sie czy cieszyc. jesli jestes
outsiderem, wypada usmiech naciagnac na twarz i skakac do sufitu. z drugiej
strony nikt wiecej pewnie tu nie zajrzy.
dobrze wojtku, uszczesliwiles mnie swoim komentarzem jednowieczornie. zatem
dziekuje.
wiesz jak ta rybka wyglada ,
ksztaltem i charakterem bardzo podobna do płotki,
lecz nie tak blada - mocniej pomaranczowa i rózowa.
Naprawde piekna , nie tylko nazwą.
wiem : ) i brzmi do tego jak moneta upuszczona do cynowej zebraczej tacy albo
sprezyna z lozka zbyt zmeczonego nocnymi ekscesami dwojki nastolatkow.
Mnostwo ich w ostatnie wakacje Wituś codzień łapał ,
małe wypuszczałem.
chyba rozumiem. ale dziekowac nie wypada. to bardziej przyzwyczajenie.
tego nie powiedzialem ,
rozumiem o czym mowi ten wiersz - to smutne,
(ale ja holduje innej estetyce)
rozumiem. ja rowniez.
| lowiles kiedys wegorze?
ani na "telefon" ani na przypon.
ale wiesz jak się to robi. wyobraz sobie, kiedys na Mazurach mialam przyjemnosc
jesc takiego tlusciutkiego, przyprawionego kieliszkiem dobrej wodki. dwa dni
pozniej z jeziora wylowiono topielca. mial wielkie oczy
Brzanka
jesli jestes outsiderem, wypada usmiech naciagnac na twarz i skakac do
sufitu.
z drugiej strony nikt wiecej pewnie tu nie zajrzy.
dobrze wojtku, uszczesliwiles mnie swoim komentarzem jednowieczornie.
zatem dziekuje.
Nie dziekuj powiem ci szczerze , ściągłem na Cię odium.
:)))
wiem : ) i brzmi do tego jak moneta upuszczona do cynowej zebraczej tacy
albo
sprezyna z lozka zbyt zmeczonego nocnymi ekscesami dwojki nastolatkow.
ryba nie brzmi - rzecze matka - ukłuła się i płakała
ale one jak wiecie pierwsze milczki na swiecie
chyba rozumiem. ale dziekowac nie wypada. to bardziej przyzwyczajenie.
A tu załapałem z kim mam pleasure :).
Strzaleczka - dawno pani tu nie bylo .
ale wiesz jak się to robi. wyobraz sobie, kiedys na Mazurach mialam
przyjemnosc
jesc takiego tlusciutkiego, przyprawionego kieliszkiem dobrej wodki. dwa
dni
pozniej z jeziora wylowiono topielca. mial wielkie oczyBrzanka
Znałem jednego topielca
spływ zaczął w pobliżu Mielca
chwilkę kołował przy brzegu
na łasze w Tarnobrzegu
znów sie zatrzymal w zakolu
za jazem w Annopolu
wyplynął potem przy moście
na moment w Zawichoście
gdzie zniknął nie czyniąc wrzawy
az do samej Warszawy
w powiecie Dwor Mazowiecki
odwrócil sie na plecki
ok ...
w Gdansku wpadl do morza
bardzo serdeczne pozdrowiska z wrzosowiska :))))
i moze kiedys do zobaczyska
Caly Zwierzyniec
Już niedługo przyjdzie :)
'trzepać wesoło słowa jak futra na wiosnę
oraz
czasowniki przez dni lata odmieniać!'
No właśnie, i do tego na Mazurach... ja jezioro to przez okno widzę, wiesz?
A mieszkam w samym centrum. Ha. Ale mi dobrze.
;-) Magdalena
UZUPEŁNIENIE:
Aha, oczywiście (rzekłbym: oczywiściej :-))) ) nie leży też (Augustów) na
Podlasiu. Ze względu na polodowcowy charakter i istnienie jezior to
faktycznie już prędzej Mazury. Zresztą też tak uważałem aż do czasu, gdy się
temu regionowi w czasie peregrynacji w bodajże 89 dokładnie nie przyjrzałem.
Co dowodzi tezy, że nazwy (lub granice) województw nie są ani geograficzne
ani historyczne anie logiczne - jako całość. Szczerze mówiąc to poza
lubelskim, opolskim, i ew. warmińsko-mazurskim, lódzkim i wielkopolskim
oraz małopolskim, gdyby było zachodniomałopolskim żadna inna nazwa mi się
nie podoba (możemy jeszcze dyskutować o lubuskim) (np Sudety w dolnośląskim,
Mazowsze pochłaniające kilka inych regionów )
(po 6) faktem jest, że decyzje z W-wy byłu chore. Nazywanie województw
nazwami regionów byłoby sensowne, gdyby miało być 8-12; w przeciwnym
wypadku
tworzenie sztucznych nazw zamiast od nazwy stolicy województwa JEST CHORE.
Całe szczęście, że lubelskie jest lubelskie a nie np. małpolsko-podlaskie
(boć przecież jest kujawsko-pomorskie - brrrrr...)
Działka budowlana nad jeziorem na Mazurach
W Swaderkach okolice Olsztynka
Powierzchnia: 1020 m2
Uzbrojenie: woda, prąd na działce obok
Otoczenie: 600m do jeziora, 100m do lasu
Cena około 60 PLN za metr kwadratowy
Proszę o kontakt pod numerem telefonu 887 93 91 85
Sprzedam za każdą rozsądną cenę !!!
Więcej zdjęć:
http://picasaweb.google.com/piotr.boniewski/DziaKaSwaderki
: ramkach, wkładane po otwarciu okna. Dużo daje też Raid-electric z
: wkładem
: w płynie - sprawdzone wieczorem przy świetle i otwartych oknach.
Przy
: oknie
: na zewnątrz komary latały - do środka nie chciały wejść.
:
:
: Tylko jak sie poczyta o tych "elektrykach", to sa zastrzezenia: w
pokoju
: nie moze byc otwartej zywnosci, nie moga przebywac dzieci do lat 3
itd.
No, to chodziło o imprezę, wtedy trudno się mówi - coś trzeba
zastosować
w letni wieczór w bungalowie nad jeziorem (Mazury), albo ryzykować
zjedzenie
żywcem przez komary.
Sylwia P.
| OK. Ale przejęcie tych linii kolejowych zajmie może nawet 2 lata.
| Poza tym samorząd musi mieć szynobusa. I kogoś kto byłby operatorem.
| No i na jakich warunkach szynobus korzystałby z torowiska
| Rokietnica-Poznań Gł.
| Bo przecież jako prywaciarz dla PKP byłby złem, bo zabierze troche
| klientów
| pociągom Krzyż-Poznań Gł.Tiaa. I jeszcze trzebaby niewidzialną górę zlikwidować, którą kasjerka w
swojej wyobraźni usypuje...1) szynobus - samorząd Wlkp. ma i kupuje kolejne (od dawna też chce
przewozów do Międzychodu),
2) operator - na przyszły rok planowane jest powstanie Kolei Wlkp.
3) ... (Tu już nawet nie ma co pisać takie głupoty wygadujesz)
Tak? A znasz może realia PKP i prywatną kolej pasażerską?
Będziemy tworzyć kolejne Koleje Wielkopolskie Dolnośląskie, Puławskie i jeszcze
może Jezior Mazurskich. A PKP PR i tak będą istnieć, bo będą musiały za nie
generować straty (ktoś musi)
Będziemy tworzyć kolejne Koleje Wielkopolskie Dolnośląskie, Puławskie i
jeszcze
może Jezior Mazurskich. A PKP PR i tak będą istnieć, bo będą musiały za nie
generować straty (ktoś musi)
Zgadzam się. Poza tym wszelkim polecam wycieczkę na chociażby sam odcinek
Rokietnica - Pniewy, aby zobaczyć w jakim fatalnym stanie jest linia, stacje
(w tym i stacja Pniewy) i przystanki.
Pozdrawiam
Akurat w tym jest problem, bo pod względem rzeźby terenu (chodzi mi o masę
jezior, a nie wyżyny) to Suwalszczyźnie bliżej do Mazur, ale Suwalszczyzna od
wieków i przed II WŚ należała w całości do Polski, w przeciwieństwie do
Mazur, które było-nie było należały do Prus, a później Niemiec.
Skoro już zeszliśmy z dyskusją na tematy geograficzne, to gdzie dać Siedlce - do
Mazowsza, czy Podlasia ?
pietno dla pewnego weterynarza z gizycka na mazurach ktory dla znalezionego,
porzuconego przez rodzicow pisklecia golebia mial 2 rady: uspic lub
pozostawic samego sobie-jego zdaniem selekcja naturalna
pietno dla wladz gizycka bo szczyca sie rezerwatami ptactwa na jeziorach
przy gizycku a jak dowiedzialem sie od tamtejszej strazy miejskiej nie ma
tam nawet placowki ktora w razie potzeby zapiekuje sie potrzebujacym pomocy
ptakiem i trzeba jechac az do miejscowosci pisz
wazelina dla poznanskiego ogrodu zoologicznego bo ci pomagaja przygarniaja
ptaki a potem po odhowaniu wypuszczaja
i na koniec wazelina dla towarzystwa przyjaciol zwierzat salamandra w
poznaniu za pomoc w dotarciu do osob kompetentnych
ps.franek, mam nadzieje ze bedzie ci dobrze.trzymaj sie i rosnij w sile!:)
no nie wiem czy pietnowac czy nie, bo sytuacja jest taka:
przez cale dziecinne zycie (od 3 do 18 roku zycia) stalym wczasowym
punktem programu bylo pewne przepiekne miejsce nad jednym z mazurskich
jezior. miejsce przepiekne,ciche (zadne tam morskie mielna czy mazurskie
mikolajki),woda 1 klasy czystosci itd. cudowne wspomnienia, normalnie
miekne jak sobie przypomne to miejsce. po tym jak przestalismy tam
przyjezdzac bylem wiele razy na mazurach, ale nigdy nie bylo czasu zeby
chociaz tam zajechac,popatrzec. no i na weekend majowy sie wybralem na
pare dni. wiadomo, maj to nie lipiec czy sierpien, upalow nie ma,
pokapac sie nie da, a i opalanie to nie to. no ale zostaja spacery,
plywanie po jeziorze i wieczory przy piwku.
zeby nie bylo ze narzekam na to miejsce, osrodek jeszcze lepszy niz byl,
nic sie nie zmienilo na gorsze, wprost przeciwnie, ale to juz nie to :(
kiedys wyprawa lodka/kajakiem na drugi koniec jeziora to byla wyprawa na
caly dzien, teraz taka trase i to lodka zrobilem w 3 godziny. las ktory
zdawal sie kiedys nie miec konca w jedna strone obszedlem w 30 min w
druga objechalem autem w 10. nawet zapach tego miejsca to nie ten ktory
pamietam. i tak mozna wymieniac.
dalej tesknie za tym miejscem, ale pojechanie tam sprawilo, ze tak
naprawde nie czuje tego wyjazdu. dalej miejsce kojarzy mi sie z dawnymi
czasami, a nie ostatnim wyjazdem :( niby bylo fajnie, ale... wspomnienia
sa silniejsze i ten wyjazd tak naprawde nie sprawil mi radosci :(
Podczas akcji z roboczym tytułem "Dokarmiamy Kondzia" robiłem Kondziowi
kanapki. Spiesząc się zacząłem kroić bułki. Coś kiepsko szło, więc
przyłożyłem trochę więcej wektora. Bułki się przeciąć dały. Dały się
przeciąć odwrotną stroną kuchennego noża.
Pitt
P.S. Piętnuję bezrobocie. Znów jestem bez pracy.
P.P.S. Muszę się pochwalić. Dziś przejechałem na rowerze 86 km.
P.P.P.S. Opisałbym Wam mój ponad 3 tygodniowy rejs po Wielkich Jeziorach
Mazurskich, ale tego nie zrobię, bo "najmądrzejszy z najmądrzejszych
żeglarzy" zaraz by na mnie psy wieszał ;-)
Podczas akcji z roboczym tytułem "Dokarmiamy Kondzia" robiłem Kondziowi
kanapki. Spiesząc się zacząłem kroić bułki. Coś kiepsko szło, więc
przyłożyłem trochę więcej wektora. Bułki się przeciąć dały. Dały się
przeciąć odwrotną stroną kuchennego noża.
Przyznaj się, że zrobiłeś to specjalnie, coby jakaś kobieta się
zlitowała i robiła te kanapki za Ciebie ;-
P.P.P.S. Opisałbym Wam mój ponad 3 tygodniowy rejs po Wielkich Jeziorach
Mazurskich, ale tego nie zrobię, bo "najmądrzejszy z najmądrzejszych
żeglarzy" zaraz by na mnie psy wieszał ;-)
Co Ci zalerzyna. Pisz. ;-
bart
moze i nawet wklikala (bo w koncu nigdy nie mozemy byc pewni plci
piszacej osoby) pracowicie dwoma (albo czterema, a nawet dziesiecioma)
paluszkami co nastepuje:
Podczas akcji z roboczym tytułem "Dokarmiamy Kondzia" robiłem Kondziowi
kanapki. Spiesząc się zacząłem kroić bułki. Coś kiepsko szło, więc
przyłożyłem trochę więcej wektora. Bułki się przeciąć dały. Dały się
przeciąć odwrotną stroną kuchennego noża.
A i owszem, po imprezie zdarzało się to nader często. Nawet bez
konieczności przykładania wzmocnionego wektora.
P.P.P.S. Opisałbym Wam mój ponad 3 tygodniowy rejs po Wielkich
Jeziorach Mazurskich, ale tego nie zrobię, bo "najmądrzejszy z
najmądrzejszych żeglarzy" zaraz by na mnie psy wieszał ;-)
Czniaj to i pisz. Byle barwnie. Dawno się pożądnie nie uśmiałem.
Radek MWZ
włos na czworo, czego przykładem jest choćby wiadomość
(ciach...)
P.P.P.S. Opisałbym Wam mój ponad 3 tygodniowy rejs po Wielkich Jeziorach
Mazurskich, ale tego nie zrobię, bo "najmądrzejszy z najmądrzejszych
żeglarzy" zaraz by na mnie psy wieszał ;-)
Nie pisz... Bo zabiję... za robienie mi smaka... :)
Podczas akcji z roboczym tytułem "Dokarmiamy Kondzia" robiłem Kondziowi
kanapki. Spiesząc się zacząłem kroić bułki. Coś kiepsko szło, więc
przyłożyłem trochę więcej wektora. Bułki się przeciąć dały. Dały się
przeciąć odwrotną stroną kuchennego noża.
Tymek, ( kolega z ktorym mieszkalem kiedys ) po imprezie kielbaske
krajal szpachtulka :)
Pitt
P.S. Piętnuję bezrobocie. Znów jestem bez pracy.
takie dupne cholera czasy.
moje kochanie ma mgr neofilologi na UW, zna biegle 4 jezyki obce....
i co ?
i lepiej nie pytaj bo zaczyna sie 3 mieciac szukania pracy
P.P.S. Muszę się pochwalić. Dziś przejechałem na rowerze 86 km.
ja tam wole sex :)
P.P.P.S. Opisałbym Wam mój ponad 3 tygodniowy rejs po Wielkich Jeziorach
Mazurskich, ale tego nie zrobię, bo "najmądrzejszy z najmądrzejszych
żeglarzy" zaraz by na mnie psy wieszał ;-)
jak nie jak tak ;)
Piętno odpowiedzialnym za zasoby naturalne kraju
Mazury są przerażające. Jeziora z których przed laty piłam wodę bez
przegotowania, teraz w pełnej agonii. W ubiegłym roku wybrałam się na
wycieczkę, szlakiem dawnych eskapad. Brodząc po wodzie, usiłowałam
spostrzec raka i nie zauważyłam ani jednego, a przed laty zbieraliśmy je
tam pełne wiadra. Ryby całkiem inne niż dawniej. Nie ma już
szlachetnych gatunków, teraz dominują te skarlałe eutroficzne. Chwast
rybi nie dał się jeszcze całkiem wyniszczyć. Dzierżawcy wód wyławiają
wszystko co tylko się da złapać, bez względu na gatunek i wielkość. Na
jeziorze, które kiedyś uchodziło za wędkarskie eldorado, teraz ryby "jak
na lekarstwo", ale za to siatka stoi przy siatce, tak, że nie ujdzie nic
co żyje. O planowej rozumnej gospodarce nie ma mowy, tylko bezmyślna
pazerna eksploatacja. Dzierżawi się przecież wyłącznie dla zysku "a po
nas choćby potop". Ale kogo to obchodzi, skoro nad jeziorem jest tak
pięknie.
Jeszcze parę lat tej polityki i jako cud natury będziemy mogli zgłosić
szambo u sołtysa w Koziej Wólce.
Piętno odpowiedzialnym za zasoby naturalne kraju
Mazury są przerażające. Jeziora z których przed laty piłam wodę bez
przegotowania, teraz w pełnej agonii. W ubiegłym roku wybrałam się na
wycieczkę, szlakiem dawnych eskapad. Brodząc po wodzie, usiłowałam
spostrzec raka i nie zauważyłam ani jednego
Poczekaj miesiąc, napewno wyrośnie na nodze po tym brodzeniu
, a przed laty zbieraliśmy
je tam pełne wiadra. Ryby całkiem inne niż dawniej. Nie ma już
szlachetnych gatunków, teraz dominują te skarlałe eutroficzne. Chwast
rybi nie dał się jeszcze całkiem wyniszczyć. Dzierżawcy wód wyławiają
wszystko co tylko się da złapać, bez względu na gatunek i wielkość. Na
jeziorze, które kiedyś uchodziło za wędkarskie eldorado, teraz ryby
"jak na lekarstwo", ale za to siatka stoi przy siatce, tak, że nie
ujdzie nic co żyje. O planowej rozumnej gospodarce nie ma mowy, tylko
bezmyślna pazerna eksploatacja.
Dołóż do tego szkody wyrządzone przez motorówki
Dzierżawi się przecież wyłącznie dla
zysku "a po nas choćby potop". Ale kogo to obchodzi, skoro nad
jeziorem jest tak pięknie.
Ogólnie potwierdzam, Mazury to syf. Jak zresztą większość miejsc nadmiernie
uczęszczanych przez turystów i letników. Mamy w Polsce za mało dużych jezior
i dużych gór, po prostu.
mam mysl - wiec nie pientnujcie mnie bo TAKA mysl trafia sie raz na
100 mysli... otoz mysle ( wiec jestem ) ze jak juz przyjdzie ta cala
wiosna, to moze spotkalibysmy sie na jadnym z mazurskich jezior ?
My jadziem spotkac sie z pania Wiosna 22 i 23 marca
kajakami na Wisle (miedzy Slaskiem a Krakowem).
Zabieramy panne Marzanne, ktora po drodze komisyjnie
utopimy ....
Informacje o imprezie na stronie ponizej ...
| mam mysl - wiec nie pientnujcie mnie bo TAKA mysl trafia sie raz na 100 mysli... otoz
| mysle ( wiec jestem ) ze jak juz przyjdzie ta cala wiosna, to moze spotkalibysmy sie na
| jadnym z mazurskich jezior ?My jadziem spotkac sie z pania Wiosna 22 i 23 marca kajakami na Wisle (miedzy Slaskiem a
Krakowem). Zabieramy panne Marzanne, ktora po drodze komisyjnie utopimy ....
pomysl niezly, ale przyznam iz marzec i kajaki, brzmia mi bardzo podobnie jak przerebel i
syberia :)
Informacje o imprezie na stronie ponizej ...
a dziekuje :)
sosen
| jak juz przyjdzie ta cala wiosna, to moze
| spotkalibysmy sie na jadnym z mazurskich jezior ?Ja bardzo chetnie. Moglbys mnie wtedy bez przeszkod podrywac, a ja bym nie oponowal ;)
ale tylko pod warunkiem ze ogolisz wczesniej nogi ;P
sosen
Z Inowroclawia rzeznia"MAMRY"
bardzo dluga i bardzo pusta.
Prosze mi tu na moja ulubiona rzeznie nie narzekac :o) Poza tym nadano mu
nazwe, ktora juz dawno temu sobie juz wykombinowalem. Nie rozumiem tylko
PODLASIAKA, tym bardziej ze jest przeciez PODLASIE z Czestochowy do
Terespola. A moze skoro juz przez Mazury to jezdzi, to ochrzcic kolejnym
jeziorem? I to na dodatek takim, kolo ktorego jezdzi ow pocag kilka metrow.
NIEGOCIN. Bo Sniadrwy to raczej dla pociagow jezdzacych przez Mikolajki
zarezerwowane. Tylko czym ta nazwa ochrzcic? Osobowy Olsztyn-Bialystok?
JG
Jedziemy teraz malowniczą trasą przez Mazury. Najładniejsze widoki jezior są
w okolicach Giżycka.
Z pełną wzajemnością zresztą - najładniejsze widoki pociągów z żaglówki na
Mazurach ma się właśnie na Niegocinie ;-))
Pozdrawiam kolejowo i żeglarsko
Tomek Janiszewski
| Â Ale mapa jest niedokładna i nie jestem
| tego pewien.| Ja też. Historia Prus Wsch. jest chyba mniej znana niż starożytnego Egiptu.
Znaczy, jestem pewnien przebiegu linii - można ją też bardzo ładnie obejrzeć na
mapie PPWK "Suwalszczyzna" 1:100 000 (inne mapy tej serii - Wielkie Jeziora,
Okolice Olsztyna itd tez niezle pokazuja linie) i tego, ze przed 1939 byla w
calosci na terytorium Niemiec. Pewien nie jestem dokladnych dat rozbiorki itd.
No właśnie! Na grupie dyskusyjnej "historia" dowiedziałem się, że po wojnie
do
Polski miał należeć większy fragment Prus Wschodnich - na przykład miasteczko
Iława Pruska. Ale coś się Stalinowi odwidziało.
Krylowo (czy jakos tak, na NW od Wegorzewa) bylo ponoc czasowo obsadzone przez
wojsko polskie, potem ich R. przepedzili i nawet chyba byl jakis dym, ale wtedy
za powtarzanie takich poglosek mozna bylo w najlepszym wypadku pracowac przy
odbudowie jakiejs linii kolejowej.
Wschodnich niestety w większości nie pochodzą z księżek, ani z lekcji
historii,
ale właśnie z rozmów i z dyskusji.
Polecam czasopisma Borussia i Jacwiez.
A kiedys w cieplejsza pore roku chce sie wybrac sladami niektorych mazurskich
linii.
Pozdrawiam,
Marcin
Nalezy uznac za pewna korzystna zmiane w polityce tej instytucji, która
polega na mozliwosci udostepniania danych radarowych co 10min.
Problem w tym ze jest to kolejny przypadek, w którym reakcja na wystepowanie
zagrozen jest spóznione. Niestety jest to powtórka z "jezior mazurskich". W
dalszym ciagu brak wyciagniecia odpowiednich wniosków z zasad i celu swojej
dzialalnosci.
Pozdrowienia
Juliusz
Jeszcze troche na tych nartach pojezdzicie. Wasze dzieci zreszta tez.
Poprostu nie kazdej zimy jak to kiedys bywalo. Bojery z mazurskich jezior
tez nie znikna calkowicie. Baltyk nie odbierze turystow poludniu europy.
Zreszta sluchajac pewnego specjalisty od radiologii ktory lubi uchodzic za
specjaliste od klimatu
za 20-30 lat sie przesiadamy na renifery :)
A ktoz to ten spec, jesli mozna wiedziec?
Ostatnio w TVN24 byl pare razy i byl przedstawiany jako specjalista od spraw
zmian klimatu.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Zbigniew_Jaworowski_(radiolog)
Taki starszy Pan ktory zawsze pokazuje wykresiki do kamery :)
Samotnie (ostatnio mu sie grono zwolennikow powieksza) walczy przeciwko
spiskowi swiata nauki lansujacemu w sobie tylko znanym celu teorie o
globalnym ociepleniu.
Tylko zeby ktos nie pomyslal ze sie z kogos wysmiewam poprostu jak widze
takich dogmatykow to albo sie denerwuje albo mnie to smieszy.
To troche tak, jak ja bym powiedzial, ze za 20-30 lat nie pojezdzimy na
nartach, z mazurskich jezior znikna bojery, a Baltyk odbierze turystow
poludniu Europy ;)
No nie o Ciebie chodzilo :) Ale to raczej druga skrajnosc.
Pozdrawiam
to są skutki burzy jaka nawiedziła Mazury i Warmię....
Moim zdaniem jedną z przyczyn za ten stan są odpowiedzialne media. Jakość
prezentpwanych prognoz jest falatalna. Co godzinę klepię się te same
prognozy mimo, że nie są już aktualne. Przez cały dzisiejszy dzień w TVP3
podawano co godzinę taką samą prognozę pogody - pewnie opracowaną wczoraj
wieczorem. Jak wynika z danych - w mediach podawano dla Polski
północno-wschodną prognozy o możliwości wystąpienia burz wieczorem,
tymczasem jak wiecie wystąpiło to dużo wcześniej. Łącząc z danymi IMGW o
opadach z opóźnieniem prawie 1,5h pojawia się obraz naszego kraju w słabych
barwach. Smutne, że patrząc tylko na wątek "Burze 21.08.2007" wszystko można
było przewidzieć. Wystarczyło tylko rano uprzedzić ludność, że będą bardzo
silne burze i co godzinę będzie się podawało ich dokładną lokalizację. Ale
nasi prezenterzy wolą tylko mówić, że będą burze ... ale może jednak ich nie
będzie ....Pozdrowienia
Juliusz
Wlasnie system ostrzezen Polski jest straszny. Tak naprawde mozna
zrobic duzo dzieki dzisiejszej technice ale coz nikt nie zdaje sobie
sprawy ze takie cos moze sie dziac. Z tego co wiem burza zabila ludzi
nad jeziorami. A mozna bylo ich ostrzec:((((((
czy ktos z grupowiczow wie cokolwiek na temat czy podczas 2-gej wojny
budowano/testowano/robiono cokolwiek z ubootami w okolicy Mazur?dzieki,
piotr
Co do budowy/testow/remontow itp. to prawie na pewno nie.
Natomiast w okolicach wielu jezior (nie tylko zreszta mazurskich) istnialy
osrodki szkoleniowe Kriegsmarine, w ktorych szkolono czlonkow zalog U-bootow.
Zakres szkolenia na pewno obejmowal takie zagadnienia jak podstawowe
umiejetnosci przydatne na wodzie (wioslowanie, plywanie itp.), a z bardziej
specjalistycznych - ewakuacje z zatopionej jednostki, ratownictwo podwodne. Nie
pamietam, czy na poparcie tej informacji znalazlem cos w literaturze -
uslyszalem o czyms takim od pamietajacych sprawe mieszkancow.
No i jeszcze prawie na pewno istnial osrodek badawczy broni torpedowej, ale
rowniez niestety nie potrafie nic blizszego powiedziec - kojarzy mi sie ta
informacja z jakas lektura, ale konkretnie to sorry...
Pozdrowka
Grzechu
Dzień dobry,
W odpowiedzi na pański list przesyłam szczegółową ofertę dotyczącą wynajmu
domku w okresie letnim.
Domek letniskowy położony jest na skraju lasu przy jeziorze Tuchel.
(Okolice Kętrzyna i Giżycka. 10 km od znanej siedziby Hitlera - Gierłoży).
Rewelacyjny mikroklimat - najczystsze powietrze w kraju!
Dom (120m^2 - trzy kondygnacje) max na 8 osób - jednopiętrowy z SAUNĄ:
- piętro: 2 sypialnie + taras (zakryty),
- parter: salon z kominkiem + weranda, TV,
kuchnia: lodówka, wszelkie naczynia i garnki - pełne wyposażenie. Ciepła i
zimna woda,
łazienka z prysznicem i wc.
Posesja (700m^2) jest ogrodzona z miejscem do parkowania. Trawnik, mały
ogródek warzywny. Dostępne meble ogrodowe, grill i łódz wiosłowa.
Sklepik w odległości 100m.
Wolne terminy:
Sierpień: 25.08 - 31.08
Wrzesień: 17.09 - 30.09 (duże upusty!)
SUGEROWANA cena:
W zależności od liczby osób od 130 do 160 zł/dzień
Serdecznie zapraszamy!
Dodatkowe informacje oraz zgłoszenia: p. Helena (089) 751-47-61
Pozdrawiam
Mariusz
| Mazury. Domek letniskowy z kominkiem. Jezioro, las, łódz, sauna, grill,
TV.
| BARDZO TANIO!!!
| Pozdrawiam
| Mariuszile to jest bardzo tanio co? chce wlasnie jechac na mazury i interesuje
mnie to :)--
daniel
----- Original Message -----
Sent: Thursday, June 28, 2001 12:35 AM
Subject: Re: MAZURY - wczasy!!!
Dzień dobry,
W odpowiedzi na pański list przesyłam szczegółową ofertę dotyczącą wynajmu
domku w okresie letnim.
Domek letniskowy położony jest na skraju lasu przy jeziorze Tuchel.
(Okolice Kętrzyna i Giżycka. 10 km od znanej siedziby Hitlera - Gierłoży).
Rewelacyjny mikroklimat - najczystsze powietrze w kraju!
Dom (120m^2 - trzy kondygnacje) max na 8 osób - jednopiętrowy z SAUNĄ:
- piętro: 2 sypialnie + taras (zakryty),
- parter: salon z kominkiem + weranda, TV,
kuchnia: lodówka, wszelkie naczynia i garnki - pełne wyposażenie. Ciepła i
zimna woda,
łazienka z prysznicem i wc.
Posesja (700m^2) jest ogrodzona z miejscem do parkowania. Trawnik, mały
ogródek warzywny. Dostępne meble ogrodowe, grill i łódz wiosłowa.
Sklepik w odległości 100m.
Wolne terminy:
Sierpień: 25.08 - 31.08
Wrzesień: 17.09 - 30.09 (duże upusty!)
SUGEROWANA cena:
W zależności od liczby osób od 130 do 160 zł/dzień
Serdecznie zapraszamy!
Dodatkowe informacje oraz zgłoszenia: p. Helena (089) 751-47-61
Pozdrawiam
Mariusz
| Mazury. Domek letniskowy z kominkiem. Jezioro, las, łódz, sauna, grill,
TV.
| BARDZO TANIO!!!
| Pozdrawiam
| Mariusz
ile to jest bardzo tanio co? chce wlasnie jechac na mazury i interesuje
mnie to :)
--
daniel
* * *
błyski i grzmoty --
zroszone potem czolo
czeka na powiew
Przypomniała mi się burza, która zaskoczyła mnie
w kajaku na środku jednego z jezior mazurskich:
błyski i grzmoty -
zroszone potem czoło
ściąga pioruny
marco:
| * * *
| błyski i grzmoty --
| zroszone potem czolo
| czeka na powiewPrzypomniała mi się burza, która zaskoczyła mnie
w kajaku na środku jednego z jezior mazurskich:błyski i grzmoty -
zroszone potem czoło
ściąga pioruny
inazuma ya
kinoo wa higashi
kyoo wa nishi
błyskawice -
wczoraj na wschodzie,
dziś na zachodzie
Kikaku /tł. G.S.
"Jerz" <
* * *
błyski i grzmoty --
zroszone potem czolo
czeka na powiew
koniec urlopu --
cała droga do domu
w piorunach
;-)
| Przypomniała mi się burza, która zaskoczyła mnie
| w kajaku na środku jednego z jezior mazurskich:| błyski i grzmoty -
| zroszone potem czoło
| ściąga pioruny
-------------------------------------
błyski i grzmoty
wodny rower
do góry nogami
po burzy rower
na drugim brzegu
bez majtka
;-)))
:)
Me(L)Isa
;-)
| Przypomniała mi się burza, która zaskoczyła mnie
| w kajaku na środku jednego z jezior mazurskich:| błyski i grzmoty -
| zroszone potem czoło
| ściąga pioruny
:))))) - nie używał by marco takich nieprzyzwoitych słów, jak "ściąga", to
Tobie by MeL o majtkach w ogóle by sie nie pomyślało - no nie?
-------------------------------------
błyski i grzmoty
wodny rower
do góry nogamipo burzy rower
na drugim brzegu
bez majtka
:)
Me(L)Isa
Ale - jak to? A co się w takim razie stało z kapitanem tego roweru, nie
wspominając już nawet o reszcie załogantów?
bez majtek
przetrwała burzę
bo na płocie
albo tak (skoro juz koniecznie majtki muszą być)
bez majtek
błyska i grzmoci
szczęście że burza
albo nawet tak:
po burzy rower
bez majtek
siodełko bez tyłka
No to kończę, bo mi sie jaże obwody zakopciły od tych pomysłów.
pozdr.
ije
ale wam wszystkim dobrze, no....
a ja siedzę w tej robocie i wakacje mijają za oknem
Żebyś tak bardzo nie płakał - ja na Mazurach MIESZKAM, a nie wypoczywam ;-)
Pracuję takoż i takoż za oknem mijają te - jak im tam? - wakacje... :-(
Tyle, że faktycznie mogę wyjść z domu i za 5 minut jestem nad jeziorem - ale
to kosztem podjętej kilkanaście lat temu męskiej decyzji o emigracji ze
stolicy (moi znajomi dziwią się do dziś, a ja nie dziwię się sobie wcale)
;-)
Specjalne Pozdrowienia od Lenia dla Lenia* :-)
Magda-Leń
* zakładam, że skoro żal Ci wakacji, toś leń, tak jak ja ;-)
Żebyś tak bardzo nie płakał - ja na Mazurach MIESZKAM, a nie wypoczywam ;-)
Pracuję takoż i takoż za oknem mijają te - jak im tam? - wakacje... :-(
Tyle, że faktycznie mogę wyjść z domu i za 5 minut jestem nad jeziorem - ale
to kosztem podjętej kilkanaście lat temu męskiej decyzji o emigracji ze
stolicy (moi znajomi dziwią się do dziś, a ja nie dziwię się sobie wcale)
;-)
a wiesz, że ja od pewnego czasu myślę dokładnie o tym samym? nie
koniecznie mazury... ale trochę dalej od tego miasta zabieganego... ale
w tym celu wiele spraw trzeba inaczej ułożyć..
Specjalne Pozdrowienia od Lenia dla Lenia* :-)
Magda-Leń
hihi :)
bee
Piotrek odpisał mi dość wyczerpująco, ale m.in. podał też, że
| Ja słyszałem mazurzenie oryginalne
| na pograniczu Warmii i Mazowsza, a ściślej Warmii,
| Kurpiów i Mazowsza.Nie ma takiego pogranicza. Między Warmią (okolice Olsztyna, dawna część
Prus Królewskich) a Mazowszem jest pas Mazur (dawne Prusy Książęce).
Chyba się jednak usprawiedliwię. Pogranicze niekoniecznie
musi być (dla mnie) ściśle określone terytorialnie.
Bywałem w okolicy ograniczonej miejscowościami niżej podanymi
zgodnie z ruchem wskazówek zegara na mapie:
Mława, Działdowo, Nidzica, Szczytno, Chorzele, Przasnysz.
Jest to obszar spory, część to Mazowsze, ale Nidzica i Szczytno
to chyba jednak Mazury? Warmia? A tuż za Chorzelami są Kurpie.
Obszar o małym ruchu turystycznym, raczej tylko przejeżdząją
tędy wędrowcy w drodze nad wielkie jeziora mazurskie.
Być może dlatego ludność zachowała dużo archaizmów gwarowych.
Nawet poszczególne wsie mają swoje pod-gwary.
Jan
Witam,
Jestem u znajomych na mazurach. Miescowosc nazywa sie Pluski(jakies 20 km od
Olsztyna). Poszlismy na spacer nad jezioro i zostalismy "zatakowni" w LESIE
przez tabliczki poprzybijane do drzew (roznych na dzialkach): "Teren
prywatny" , "Zakaz wstepu" , "Korzystnaj z drogi gminnej" i ... "Ogrodzenie
pod napieciem"
Szczeka mi opadla jak to zobaczylem i moja noga w tym rejonie wiecej juz nie
postanie. 20 lat jezdze na Kaszuby, Kociwie i czegos takiego nie widzialem.
WSYTD !!!
Pozdrawiam
Frank
Jestem u znajomych na mazurach. Miescowosc nazywa sie Pluski(jakies 20 km
od
Olsztyna). Poszlismy na spacer nad jezioro i zostalismy "zatakowni" w
LESIE
przez tabliczki poprzybijane do drzew (roznych na dzialkach): "Teren
prywatny" , "Zakaz wstepu" , "Korzystnaj z drogi gminnej" i ...
"Ogrodzenie
pod napieciem"Szczeka mi opadla jak to zobaczylem i moja noga w tym rejonie wiecej juz
nie
postanie. 20 lat jezdze na Kaszuby, Kociwie i czegos takiego nie
widzialem.
Ja widziałam. Pomiędzy Gołuniem a Wdzydzami, nad jeziorem. Fakt, że na
szczęście tylko tam...
Ale chodziłam tam i nikt mnie z psami nie gonił ;)
K.
Mili Grupowicze!Proszę o propozycje wycieczek weekendowych: 1-lub 2-dniowych poza Warszawę
nad wodę.
Wskakuj w samochod rano i jezdz w okolice Olsztynka. Wiele pieknych
jezior, lasow, cisza spokoj. Jezeli chcesz przenocowac, zawsze gdzies po drodze
znajdziesz jakis osrodek wypoczynkowy llub pole namiotowe. Do Olsztytnka
jedziesz droga na Gdansk wiec jazda nie jest meczaca i zajmuje 1.45 h bez
zbytniego pospiechu. A dalej hulaj dusza. Wystarczy miec plan okolic. Kilka
miejsc?
1. Wies Maroz nad jeziorem Maroz (nie dojezdzasz do Olsztynka tylko w Waplewie
skrecasz w prawo i 8 km do pieknego jeziora)
2. Waszeta nad jeziorem Plusznym (w Olsztynku jedziesz na Jedwabno)
3. Kurki (nie pamietam nazwy jeziora, ale dalej w strone Jedwabna)
4. Narty, Warchaly (ta sama droga tylko za Jedwabnem, mozna zjechac z gdanskiej
szosy w Nidzicy)
5... 6...
Mozna takze jechac w okolice Szczytna, Rucianego-Nida, Pasymia,
Ostrody...Trudno wyliczac. Mazury i Warmia sa tak wielkie i piekne, ze kazdy
znajdzie miejsce dla siebie coby troszke odpoczac od naszego kochanego miasta.
PaJacek
Ps. A ze mna mozna pojechac na dwa dni nad moze na polwysep, oczywiscie nie w
tym miesiacu bo wlasnie wyjezdzam tam na trzy tygodnie :-)
| podejrzewam ze oferta chwilowo jest nieaktualna, znajomy z Paprotek
| mowia ze ten dom jest narazie zaplombowany przez prokurature, podobno
| znalezli cos czy kogos zamurowanego w podlodze sypialni na pierwszym
| pietrze a z jeziora wyciagnieto zatopiona cysterne z kwasem solnym.
| policjanci wciaz nie moga znalezc pozostalych trzech osob ktore wg.
| okolicznych mieszkancow wowczas przyjechaly.| To nie ten! W tym wędkarz który go wynajął zmarł na zawał i leżał przez
| miesiąc w ciepełku. Widocznie już wywietrzyli ten smród, bo znowu
| wynajmują... W zeszłym roku wszyscy w okolicy o tym mówili!Aaa... To ten nad tym jeziorem które jest biologicznie martwe?
Dlatego ten wędkarz zmarł... Z niecierpliwości zmarł....
Dokładnie - ten oplombowany jest na wschód od Paprotek; ludzie z Rydzewa
wiedzą lepiej bo maja bliżej; no i tam jest sklep więc wszyscy sie
spotykają na plotach. Zresztą ich ofertę z mazury.info już usunięto - link
http://mazury.info.pl/domki/jagodne1a/index.html z ich strony daje błąd 404
serwera. Czyli śmierdzi trupem dalej i nie chca mieć z nimi nic
wspólnego...
Ahoj!
Jesli Ty lub Twoi znajomi macie ochote poznac smak zeglarskiej przygody, ale
nie macie odpowiedniego doswiadczenia to dobrze trafiliscie!
Jestem 21 letnia studentka geografii, ktora w terminie 25.07 - 3.08 moze byc
do Panstwa dyspozycji na Wielkich Jeziorach Mazurskich. Pomoge takze w
znalezniu odpowiedniego dla Panstwa jachtu, jesli jeszcze go nie macie.
Zegluje od 9 lat, glownie po Mazurach, wiec dobrze znam te czesc Polski.
Posiadam stopien sternika jachtowego oraz doswiadczenie w pracy z dziecmi i
mlodzieza. Jesli wiec chcesz sie wybrac na rejs ze swoimi dziecmi -
serdecznie zapraszam. Razem mozemy nauczyc sie podstaw zeglowania, pospiewac
szanty przy ognisku lub w tawernie, poznac piekno mazurskiej przyrody i
przezyc niezapomniane przygody na jeziorze.
Jesli ta oferta nie zainteresuje Ciebie, przekaz ja swoim znajomym. Jesli
bedziesz chcial z niej skorzystac lub dowiedziec sie szczegolow - najlepiej
zadzwon, bo maila odbieram bardzo rzadko 603 198 961
pozdrawiam
Elzbieta Woloszynska
Ahoj!
Jesli Ty lub Twoi znajomi macie ochote poznac smak zeglarskiej przygody, ale
nie macie odpowiedniego doswiadczenia to dobrze trafiliscie!Jestem 21 letnia studentka geografii, ktora w terminie 25.07 - 3.08 moze byc
do Panstwa dyspozycji na Wielkich Jeziorach Mazurskich. Â Pomoge takze w
znalezniu odpowiedniego dla Panstwa jachtu, jesli jeszcze go nie macie.
Zegluje od 9 lat, glownie po Mazurach, wiec dobrze znam te czesc Polski.
Posiadam stopien sternika jachtowego oraz doswiadczenie w pracy z dziecmi i
mlodzieza. Jesli wiec chcesz sie wybrac na rejs ze swoimi dziecmi -
serdecznie zapraszam. Razem mozemy nauczyc sie podstaw zeglowania, pospiewac
szanty przy ognisku lub w tawernie, poznac piekno mazurskiej przyrody i
przezyc niezapomniane przygody na jeziorze.Jesli ta oferta nie zainteresuje Ciebie, przekaz ja swoim znajomym. Jesli
bedziesz chcial z niej skorzystac lub dowiedziec sie szczegolow - najlepiej
zadzwon, bo maila odbieram bardzo rzadko 603 198 961
A uprawnienia radiooperatora VHF to posiadasz?
Czy nie uważacie, że dzisiejsza burza była wspaniała ?
Oczywiście jutro bedzie raport zniszczeń, ale samo zjawisko zapierało dech
w piersi...
Może nie ???
;-)))
Faktycznie milo sie oglada. Zwlaszcza z pewnej wysokosci, gdy szerokiego
widoku nic nie przeslania. W zeszlym roku udalo mi sie przezyc jeszcze
gwaltowniejsza burze na mazurskich jeziorach. Wtedy nie mialem czasu, zeby sie
zachwycac rozmiarem sil natury. Nawet gdy juz zrobilo sie calkiem pogodnie
musilelismy sie zabrac do wyciagania znajomych z opresji i ratowania
wywróceonych i uszkodzonych lódek.
A teraz bylo nawet milo. Na balkonie, przy kawce z koniakiem, ale z dala od
metalowych przedmiotów.
Witam.
Gdzie w okolicach Warszawy (~100 km max.) można wyjechać na weekend
nad wodę. Ważne jest to, żeby woda nadawała się do kąpieli, można było
wynając jakiś domek, warunki były dobre i nie było zbyt drogo. Zalew
Zegrzyński z powodu mojego bardzo częstego bywania tam raczej odpada.
hej;
http://www.owsgrzymek.oit.pl/
całkiem miło, mam tuż obok działkę więc nie wynajmowałem tam, z tego co
się pytałem 25pln za osobodobę. Popływać się da, pomost jest, tylko to
jezioro niezbyt wielkie. Reasumując - na mazury się nie nastawiaj ;)
pozdrawiam
am
Oj ale sie narobilo - teraz pl.regionalne.warszawa wyglada niczym
pl.gadki.towarzyskie
Kurcze, ze nie mam czasu pobawic sie z Wami.
Mnie nie bedzie w piatek w Warszawie - bede moczyc swoje ponetne cialo w
mazurskich jeziorach, jak na Rusalke przystalo.
Ale bede z Wami duchem. Nie zdziwcie sie wiec, jak cos Was chwyci zimna
reka za gardziolko podczas puszczania wiankow...
Dobrze ze nie podczas brania prysznica.. :-)))
...a potem pawi.
Pawie?? To w Lazienkach!! :-)))
PaJacek
Wiartel to chyba od niemieckiego Viertel - m.in. dzielnica.
Wiartel to jezioro na Mazurach. Tam taka okolica: Niegocinska, Sniardwy
A przy okazji odp. dlaczego przynajmniej niektore nazwy sa
rzeczownikowe: wyobrazacie sobie ulice Śniardwską? ;)
Działka budowlana nad jeziorem na Mazurach
W Swaderkach okolice Olsztynka
Powierzchnia: 1020 m2
Uzbrojenie: woda, prąd na działce obok
Otoczenie: 600m do jeziora, 100m do lasu
Cena około 60 PLN za metr kwadratowy
Proszę o kontakt pod numerem telefonu 887 93 91 85
Sprzedam za każdą rozsądną cenę !!!
Więcej zdjęć:http://picasaweb.google.com/piotr.boniewski/DziaKaSwaderki
Toż to tajne składowisko odpadów nuklearnych!
Witam,
Zalecałbym góry Świętokrzyskie leżą przynajmniej
najbliżej środka Polski i każdy by miał blisko.pozdro
Może być - ale trzeba znaleźć jakiś bardziej konkretny adres:
Miejsce, gdzie można
a) rozbić parę(naście) namiotów,
b) w pobliżu znaleźć nocleg dla tych, co namiotów nie mają (lub nie
chcą)
c) gdzie się da w miarę prosto trafić.
Jak znasz jakiś taki adres, to podrzuć.
Z dyskusji na liście mailowej mamy na razie 2 propozycje: Beskid Niski
(moja :-)) i Mazury (koło Olsztynka, jezioro Maruz).
Doszedł Frombork, ale czy tam da się znaleźć miejsca wg warunków a-c?
Proponuję do poniedziałku pozbierać propozycje (tylko konkretne, please
- nie takie "a ja uważam, że najładniej jest w Borach Tucholskich" -
tylko konkretnie, z adresem i możliwościami...), a potem zrobić
głosowanie.
Druga sprawa to termin - moja propozycja to "długi weekend" koło Bożego
Ciała (22-25 czerwca).
Marek W.
Przypominam zainteresowanym.
Wg zapowiedzi TV bedzie:
Kolejny odcinek opowieści o historii i współczesności polskich kolejek
wąskotorowych przedstawia Ełcką Kolej Dojazdową. Od ponad 80 lat służy ona
mieszkańcom Mazur. Nie sposób obliczyć, ile towarów i pasażerów przewiozła.
Choć zmieniło się jej znaczenie, również dziś, podobnie jak przed laty, z
okien wagonów podziwiać można urzekający krajobraz zielonych płuc Polski .
Kolejka wąskotorowa niemal niepostrzeżenie wpisała się w pejzaż czystych
jezior i rzek oraz leśną głuszę.
mk
Adrian:
| Orientuje się może ktos z Was jaki był dokladny przebieg
| nieistniejacej już linii z Ketrzyna do Mragowa.
"Ilustrowanego przewodnika po Mazurach Pruskich i Warmii", który po tym
terenie oprowadzał wzdłuż szlaków wodnych i kolejowych.
"Z Ządzborka wychodzi kolejka z dworca głównego, okrąża miasto od
wschodu, po czym zatrzymuje się na przystanku opodal starostwa, który jest
bliższym miasta, niż dworzec główny.
Dalej zwraca się ku północy, a niedaleko jeziora Czarnego leży
przystanek Młynek (MĂźhlental, 3 km). Następuje:
Popowo (Pfaffendorf, 5km) na pd. brzegu jeziora Salęt Wlk.
Wyszembork (Weissenburg, 8 km)
Boże (Bosemb, 11 km)
Lasek Miejski (przystanek Kętrzyn - Pogonówko, Stadtwald, 18 km)
Sławkowo (Reimsdorf, 22 km) punkt węzłowy kolejki do Rynu
Kętrzyn - Rastembork (Rastenburg, 30 km)"Pozdrowienia
DK
Orientujesz się może gdzie warto byloby się poszwedac aby odnalezdz
pozostalosci wymiemnionych linii. Chodzi mi zwlaszcza o byle budowle
kolejowe.
Domniemuje ze tego rodzaju atrakcji raczej nie ma co szukac ze w samym
Ketrzynie lub Mragowie.
Pozdrawiam
Adrian
Pozdrawiam
Adrian
Czołem!!! Są plany stworzenia jednostki paramilitarnej w okolicach
dziewiczych lasów oraz jezior Mazur. Chciałbym sie zorientować czy byłby
sens rekrutowania osób z całej Polski (ewentualnie na wakacje).
Odpisujcie!!!
Partyzantka ?
| Pisz
| Jezioro Roś po przejściu kanału można już poszaleć na Śniadrwach.rzeczywiscie blyskawicznie, pociag do Pisza jedzie jedynie ponad 6
godzin :). Szybciej juz sie mozna dostac na pojezierze pomorskie :D
Pociag i Mazury to ogolnie nie najlepsze połączenie.
Do jakiej mazurskiej miejscowosci mozna najszybciej dojechac z Wawy
pociagiem? Oczywiscie najlepiej, zeby w tej miejscowosci bylo jakies
jezioro. Pozdrawiam
Lepiej PKS'em, dojezdza do wszystkich przyjemnych mazurskich
miesjcowowsci. Troche sie wprawdzie jedzie (ponad 5 godz.) ale jest
tanio i duzy wybor miejsc docelowych ;-)
Pzdr
Rafalus
Witam
Poszukuje sklepu, gdzie moglbym kupic mape jakiegos jeziora, lub jego
czesci
(najlepiej na Mazurach), w skali pomiedzy 1:10000 i 1:20000.
Bardzo przydalyby sie rowniez glebokosci. Czy ktos cos moze doradzic ?
pozdrawiam
Wookasch
Prawie naprzeciwko IKEI, tej obok Dworca Centralnego, po drugiej stronie Al.
Jerozolimskich, odrobinkę w stonę centrum jest mały sklepik z ogromnym,
najwiekszym w Warszawie, wyborem map.
Pozdr.
Marta
tako rzecze Wookasch :
Witam
Poszukuje sklepu, gdzie moglbym kupic mape jakiegos jeziora, lub jego czesci
(najlepiej na Mazurach), w skali pomiedzy 1:10000 i 1:20000.
Bardzo przydalyby sie rowniez glebokosci. Czy ktos cos moze doradzic ?
Duży wybór map jest w księgarni wyd. kartograficznych przy ulicy
Siennickiej ( mała uliczka odchodząca od Grochowskiej, między
Podskarbińską a Wiatraczną, na tyłach dawnego kina "1 Maj")
A co do map jezior, zamieszczają takie np. Wiadmości Wędkarskie. Zadzwoń
może do redakcji, skąd je biorą.
Panstwowe Zaklady Geodezyjno - Kartograficzne ul Nowogrodzka pomiedzy ul
Bracka a Zurawia. Mapy sa w postaci arkuszy.
Jesli nie znajdziesz to daj znac na priv to postaram sie o dokladny adres
Witam
Poszukuje sklepu, gdzie moglbym kupic mape jakiegos jeziora, lub jego
czesci
(najlepiej na Mazurach), w skali pomiedzy 1:10000 i 1:20000.
Bardzo przydalyby sie rowniez glebokosci. Czy ktos cos moze doradzic ?
pozdrawiam
Wookasch
Do wynajęcia na wakacje komfortowy domek na Mazurach z sauną i kominkie, w
pełni wyposażony, w pobliżu jezioro, łódka, cisza i spokój wśród mazurskich
lasów. Maksymalnie dla 7 osób. cena 150 zł/dobę tel 888-793-422
Przepraszam wszystkich najmocniej, to ogloszenie jest nieaktualne.
Proszę nie dzwonić. Wysłał je mój dziadek, osoba starsza i niestety
chora. W ubiegłym miesiącu umieścił w gazetach ogłoszenie o hodowli
gekonów, a teraz wymyślił ten domek na Mazurach. Jeszcze raz przepraszam.
Piotr W. Zawadzki wydziergał:
| Do wynajęcia na wakacje komfortowy domek na Mazurach z sauną i kominkie, w
| pełni wyposażony, w pobliżu jezioro, łódka, cisza i spokój wśród mazurskich
| lasów. Maksymalnie dla 7 osób. cena 150 zł/dobę tel ...Dlaczego tak koszmarnie drogo za tak beznadziejne miejsce?
Czy beznadziejne, to kwestia gustu ale drogo na Mazurach jest potwornie.
pozdrawiam
JEŚLI SZUKACIE MIEJSCA, KTÓRE POZWOLI WAM ODPOCZĄĆ OD HAŁAŚLIWEGO MIASTA -
TA OFERTA POWINNA WAS ZAINTERESOWAĆ.
SIEMIANY malownicza miejscowość położona wśród lasów, w centrum Parku
Krajobrazowego Pojezierza Iławskiego, na zachodnim brzegu Jezioraka. Bogate
zaplecze rekreacyjne, bliskość naturalnych lasów(owoce leśne, grzyby) i
wiele jezior śródleśnych. Jest przystanią dla żeglarzy - halsujących wśród
wielu, rozsypanych w tej części Jezioraka, wysp i dla wędkarzy. Możliwość
wypożyczania sprzętu wodnego.
Domek murowany parterowy, trzypokojowy(w jednym dwa łóżka , w drugim 4-5
osobowe wielkie łoże). W trzecim pokoju jest murowany kominek, co daje
wyjątkowy klimat.
Poza tym:
- łazienka (wc, umywalka, prysznic)
- kuchnia (kuchenka elektryczna, lodówka, czajnik elektryczny, garnki i
naczynia)
Dodatkowo:
Pościel, huśtawka ogrodowa, karuzela, grill mały i murowany - ogrodowy,
TV, rowery, łódka.
Więcej szczegółów:
Zdjęcie domku na stronie : www.siemiany.prv.pl
Grzegorz Sowinski
Organizujemy rejsy młodzieżowe na Patent Żeglarza Jachtowego, a takze rejsy
studenckie
stażowo - szkoleniowe. Pływamy po wodach Wielkich Jezior Mazurskich. Jako
jedyni w Polsce podczas rejsów nurkujemy. Nasze atuty to doświadczona kadra,
wykwalifikowani wychowawcy, entuzjazm oraz praktyka
w organizowaniu imprez wodniackich. Więcej informacji o naszej działalności
znajdziesz na stronie: www.rejsy.mazurskie.pl
stażowo - szkoleniowe. Pływamy po wodach Wielkich Jezior Mazurskich. Jako
jedyni w Polsce podczas rejsów nurkujemy.
Qrcze - a jest jakaś różnica między nurkowaniem podczas rejsu
A żaglowaniem pomiędzy nurkowaniami?? Bo jak tak to się
może zapiszę... ;-))
Poprawka. Tobie chodzi o strefy zakazu plywania na silniku. Strefy ciszy
oznaczaja, ze nie mona wydawac dziwieku powyzej ilustam decybeli :)
Taka mala roznica ale jednak :)
Za "moich" czasów :-) na mapach jezior mazurskich ikonka przekreślongo
silnika spalinowego na mapce oznaczała "Strefę ciszy" - co prezkładało się
na zakaz używania silników spalinowych.
Przyznaję, ze uznawałem to jak dotąd za tożsame.
Byś może jest to pewne uproszczenie, ale własnie o takie akweny mi chodzi.
Pozdrawiam
Sebastian.
czy da sie go w ogole naprawic?
czy mam sobie kupic nowy?
jeszcze nie wiem czy odzyje, bo nie wysechl :-(ratunku!
szpak!
Ze dwa lata temu na mazurach kąpałem się regularnie ze swoją nokią 3210,
nawet w najbardziej zasyfiałym jeziorze Ryńskim. na słoneczku schła i
działała jak nowa.
Zaszkodziła jej tylko kompiel w utwardzaczu do żywicy epoksydowej - po tym
incydencie działały tylko klawisze menu, C,< , *,#,0,9. wszystkie piny
miałem wtedy 0909 :)
teraz to już jakie wyjątkowo nędzne te telefony robią....
Mandark.
| ochrona środowiska
| Tylko, że Ty nie odróżniasz ochrony środowiska od ochrony
| przyrody. To nie jest to samo.
A jest jeszcze cos takiego jak ochrona krajobrazu i prowadzi do absurdow
jak na Mazurach, ze nie wybudujesz domu nad brzegiem jeziora. A Chicago
pieknie sie komponuje z otoczeniem Wielkich Jezior.
Pozdrawiam.
No nie... Ty to poważnie mówisz? Masz cokolwiek wspólnego z
żeglarstwem czy wioślarstwem? Bo coś wątpię...
Niestety daje to oczekiwane skutki na krótko, no i rzeczywiście ciężko
polecać używanie rotenonu gdzie popadnie.
Wirbel zarósł? Ile czasu po wytruciu ryb było tam jeszcze czysto? A jak w
praktyce sprawdza się napowietrzanie? Kiedy ostatnio byłem na Mazurach
(kawałek czasu temu, niestety) to na Mikołajskim zainstalowali takie
ustrojstwa do napowietrzania - dało to cokolwiek?
Czysta woda jest tylko tam,
gdzie w ogóle (lub prawie) nie ma ryb. Trochę poprawia sprawę duża
liczebność ryb drapieżnych, zmniejszających liczebność ryb
planktonożernych, ale w którym jeziorze wędkarze/rybacy zostawią
szczupaki, pstrągi itp. a będą łowić płotki i leszcze?
A jakby czaplę jakąś oswoić? :-) Na złote rybki w stawie w ogródku czapla
jest bardzo skuteczna - znajomi się o tym niechcący przekonali.
Paweł
Witam,
Wlasciwie nie subksrybuje tej grupy, ale moze od dzisiaj zaczne. Mozliwe,
ze to pytanie juz padlo, ale z czystego lenistwa nie przegladam archiwow-
wybaczcie!
Moje pytanie dotyczy plynu Ludwik. Byc moze ktos przeprowadzal jakies
badania itp. (ktos, kto nie ma nic wspolnego z ta branza-chodzi mi o
obiektywne wyniki). Jak to jest, czy Ludwik ulega biodegradacji i mozna
go spokojnie stosowac,np. do mycia naczyn na Mazurach-gdzie potem wode
wylewa sie do jeziora.
Z gory dziekuje.
Jak to jest, czy Ludwik ulega biodegradacji i mozna
go spokojnie stosowac,np. do mycia naczyn na Mazurach-gdzie potem wode
wylewa sie do jeziora.
Szczerze mówiąc to nie mogę zrozumieć jak to jest że ludzie piorą i myją
naczynia w jeziorze ????
Jest na to konkretny przepis , który zabrania takich praktyk, ale prawo
sobie - życie sobie...
pzdr
LN
Witam.
W zeszłym tygodniu walczyłem z takimi kwiatkami za pomocą linka "zgłoś
naruszenie zasad" ale wysłałem kilkakrotnie do weryfikacji i nic.
Może tu zadziała, bo co weekend takie zakazane rzeczy się ukazują:
http://www.allegro.pl/show_item.php?item=91249017
http://www.allegro.pl/item91071608_siatka_siec_wonton_staw_jeziorko_j...Dla wielu z was, takie rzeczy jak siatki do kłusowania są nieistotne,
ale dla mnie bardzo.
więc Danielku, nieprzypadkowo odpowiadam na twój szanowny list wnoszacy
tak wiele w życie publiczne i nietylko, leszczów, płotek i karasi.
Moja propozycja jest taka
m y s l e ć
jestem prawie pewny, ee co ja piszę, mam nadzieje ze w końcu uda ci sie
mysleć samodzielnie.
woczas może przyjdzie tobie do głowy jakaś wyindywidualizowana myśl.
Ja np. miałem taki sen sexualny:
Latam nad jeziorem gdzieś na mazurach i nagle widzę na łodce,
kulturalnego pana próbujacego łowić rybki.
Co zarzuci to wyciąga, albo zepsutą reklamówke, albo zardzewiałą puszkę,
albo zdrapke do sieci heyah, albo jakieś inne gówno.
Wtem dostrzega w oddali łódkę (bols?) a w niej dwóch elegancki panów
zarzucających ssak, drweć albo inne gówno do łowienia i wyciagajacy całe
sterty ryb.
Miły samotny pan grzecznie starał sie wyjasnic dwóm miłym drugim panom
nie licząc psa, że taki połów jest zabroniony.
Jednak dostał krótka , zwiezłą i lapidarną odpowiedź;
- spierdalaj huju.
Jako obserwator podniebny wykonałem obnizke lotu i zauwazyłem mały
kartonik wpiety w butonierkę "Prezes Allegro"
To tylko sen i to mój, ale pewnie był proroczy bo 1987 nie było sieci hejah
Witajcie,
na 1, 2 dni to wszytsko od wisły na wschód i narwi na północ wchodzi w grę
;) (Mazury garbate) (okolice jeziora pomorze, kruklin, gołdapiwo, gołdapi,
białowieża etc)+
Pod adresem:
http://mazury.info.pl znajduje sie kierowana poprzez internet kamera z
widokiem na jezioro Niegocin (Wilkasy k. Gizycka). Zapraszam do
testow.
Pozdrawiam
Zbigniew Jatkowski
http://mazury.info.pl
http://mazury.info.pl
Odpalilem pol godziny temu... i co widze??
....przesylanie danych z kamera.mazury.info.pl
chyba flalta na jeziorze i nawet kamery nie wlaczyli
Pod adresem:
http://mazury.info.pl znajduje sie kierowana poprzez internet kamera z
widokiem na jezioro Niegocin (Wilkasy k. Gizycka). Zapraszam do
testow.
Test wyszedł negatywnie :-(
na mazurach.
przez internet.
jestem dżezi jak chuj!
Po chuj Ci dzialka na mazurach ?
Samolotem bedziesz z Krk latal ?
Nad jeziorem chociaz?
k2
w radio juz jecza, ze na Mazurach cos tam podtopilo
Przeciez tam są jeziora, Mazury sa podtopione od tysiącleci!
Protz
Posiadam do sprzedaży ok. 30ha ziemi na mazurach. Atrakcyjne polozenie (nad
jeziorem). Cena 60PLN/m2.
Piracy... czy mazury to jakas dzielnica Warszawy ?:))
Jan
Posiadam do sprzedaży ok. 30ha ziemi na mazurach. Atrakcyjne polozenie
(nad
jeziorem). Cena 60PLN/m2.
Dam po 100 za m2. Byle szybko, ale groszy. Roman
Posiadam do sprzedaży ok. 30ha ziemi na mazurach. Atrakcyjne polozenie
(nad
jeziorem). Cena 60PLN/m2.
Posiadam do sprzedaży ok. 30ha ziemi na mazurach. Atrakcyjne polozenie
(nad
jeziorem). Cena 60PLN/m2.
Wiem, gdzie można kupić po 0,29 zł/mkw w 10-cio letnim nieoprocentowanym
kredycie.
pozdr. Jerzy
.... Było lato ...ciepło wręcz upalnie ... ale zbierało się na burzę..
było to nad jeziorem gdzieś na Mazurach.... właśnie zaczął padać lekki
deszczyk , który po chwili zmienił się w ulewę... ale był to ciepły
deszcz..wręcz gorący jak się potem okazało... zauważyłem cię w strugach
deszczu jak tańczyłaś z kroplami... sukienka w wielkie kolorowe kwiaty ,w
którą byłaś ubrana.. przylegała go twego ciała niczym druga skóra...
ukazując twoje ponętne kształty... i wtedy zobaczyłaś mnie jak stoję w
strugach deszczu przyglądając się tobie... zmieszałaś się trochę , ale
ten
deszcz był naprawde przyjemny...zaczęłaś tańczyć jeszcze mocniej ..w
tanecznych ruchach przesuwając się coraz bliżej mnie.... gdy byłaś już
Hej! hej! hej!
Cześć!
To jest grupa poezja, jeżeli piszesz,
to przynajmniej tak (w ramach ćwiczeń)
tytuł, na przykład : majówka 98
maj, wiosna, liści świeżość, wiatr leciutki w głowach
w słodkawo rześkich tchnieniach powagę rozwiewa
słońce tętni złociście w roześmianych słowach
wróble serce uniosły - wśród obłoków śpiewa
pociąg pola przecina, pod lasami człapie
gitara, wino w strunach , w piosenkach dziewczyny
zapadają w pamięci kolorowe stacje,
wreszcie - nasza! nóg tupot, nad wodę gonimy!
ognisko, grill, kiełbaski, zając drżący w krzakach
wśród trzasku puszek piwa oczy w śnie wytrzeszcza
któryś z kumpli do lasu chce iść na czworaka
hej! przykryjcie go kocem, żeby ciszej wrzeszczał
już nic tu dalej po mnie! mówię: to na razie!
resztę później dopiję - już w domu u siebie
idę, siadam nad brzegiem, rzucam w wodę bazie
rzeczka w wirach myśl topi, sunie dzień po niebie
wtem patrzę, z drugiej strony, pod drzewem dziewczyna
uśmiecha się do myśli, sięga ręką kotki
chwila... wbiegam do wody, w piwie łepetyna
rozsądku zapomniała, aż śmieją się płotki
itd, itp...
Pozdrawiam
marco
PS.
Pazik, może Ty pociągnij dalej?...
Albo Ktoś jeszcze?
Lekko majowy wiersz grupowy, zamiast kłótni.
Ciekawe jak by się skończyło (wszystkie chwyty i
formy dozwolone, na przykład każda następna część
już w innym stylu, przy zachowaniu ciągłości akcji?)
dyskusyjnych
| jak spędziłaś Sylwestra?
był facetem
(to żart - nie jestem z wyspy
-ch! kłamstwo : nie jestem s tej wyspy)
krety?
("w jeziorach mazurskich woda osiągnęła 20 stopni"-
telewizja łże)
| zawsze przyjmuj z domnie manier
| a la maniere russe
a czemu nie : a la Cube (czy jakoś tam po żabiemu)
/a widzisz? nie jestem/
aggdybyś nawet był - obiecujące
("gdybyś spotkała jakąś żabę
to ucałuj ją ode mnie")
(ach! złapali dziś Batona!)
| | wróci wiosna, Baronowo :)
| | :) też lubię
| całe lute
| ni elzia
| w lutym "pod lutym turem" grała na lutownicy
to dla mnie za mądre (jak mówił Jasiu P.)
przesadziłam- na luteńce
ale to całkiem proste
cały akademik dodawał tym sobie ducha co luty
/a w maju
spokój grabarza/
| | [nie cierpię - nie w tym mieście]
| tj?
| a to też z całkiem innego
| związku
| nie widzę związku - widzę wspólnotębyłaby, gdyby zarazem nie był podwójny
(kiedyś, ale może się przeinakszy
/przeinakszył? - myślisz/)
a teraz coś z zupełnie innej beczki
/skeczu z papugą nie będzie/:
mówisz na sztuki?
| p-m
| r-aświat cały jest w skowronkach
i rozedrganych dzwonkach
i w plonkach
/d`ostatnio/
/cholera, nie chce mnie opuścić/
a mnie GUANTANAMERA!
GUAJIRA GUANTANAMERA!
pozdrawliaju
(główny k.-o. Siczy Kozaków Kubańskich
jakby to ujął Don Vito)
r.
[ciap o handlu miejscami w wyszukiwarkach]
Były takie pomysły, były też próby, ale wygląda na to, że wpływy ze sprzedaży
nie zrównoważyłyby odpływu użytkowników spowodowanego utratą wiarygodności
serwisu. Przynajmniej tam, gdzie jest pod tym względem z czego wybierać, nie w
Polsce, gdzie są wszystkiego dwa Infoseeki na krzyż.
Czyli raczej odpada? Ale użytownicy nie muszą o tym oficjanie
wiedzieć. Miejsce zawsze można zwalić na dobrze dobrane nagłówki. ;-)
BTW, na głównej stronie jednego z polskich czasopism o tematyce
żeglarskiej znajdziemy taki wpis:
<meta name="keywords" content="Rejs, Żeglarstwo, Jachting, Yachting,
Żagle, szanty, Żaglowce, Sails, Morze, Żagiel, Regaty, Jeziora,
Motorówki, Silniki, Żegluga, Mazury, Sailing, Pływanie, Żeglowanie,
Ocean, Woda, Wiatr, Kotwica, Statki, Jachty, Bojery, Race, Sport,
Nurkowanie, Katamaran, Podróżowanie, Łodzie, Nawigacja, SEX, Around
^^^
Alone, Volvo Ocean Race, wydawnictwo, eksluzywny magazyn, konkursy,
kapitan, admirał, magazyn, żeglarz, Polpharma Warta, The Race, Roma
Paszke, Mateusz Kusznierewicz, Mikołajki,"
Wiem że o "to" często pytają, ale jak połączyć w rozsądne zapytanie
"sex" z innymi słowami z keywords? Może "sex admirał", "ekskluzywny
magazyn SEX", "SEX żeglarz", "SEX Sport"... hmmmm... jakieś rozsądne
propozycje? ;)
^^^^^^
^^^^^^ :-))
Pozdrawiam
Cisza.
To klimat polskiej kolei i to wcale nie starej a obecnej.
Wykonujac wczoraj "Odwrot spod Trutnova" jechalem zapranymi motoraczkami
przez Starkocz, Vaclavice do Tyniste na Orlici. Stacyjki wezlowe,
skomunikowania, ludzie korzystajacy z tego, 70-80 km/h po gorach, potem
pospieszny z Pragi do Wroclawia wspinajacy sie z wyjaca jak opetana
"zamraczeną" pod gore do Letohradu - to jest dopiero klimat! Mimo zrytego
humoru (opoznienie specjalnego z Kamiennej Gory polozylo mi caly wyjazd)
serce sie radowalo ogladajac takie widoki. Tylko co potem? Potem wrocilem do
nas, do naszej Ciszy.
W takich chwilach zawsze powracam mysla do lat dziecinstwa i wczesnej
mlodosci, kiedy takie linie jak Jaromierz - Trutnov albo Starkocz -
Vaclavice istnialy w terenie i byly podobnie oblozone pociagami i
pasazerami. Kiedy TKt48 wesolo bujala sie z Szamotul do Chrzypska, Sierakowa
i Miedzychodu, a letnicy z Poznania ledwo co mogli pomiescic sie do dwoch
ryflakow. Kiedy SM41 z uszkodzonym ganzem na haku nabrala pasazerow i dala
noge z Terespola Pomorskiego na Wiecbork, a ET21 z bipa pojechala dalej po
weglowce. Kiedy popoludniowy wypad na dworzec zakonczyl sie przejazdzka w
TKt48 z Czempinia do Mieszkowa, a oelka stala na krzyzowaniu w Grabianowie.
Na Mazurach w tym czasie wsrod jezior dyskretnie mruczac jezdzily podwojne
ganze z ryflakami, w Beskidach dwie Ty2 meczyly sie z pospiesznym Poznan -
Zakopane, a w Rawiczu do Miejskiej Gorki i Kobylina szykowala sie na
przyklad SP45 z jednym wagonem. I nic nie sprawilo, ze te siermiezne, ale
mile oku i wspomnieniom pojazdy zmienily sie w funkcjonalne motoraczki,
pospieszne wagony silnikowe, nowoczesne jednostki etc. Mimo jakichs jaskolek
po drodze, ktorym niedlugo numeracja typow sie wyczerpie, wszystko caly czas
sie sklada jak domek z kart, a ostateczny kolaps nadchodzi coraz szybciej.
Niezaleznie od opcji politycznej, systemu finansowania, checi lub niecheci
wladz. Wspominanie klimatu naszej starej kolei staje sie coraz bardziej
bolesne, a fakt bycia milosnikiem kolei w tym kraju to nieomal szczyt
masochizmu.
tg
mam mysl - wiec nie pientnujcie mnie bo TAKA mysl trafia sie raz na 100 mysli...
otoz mysle ( wiec jestem ) ze jak juz przyjdzie ta cala wiosna, to moze
spotkalibysmy sie na jadnym z mazurskich jezior ?
sosen
Żeby mnie podtrzymać na duchu, bo chyba zrezygnuje :-)
Jadę sobie dzisiaj na rowerze na fotki... ( Kraków - Zalew Zesławicki )
jadę z górki, wąską ścieżką, po bokach ogrodzenie ( szerokość jakieś 1,5
metra ) dosyć szybko, aż tu nagle jakaś kura wyszła na ścieżkę. No to włączam
hamowanie nagłe, ale nie zdałem sobie sprawy że ziemia jest morka.... jak żem
wypierdzielił ( pięć fikołków razem z rowerem ) to w uszach miałem
"piiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii" i przez 10 sekund myślałem że
umarłem...
Ale dobra, jakoś się tam pozbierałem ( ktoś tam chciał wzywać pogotowie,
ale ja miałem misję do spełnienia :) dojeżdżam na upatrzoną ponad miesiąc
temu miejscówkę, a tu curfa jakieś zawody wędkarskie, ludzi więcej niż na
Piracie. Szlag by to trafił ! ( bez obrazy dla wędkarzy, sam łowię ryby na
Mazurach :)))
Szybko się przemieszczam na drugi brzeg jeziora i czekam na Heweliusza,
jedzie, cyk cyk. Ok jestem szczęśliwy. Teraz będzie Solina z drugiej strony,
wsiadam na rower i jadę na następną miejscówkę. Już jestem prawie na miejscu
Chwila odpoczynku ( czytaj: przyglądanie się ważeniu ryb na zawodach :-D ) i
pora na Kielczanina...
Ustawiam się na łuku, czekam czekam, nic nie jedzie, co jest grane ?!
Wqrwiłem się, wsiadam na rower, przejechałem może z 5 metrów a tu SZU SZU....
Turbo zdenerwowany wsiadam rower i jadę do domu się opatrzyć, wmówiłem sobie,
że co by nie jechało to jade dalej...
Wyjechałem na wzgórze, z którego rozciąga się przepiękny widok na pola,
jezioro, tory. Słońce wyszło zza chmur i pięknie się odbija w jeziorze...
Nagle coś za horyzontem szumi, stuka... Patrzę a tu EPoka z Bautzenami !!!
Tak się błyszczy w promieniach słońca że razi w oczy. Myślę sobie w głowie,
że to będzie fotka miesiąca, padniecie na kolana i wogóle...:)
Wyciągam aparat, w ułamku sekundy kadruje, wszystko wprost IDEALNIE !
Przyciskam spust, a tu gówno, twardy, zapomniałem naciągnąć film !!!! Czynie
to szybko, ale w tym samym momencie ostatni wagon chowa się za zakrętem ! W
głowie miałem tylko jedno - &*&&#$#$&*(*&(&^%^()
Jeśli w pobliżu by była jakaś studnia to wrzucił bym do niej mojego Zenita.
Wrrr... w powrotnej drodze jeszcze się raz wywróciłem, tym razem bez obrażeń.
Czekam, na Wasze przeżycia.
Yhm - kura wyszła z tej katastrofy bez szwanku. Ale i tak jutro będzie w
rosole 8-)
| W rezultacie otrzymujemy formacje doskonale znającą swoją okolicę,
| wyspecjalizowaną w osłudze konkretnego sprzętu i dobrze zmotywowaną.
Na razie, to jedyny rezultat takich działań to mnóstwo problemów do
rozwiązania, aby to zadziałało oraz *ogromne* koszta, dotyczące zmiany
przepisów, pensji tych ludzi i setek innych wydatków. A co otrzymamy w
rezultacie, to inna bajka, może będzie to taki optymistyczny obraz jaki
próbujesz przedstawić, może nie.
Ja bym dodał czynnik że doświadczenia które analizujemy miały swoją Libańska
specyfikę.
Po pierwsze. Hesbollach doskonale zdawał sobie sprawe kto bedzie jego
przeciwnikiem i na jakim terenie beda prowadzić z nim wojnę tzn nie musiał
opracowywać planów działań przeciw Syrii. Wiedział że bedzie jedno pole
bitwy i pod nie sie przygotował. jesli szkolil ludzi do walki w południowym
Libanie to mogł mieć pewnośc że będa walczyć w południowym Libanie. My nie
mamy tego luksusu. Jednostka Obrony Terytorialnej szkoiląca się w Karpatach
moze musieć walczyć wsród puszcz i jezior Mazur, równin Wielkopolski lub
wspomóc obrońców jakiegoś dużego miasta.
Po drugie. Libański rolnik czy pasterz czy osoba dla ktorej i tak nie ma za
wiele pracy może bez problemu poświęcić swoj czas na dodatkowe szkolenie (np
kiedy rolnik nie ma prac polowych) nakarmią, zapewne zaplaca i jeszcze
czlowiek wie że jest w organizacji ktora może dać zarówno prestiz jak i
realna pomoc w trudnych zyciowych sytacjach. W nowoczesnym spoleczeństwie
pracujacym na etat (takim jak nasze) znalezie czasu na przeszkolenie czy
doksztaucenie takiego żołnierza jest sprawą o wiele bardziej skomplikowną (o
czym wspomniał REMOV).
Mazury. Domek letniskowy z kominkiem. Jezioro, las, łódz, sauna, grill, TV.
BARDZO TANIO!!!
Pozdrawiam
Mariusz
Mazury. Domek letniskowy z kominkiem. Jezioro, las, łódz, sauna, grill, TV.
BARDZO TANIO!!!
Pozdrawiam
Mariusz
ile to jest bardzo tanio co? chce wlasnie jechac na mazury i interesuje
mnie to :)
marco:
| | * * *
| | błyski i grzmoty --
| | zroszone potem czolo
| | czeka na powiew| | Przypomniała mi się burza, która zaskoczyła mnie
| | w kajaku na środku jednego z jezior mazurskich:| | błyski i grzmoty -
| | zroszone potem czoło
| | ściąga pioruny| inazuma ya
| kinoo wa higashi
| kyoo wa nishi| błyskawice -
| wczoraj na wschodzie,
| dziś na zachodzie| Kikaku /tł. G.S.
| Sytuacja z mojego haiku jest prawdziwa (Kikaku się nawet o takim czymś
| nie śniło:)) i została odnotowana w Księdze Guinnessa jako:
| "- Najwięcej trafień pioruna, jakie przeżył jeden człowiek- 7 uderzeń
| Był nim niejaki Roy Sullivan, strażnik leśny nazywany
| "ludzkim przewodnikiem piorunów""| Jak przeczytałem haiku Jerzego od razu mi się przypomniał Roy Sullivan.
Warto dodać, że pioruny trafiały w Sullivana w odstępie kilku lat. Po prostu
jak szła burza kumple mówili: - Wybacz Roy, ale nie idę z tobą dalej. Wiesz,
zapomniałem że żona prosiła żebym naprawił coś w domu... -
I chodu! Jak najdalej od Roya!
przez całą noc
z każdej strony nieba
błyski i grzmoty
To było nad Tyrą, dopływem Olzy, dopływem Odry.
Przez pół nocy przyglądałem się błyskom nad górami,
a te, dopóki patrzyłem, nie przestawały.
Trochę przesadziłem - przy okazji nakapało tyle deszczu,
że ludzie nazwali to powodzią tysiąclecia.
sionek:
marco:
| | * * *
| | błyski i grzmoty --
| | zroszone potem czolo
| | czeka na powiew| | Przypomniała mi się burza, która zaskoczyła mnie
| | w kajaku na środku jednego z jezior mazurskich:| | błyski i grzmoty -
| | zroszone potem czoło
| | ściąga pioruny| inazuma ya
| kinoo wa higashi
| kyoo wa nishi| błyskawice -
| wczoraj na wschodzie,
| dziś na zachodzie| Kikaku /tł. G.S.
| Sytuacja z mojego haiku jest prawdziwa (Kikaku się nawet o takim czymś
| nie śniło:)) i została odnotowana w Księdze Guinnessa jako:
| "- Najwięcej trafień pioruna, jakie przeżył jeden człowiek- 7 uderzeń
| Był nim niejaki Roy Sullivan, strażnik leśny nazywany
| "ludzkim przewodnikiem piorunów""| Jak przeczytałem haiku Jerzego od razu mi się przypomniał Roy Sullivan.
| Warto dodać, że pioruny trafiały w Sullivana w odstępie kilku lat. Po prostu
| jak szła burza kumple mówili: - Wybacz Roy, ale nie idę z tobą dalej. Wiesz,
| zapomniałem że żona prosiła żebym naprawił coś w domu... -
| I chodu! Jak najdalej od Roya!przez całą noc
z każdej strony nieba
błyski i grzmotyTo było nad Tyrą, dopływem Olzy, dopływem Odry.
Przez pół nocy przyglądałem się błyskom nad górami,
a te, dopóki patrzyłem, nie przestawały.
Trochę przesadziłem - przy okazji nakapało tyle deszczu,
że ludzie nazwali to powodzią tysiąclecia.
po letniej burzy --
nie mogę się opędzić
od komarzyc
;-)
"Ije "
Me(L)Isa
| Przypomniała mi się burza, która zaskoczyła mnie
| w kajaku na środku jednego z jezior mazurskich:| błyski i grzmoty -
| zroszone potem czoło
| ściąga pioruny:))))) - nie używał by marco takich nieprzyzwoitych słów, jak "ściąga", to
Tobie by MeL o majtkach w ogóle by sie nie pomyślało - no nie?
się rozumie:-)))
-------------------------------------
| błyski i grzmoty
| wodny rower
| do góry nogami| po burzy rower
| na drugim brzegu
| bez majtka
| :)
| Me(L)IsaAle - jak to? A co się w takim razie stało z kapitanem tego roweru, nie
wspominając już nawet o reszcie załogantów?bez majtek
przetrwała burzę
bo na płociealbo tak (skoro juz koniecznie majtki muszą być)
bez majtek
błyska i grzmoci
szczęście że burzaalbo nawet tak:
po burzy rower
bez majtek
siodełko bez tyłkaNo to kończę, bo mi sie jaże obwody zakopciły od tych pomysłów.
a wystarczyło wspomnieć "majtka" :-)))
i "zabawa w podstawianie" wyśmienita.
tak oto niegdyś skwitował marco:
łajba w tvn
10 w skali Beauforta
a ja mam w dupie
był też taki wakacyjny wątek, gdzie "królowały":
mazury, łódka, piwo i haiku, ale niestety
nie udało mi się go wygrzebać.
M.
pozdr.
ije
300km od Gdanska, na Mazurach, super i tanio
i 95 zl za osobe to NIE tanio.
tanio to 20-40zl, lub 100zł za domek
np . wiezyca -prywatne domkina wynajem kolo jeziora!
Działka budowlana nad jeziorem na Mazurach
(...)
Oba posty dołożone do archiwum ze spamami.
że odbyli my ostatnio wielce pouczająco i obfitująco w
niespodzianki wycieczke w Bieszczady. Już na stacji w
Komańczy okazało się, że wbrew naszym oczekiwaniom nie jest
to stacja wąsko- lecz normalnotorowa. Specjalnie wyszli my z
samochodu na tory, żeby to sprawdzić. No niestety, jak byk,
jest to stacja normalnotorowa. Potwierdził to zreszto pan
nastawniczy, który przegnał nas w końcu z torów i kazał
szukać wąskotorówki w Majdanie u grubego Jozka. Wstąpili my
jeszcze do solidnie wyglądającego budynku stacyjnego, gdzie
normalnotorowe z Sanoka, a dwa to wypuszczajo sie nawet na
Słowacje, chyba do stacji Humenne. Potem udali my sie w
kierunku Cisnej. Już z daleka widać z szosy zadbane
gospodarstwo pana Jozka. Pomalowane na żółto wagoniki z
zagadkowym napisem RMF/FM (Radio Free Majdan ?) wskazujo ,
że jest to poszukiwana przez nas stacyjka. Pewne wątpliwości
budzi tylko fakt, że na jednem baraku widnieje napis MAJDAN
a na drugim CISNA, a zagadnięty o to gospodarz także nie
udzielił nam jednoznacznej odpowiedzi. Zaprosił nas za to na
przejażdżke drezyno motorowo, któro szykował do odjazdu jego
pomagier. Niestety czas nas gonił, więc zwiedzili my tylko
jeszcze dobrze utrzymany skansen taboru tej kolejki i udali
sie w kierunku Ustrzyk Górnych. Po drodze zjedlimy my
pieczonego pstrąga, wyciągniętego prosto z bajora, następnie
zapłacili mandat za przekroczenie prędkości i wreszcie
dotarli do Wołosatego. Tam również była kolejka, ale do kasy
z biletami na Tarnicę. Na tym górskim szlaku także
przekroczyli my prędkość, bowiem przeszli my na górę i z
zamieszczonymi na tabliczce drogowskazowej samo wejście pod
górę powinno nam zająć 2,5 godziny. Ale tym razem obeszło
się bez mandatu, a nawet odwrotnie. Panienka sprzedająca
bilety na ten szlak, oświadczyła, że jest to swoisty rekord
w tej kategorii wagowej i wiekowej (do 90).
Będąc w Bieszczadach chcieli my jeszcze zagadnąć miejscowych
górali o prognozę pogody na najbliższy okres. Niestety
miejscowi górale znajdujo się obecnie na Warmii i Mazurach,
a więc trzeba będzie wybrać się w następno podróż do krainy
pół tysiąca jezior.
zgred I + II
Adrian:
Witam
Orientuje się może ktos z Was jaki był dokladny przebieg
nieistniejacej już linii z Ketrzyna do Mragowa.
W numerze drugim "Swiata Kolei" przeczytalem ze szlak ten zostal
rozebrany w latach 1966/71, a wiec stosunkowo niedawno. Znam troche te
okolice, ale nigdy nie zauwazylem tam wyraznych pozostalosci linii
kolejowej (specjalnie ich również tam nie szukalem).
Na w miare dokladnej mapie odnalazlem pozostalosci nasypow w okolicy
Wyszeborka.
Zastanawiam się jaki był dokladny przebieg tej linii.
"Ilustrowanego przewodnika po Mazurach Pruskich i Warmii", który po tym
terenie oprowadzał wzdłuż szlaków wodnych i kolejowych. W rozdziale
"Mrągowo - Kętrzyn - Ryn" autor pisze m.in.:
"Są to kolejki wąskotorowe zbudowane w r. 1897, z których pierwsza
(Ządzbork - Rastembork, tj. Mrągowo - Kętrzyn) ma 30 km, druga (Rastembork
- Ryn) 27 km długo ci. Ich punktem węzłowym jest stacja Sławkowo -
Reimsdorf."
Następuje opis linii przetykany wycieczkami, jakie można urządzać z
poszczególnych stacji oraz uwagami w stylu: "okolica zgermanizowana" czy
"silna mniejszo ć polska". Tak więc (ze skrótami):
"Z Ządzborka wychodzi kolejka z dworca głównego, okrąża miasto od
wschodu, po czym zatrzymuje się na przystanku opodal starostwa, który jest
bliższym miasta, niż dworzec główny.
Dalej zwraca się ku północy, a niedaleko jeziora Czarnego leży
przystanek Młynek (MĂźhlental, 3 km). Następuje:
Popowo (Pfaffendorf, 5km) na pd. brzegu jeziora Salęt Wlk.
Wyszembork (Weissenburg, 8 km)
Boże (Bosemb, 11 km)
Lasek Miejski (przystanek Kętrzyn - Pogonówko, Stadtwald, 18 km)
Sławkowo (Reimsdorf, 22 km) punkt węzłowy kolejki do Rynu
Kętrzyn - Rastembork (Rastenburg, 30 km)"
Pozdrowienia
DK
mariusz stałeś się redaktorem portalu www.twojapogoda.pl
patrz i ...
W bardzo upalne dni lepiej się nie opalać
Wyjątkowo upalne dni to wyjątkowo zły okres na opalanie się w pełnym
słońcu. Po kilkunastu minutach na plaży możemy mieć wielkie kłopoty...
Wyjątkowo upalne dni to bardzo zły okres na opalanie się w pełnym słońcu.
Przy zupełnie czystym niebie i temperaturze przekraczającej w cieniu 30
stopni optymalny czas przebywania na słońcu wynosi od 15 do najwyżej 20
minut. Po tym okresie możemy narazić się na poparzenia i co najgorsze
związane z tym groźne choroby. Najlepszym czasem na kąpiel słoneczną jest
temperatura w granicach od 22 do 25 stopni. Wówczas na słońcu możemy
przebywać nawet dwukrotnie dłużej, czyli ponad 40 minut. Jednak w weekend
(28-29.05) w wielu regionach Polski, w tym na południu oraz na Mazurach na
termometrach w cieniu ujrzymy nawet 32-34 stopnie co oznacza, że zawartość
ozonu w atmosferze będzie ulegała zmniejszeniu i wówczas opalanie stanie
się niebezpieczne. Prognozowany na najbliższe 3 dni indeks promieniowania
ultrafioletowego (UV) wynosić będzie od 6-7 na północy Polski do nawet 7-8
na południu i w górach. Są to już wartości bardzo wysokie. Niedobór ozonu
w atmosferze obecnie najbardziej odczuwalny jest na północnym zachodzie
Europy ale tzw. mini dziura ozonowa będzie przemieszczać się ku Polsce.
Ostatni raz z podobnie groźną sytuacją mieliśmy do czynienia podczas
długiego weekendu na początku maja. W ten sposób żeby ostatni w tym
miesiącu długi wypoczynek zakończył się szczęśliwie warto zażywać ochłody
w jeziorze lub morzu i nie przebywać zbyt długo na palącym słońcu.
Pamiętajmy również o piciu dużych ilości wody i nakryciu głowy. Dla
śmiałków, którzy zaryzykują kąpiel w Bałtyku możemy tylko zdradzić, że
nasze morze ma temperaturę jedynie 15 stopni. Nieco cieplejsza woda jest u
wybrzeży Trójmiasta ale i ona nie przekracza 17 stopni. Źródło: Twoja
Pogoda. (Dodane: 27.05 / 02:51)
pomyślałbyś...
powinieneś wystąpić o jakieś tantiemy lub cosik takiego...
Czołem!!! Są plany stworzenia jednostki paramilitarnej w okolicach
dziewiczych lasów oraz jezior Mazur. Chciałbym sie zorientować czy byłby
sens rekrutowania osób z całej Polski (ewentualnie na wakacje).
Odpisujcie!!!
jeden z dluzszych weekendow w tym roku mni sie specjalnie
wam , chwalta sie
U mnie "weekend" trwał 6 dni :)), (od poniedziałku do wczoraj) i
odbiegłem w tym roku od tradycyjnego pobytu w Borsku ( za Kościerzyną )
, udając się nad mazurskie jeziora.
Pierwsze dwa dni spędziłem w centrum Mikołajek, lecz widząc co się
dzieje (coraz więcej ludzi ) a spragniony byłem raczej ciszy i spokoju
uciekłem trochę dalej (3 km za Mikołajkami) do wsi Tałty i wynająłem
domek, który znajdował się z 50 m od jeziorka (o tej samej nazwie
zresztą), więc wyobraźcie sobie co czułem budząc się rano i wychodząc na
ganek...jeziora szum, ptaków śpiew :)
Dodatkowo zadzwoniłem do znajomych, aby jak najszybciej dojechali, to
jak juz przyjechali, to nie wiedzieli gdzie mnie całować z wdzięczności
:))
Udało nam się też zwiedzić "Park Dzikich Zwierząt"(
http://mazury.info.pl/atrakcje/kadzidlowo/index.html ) oraz coś na
wzór wioski wikingów "Galindia" (http://www.galindia.com.pl/ )
wszystko po kilkanaście kilometrów od Mikołajek.
Trzeba dodać, że gospodarze tego mini Ośrodka Wypoczynkowego byli bardzo
mili, sympatyczni i pomocni(śmiało polecam ) a osobom zainteresowanym
mogę na priv podać linka do ich strony.
Szczególnie polecam osobom nielubiącym spamu, można się zrelaksować,
nikt nie rzuca ulotek pod drzwi, w domku nie było telefonu to i nie
mogłem się podłączyć do "neta" a co za tym idzie czytać spamu :)) czego
niestety nie mogę juz powiedzieć po powrocie...
Pozdrawiam wypoczęty
Qwer
Witam
moze ktos polecic jakis domek do wynajecia na mazurach?
na 5-7 osob, nad jeziorem nie za duzym, w miare wygodnie zeby bylo... no i
jakie ceny? :)
z gory dzieki
Do jakiej mazurskiej miejscowosci mozna najszybciej dojechac z Wawy
pociagiem? Oczywiscie najlepiej, zeby w tej miejscowosci bylo jakies
jezioro. Pozdrawiam
supcio
jak w temacie nad jeziorem linowskim 4800 m2 budowlana tanio 601 661529
Witam
Poszukuje sklepu, gdzie moglbym kupic mape jakiegos jeziora, lub jego czesci
(najlepiej na Mazurach), w skali pomiedzy 1:10000 i 1:20000.
Bardzo przydalyby sie rowniez glebokosci. Czy ktos cos moze doradzic ?
pozdrawiam
Wookasch